Zawsze mi sie wydawało ze nawet konie rekreacyjne zasługują na to zeby mieć czysto w boksie i zdjęty na noc kantar i nie stać w zaklejkach. Ale co za różnica, w domu w stajni pewne tez syf wszędzie, to i tutaj na torwarze wszystkim zwisa (a pomagierow jak widac nie brakowalo, tylko przyjmowali sie bardzo waznymi rzeczami - koreczkami, a nie innymi bzdurami, ktorymi sie sportowe konie lansowaly - typu czyste trociny). Po co sie przyjmować? 😵 Najważniejsze to napisać na forum ze ogolone konie to lans i ze biedny konik rekreacyjny sie zdenerwował, dla tego trzy dni stal w zaklejkach 😵
tak to prawda biedny, tym bardziej, że był tam ostatniego dnia... I Ci przeklęci luzacy nie pościelili mu czystych trocin, nie trzymali w przyczepie i przyprowadzili do brudnego boksu. Okropnie ludzie. Robili bzdurne koreczki. Koszmar i okrucieństwo. Absolutnie się zgadzam.
Niektóre pokazy były dla mnie hmmmmmm żenująco niedopracowane. A po tylu latach torwarowych zawodów spodziewać się należy, że będzie kolorowo, z jajem i profesjonalnie.
Zacznę od tego że brak wśród spikerów gawędziarzy, którzy opowiedzą ze swadą i znajomością rzeczy o dyscyplinach które się prezentuje. Jest w zamian nudzenie, ciekawe dla ciekawych ale już dla kogoś kto o koniach ma niewielkie pojęcie - zwyczajnie nudne.
Zacznę od tego co mi sie podobało - grubasy w sulkach, pokazy west - dynamiczne, z jajem i krótkie. Cieszyły oko westowe pokazy bez ogłowia. Podobała mi sie prezentacja ogierów polskich ras - zabrakło jednak spikera który by porwał publikę. Podobało się agility ale nie podobało się, że odbyło się na koncu kiedy większość ludzi poszła. A szkoda bo agility jest bardzo widowiskowe i zabawa jest znakomita. Zaprzęgi jak zwykle widowiskowe - pod warunkiem że się dotrwało do nocy. Kasia Cygler ok choć program znam z ub roku więc nie zachwycił. Pokazy arabów pod siodłem - sympatycznie choć znam z ub roku więc zaskoczenia nie było. Woltyżerka ok - najbardziej podobała się najmniejsza pannica. Roześmiana od ucha do ucha. Totalny luzik . Dzieciaki na dużych koniach - super. Cieszą oko. Dzieciaki na kucach - mam mieszane uczucia. Żal było patrzeć ja w sobotę nie kończyły przejazdów. Dla tych maluchów to ogromny stres zjechać z parkuru bo koń za boga nie chciał skakać. Myślę, że występująca grupa dzieci nie była w większości przygotowana jeszcze do takich zawodów.
Kompletnie nie podobał się przejazd na Dżahilu. Koń znakomity ale to co się działo na górze - hmmm. Nie podobało mi się, że pokaz Teresy Tomaszewskiej odbył się późną nocą przy prawie pustej widowni. Kompletna porażka to panie w damskich siodłach. Za nudne, za długie, zbyt mało profesjonalne. I ten Pan ? Nie wiem po co był z dziewczynami. Tylko wydłużył coś co i tak było nudne do cna. Skoki w damskich siodłach - czekałam na to z ogromną ciekawością. Myślę, że za rok czy dwa jak dziewczyny nabiorą doświaidczenia i umiejętności będzie się je oglądało znakomicie. Porażka to artyści - nie wytrzymałam i wyszłam. Wiem - ONI są potrzebni dla reklamy jeździectwa ale ja na to nudziarstwo patrzeć nie mogłam. Swoją drogą na tym wyjściu nie skorzystałam wiele bo spożywana w tym czasie karkówka smakowała jak podeszwa. Stoiska mnie mało interesowały więc się nie wypowiadam co do zaopatrzenia i cen. Na pierwszy rzut oka - sporo ich było i solidnie zaopatrzone. Proszę mnie nie bić, nie wściekać się i nie napadać w ciemnej bramie - to moja prywatna opinia.
Chyba spodziewałam się, że będzie lepiej niż rok temu. Pod wieloma względami było lepiej - krótsze przerwy, nowość - west. Pod jednym względem było gorzej - czasem zwyczajnie się nudziłam.
Nie chciałam nic pisać, bo wiem że zaraz posypia się złosliwości, ale skoro ktoś zaczął to ja też powiem....
Strasznie czekałam na pokaz amazonek w pozytywnym słowa tego znaczeniu, a jak juz się doczekałam i zobaczyłam że ten koń, który potem robił elementy uj. obok konia na grzbiecie z panem (ten koń, którego amazonkę wybrał pan), był kulawy na prawy przód aż rzucał głową co jakis czas, no i sorry chyba ślepy by widział, że koń kuleje to zrobiło mi sie TYLKO przykro.
Jakie piekne bajki 🤣 Byłam piatek, sobota, niedziela i częśc czwartku tez, i jestem pewna na 100 % ze kilka razy nie w jeden dzień do tego konia zaglądałam, bo myślałam ze może ktoś przyjdzie jednak mu wybrać chociaż trochę i zasypać beton. Stal w stajni najbliżej rosprezalni, byl gniady i mial ten kantar jak na zdjęciu Frodoslaw, byl gruby i widzialam ze szedl pokaz w damskim siodle.
majeczka ciesze sie, ale na torwarze byl syf i nie jeden dzień. nie tylko ja na to zwróciłam uwagę.
Masz absolutną rację. Mieliśmy całe 3 tygodnie, brak hali, konie nie przyzwyczajone do najeżdżających bryczek, kryjących ogierów, tirów telewizyjnych, leżacych gwiazd pod przeszkodami. Do tego ten styl jazdy. Niezwyle trudny (polecam spróbować). W sobotę mój osobisty koń bardzo zdenerwowany (miałam do wyboru machanie głową lub brutalne dociśnięcie - wybrałam to pierwsze). Jechałam na koniu niezwykle precyzyjnym w normalnym siodle. Podczas pokazu jakieś dziecko wypadło z bandą ogrodzeniową prosto na ujeżdżalnię. Wcale nie jestem zadowolona. Wręcz przeciwnie...
Jednakże jako jedyni mieliśmy jakąś fabułę. Dałam "Gwiazdom" konie, które ich nie pozabijały. I uroczyście oświadczam, iż nie będę golić koni, jeśli nie ma takiej potrzeby. Nie mam hali, konie całą zimę biegają po padokach. I nie porównuję się z Krzysiem Ludwiczakiem czy Łuszem Jończykiem (których zresztą prywatnie bardzo lubię). Nie miałam tam pokać programu Grand prix. Pokazałam inny styl jazdy. Absolutnie trudniejszy. Była jakaś fabuła. Nie jestem dumna, ale zadowolona. Włożyłam dużo pracy. I osobiście uważam że było warto. Propaguje styl jazdy w damskim siodle. I poszłam o krok dalej. Dowiedzieliście się o tym stylu.
Uważam, że w tym roku PZJ miał wyjątkowo trudną sytuację. Brak czasu, brak funduszy, a jednak udało się. Torwar się odbył i hołd dla Marcina Szczypiorskiego i jego ekipy. Ja miałam przyjemność pracować z super zespołem.
był kulawy, a amazonki skutecznie udowadniały nieumiejętność wykonania elementów ujeżdżeniowych. Jesli czegoś się nie umie to po tym "szpanować" ? Tak samo nie rozumiem czemu Dżahilowi zapakowano munsztuk, a amazonka po poł roku treningu koniecznie chciała prezentować "pasaż" 🤔wirek:
Z elementów dodatkowych nie zawiedli zaprzęgowcy 😜 Oni zresztą zawsze dają z siebie 100%, a to cieszy.
szemrana Z tego co wiem niektóre dzieci występujące na kucach jeżdżą b. krótko, a decyzja o ich występie miała mało wspólnego z logiką, a wiecej z chęcią "pokazania się". Co zresztą pięknie się na tych decydentach zemściło
Kseniu macie ogromną szansę, że na następne pokazy będziecie dobrze przygotowani. Te uwagi powinny Wam pomóc a nie zaszkodzić. Piszę to wszystko z ogromną dla Was życzliwością. Po prostu trzeba wyciągac wnioski i robić swoja robotę dalej. Jeśli macie na takich pokazach wystepować to wręcz MUSICIE "otrzaskać" konie z tłumem, hałasem i światłami. Bardzo chciałabym Was zobaczyc za rok. Zobaczyć jakie poczyniliście postępy, jaki program ułożycie żeby było ciekawie. Życzę sukcesów, bo to co robicie jest trudne i ja o tym wiem. Alleluja i do przodu.
Armara - na ludzkie (rodzicielskie) ambicje nie ma rady. A własciwie to jest - mądry trener.
szemrana Oby takich było coraz więcej 😉 Chć przyznam szczerze, że na konkursie dzieci byłam autentycznie przerażona i uważam, że dla tej kategorii powinny być rozgrywane konkursy wyłącznie, albo w większości konkursy na styl.
Ksenia S. 😵 😵 😵 gdzie ja napisałam ze trzeba bylo konia ogolić i zaderkowac przed przyjazdem na torwar? 🤣
Pokazów nie widziałam, bo nie miałam czasu oglądać. W które dni były te pokazy w damskim siodle?
Arimona nigdzie tak nie napisałaś. One nie noszą derek bo mają włosy jak hucuły. Kiedyś próbowałam im ambitnie zakładać derki. Były spocone jak koty i w sumie bałam się, że się przeziębią. Baltazar trafił do używanego boksu (lepsze to niż przyczepa). Brakowało nam tylko miotły w tylnej części ciała. W sobotę miałam w sume 3 pokazy. Robiłam to charytatywnie, chcąc promować damskie sioło. PZJ płaci tylko za transport koni dla artystów.
W sumie miałam tam 8 koni. Wadis nie kulał tylko wkur... na inne atrakcje zareagował rzucaniem głowy i przytrzymywał prawym kącikiem ust wędzidło. Przestałam używać munsztuka. Może ktoś inny zareagowałby przeciągnięciem konia. w damskim mam tylko jedną łydkę i nie chcę reagować brutalnie, nawet jeśli ludzie to źle ocenią. Nie robiłam elementów tak jakbym chciała (bardzo na tym ubolewam). Super, że to widzieliście (to świadczy o Waszej wiedzy). Starałam się, aby to wyglądało jak najlepiej. Jestem otwarta na uwagi i podpowiedzi. Wierzcie mi to było naprawdę trudne. Jeśli chcecie przyjedźcie i sprawdźcie. Czułam się jakbym jeździła po lodzie. Nawet nasze forumowe merytoryczne "guru Lostak" potwierdzi tę trudność. Obiecuję będę pracować!
Gdy dalej twierdzisz ze koń byl na torwarze tylko na jeden dzień i mial brudno,tylko dla tego bo trafil do używanego boksu (kim używanego? 😵 🤔wirek🙂 to w dalszej dyskusji nie widze sensu.
Był to mój pierwszy Torwar. Przyjechałam nastawiona na widowisko przez wielkie W. Konkursy oglądałam z zapartym tchem (w końcu Eurosport na żywo🙂 zawiodła mnie straszliwie część artystyczna. Mnie jako widza nie interesuje brak sponsorów, zbyt mało czasu na przygotowanie itp. Czuję niesmak po widoku obitych pleców "damskich" rumaków, kulawych koni, występów aktorskich, konkursie przebierańców (z resztą długo by wymieniać) i mam wielką nadzieję, że nie pokażą tego w żadnej zagranicznej telewizji. Ujęły mnie wszystkie prezentacje "w ręku", powożenie, nawet szaleńcy na hucułach dali radę 🙂 Jednak może zamiast płacić Czesi z Klanu czy panu biegającemu po ujeżdżalni i śpiewającemu (z playbacku?) dałoby się przygotować coś na miarę Torwaru o którym tyle mi opowiadano?
Tegoroczny Torwar na pewno nie był szczytem możliwości organizatorskich. Ale jeśli weźmie sie pod uwagę uwarunkowania finansowe, sytuacyjne, itd. Dobrze, że się odbył. Program im się posypał, pokazy mogły być lepsze, ale i tak jestem zadowolona, że byłam. Sobotnie dzieci na kucach jak zawsze mnie zdegustowały. Do tego spiker tworzący w tym momencie swoimi komentarzami atmosferę infantylizmu i klauniady. Dobrze, że w niedzielę zaprezentowały się już dzieci rzeczywiście jeżdżące, znane z parkurów ogólnopolskich konkursów kucowych. Może w końcu PZJ dojrzeje do tego by propagować jeździectwo dzieci na kucach na profesjonalnym poziomie. Bardzo żałuję, że nie miałam mozliwości obejrzenia konkursu powożenia, ale pora o której się rozpoczął była koszmarna.
Dziękuję bardzo smerfi za wspólnie spędzoną podróż (że mnie z auta nie wyrzuciła za gadanie 😉 ), abre za miłe towarzystwo i porady foto, Lostak za nocleg, Edytce za wspólne oglądanie, Caroline za uśmiech i porady jedzonkowe. I innym forumowiczom, których spotkanie było bardzo pozytywnym akcentem.
Torwar bardzo miło spędzony 🙂 Z Re-voltowiczów poznałam Ewuś, Ponię, widziałam Edytkę, Karla🙂 i Lostak mignęły mi w biegu gdzieś na korytarzu. Nie jestem pewna czy w H przypadkiem Abre widziałam (dziewczyna z długim warkoczem?), a z Bischą siedziałam cały czas 😉
A swoimi zdjęciami się chwalić nie będę, bo gnioty x/
"A ja jestem dzisiejszym dniem trochę rozczarowana, w porównaniu z tym co pamiętam z zeszłych Torwarów. Stoisk multum, to super. Ale na trybunach pusto, znajomych jakoś mało, voltowiczów mało, program... dziwnie ułożony, z kucami i Agility po GP kiedy wszyscy pojechali do domu..."
Dokładnie. Miałam takie same odczucia. Dzieci troche rozczarowane. Nic nie kupiłam.. 🙁
obsuwy były najgorsze.. nie mogłam czekać z dziećmi do 23 na powożenie, a w sumie głównie po to przyszłam 👿
pokazy pt. "polskie najlepsze" były fajnym pomysłem ale......jest kilka ale. spikerka przy ogierach ze stad fatalna. pokaz sportowy pt. po co hoduje się konie bardzo nędzny: koń skokowy nie skoczył (skoki już państwo widzieli, więc nie będziemy się powtarzać), kon ujeżdżeniowy prawie kulawił tak był sztywny dzięki swej amazonce, jedynie koń zaprzęgowy prezentował się świetnie: był naprawdę luźny i kontaktowy. brawo! chociaz na takim tle nietrudno się wyróżnić 🙄
co do damskich siodeł: porywanie się na to aby zająć całą płytę trzema czy czterema końmi w pełnym oświetleniu to zły pomysł. miało by szansę powodzenia przy wygaszeniu świateł i prowadzeniu akcji lampami-spotami. + za długi, zbyt skomplikowany i nieczytelny scenariusz.. skoków w damskim nie widziałam ,szkoda.
ale, ale - z moich skromnych damsko-siodłowych doświadczeń wynikało że upadek jest wręcz niemożliwy. jest się tak zakleszczonym w kulach siodła przecież. zawsze w damskim bałam się upadku z koniem i połamania, a tu widzę że da się spaść i przeżyć! w sumie pocieszające 😉
to co mnie zniesmaczyło najbardziej: konkurs wzajemnych eliminacji, czyli parkur równoczesny na czas.. rzeźnia. i tyle. może publiczności się podobało, było cholernie dynamicznie i adrenalina też była. ale tych koni mi bardzo żal...
co do ogólnego odbioru imprezy: wiadomo było że tak będzie w tym roku przecież. ja obawiałam się wręcz czegoś dużo nędzniejszego.
Jej, ludzie, czemu tak naskoczyliście na syf u Baltazara i innych? Jak u niego byłam było czyściutko, co prawda sam był po czyszczeniu, ale jakiegoś syfu nie było, a jeżeli tak uważacie- to syfu nie widzieliście. Pani Kseniu, ja to się tylko zastanawiam czemu poprosiła Pani Publiczność o wsparcie(klaskanie, gwizdanie) jak konie i tak się bały (szczególnie Baltazar). Bardzo nie przyjemnie było na to patrzeć(aż przestałam robić zdjęcia) Wydaję mi się, ze gdyby muzyka była ciszej, a publiczność klaskała po przejeździe było by łatwiej...
ja się cieszę, że Torwar się odbył. I cieszę się, że spędziłam fajne trzy dni na luzie. Zresztą zawody dają mi możliwość kompletnego oderwania się od spraw codzienno-upierdliwych. Zwyczajnie - lubię bywać na zawodach a dodatkowo od strony fotograficznej to spore wyzwanie więc ....w sumie jestem zadowolona. Lubię być na Torwarze a że z natury jestem człek mało wymagający i narzekający - to w mojej ocenie daję tróję organizatorom
"obsuwy były najgorsze.. nie mogłam czekać z dziećmi do 23 na powożenie, a w sumie głównie po to przyszłam."
Ja też nie doczekałam się.
"to co mnie zniesmaczyło najbardziej: konkurs wzajemnych eliminacji, czyli parkur równoczesny na czas.. rzeźnia. i tyle. może publiczności się podobało, było cholernie dynamicznie i adrenalina też była. ale tych koni mi bardzo żal "
Bez przesady 🙄 To tak jak rozgrywka lub konkurs szybkości..