Widział ktoś / miał doczynienia z kaskami CHARLES OWEN ?? Bardzo mi sie podobają, ale zastanawiam sie czy warto kupić, czy lepiej pozostać przy sprawdzonym GPA ?
Klami, Charles Owen to bardzo fajne kaski 🙂 Mam Charlesa Owena wellington classic i jestem z niego bardzo zadowolona, generalnie te kaski mają w UK opinię bardzo dobrych i są dość popularne. Myślę, że pod względem bezpieczeństwa są co najmniej tak dobre, jak GPA - o których, o dziwo, słyszałam bardzo złe opinie od dwóch różnych osób.
A jaki mi możecie polecić? Osobie, która nie może mieć najmniejszego nacisku na głowę, nie ważne z jakiej strony, bo zaraz kończy się bólem głowy jednodniowym bądź nawet dwu. Zdarza się, że kask pasuje, ale po godzinie nagle czuję nacisk, a później jest tylko gorzej... Jakiś miękki w środku, z podszyciem, no cokolwiek.
o właśnie, może Casco. to są dosyć płytkie kaski, nie uwierają, nie uciskają i są lekkie. sama taki mam ale ze względów estetycznych kupiłam inny, bo w tym wyglądałam jakbym miała wodogłowie 😂
Ja jeździłam w casco mojej mamy i myślę, że może być. Jest naprawdę lekki i nigdzie nie uciska, do tego stopnia, że mnie to wkurzało bo go nie czułam 😁 Tylko, że one są okropne jeśli chodzi o wygląd! a ten? http://www.okser.pl/lamicell-kask-jezdziecki-oskar-p-6151.html koleżanka ma i bardzo sobie chwali 🙂
Przyznam się, jestem ignorantem, jeżeli chodzi o firmy i modele kasków... Także pytanie osoby zielonej: jaki model tego Casco? Gdzie go szukać np. w jakich sklepach internetowych? Miejcie wyrozumiałość dla mnie. 😁
Bardzo dziękuję, ale widząc cenę... Nie powiem, włoski mi dęba stanęły. Nie ma czegoś podobnego, ale z niższej pułki? Na chwilę obecną, muszą pasa zaciągnąć i nie widzi mi się, by szybko ten stan minął.
Byłam. Same plastyki w środku, tzn. niezbyt ciekawe w środku. Ja ich mieć nie mogę. Gdzieś dalej, podobnie. Musiałabym przekopać internet z ofertami, a może ktoś z Ogłoszeń, coś fajnego wstawi... Zobaczymy. Ale dzięki. Może jak odłożę to kupię tego C.
ja mam tylko w starszej wersji, z welurowym pokryciem. wygodny, czy bezpieczny to nie wiem bo nie rąbnęłam na głowę w nim ale no.. piękny nie jest więc kupiłam inny 😁
Ważne jest też to, że po upadku nie zawsze kask pęka z wierzchu. Mogą się pojawić uszkodzenia w środku, które powodują, że kask przestaje chronić tak jak powinien. Tak więc rzucaniem kaskiem, które kończy się tylko ryskami, to żaden wyznacznik jego jakości.
incognito ja żadnych domowych sposobów nie znam. Bo niby jak zobaczyć co się dzieje we wnętrzu? Można odesłać do producenta, ale czy coś takiego funkcjonuje w przypadku kasków jeździeckich- nie wiem 😉 Na przykład kaski rowerowe szanujących się firm można odesłać i za niewielką opłatą otrzymuje się nowy. Swoją drogą można by sprawdzić jak to działa w branży jeździeckiej, szczególnie te popularniejsze firmy.
Generalnie zasada jest taka: każdy wypadek podczas którego uderzasz głową (a właściwie kaskiem) o twardą powierzchnię wymaga zakupu nowego kasku. No chyba, że komuś jest to obojętne, a kask ma żeby mieć, a nie po to żeby chronić głowę.