Forum konie »

jakiego kiełzna używacie/ WĘDZIDŁA - rodzaje, zastosowania, spostrzeżenia

Też w dobrej wierze kupiłam takie a nie inne wędzidło i może być pies pogrzebany,że się w paszczy nie mieści.  💡
mam pytanie odnośnie wędzideł typu Kimblewick z tego co widzę np Metalab  ma takie w swojej ofercie, mieliście do czynienia z takim wędzidłem i możecie mi porównać jego działanie do pelhamu, czy jest mocniejsze, delikatniejsze czy też różnica jest niewielka?


[img]http://skleptinker.home.pl/image_func.php?img=gfx/95e0037ff815f6a4812dbdf4bd7247e9.jpg&maxwidth=356[/img]

bo do tej pory na zawodach kros i skoki jeździłam właśnie na pelhamie, ale i tak będę chciała na sezon kupić nowy bo stary już dogorywa i zastanawiam się czy warto zainteresować sie czymś takim jak powyżej z racji tego, że i tak teraz pracujemy na zwykłym wędzidle i może wystarczyloby nam coś delikatniejszego niż obecny pelham.
Magdzior Koń na którym jeździłam na pelhamie, chodził podobnie na takim wędzidle(zapietym na tą niższą dziurke).
Moim zdaniem jest lżejsze, ale minimalnie.
zdecydowanie sie rozni IMHO. zreszta akurat dla mnie wszystkie wedzidla jakos sie roznia i jakosc w pysku moze sie diametralnie zmieniac. no i pytanie do jakiego pelhamu porownujemu 😉 ja na takim jezdzw majac konia mocna idacego do przodu.

dla mnie dziala fajnie, bardzo przyjemne na robotanie po plaski przy zalozeniu jakiejs pracy na drazkach. na skoki na zawodach bym sie nie porwala, bo narazie swoles trafiony wybitnie.

jak dla mnie powinnas jednak pozyczyc i sprawdzic. jest dosc cienkie i konie je bardzo przyjemnie akceptuja. czuc roznice w szybkosci reakcji na reke.
no własnie bo tak się zastanawiam z jednej strony teraz w domu cały czas pracujemy nad przepuszczalnością i jezdnością na zwykłym wędzidle, skaczemy również na zwykłym i już jest spora poprawa w prowadzeniu sie konia, wiadomo zawody to zawody czasem trzeba mocniej przytrzymać, koń się bardziej nakręca, ale ciekawa jestem jakby na takim chodzia, dźwignia na pewno jest mniejsza niż w pelhamie, mamy taki ze średniej długości czankami stosowany z łącznikiem i jedną parą wodzy.

Ps. a przy tym wędzidle też tak jak w pelhamie jeździ się z dwoma parami wodzy bądź z łącznikiem czy też można zapiąć tylko jedną parę wodzy do niższej dziurki?
mozna jezdziec na dwie wodze, albo na jedna. jak przy pelhamie jestem za dwoma wodzami tak przy tym raczej za jedna. lacznik przy tak niewielkiej odleglosc miedzy oczkami jest absolutnie bez sensu a i zawsze zeby zlagodzic mozna zalozyc pasek zamiast lancuszka co daje calkiem delikatny efekt.

ja jestem zdania, ze trzeba sprobowac i pozyczac bo wedzidlo to najciezsza sprawa w doborze konskiego sprzetu. zreszta jaki ten pelham? z czego, jaki lacznik etc. bo np na gumowym raz lamanym na krotkiej czance bylam wozona, ale juz na takim rolkowym bardzo, ale to bardzo przyzwoicie.
Gdzie znajdę [sklep int] największy wybór Metalabów? 🙂
Właśnie miałam napisać to samo co christine i całkowicie się zgadzam z nią co do sposobu zapinania wodzy 😉
Bay , duży wybór jest na animali  😉
czy ktos mial takie wedzidlo:
http://shop.bober.com.pl/product_info.php?cPath=1124_1136&products_id=6843

bardzo prosze o opinie
dzięki za odpowiedzi, a jeszcz mam pytanie odnośnie takiego wedzidła określanego nazwą Liverpool:


to wydaje mi się już zupełnie działaniem podobne do pelhamu, czy są jakies róznice o których nie wiem?

a co do nas to jeśli pelham to obecnie mamy zwykły coś w tym stylu (może nieco grubszy)
generalnie przeznaczenie Liverpoolu jest zaprzegowe, ale widzialam ostatnio na konkursie skokow. obstawiam ze jedyna roznica jest to ze mozna "zmieniac dlugosc czanki" ale nie bede sie madrzyc bo takie mi przez rece jeszcze nie przeszlo 😉

nie masz okazji popozyczac wedzidel od znajomych zeby potestowac troche?
no właśnie z tym pożyczaniem ciężko bo jakoś mało różnorodnie pod względem wedzideł u nas w stajni wszyscy oliwki, zwykłe, ewentualnie jakiś wielokrążek się znajdzie, ja może niepotrzebnie kombinuję bo ona na tym pelhamie chodzi zupełnie dobrze, więc może po prostu jak będe kupowac to kupie co podobnego i tyle,ale to dopiero na wiosnę.
A ja musze polecić wędzidła od p. Marka Gajewskiego...mam dwa i gruby naprawdę super na nie zareagował....ślini się że aż miło. W czasie jazdy słyszę tylko jak w pysku się nimi bawi! Rewelka! Dla porównania Sprenger KK Ultra z auriganu nie wywołał u nas sensacji...Nie wiem..róznica w smaku?
asds, wedzidla mg sa z bardziej utleniajacego sie metalu a najczesciej jeszcze SM czyli stal-mosiadz, wiec jest jakby "dwu smakowe".
asds, wedzidla mg sa z bardziej utleniajacego sie metalu a najczesciej jeszcze SM czyli stal-mosiadz, wiec jest jakby "dwu smakowe".


No własnie takie mam 2 SM podójnie łamane i super leżą grubemu
asds, gdzie można dostać te wędzidła?
A ja mam pytanie Mój koń dopiero na Pelhamie pojedyńczołamanym na łączniku zaczął pracować i się intensywnie jak na niego ślinić czy to oznacza ze inne jak np 2łamane było za słabe? 😉
A ja mam pytanie Mój koń dopiero na Pelhamie pojedyńczołamanym na łączniku zaczął pracować i się intensywnie jak na niego ślinić czy to oznacza ze inne jak np 2łamane było za słabe? 😉



To, że koń się ślini nie zawsze oznacza, że się rozluźnił i żuje wędzidło... A tym bardziej nie wpływa na to jak napisałaś siła oddziaływania kiełzna ("za słabe wędzidło"😉  🤔 bo siła wędzidła nie ma nic do tego czy koń się ślini czy nie... Mój np ślini się jak się wkurzy i jak zaczyna wisieć na wędzidle... 😉 Musisz czuć, że koń jest rozluźniony, nie napiera na wędzidło, jest leciutki w pysku i dopiero po tym stwierdzić czy to ślinienie jest następstwem przepuszczalności...
sakura, Nie. To zazwyczaj oznacza, że ktoś wcześniej swoją ręką coś spiętrolił. 😎
sakura, Nie. To zazwyczaj oznacza, że ktoś wcześniej swoją ręką coś spiętrolił. 😎



brawo, święte słowa 🙇  👍



sorry 🚫
Miał ktoś może do czynienia z tym stubbenem ? Wygląda zachęcająco
[[a]]http://www.equiversum.pl/st%C3%BCbben-st%C3%BCbben-steeltec-wedzidlo-podwojnie-lamane-golden-wings-p-2915.html[[a]]
ale zastanawia mnie czy te "golden wings" nie będę się wbijać w pysk ?
Zalety wędzideł GOLDEN WINGS :

    * absolutna gwarancja bezpieczeństwa pyska konia
    * 100% ochrona przed "szczypaniem" pyska konia
    * brak efektu "dziadka do orzechów"
    * skrzydełka zapewniają bezpieczne działanie szczególnie na kąciki pyska konia.
    * kombinacja zalet ruchomych kółek, subtelności i bezpośredniego miękkiego działania.


zaufałabym doświadczeniu stubbena i ich zapewnienią, bo nigdy nie zawiodłam się na tej firmie...
xequus mówisz, że warto zaryzykować ? W sumie nie jest drogie 🙂
szczerze? 😉 nie lubię wszelkiego rodzaju kombinowania z kiełznami... Chyba, że koń faktycznie ma duuże problemy z przyjęciem kiełzna, ale jeśli takowych wskazań nie ma to wybieram podwójnie łamaną oliwkę. Jeśli Twój nie ma problemów to nie widzę sensu kupować takiego wędzidła, bo to niejako próba pójścia na łatwiznę 😉
Moim zdaniem "zachęcający" wygląd czy też opis producenta nie koniecznie gwarantuje jak to nagle koń będzie super żuł i akceptował kiełzno, oni muszą na czymś zarobić 😉 zmiana kiełzna może być pomocna, ale w skrajnych wypadkach, a nie po prostu kupuję, bo zdarzy się cud i koń zacznie nagle się zbierać 🙂 ale to oczywiście moje osobiste zdanie jeśli miałabym problemy z koniem i gdyby to wędzidło było dla niego odpowiednie nie zawahałabym się przed kupnem produktu marki Stubben 😉
equi.dream, taka oliwka nie oliwka. Nie wiesz czego potrzebujesz? Oliwki czy ruchomości? 🙂
xequus koń ma właśnie z tym problem 🙂 I widać ogromną różnicę w pracy przy zmianie nawet w podstawowych wędzidłach. Jak w końcu przestał się wsciekać na proste gumowe, takie bardzo giętkie to szczypie sobie kąciki, z kolei w podwójnie łamanym sprengerze  też było nie źle.
Burza potrzebuje ruchomej oliwki 🙂 Generalnie konisko ma problem z kiełznem od zawsze, pierwsze kilka miesięcy w ogóle nie było mowy o niczym w pysku, potem zastosowałam stary patent polecony przez Panią Kostrzewską, czyli wędzidło z węża ogrodowego okręcone bandażem 🙂 To zaakceptował, później stopniowe przejście do czegoś normalniejszego, natomiast żeby na prawdę przyjął wędzidło, średnio, trener powiedział, że trzeba po prostu próbować bo złotej rady i jednego modelu na to nie ma, jednak zalecił, żeby jednak coś zmienić 🙂 Koń do tego mocno idący do przodu
equi.dream, spróbuj popożyczać najpierw różne cudaki w takim razie- szybciej się zorientujesz i kasy nie utopisz 🙂
właśnie nie za bardzo mam skąd, ale próbować będę 🙂 Stajenkę mam rekreacyjną, także jedyne co mi się udało pożyczyć to rolki, na których chodził fatalnie, zmieniłam po 10 minutach 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się