Ulalala, sorry, ale właścicielka ewidentnie się rzuca i oskarża wszystkich naokoło o oczernianie. Od tak zapalczywej i niemiłej osoby w życiu bym nie tylko konia, ale nic w ogóle nie kupiła, bo jakby jakiś problem wyskoczył, to byśmy się w życiu nie dogadali.
W końcu to jest forum, czyli jedni pytają, drudzy odpowiadają. Wiele razy podlinkowane konie dostawały tu masę negatywnych opinii i jakoś nie było rzucania się i złości. No z wyjątkiem jednej panienki... .
Ulalala, ale czy ktoś napisał, że koń jest kulawy, brak mu oka, właściciel lał go dzień i noc. W ciągu miesiąca konia wystawiły 2 osoby, ja też bym wysnuła taki wniosek, bo co innego sobie pomyśleć?
Ale MO "czepiła się" nie tego konia i nie tego wpisu! Atak nastąpił na wpis pt. "ten koń był w naszej stajni przez miesiąc w treningu, widziałam jedną jazdę". Jeśli to jest oczernianie 🙇
Najlepiej napisać stał u nas miesiąc, i znów na sprzedaż ..... a dlaczego stał ktoś zapytał? i czy stał i był wciąż jednego właściciela... nie znoszę gadania bez sensu.... dorabiania historii może słowo oczerniać zbyt wielkie ale chodzi mi o tworzenie sztucznych historii
Wystarczyło napisać: Konia w dalszym ciągu sprzedawany przez jedną osobę, stajnia się zmieniła, koń był w treningu u innego jeźdźca. Koń fajny - zapraszam do obejrzenia i na jazdę próbną. 3 zdania - jako nabywca zadzwoniłabym, a po takich naszpikowanych znakami interpunkcyjnymi wypowiedziach ochota przechodzi.
Wrzucając ogólnodostępne informacje i zdjęcia do sieci, trzeba się liczyć z tym że będą sprawdzane i na ich podstawi będzie wystawiana opinia. Jak szukałam koni do stajni, znajdowałam ogłoszenia które mi się podobały a potem szukałam info w sieci. Nie zliczę ile koni skreśliłam, bo na fb czy photoblogach znalazłam zdjęcia z naskakiwaniem 3-latków powyżej metra czy koni regularnie "zaokrąglanych" na czarnej.
Że koń był sprzedany w maju, a teraz znowu jest sprzedawany - czy to jest prawda? nie. A komentarz że to daje dużo do myślenia = coś jest nie tak z tym koniem . <- a czy to jest prawda? nie.
Ciekawe czemu ty z kolei oskarżasz mnie o kłamstwa 😲 Barwa do maja była własnością zupełnie kogo innego niż obecna właścicielka. Stała w tej samej stajni co ja.
[quote author=Ulalala link=topic=1647.msg2149231#msg2149231 date=1406630196] Że koń był sprzedany w maju, a teraz znowu jest sprzedawany - czy to jest prawda? nie. A komentarz że to daje dużo do myślenia = coś jest nie tak z tym koniem . <- a czy to jest prawda? nie.
Ciekawe czemu ty z kolei oskarżasz mnie o kłamstwa 😲 Barwa do maja była własnością zupełnie kogo innego niż obecna właścicielka. Stała w tej samej stajni co ja. [/quote]
Bo z tego co zrozumiałam, koń stał w innych stajniach, ale miał jednego właściela, z tym że był oddany m.in w trening.
Widzę, że nie warto w ogóle się odzywać, bo człowiek za napisanie neutralnego posta zostaje zmieszany z błotem. 🤔 Ja tylko udzieliłam informacji, że koń był przez chwilę u nas w treningu (bo może pomogłaby ona potencjalnej kupującej "zasięgnąć języka" na temat klaczy). Mój post nie miał zamiaru oczerniać ani zwierzęcia, ani właścicieli.
Ja nie rozumiem, dlaczego dziewczyna w ogóle wyskoczyła, jak Filip z konopii, od razu zakładając, że ktoś mówi źle o koniu. Pewnie ma coś na sumieniu, stąd całe to ciśnienie.
Ja również znam Barwę, dość dobrze, jeszcze z czasów poprzedniej właścicielki. Zachowanie poniżej pasa - nic nie jest tajemnicą, ale też nikt o nic na forum nie pyta - gdzie problem? Jak ktoś zainteresowany - napisze PW, dowie się i tak wszystkiego prędzej albo później...
widzę, że pochłonęła Was debata o historii tego konia. Nie dziwię się i to rozumiem. Ale przepraszam że przeszkadzam w takim razie, może ktoś da się z niej wyrwać i w jakiś sposób odpowiedzieć na moje pytanie( zadane na poprzedniej stronie) lub odeśle mnie na inne forum- może i być negatyw 😎
ładna ta klaczka i bardzo sympatycznie wygląda. Zadbana aż za bardzo 😉 tzn troszkę przygruba. Warta obejrzenia. I należy pamiętać że na wsiach koń w wieku 2 lat to koń którego zaczynało się oprzęgać i wcale to nie znaczy że konie te były jakoś zniszczone.
ElaPe: ja uważam, że 2,5 letni koń powinien biegać po łące ze stadem. Jeżeli teraz już chodzi w bryczce po ulicy to pewnie zaczęli pracę jak miała 2 lata - to stanowczo za wcześnie.
Galopada: co masz na myśli? Możesz sprecyzować?
[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Post pod postem
Dobrze się rusza. Będzie fajnie skakał, jak pójdzie w robotę. Ale to nie jest wybitny ruch ani kapitalna technika skoku. To jest po prostu koń z potencjałem.
Konik ładny, łapie za oko na zdjęciach. Niestety na filmiku nie wygląda to dobrze. Sztywny, mało pracujący grzbietem. Słabo związany. Skoki przeciętne.