Forum konie »

Jeździcie w te mrozy??

aaaa na narty się wybierasz🙂
nie...ale wolałabym żeby na padoku był śnieg, a nie gruda 🙄

dzieci tez lubią śnieg  😉
A, w chorobę z tym,  co zalega na glebie - lód zdradziecki wszędzie i ślisko. Przez weekend łaziłysmy z rudą na spacery w ręku , ale że przy okazji właziłyśmy w różne chaszcze i wąwozy oraz moje ulubione , szszeleszszczące trzciny , więc nudno nie bylo . No i parę razy albo ja , albo ruda na " łyżwach " się przejechałyśmy , tak więc siodło jeszcze sobie w stajni powisi jakiś czas : ( 
My jeździmy 🙂. Zdarzało nam się i przy minus 25 C, u nas zazwyczaj jeszcze zimniej niż w innych rejonach. Jest ok - tylko palce od nóg czasami nie wytrzymują. Od rąk można jeszcze poruszać, jakoś rozgrzać za to od nóg... tragedia!
marysia550 babcia grzebie głównie w boksie ( w tej chwili na padok wychodzi ok. 2 godz. dziennie  :mad🙂, ale na padoku również jej się zdarza. Podkowa po 8 tyg. noszenia na przedzie jest cieniutka.

falabana super zdjęcie!

A nam dzisiaj udało się zagalopować  😜 Może niezbyt długo, ale jednak. Radochę kobyła miała ogromną, a ja żałowałam, że nie mogę pozwolić jej biec szybciej. Zrażona wczorajszą jazdą, dzisiaj postanowiłam uzupełnić mój strój. Założyłam termo spodnie, 2 pary skarpetek, termo buty, kominiarkę, 6 metrowy szalik, 2 polary, podkoszulkę, kurtkę, na siodło położyłam kożuch, a nogi okryłam derką. I wiecie co? Nadal było mi zimno  😎
Kurczak- można w boksie zamontować maty np stare tasmy gumowe kupione z jakiejś kopalni- nie przychodzi mi teraz nazwa na to do głowy- żeby kopyt nie zdzierała. Też mieliśmy taką kobyłę, tyle, że ona przy czyszczeniu darła kopytem beton w stajni aż miała dziurę przed boksem.
marysia550 takie grube maty mogłyby zdać egzamin. Tylko gdzie takie coś dostać? Kopalni niestety nie mamy w okolicy 😉 Zastanawiam się też czy kobyła nie zniszczyłaby ich grzebiąc ciągle. Do tego dochodzi jeszcze chęć właścicieli... Ja uwielbiam tego konia, ale nie jestem w stanie sponsorować wszystkich koni, które uwielbiam, a właściciele mają dość stare poglądy dotyczące chowu koni i żadne nowości, czy pomysły innych osób za bardzo do nich nie przemawiają. Obecnie mogę jej jedynie pomagać chodzeniem na padok z kopystką i młotkiem i rozbijaniem lodu, ale kto miał do czynienia z podkutym koniem na śniegu, ten wie, że to syzyfowa praca.
Kurczak, ja mojemu bosemu "grzebaczowi" kupiłam taką wycieraczkę w obi, gumowa z dziurami, świetnie się sprawdziła. Dostaniesz np. w OBI, praktikerze i innych takich
marysia550 babcia grzebie głównie w boksie ( w tej chwili na padok wychodzi ok. 2 godz. dziennie  :mad🙂, ale na padoku również jej się zdarza. Podkowa po 8 tyg. noszenia na przedzie jest cieniutka.

Pewnie dlatego przekuwa się konie co 6 tygodni ;-)
Gaga u nas kowal przyjeżdża z reguły co 8 tyg. i wtedy robi wszystkie konie. Na babci mogę jeździć, mogę się nią opiekować, ale nie mogę o niej decydować. Nasze konie kute nie są, a kopyta rosną im w takim tempie, że 8 tyg spokojnie bez kowala mogą wytrzymać 😉
He, he, też kiedyś tak myślałam. I gotowa byłam w obronie tej teorii walczyć do krwi ostatniej ...  🏇  Zazdroszczę właścielom takich koni. 
No i jazda w mrozy mnie załatwiła. Dzisiaj ledwo co mówię tak boli mnie gardło.
Hehe , u nas śniegu nie ma, ale za to mróz ...
W sobotę -9, zero warunków jazdy na maneżu, więc pojechałam w teren 🙂
Powiem wam, że droga leśna nie jest taka zła, w każdym bądź razie o wiele lepsza niż mój piaszczysty maneż, twardy jak beton ;/ .
W lesie zimno. ok. -14, ale bez wiatru. Na polach niby słońce, ale wiatr potęguje uczucie chłodu. Jednak na spacer wybraliśmy się i w sobotę i w niedzielę. Ja wcale nie byłam mocno opatulona. Rajstopy, bryczesy, skarpetki narciarskie, termobuty. Na górę: koszulka, bluzka polarowa, sweter i kurtka. Czapka i wełniane rękawiczki. Nawet w stępie nie było zimno. Jedynie co bardzo mi zmarzło to policzki i nos.
No a my jeździmy na hali  🏇
Dziś było -15  i nam podłoże nawet nie zamarzło.  😉
Trochę cieplej się ubrałam i przeżyłam.  🤣
Chociaż nie wiem jak długo...
W radiu gadają, że w czw/piątek w dzień ma być -20, a w nocy nawet do -30  🤔

A u nas piękne słońce, dużo śniegu i znośna temperatura. Dwie lonże, jedna jazda i w ogóle nie zmarzłam. No, oprócz szyi. Przewiało mnie przez taką malutką dziurę w szaliku 🙁.
ankers- Super masz! Ja czekam bardzo długo na śnieg ale chyba się nie doczekam... U nas ledwo co go widać.
Co za gruda, jak twardo! Ja się tak nie bawię. Ubrałam sie ciepło, nie czuję chłodu, ale podłoże straszne! Miłego padokowania się, kopytka! 🙂
Nie jeżdżę, ale zabieram grubego na spacery w teren w ręce. Jak zawsze - czy na jazdę, czy na spacerniak w teren - sprawdza się najwspanialszy patent pod słońcem: elektryczne wkładki do butów z Tchibo. Termostat na "3" i na godzinę można bez przeszkód przy -15 hasać.
Alvika na ile te baterie do wkładek starczają ? Myślę o zakupie od jakiegoś czasu  😉
Ja się poddałam dzisiaj. Mrozy niech sobie będą, ale mroz i brak śniegu to masakra. Konie stoją na padoku i jedzą siano, nie za bardzo chcą się przemieszczać.  A  jeśli nasze konie nie chcą biegać, to już naprawdę jest źle.
szuwar nie wiem, jakie są te z Tchibo, ale generalnie to mają akumulatorki, które wystarczy ładować co dwa dni 😉
Ja w niedzielę zaliczyłam 1,5 godzinny spacer z koniem do lasu, w ręku, nie było mi ani trochę zimno, może tylko w nos🙂
Ja mam kominiarkę...jak bandyta wyglądam 😀
Ja też - i wyglądam jak islamska terrorystka  😂
mi aż ciarki przechodzą jak pomyślę, że mam wyjść z domu 🙁
Ja już od tygodnia nie jeżdżę ze względu na grudę, szkoda końskich nóg 😉 nawet przestałam na duży padok puszczać, konie  i tak stoją cały czas w miejscu.
Oglądałam pogodę i odwilż dopiero za 2 tyg. w piątek 🙁
cięęęężko będzie.
nienawidzę mrozu!
Co do wkładek - zależy na którym biegu. Ostatnio byłam godzinę w terenie (plus trochę łażenia po stajni przed). Wkładki ustawione na dwójkę. Dały radę. Z nimi to jest tak, przynajmniej w moim przypadku, że w nogi nie robi się jakoś super ciepło, ale nie marznę. Tzn. przy wyższych biegach jest cieplej, ale krócej.

Z innych bajerów na mrozy - sprawdza mi się ogrzewacz od Zippo. Za pazuchę, jak pisałam, i cudnie.
Wiwiana, a nosisz szaliczek czy arafatę? 😀 Ja jestem zakochana w arafatkach i dziwnie wyglądam idąc w kominiarce i arafatce przez wieś 🙂

A teraz idę zganiać konie. Brr.
Ja mam te wkładki http://allegro.pl/niemieckie-na-baterie-termiczne-wkladki-do-butow-i2080422216.html kupiłam najmocniejsze baterie do ładowania (2 ładowarki z bateriami po 4 szt) zasuwam w nich własciwie całymi dniami ładuje co dwa dni przez nockę i daja rade, jest mi ciepło, wkładki spisują się już drugi sezon. Do tego czapki, polary i rękawiczki roeckl polartec.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się