Z całkiem pierwszym widziałam się raz - gość z zupełnie innej bajki, także na tym sie skończyło. Drugi to był ten z którym się widziałam 3 razy i zaczął mi przypominać mojego byłego :P A oprócz tego jest ten muzyk co zagaduje i chce na koncert wyciągnąć :P
bera i jak tam rozwijają się sprawy 🙂? Dodofon byłaś na basenie z Panem modelem😀?
Ha, nico. Było ok. Facet bardzo bardzo visual 🙂😉) takie wow!!! No i na basenie maga pomocny - pilnowalismy sobie na zmianę dzieci. Czyli ja na saunę - on pilnuje. I na odwrót 🙂😉) Ale do pogadania suchar i beton.
Dodofon, nic dziwnego, jak zaczął od najważniejszego swojego atutu, czyli fakt, że jest MODELEM :p
Ja generalnie z typu co lubi pogadać. I to nie o pierdołach. Bo o pierdołach sobie gadam przy wódce. Mnie ktos musi zafascynować 🙂😉 Tak jak znajomy Austriak. Dyskusje o muzyce, operze, filozofii Niemiec, i innych rzeczach... można tak siedzieć godzinami i dyskutować, spacerować, wymieniać poglądy.
Ja walentynki spedzam sama, więc jak ktoś jest tak samo samotny to zapraszam na czekoladowy tort 😁
Ja nie mogę Cię ostawic tak i Ci pomogę zjeść ten tort. Pytam wczoraj mojego co robimy w piątek, a on na to,a co jest w piątek. Ja ,że walentynki, a on , no to co? ja codziennie zwalam tynki 😂
ja piątek spędzam u konia, chłop w Niemcolandii po kochankę jedzie 😎 i liczy, że wróci już z nią - nowym samochodem ... :P także JARA , rosek0 może do Was dołączę ;P ?
szalonakobyła to chyba przez zaskoczenie 😁 siedzę na ławce i czytam książkę czekając na siostrę, podnoszę głowę a tu takie ciacho prowadzi 20 rozwrzeszczanych 6-latków 😁 Nie spodziewałam się spotkać kogoś tak przystojnego w takiej scenerii 😁 W sumie przeszedł 3 razy przez 10 minut za każdym razem uśmiechając się - chyba muszę częściej odbierać młodą 😉
Nie no pewnie,że wkręcam . Tort jest mega kaloryczny , ale wszystko co smaczne jest mega kaloryczne 😉 Ale jak sobie inaczej osłodzić walentynki bez facetów jak nie mega kalorycznym , słodkim tortem ? Serio , to ja nie przepadam za walentynkami , nie obchodze ale każda okazja jest dobra żeby nażreć się tortu 😁
[quote author=JARA link=topic=148.msg2010578#msg2010578 date=1392209374] Ja walentynki spedzam sama, więc jak ktoś jest tak samo samotny to zapraszam na czekoladowy tort 😁
Ja nie mogę Cię ostawic tak i Ci pomogę zjeść ten tort. Pytam wczoraj mojego co robimy w piątek, a on na to,a co jest w piątek. Ja ,że walentynki, a on , no to co? ja codziennie zwalam tynki 😂 [/quote]
Jeeeeej, ale jesteś kochana 😍 nie pozwolisz mi sama zeżreć tego tortu 😂
😍 😍 😍 😍 😍 😍 Ostatnie dwa lata nie obchodziliśmy walentynek, Tony nie należy do "romantycznych" osób ani w ogóle nic z tych rzeczy, a tak mnie zaskoczył 😍 Dostałam cudowną ogromną kartkę z cudownymi życzeniami, różę i zawieszkę Pandory z koniem (od jakiegoś miesiąca ponownie przechodzę "końską" depresję, że tęsknię za Spartą i takie tam), bo "na razie go nie stać ani na sprowadzenie tu Sparty, ani na kupno innego konia, więc ma nadzieję, że to mi tymczasowo wystarczy" 😍 A mi teraz strasznie głupio, no bo nie obchodzimy przecież walentynek, więc nic dla niego nie mam 👀
Nie no pewnie,że wkręcam . Tort jest mega kaloryczny , ale wszystko co smaczne jest mega kaloryczne 😉 Ale jak sobie inaczej osłodzić walentynki bez facetów jak nie mega kalorycznym , słodkim tortem ? Serio , to ja nie przepadam za walentynkami , nie obchodze ale każda okazja jest dobra żeby nażreć się tortu 😁
Mój Tż jest za granicą, także dzisiaj walentynki spędzam na Skypie z lodami xD Trudno, jakoś trzeba sobie humor poprawić.
In., masz jeszcze cały dzisiejszy dzień na niespodziankę 😀. Ja właśnie skończyłam robić walentynkowe tiramisu, mam nadzieję że zasmakuje obdarowanemu 😉
Wczoraj wieczorem jak zaczęłam wymieniać mężowi moje plany na dzisiejsze dopołudnie- iść na zakupy, zrobić ciasto teściowi na urodziny, galaretke i śmietane do pracy, to nieśmiało powiedział: ...a ja zarezerwowałem bilety do kina na 11.... 🙂🙂🙂 zaskoczył mnie🙂
oczywiście do kina nie idziemy, bo rano poszliśmy na moje pobranie krwi i jak zawsze odleciałam, po drodze 300 m do domu 3 razy niemal zemdlałam, więc droga trwała jakieś 20 minut, potem leżakowanie w domu, dopiero dochodzę do siebie. To przełożyliśmy kino na wtorek bo i tańsze bilety (o 6 zł jeden!) 🙂 a teraz jeszcze dostałam kartkę walentynkową, mam zgodę, żeby się pochwalić. 🙂
My też nie spędzamy walentynek, ale mąż kupił w prezencie bilety na imprezę już w styczniu, powiedział mi niedawno, bym mogła się jakoś wyszykować 🙂 Także jutro razem się bawimy 🙂 A dziś pozwolił mi pospać dłużej i sam poszedł zaprowadzić córkę do przedszkola, mimo, że godzinę wcześniej wrócił z nocki. Kocham nad życie mojego męża 😍
Mój w nd zabiera mnie do Berlina 😍 Co prawda przy okazji jedziemy znajomych zawieźć na lotnisko, no ale 😉
Jesteśmy zupełnie niewalentynkowi, mój facet generalnie jest jak góra lodu jeśli chodzi o publiczne okazywanie uczuć, tak wczoraj słyszałam, jak rozmawiał z kumplem: dziś nie... a jutro też nie, jutro są walentynki. 😁
Żadnych prezentów, ale kolację mamy w planach; do tego zrobię jeszcze ciasto Misiowi, jego ulubione. Ucieszy się jak wróci dziś z podróży. Jak to się człowiekowi zmienia...
Wczoraj babeczki (takie raczej dodatkowo do "prezenciku" 😉 bo z herbem FC Barcelony), a teraz "walczę" z karpatką - trzymajcie kciuki żeby się udała! Wszak to dla Nieeeego 😍 Eh... lubię walentynki, no lubię 😡 😁