KS oczywiście rozumiem Jednak zapewniam Cię, że gdy owijka dobrej jakości lub z dobrą naturalną podkładką, ścięgnom i nogom przegrzania nie straszne. No ale przecież każdy ma swoje zdanie zapewne w wiekszości poparte doświadczeniem
Sierka, pisałam w tym samym czasie hehe
Co kto lubi
ja używam do pracy na płaskim neoprenowych ochraniaczy - mam akurat smb, dobrze założone też podtrzymują ścięgna.
pewnie chętnie używałabym też i owijek, ale mam niestety taki problem ze jak krzywo mi wyjdzie, np jeden zawijas pod ciut innym katem - musze poprawić - co zajmuje mi mase czasu...
nie można powiedziec ze wszystkie skorupki/strychulce odparzają - firmy używają różnych materiałów i to od ich jakości zależy stan końskiej nogi - odparzyć mogą i skorupki i owijki, a także neopreny, a to i też zależy od końskiej wrażliwości
korsik111 tak jak pisalam - nakostniakowiec 😉 (-> z powodu nakostniaka 😉)
gdybym miala jakiekolwiek watpliwosci, to moj kon dzisiaj je wszystkie rozwial - zalozylam mu wypasione full-chroniace ochraniacze allround eskadrona i co... i kulał!
jak je zdjelam kulal nieco mniej. w czym tajemnica - w twardej skorupie, ktora widocznie podrażniła ten nieszczesny nakostniak...
i jak zwykle sie okazuje, ze nasz wet jednak mial racje - temu koniu owijki, nie ochraniacze i koniec dyskusji 🙂
KS skoro pakujesz konskie nogi w polar i elastik to ja sie nie dziwie, ze ci sie wydaje, ze pod owijkami koniowi w lato za goraco 😉
zapakuj kiedys go w porzadne bawelniane podkladki a na to dopiero owijka, potem przypomnij sobie, ze sciegna i miesnie to sa takie smieszne elementy wyposazenia konia, ktore dzialaja lepiej jak sa rozgrzane, i daj mi znac czy nadal jestes taka przekonana do teorii, ze plastikowe sandalki wygrywaja z bawelnianą skarpetką 😉
poza tym zawsze można zawinąć akryle na bawełniane podkładki. Na pewno będzie lżej niż przy polarze...
Ale ja kocham owijki więc jak nic będę stronnicza ;-P
Używam na jazdy samodzielne zazwyczaj tylko przody neoprenowe pełne (koń nie podkuty). Na treningi owijki lub neopreny na 4 jak mi zabraknie czasu na zawijanie 😉 Trener każe zawijać z objęciem stawu pęcinowego (1x) i notorycznie mi te owijki zjeżdżają na pęcinę... Żeby nie spadło podczas jazdy, umiem zawinąć tylko do połowy stawu 🙁
[b]KS skoro pakujesz konskie nogi w polar i elastik to ja sie nie dziwie, ze ci sie wydaje, ze pod owijkami koniowi w lato za goraco 😉
zapakuj kiedys go w porzadne bawelniane podkladki a na to dopiero owijka,
Czytaj ze zrozumieniem- kilka postów wyżej napisałam, że zawsze pod polarowo-elastyczne zakładam podkładki i że mam "porządne" bawełniane podkładki.
KS według mnie też cieplej i gorecej jest pod owijkami. Nie dosć że ochraniają całą noge (ochraniacze maja otwarty przód, no nie mówiąc o tych na wkkw) i jednak tym polarem jest owinięta kilka razy.
Ale wydaje mi sie że jak trening trwa ok. godziny to ani w ochraniaczach ani w owijkach ta noga nie powinna się jakos "zagotować". Po treningu dobre schłodzenie i będzie ok 🙂
Ja też podobnie jak większość na ujeżdżenie owijki na skoki ochraniacze. Niezależnie od pory roku 🙂 no chyba ze mam lenia i nie chce mi się zawijac
tu co prawda bandaże nie polarowe a akryle, ale jak widac z objeciem stawu pecinowego. Po pierwsze ważne, żeby owijkę zawijac nie prostopadle do podłoża, a pod skosem lekko. Wtedy z przodu jest bandaż mniej więcej w połowie stawu, a z tyłu obejmuje cały staw i się nie ściąga... Poza tym jeśli się ściśle zawinie, nie za nisko i nie za wysoko, to nie ma mowy, żeby bandaże zjechały tak 'ot'... wprawa czyni mistrza 🙂
KS -Twoje argumanty są raczej mało przekonujące. Logicznym jest wszak, że pod naturalnym materialem jakim jest bawełna noga mniej się poci niż pod plastikowym ochraniaczem. A jeśli Twoje podkładki są tylko "porządne" zamiast porządnych to raczej słabo.
To w co "obuwamy" nasze konie zależeć powinno od stanu ich nóg i wykonywanej aktualnie pracy, a względy estetyczne i nasza wygoda czy wręcz wygodnictwo (o ile łatwiej i prościej zakłada się przecież ochraniacze) pwinno być zdecydowanie na drugim miejscu. Ja, dla swoich dwóch koni mam 3 pary ochraniaczy i .... zestawów owijek. Jazon- w 100% zdrowy chodzi zwykle w skorupach Pro Jumpa, chyba, że uznam, że akurat lepsze są owijki (lato) lub po prostu mam taką fantazję. Orfeusz- "zwyrodnialec" pracuje wyłącznie w owijkach z podkładkami z wyjątkiem dni "paskudnopogodowych", wtedy ma pełne neopreny Horze.
marti kenna ma rację! takie miąchy ma, że... podziw Twój rumak stał się właśnie jednym z moich voltowych ulubieńców
żeby nie był całkiem OT, to powiem, że ja zakładam różnie czasami owijki czasami ochraniacze zależy co robimy ochraniacze zwykle na skoki, chociaż w owijkach też skakałam jak był np pierwszy trening skokowy po kulawiźnie teraz zwykle jeżdżę w ochraniaczach ze względów wygodnickich (szczerze się przyznaję ) bo szybciej się zakłada, a jednak ochrona jest
Każdy ma swoją rację i jak widać, na forum opinie też są podzielone. Ja nadal uważam, że koniowi jest chłodniej w półotwartych neoprenach niż w podkładkach i owijkach. I tak też będę go ubierać latem, a teraz dosyć często śmigamy w owijkach wyłącznie ze względów estetycznych (bo koń tfu fu ma nogi zdrowe). I Eurydyka nie zrozumiałaś ironii w cudzysłowie 🙂
Przymierzam sie, do wymiany podkładek. Wiec ma pytania
- jakie cechy powinny miec dobre podkładki
- ewentualnie jakie polecacie
Obecnie jeżdzę zazwyczaj w skorupkach (w tym od lat tattini aero- mniej zapacaja nogi- takze na rajdowych koniach znajomej), coraz częsciej smigamy w owijkach. (nogi bez jakichkolwiek zastrzeżeń).
dorotheah napisał: Przymierzam sie, do wymiany podkładek. Wiec ma pytania
- jakie cechy powinny miec dobre podkładki
- ewentualnie jakie polecacie
polecam:
- podkladki z decathlonu - bo sa bardzo tanie i bardzo wytrzymałe.
- podkladki eskadrona climatex - bo bardzo ladnie ukladaja sie na nodze, moim zdaniem jedne z najlepszych podkladek na rynku tuz za...
- podkladki kavalkade - bo są najlepsze sposrod tych z ktorych kiedykolwiek korzystalam - maja bardzo dobrze dobrane rozmiary, sa grube i nie ubijaja sie, leza idealnie na nodze, doskonale sie dopieraja i mają rzepy 🙂
caroline moja Dyrka też ma nakostniaka i dlatego też zakładmy owijki jak jest dobra pogoda, a jeśli pada i jest mokro to pełne ochraniacze Kavalkade które spisują sie bardzo dobrze i nie uciskają nam nakostniaka 🙂
Z obserwacji i doświadczeń:
-na padok, karuzelę- ochraniacze-> łatwo i szybko się zakłada i ściąga, łatwo utrzymać w czystości. Poza tym koń na padoku czasami mocno szaleje, więc skorupy bardziej ochronią go od przypadkowego uderzenia nogą o nogę (szczególnie, że zwierzak jest podkuty)
-na pracę ujeżdżeniową- owijki-> lepsze przenoszenie obciążeń, za to mniejsze ryzyko, że koń mocno się w coś uderzy lub zwyczajnie nogą o nogę.
- na pracę skokową- ochraniacze-> podobnie jak w przypadku padoku. Większe ryzyko że koń się ścignie, uderzy itp, a przed tym bardziej chronią ochraniacze.
Tak więc:
-padok:
-ujeżdżenie:
-skoki:
EDIT:
-a że na lonży tez lubimy poszaleć to ochraniacze+kaloszki
Ja jestem niestety zmuszona codziennie,niezaleznie od rodzaju jazdy zakladac bandaze+podkladki na przody.. Strasznie duzo z tym roboty,ale przynajmniej mam zapewnienie ze nakostniak sie nie odnowi.
Burza, kurcze... to może faktycznie dlatego Pallas taki niskawy? Olaboga! Od dzisiaj przestaję używać ochraniaczy! Zjedzą mi konia do wielkości szetlanda 🙁
Ja uzywam i tego i tego. Czesciej uzywam ochraniaczy. Nie lubie skorupek tak jak i mój koń. Na przpdy uzywam pełnych neoprenów, na tył Wysokich neoprenowych strychulców. Owijki zakładam najczesniej jak ochraniacze są mokre, mam je w praniu czy robimy jakieś fajne zdjecia. Osobiscie nigdy nie skakałabym w owijkach i nie wybrałam bym sie w cieższy teren. Poza tym latem widze ze koniowi bardzo poci sie noga i uzywam owijek tylko w chłodniejsze dni.