A u mnie nad ranem było -33 stopnie 😵 wczoraj było -26,w ciągu dnia jest mniej ok.-10 ale i tak jest strasznie zimno. Moje kopytne też mają wolne,nie wychodzą ani na padok.Mam nadzieję że za niedługo te mrozy juz odpuszczą...
ja też dopiero na forum przeczytałam, że koń z powodów oddechowych nie może pracować przy takich mrozach.
ale moje gnidy były wczoraj tylko wyhasać się na łące na lonży - przeszczęśliwe, bo na padoku mają mega grudę. Za to źrebakom jakoś szaleństwa po grudzie nie przeszkadzają.
(ale 15 km dalej już nie... 😫 ciekawe czy "akcja" sie rozprzestrzeni i będzie go tyle, że pojeżdżę po puchu? zajezdzilam konia pod koniec maja ..to będzie nasza 1-sza szansa na śnieżne zdjęcia 😀 w co sie ubrać ... w co..... 🤔
I super 🙂 Czas zweryfikuje 🙂 Szkoda, że konie nie mówią, mogłyby się wypowiedzieć. Wolę chuchać na zimne. Dla mnie są za cenne te zwierzaki, żeby im się coś stało. Ale to tylko moje głupie zdanie. Owszem, idą sobie pokłusować czy pogalopować. Tylko same sobie ten ruch dawkują. Za to mają kupę innych zajęć - walczą ze swoimi kantarami, wygryzaj trawę spod tej niewielkiej warstwy śniegu, bawią się ogrodzeniem, pastwią się nad drzewkami. Chce mi się pojeździć, ale nie za cenę zwierzaków. Dzieciaki w szkołach mają ferie, koniom też się przyda 😉
patrząc co wyrabiają na padoku (24 h na dworze, stajnie otwarte do dyspozycji, jak wsiądę na stępa czy zakłusuje do zdjęcia - będzie to mniejszy wysiłek niż same sobie zapewniają 😉 a ..i u nas ma być w weekend -5 wiec to nie masakry z innych regionów kraju 🙂 ze śniegiem będzie poprostu ładniej + może bardziej miekko
Ja wychodzę z założenia, że tak duży mróz jest tylko parę dni w roku i naprawdę treningu to nie zaburzy, że będą miały wolne i pójdą tylko padok + karuzela.
U mnie -17 w dzień, w nocy -22 😲 a jutro ma być JESZCZE gorzej 😲 MASAKRA. Konica ma na razie wolne, chodzimy tylko na spacerki po hali, no i w ciągu dnia na padok. Z treningami czekamy na ocieplenie 😉
U mnie -20 rano, a dzisiaj w nocy ma spaść podobno na - 26-27 🤔 Załamać się można 😵 Konie chodzą spacerowo, co by się nie zastały. Ale nie męczymy ich za bardzo, bo takie ostre powietrze raczej im nie służy jak są rozgrzane. Wolimy chuchać na zimne 😉 Mój stoi w derce, także dupka mu nie zmarznie 😉 Jak nie pojeździmy parę dni to świat się nie zawali, a i koni szkoda w taką pogodę.
Mozii - Moja kobyła od wczoraj tez stoi w derce ale polarowej 😉 Tylko dlatego, że ma boks koło drzwi,które co chwile są otwierane i wgl. a jest coraz zimniej.
U nas w stajni nie jeździ teraz nikt. Ujeżdżalnia nie dość, że zamarznięta to jeszcze jest taka gruda, że nawet stępować się nie da, hali brak 😵 Modlę się tylko o te głupie +1, żeby odmarzło 🙄
hey🙂 nie wiedziałam w jakim temacie to tu się spytam🙂 mam folblutke kiepsko obrosła,stajnia jest nie szczelna a mrozy po -20,-28 😵 na dworzu czy wystarczy derka taka podszyta kocami a z wierzchu ortalion? czy na padok też w derce ją puszczać:? dodam kobył nie golony 🙂
u nas raz, pare ladnych lat temu (z 10?) pamietam takie mrozy (tzn pare dni pewnie), bylam wtedy w takiej normalnej murowanej duzej stajni, chyba zaden koń nie byl derkowany ... ogólnie nie było derek, mody chyba nie bylo czy co.... moze dostępność mniejsza?, konie chodzily na padok, jezdzilismy w teren, xx też 🙂 ja też tak nei przemarzałam jak teraz (starość mnie dopada? hahaa)
ale chyba wszystko zalezy od sztuki - od kondycji, wieku, zahartowania... mysle, że jakbym raptownie swojego przestawila ze stania 24h w stajni na 24 h na dworze, to by po prostu padł ;/ a tak, nic nie widac żeby marudził, że zimno 🙂 nawet przytył ;] (pierwszej zimy gdy stal boksie na noc - schudł, taki biedny był mimo derki czasem - bo nie przyzwyczajony)
ale chyba dalej od wody to chłód jest słabiej odczuwalny? mniejsza wilgotność itd? ja sobie autentycznie poodmrażałam kończyny ostatnio przy tych -8-10 ;/(a 1-2h na dworze moze bylam?)
Jak napisałam, moja derkę nosi a u nas ma dojść do -30. Nie była derkowana bo nie było az takich mrozów. I też nie jest golona ale sierści dużej nie ma 🙂 Ciężko ocenić czy zakładać derkę czy nie. Moim zdaniem konie nie są "zwyczajne" do mrozów -30 bo są u nas mało spotykane więc ja wole przykryć.
Ja zaliczyłam dzisiaj teren na mojej hucułce przy -13 😵 Planowałam krótki, 1h spacerek a wydłużył się do 2,5h, bo tak się wlec musiałam. Lód na ścieżkach tak paskudny, że jak dało radę kłusem pojechać, to się cieszyłam, galopu to dosłownie 3krótkie odcinki 🙁 Kobyła się nie spociła, za to moje stopy się pokruszyły jak zsiadłam a nie dość, że na oklep jechałam, to jeszcze przykryta pałatką. W siodle sobie jazdy nie wyobrażam w taki mróz🤔 W ogóle jak jeździmy w taką pogodę, to tak, by koń się nie spocił mocno, no i zwracamy uwagę na oddech...
Mam podobny problem co Karina7 . Nie wiem gdzie spytać-czy tutaj, czy w kąciku żółtodziobów. Tylko że ja mam małopolaka, dziś po lepszej jeździe był cały mokry. Postał w boksie ( niewielka różnica temperatury), po 10 minutach patrze - zamiast ciemnogniadego mam siwka. Koń cały oszroniony. Postał ponad godzinę w derce, nadal parował, okolice słabizny mokre. Mimo to go puściłam na padok, bo od rana stał zamknięty. Godzina na dworze, koń znów do boksu. Może tak jeździć późnym popołudniem, po jeździe koń od razu do boksu na noc z polarówką ? Rano koń byłby suchy ? Koń obrośnięty, boksy w stodole, więc wielkiej różnicy temperatury nie ma. Co o tym sądzicie ? 🤔
Daniella przede wszystkim staraj się jeździć tak, aby koń po jeździe nie był cały mokry, a jak już jest mokry to nie wypuszczaj go na mróz. No kurcze dziewczyno, doprowadzisz do tragedii. 🙄
Dziś co godzinę sprawdzałam temperaturę z ciekawości.. o 8 u mnie było - 25, skończyłam sprawdzać o 13 jak wyjeżdżałam do stajni - 18... auto mi odmówiło posłuszeństwa mimo nowego akumulatora;/ musiałam wziąć auto TŻ, którego nienawidzę swoją drogą... U nas stajnia jest zamykana, w środku jest koło zera,więc upał taki że można w bluzie konia czyścić 😉 na jednym placu masakra, na drugim trochę lepiej,dało się chwile pojeździć. Hala nam przymarzła, ale nie tyle w środku, co drzwi się nie da zamknąć, bo jakoś ziemia się podniosła ;/ podłoże na hali ujdzie, mamy jakąś mieszankę, jest bardziej twardo niż zwykle, ale da się "normalnie" jeździć. U nas tej nocy ma być przełom ponoć poniżej - 30 😵
Daniello nie! NIE jeździć tak, aby koń wracał przy temp. -30 stopni zlany potem! Co Ci dadzą polarówki skoro sama przyznajesz, że w stajni masz temperaturę praktycznie taką samą jak na dworze, a Twój koń jest mocno zarośnięty? Takiego futra nie da się wysuszyć tak szybko jak letniej sierści.
brrrr...zimno sie robi na samą myśl ;< nasza ma otwarty boks,ale siedzi w nim palnikiem i nie ma zamiary wychodzić 👀 wyjdzie,zrobi rundke i pakuje sie do boksu 😀 🏇
W takim razie zaczynamy słabsze jazdy.. Ogólnie ograniczaliśmy się do stępa i kłusa, dziś trochę pogalopowaliśmy i takie efekty. 🙄 Czyli jeździmy umiarkowanie, dużo rozstępujemy, jak koń jednak będzie parował to zakładamy derkę, tak? Już sama się gubie 🙄
tak, przedewszystkim delikatne jazdy, tak zeby się nie spocil - czyli spokojnie, a jak klusy to krótkie, często przerywane stępem. przy takich mrozach może się rozchorowac nawet od "dychania" czyli od głębokiego oddychania tak zimnym powietrzem ! wiec nei mozesz do tego dopuszczać
po jeździe derka - polarowka, z pół godz (lub krocej - jak tylko zrobi sie wilgotna) i trzeba ją zdjąc i założyć nową - i tak w kólko aż będize całkiem suchy. no i stanie w stajni - żeby go nie przewiało, albo derka na dwór ...
jeśli będziesz jeździć poprawnei - czyli tak, żeby się nei zapocił - możesz puścic na padok, ale przed wyjsciem niech i tak chwile ochlonie w stajni - w derce lub bez (zaleznie czy sie zgrzał czy nie)
ja po jezdzie puszczam (albo daje siana w otwartym niby boksie)- bo nie mam stajni, ale nie zapacam konia, a jakby sie zgrzał (ze cieply bo potu nei dopuszczam do mysli nawet) to bym założyła polarówke na troche
Dziękuję za odpowiedź 🙂 Jeśli założę derke na noc ( załóżmy koń po jeździe, tej delikatnej, jednak spocony), rano koń (wraz z derką) nadal będzie mokry ? Byłoby mi na rękę zamykać go od razu po jeździe na noc z derką... o ile rano byłby suchy. Póki co jutro jazdę odpuszczam, zaczynamy bardziej spacerować niż jeździć. Jeszcze raz dzięki za odpowiedź :kwiatek:
Mrozy mrozami, dopilnowując wszystkiego można trenować, może nie zbyt ostro, ale spokojne ćwiczenia nie zaszkodzą. Gorzej z podłożem, my nie mamy hali i jest nie dość, że twardo to i ślisko, w takim stopniu, że zrezygnowałam już nawet ze stępowania... 🙄 Po tym, jak bodajże w niedzielę, parę razy Arek przysiadł na dupsku i zjechał na wyprostowanych nogach z powiedzmy małej górki- powiedziałam wsiadaniu stop do odwołania 😉