Forum konie »

Codzienna pielęgnacja kopyt

ash- to normalne, ze sucha sciolka osusza rog kytowy.  Sucha sloma dziala identyczniep. Roznica moim zdaniem polega na tym, ze trociny sprzata sie czesto, a ze sloma roznie bywa no i chlonnosc tych sciolek jest rozna. jesli zalezy Ci na zabezpieczenibkopyt przed utrata wody mozesz ich nie czyscic po jezdzie z blota. Trzymam konie na trocinach d 4 lati nie widze negatywnegowplywu na kopyta


tylko, że ja po błocie nie jeżdżę! Mamy kwarc, który dodatkowo wysusza kopyta.
Po każdej jeździe myje je dokładnie i nawilżam smarem do kopyt. Zobaczymy co powie kowal!
ash- to zostaw błoto padokowe 😉 Kopyta są moim zdaniem wystarczająco nawilżane przez rosnę, błoto, śnieg i inne dobra natury dostępne podczas padokowania czy jazdy. Nie stosuję żadnych smarów do kopyt (stosowałam jak kopytami zajmował się kowal) i nic się nie dzieje. Przed utratą wilgoci kopyta chronione są przez glazurę, którą często bardzo wysoko tarnikują kowale 😤 Zdarza się też, że ta skórka, która widoczna jest przy koronce schodzi niżej i kopyta nieładnie wyglądają- ona także pełni rolę ochronną przed utratą wilgoci i warto ją zostawić zamiast szorować szczotką  😉 (nie twierdzę, że tak robisz, ale spotkałam się z tym, że właściciele koni tak robią)
Mieliśmy konie w stajni, które stały na trocinach, jeździły tylko po hali z kwarcem i prawie nie wychodziły na padok.( lub bardzo mało)
Kopyta owszem, były suche, twarde jak kamienie.
Ale były prawidłowo werkowane i ta ich suchość nie skutkowała niczym negatywnym. ( nic się nie obłupywało, bo były prawidłowo strugane) Jedyny minus to taki, że ktoś kto piłował i ciął te kopyta klął jak szewc, bo się musiał namęczyć przy pracy  😉
kasik, tunrida,  dzięki. Mój spędza pół dnia na padoku, więc kopyta wilgoć łapią.
Skórka też się pojawia raz na jakiś czas i nic z nią nie robię.
U nas też się nic nie obłamuje, ale kowal mnie nastraszył że strzałka jest za twarda i to źle.

U nas też się nic nie obłamuje, ale kowal mnie nastraszył że strzałka jest za twarda i to źle.



A czy ta strzałka ma kontakt z podłożem? W sensie czy jak spojrzysz na kopyto stojące an ziemi od tyły to czy strzałka solidnie dotyka ziemi. Bo często strzałka się tak "zasusza" i twardnieje jak nie pracuje.
kotbury, wydaje mi się, że dotyka ziemi ale jeszcze sprawdze!!!!
Witam stosował ktoś może ten żel leovet: http://konik.com.pl/leovetwinteroelgel widać jakieś efekty?  :kwiatek:
Ja używałam dawno temu. Efektów nie zaobserwowałam. 😉
asthray dziękuję  :kwiatek:
Szukam maści do kopyt do pielęgnacji codziennej.
Polacie któryś z tych specyfików ? W początkowych tematach pojawialy się dość dobre opinie o tym preparacie :
http://animalia.pl/produkt,7298,540,absorbine-hooflex-natural-spray-148-ml.html
nadaje się do częstego smatrowania ?
zastanawiam się rownież nad tym http://animalia.pl/produkt,15297,540,effol-masc-do-kopyt-zielona-500ml.html

Do tej pory używałam ten http://www.sklep.swiatkonia.pl/preparaty-do-pielegnacji-kopyt-konia/817-balsam-hippika-odzywczy-do-kopyt-suchych.html rewelacji nie było ale kopytka całkiem ładne, nie pękały.
Jeśli ktoś z was je stosował proszę o opinię 😉
Używał ktoś preparatu Stassek Equidura?

http://www.mksklep.pl/stassek-equidura-2500-ml-p-10405.html

Potrzebuję czegoś podobnego do Cremolithu, w sensie wydajnego (Cremolith mi starczył dla 4 koni na 9 miesięcy smarowania codziennie) i takiego, co nie zamarznie w zimę (przy -20 Cremolith miał konsystencję balsamu). Warto w to zainwestować? Może coś innego polecicie?  :kwiatek:
Polecacie jakiś dobry smar, maść itd. do REGENERACJI KOPYT ?
Jakiś dobry i skuteczny 🙂
Do wcieranie za pomocą szczoteczki w koronkę
- keralit lorbeer salbe
- keratex hoof hardener
- cornucrescine

Ostrożnie używać przy bialych odmianach, żeby nie podrażnić wrażliwej tkanki. Poza tym jak najwięcej ruchu, czysta ściółka, odpowiednie werkowanie (krótki pazur, niska piętka) i dr. Czas.
[quote author=_Meegi_ link=topic=1539.msg1717216#msg1717216 date=1363453520]
Polecacie jakiś dobry smar, maść itd. do REGENERACJI KOPYT ?
Jakiś dobry i skuteczny 🙂
[/quote]

Przede wszystkim dopaszczowo: suplement z biotyną, cynkiem i miedzią. Siarka i krzem podobnoż też dobrze działają. No i na jakość połączenia listewkowego (czyli połączenia ściany puszki kopytowej z kością - ma być jak najmocniejsze) - magnez. Dobre struganie też jest istotne, i ruch.
Stosowałam, dobre.
Gdzie można kupić Cremolith w Polsce? u Bobera i w Arcusie nie mają 🙁
Hej 🙂 Szukam jakiejś maści/preparatu/oleju/czegokolwiek do wysuszonych,popękanych kopyt. Aktualnie wzbogacamy dietę w witaminy, zamówiłam również łuskę słonecznika. Jednak potrzebuję również czegoś do aplikacji z zewnątrz, z góry dziękuję
pauulina2, na nawilżenie najlepsza jest, zgadnij 🙂 woda. Np. rosa. Popękane wymagają częstszej korekty. Natłuszczenie (i to "bleleczem" - może być wazelina, olej , nawet... smalec, choć np. olej mineralny też) jest potrzebne po to, żeby dłużej utrzymać wodę przy kopytach. I tak jest to zabieg raczej na upały/suszę. W innej porze roku niczego z zewnątrz nie trzeba - tylko dobrego werkowania i ruchu.
Koleżanka w suchym okresie smaruje zwykłym olejem lnianym-bardzo fajnie natłuszcza i trochę łatwiej się je wtedy struga więc może faktycznie pomaga nawilżyć.Co do pęknięć to raczej nie powstają od suchych kopyt..Suche ale zdrowe są po prostu twarde i ciężko się je tarnikuje (oj tak! :zemdlal🙂 poza tym nie zaobserwowałam jakiś negatywnych skutków..
Najlepiej takie twarde kopyta robi się jak koń wychodzi od rana na pastwisko i moczy sobie stopy w rosie 😀
Anka, ok rozumiem smarowanie po jeździe ale dlaczego przed jazdą też ?
Akurat w twoim przypadku gdy np. jeździsz i jakiś kupiec ogląda no to powiedzmy że też ok, bo wiadomo że potrzebna jest dobra prezencja.

Ale jeżeli nie mówimy o koniach na sprzedaż tylko o normalnej jeździe...
Rozumiem że jak posmarujemy przed jazdą to nawet jak kopytka się ubrudzą to i tak pewną część smaru kopyto wchłonie.
Ale po jeździe znów je myjemy i znów smarujemy, więc te ten smar (przed jazdą), który został na kopytach zmywamy.
Czyli w sumie po co smarować przed jazdą ?


właśnie ja się tu zgadzam z koleżanką🙂 ale też dodam, że nie powinniśmy też tak często kopyt smarować, wystarczy raz na jakiś czas smarem, jeśli zauważymy, że kopyto jest przesuszone
Kilka dni temu na tylnym kopycie pojawiła się delikatna ryska, małe pęknięcie. Smarowanie olejem pomoże?
ahawa Nie pomoże. Obserwuj. Jeżeli będzie się powiększać to zgłoś to Twojemu kowalowi- on powinien wiedzieć co robić 🙂
W sumie nigdy wcześniej nie miałyśmy takiego problemu. Co może być przyczyną?
Osłabienie kopyta z powodu złej diety (w co raczej wątpię, jeżeli tylko jedno małe pęknięcie, ale czasem za dużo cukru lub niedobory witamin mogą osłabić puszkę kopytową) lub przerośnięte/ źle zrobione kopyto. W tym miejscu musiało znosić za duże obciążenia i pękło.
Kobyła w sumie cały czas ma dietę owies, siano, słoma, trawa + co drugi dzień jabłko, marchewka etc. Jakiś czas temu dostawała jeszcze paszę do owsa, ale to przez krótki czas, zimą mesz.
Jeżeli się nie poprawi to najlepiej zbadać krew?
W jakim miejscu to pęknięcie? Prawdopodobnie wystarczy odrobinę przytarnikować (od miejsca pękniecia zalezy, w jakim miejscu podpiłować - i NIE chodzi o zrobienie kreski nad pęknięciem, to działa z grubsza jak voodoo - chodzi o likwidację przeciążenia) i trzymać kopto "w formie" aż całkiem zrośnie.

Jak będzie to wracać, w tym jednym miejscu i jednym kopycie, to jest to sygnał od konia, że nierówno obciąża to kopyto i trzeba się tym zająć, zanim poleci coś innego... a może właśnie poleciało coś innego i koń inaczej chodzi (kompensuje).

Żywieniowe raczej nie - w jednym miejscu, w jednym kopycie. IMHO nie ma sensu z tego powodu badać krwi.
Ostatnio u mojego konia dokonałam super odkrycia a mianowicie okazało się,że pęknięcie na puszce pojawiło się od grzyba.U mnie faktycznie w tym pękniętym kopycie jest problem ze strzałką z której wyganiamy wspomnianego intruza.Możliwe więc,że to oznaka jakiejś infekcji..Ale to tylko możliwość,nic nie sugeruję bo tego się nie da stwierdzić po dwóch zdaniach opisu 😉
Dzięki dziewczyny  :kwiatek:
W poniedziałek będę w stajni, zrobię zdjęcia.

Różnicy pod siodłem nie czuję żadnej. Jeżdżę cały czas z trenerką, także na pewno ona też by coś zauważyła.

Pęknięcie jest chyba mniej więcej takie , z tym że jednak wyżej, gdzieś w połowie wysokości.

Lacuna u nas też tylne strzałki lubią gnić, ale ostatnio właśnie mamy spokój
Czyli z przodu? To trzeba by podpiłować, teraz kopyta rosną jak szalone i możliwe, że po prostu macie przerośnięty pazur i stąd to pęknięcie. W każdym razie nie panikuj, jeśli Twój kowal jest mądry i się zna na kopytach to spokojnie wyprowadzi to pęknięcie. Jeżeli pęknięcie będzie rosło to zasugeruj mu mocniejsze podpiłowanie pazura w tym miejscu.
Z badaniami krwi nie ma co szaleć 🙂 Po prostu obserwuj, jeżeli pojawi się więcej pęknięć, na innych kopytach to wtedy powinnaś zastanowić się nad dietą. A na razie luz 😉 gorsze rzeczy bywają, konia to nie boli i mu nie przeszkadza 🙂

Smary tylko zaburzają równowagę kopyta i mogą pozornie nawilżyć kopyto, a w konsekwencji tylko pogorszyć sprawę. Najlepiej nawilża kopyta woda🙂 Czyli każda kałuża, stawik, rzeczka w terenie są przyjaciółmi kopyt i zdrowo przez nie przejechać 🙂 A jak nie masz takiej możliwość to dobre jest moczenie w wiaderku z wodą, myjka itp.

Edit: I nie daj zrobić tego o czym pisała dea: poprzecznych nacięć. Ja niestety pozwoliłam i tak to wyglądało:

Jak widzisz, u nas było dużo gorzej niż u Ciebie, a w tej chwili już śladu po pęknięciu nie ma prawie 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się