Droga jaką przeszedł mój koń podczas treningu w kolejnych procesach uczenia się
po tym jak całkowicie nieodwołalnie przeszliśmy na West 🏇
wszystko oczywiście było robione pod nadzorem i konsultacjach z trenerami.
pierwsze to saffle bit proste z tuleją

jest jeszcze bardziej tradycyjna wersja łamana ale koniecznie profilowana proste się nie sprawdzają

jak konik się już uspokoił i było ok czas przyszedł na ustępowanie od wędzidła i gimnastykę
tu pojawił się twister

ja używam tego grubszego, przy czym uprzedzam komentarze że jest to bardzo ostre wędzidło i mogę zrobić krzywdę konikowi, wiem ale umiejętne praca takim wędzidłem daje bardzo dobre efekty, jest jeszcze jedna rzecz a mianowicie u nas koń ma ustępować od delikatnego nacisku wędzidła więc nie ma mowy o piłowaniu.
kolejnym etapem w naszym przypadku okazał się correction bit
z krótkimi czankami i z 4 punktami ruchomości

koń jest już sterowny i mogliśmy przejść na jazdę na jedną rękę. Przy czym rozprężenie przed ćwiczeniami zawsze odbywa się na 2 ręce gdzie sprawdzam czy koń jest sterowny od zewnętrznej wodzu czy ustępuje od wędzidła / czanki/ , czy ustępuje od łydki i czy utrzymuje rytm.
jeśli to wszystko już działa wtedy jeżdżę dopiero na 1 rękę i wykonuję resztę ćwiczeń.
koń chodzi na luźnej wodzy kontakt z pyskiem występuje tylko w przypadku korekcji i nie jest to szarpanie ale płynne nabranie i przytrzymanie jeśli koń odpuszcza momentalnie oddaje mu znowu długa luźna wodzę.
Jest jeszcze kilka innych wędzideł które wypróbowaliśmy ale nie pasowały rudemu
czanka snaffle

to jest najczęstsze przejście na czankę po snafflu niestety w naszym przypadku się nie sprawdziło
oraz czanka z prostym łącznikiem z tuleją ta też sie nie sprawdziła za długie ma czanki jeszcze dla nas

taka była droga mojego konia i moja w zdobywaniu kolejnych poziomów.
w tej chwili konik chodzi na razie ciągle w domu jeszcze traila, pleasure (dla zrównoważenia i utrzymania rytmu) i bawimy się elementami reiningu 😅
pozdrawiam wszystkich