Forum konie »

trzeszczki

desire to ja słyszałam że te opatrunki z "mazi o składzie nie podawanym publicznie bo chroni recepturę" jest po to by zmiękczyć kopyto by kość się ustawila poprawnie pod wpływem wykręcania się śrub (one są najpierw krzywe a potem jak koń chodzi pod ciężarem się prostują)... 😅
Piaffallo, czyli to nie jednak nie jest "mało inwazyjny zabieg"... 😐
Czytam ten wątek, ostatnie wasze posty i mam ciarki.. Serio, to wszystko brzmi jak bardzo poważna ingerencja w ciało konia, wykonywana przez osobę bez uprawnień i bez żadnej kontroli...
Śruby,cięcie kopyt, „zmiękczanie” i podkowy ze śrubami… a potem koń ma stać 10–14 dni w boksie? To nie wygląda jak leczenie tylko jak ryzykowny eksperyment.
Ludzie - jeśli ktoś nie wystawia rachunków i nie jest lekarzem weterynarii, to nie ma żadnej odpowiedzialności za skutki tego co robi.
Nie trzeba mieć dowodów na 100%, żeby to zgłosić. Wystarczy podejrzenie, i właśnie po to jest PIW/WIW, oni mają obowiązek to sprawdzić. To nie jest donos, tylko ochrona zwierząt.
I nie bójcie się, jeśli ktoś wam potem pisze prywatnie jakieś „straszonka” czy groźby. To klasyczny mechanizm zastraszania, żebyście milczeli. Nie dajcie się na to nabrać. Zachowajcie screeny i zróbcie swoje.
Jeśli nie my, to kto? Każdy koń, który cierpi po takim „zabiegu”, to realny ból, a nie błąd w obliczeniach.
Jak ktoś ma wątpliwości to nie czekajcie aż ktoś inny to zrobi. Wystarczy krótki mail z opisem sytuacji do najbliższego PIW. To naprawdę może uratować kolejne konie.
Hej,czy ktoś ma jakieś doświadczenia z odnerwianiem w przypadku syndromu trzeszczkowego? Jak to wygląda w praktyce,jakiego rzędu kwoty?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się