Forum konie »

Kącik Rekreanta cz. III (rok 2010)

Ja dla równowagi nadal powychwalam mojego konia, jest cuuuuuuuuuuuuuuuuuudowny i tak szczery, że każdemu takiego życzę!


I chcecie się pośmiać? No, to dzisiaj uprawiałam kaskaderkę, trzymając się szyi nogami i rękami, wisząc po prawej stronie Koraba i galopując sobie radośnie  😎 A potem wykonałam popisowy numer, czyli w tym całym galopie jedną ręką złapałam wodze i zatrzymałam spokojnie konia, a potem zeskoczyłam na równe nogi obok niego.
Wszystko fajnie, tylko, że numer był nieplanowany  😁
A teraz Wam powiem jak to było :P Skakaliśmy szereg gimnastyczny, same krzyżaczki oparte na ostatnich kłódkach, takie "strome, wąskie". Szereg bez wodzy. Na ostatnim krzyżaku mi spłynął na lewo i...skoczył. ALE WYBIŁ SIĘ NA WYSOKOŚCI KŁÓDKI, PRZY SAMYM STOJAKU. EFEKT BYŁ TAKI, ŻE SKOCZYŁ PRZEZ STOJAK. Stojak był szeroki, nie "słupek", tylko zabudowany, powyginał się w locie przedziwnie, ja nie wiem co tam się działo, ale od trenera wiem, że gibnął przez stojak. Tak mnie niemiłosiernie wysadziło, że najpierw majestatycznie usiadłam mu na zadzie, a potem sprawdzałam jak się galopuje bokiem.
Ale mam złotego konia, wszystko skacze, ja pier....  😍
wątek zamknięty
Alice, nie zalamuj sie Chonsu jest slicznym proporcjonalnie zbudowanym arabkiem, jak Ci minie wielki doł, wsiadz na niegi i przygotuj sie do zawodow dla arabkow. Czemu nie chcesz pojechac do Janowa, gdzie startuja same araby..
Super atmosfera, super warunki.

heh chcialabym takiego Chonsu miec... tak ujezdzonego i ładnego.
Na razie rzezbimy ze Zlota i zamierzamy sie pokazac w przyszlym sezonie w Janowie .
Jak mi trenerka poprawi rece to moze nie bedzie tak masakrycznie 🤬 Za stara jestem na szabkie zmiany.

ale wierze ze moje arabki beda smigac pod siodlem, a Zlota w marcu urodzi cos kasztanowatego i pieknego 😜
wątek zamknięty
Łaaa Jodzi tyle lat na forum a pierwszy raz Cię na koniu widzę 😀 piękny portret! 🙂
wątek zamknięty
Burza 😁 bo jak mi robia zdjecia to klisza peka
wsiadam od niedawna, milion lat przerwy, ale jakos dajemy rade
przynajmniej jestesmy w - regularnym treningu. 🏇
Kocham ta klacz 😍 zreszta jak wszystkie ˛

i zakupilam dwa granatowe czapraki... i szmatoholikiem przez Was zostane 😵 bo jak ja sie napatrze, tak bardzo napatrze jak pieknie wygladacie to...  😀
wątek zamknięty
Złota i tak trzymać  ❗
Wzięłam dziś mojego młodziaka - ogierzastego arabiszona na samotną wyprawę do lasu. Jego pierwszy samotny wyjazd w teren. Ale on wie,że jakby co to pańcia go obroni :-)
Kocham tego zwierzaka - i takiej frajdy z jedziectwa życzę każdemu koniarzowi.
Alice - jeśli to nie tajemnica to napisz proszę co jest "nie tak " z twoim koniem. Szczerze powiem,że od początku trzymam kciuki za waszą parę.
Ja z moim arabem też zmierzamy powolutku w kierunku ujeżdżenia - kichać,że nie ma 170 w kłębie i że konie arabskie rzadko widuje się na czworobokach.
Ujeżdżenie jest dla konia ...czyż nie ;-).
Małe kroczki cieszą najbardziej.
wątek zamknięty
darolga, hahahah! chciałabym to zobaczyć! szkoda że nie masz zdjęć. 😁
wątek zamknięty
Darolga nieźle 😉 Też kiedyś odwaliłam podobny numer, tylko bez skoków 😉 Galopowałam, Libel solidnie bryknął, ja znalazłam się po lewej stronie, z jedną nogą w strzemieniu 🏇
Rozwinęła nam się niezła dyskusja.... To ja melduję, że wzięłam się w garść i jest lepiej 😉 dziś też pozytywnie. Tzn. koniec może nie do końca po mojej myśli.... Ale początek i środek niezły Libel dziś miał 😉
wątek zamknięty
Caira - kurde, też cholernie żałuję, zarobiłabym niezłą kasę, gdyby był filmik - wysłałabym go do "Śmiechu Warte"  😂 ale trener nie mógł powstrzymać śmiechu z piętnaście minut dosłownie, więc jednym słowem - musiałam zrobić niezłe widowisko! Sama, po zeskoku, usiadłam na dupsku i zaczęłam brechtać się do łez, a Korab stanął nade mną i szyderczym wzrokiem spojrzał z góry i zafundował wyśmianie+politowanie+rezygnację 3w1  😁
Libella - fajne uczucie tak galopować bokiem, co? xD a najlepsze, że ja jeszcze gadam w tym galopie do Koraba "no kłuuuuuusem, no proooooooszę, Kooooraaaab", ale w końcu musiałam wziąć sprawy w swoje ręce i sama zahamować 😀 rany, jak ja go uwielbiam! No, i tak trzymać, szukaj pozytywów!
wątek zamknięty
Złota ależ cudo!! powodzenia w pracy  🙂 podziwiam Twój zapał
Libella trzymam kciuki, żeby dalej było tak pozytywnie  😀

a jeśli chodzi o niechęć do jazdy, brak motywacji to wiem coś o tym.. przez ostatnie dwa miesiące było "nic nie umiem, nie chce mi sie, po co mi to" i tak dalej... w końcu wzięłam się z siebie, zaczęłam normalnie jeździć i jest fajnie. Znowu na każdej jeździe odkrywam nowy "guzik". Siedzę i gapię się na zdjęcia zachwycając się swoim koniem  😡 no ale co ja zrobię jak jest najpiękniejszy na świecie  😉



wątek zamknięty
Alice, nie znam ani Ciebie, ani Twojego konia, ale wiem po sobie, że nie warto poddawać się pod wpływem chwilowego kryzysu. Każdy ma dni, kiedy wydaje się, że nie ma żadnych postępów i nic nie wychodzi, ale naliczyłam już tyle wpisów opisujących, jaka z Was fajna para, że coś musi być na rzeczy  😉
Poza tym, jeżeli rezygnujesz z powodu braku postępów, to przede wszystkim poszukałabym lepszego trenera, bo klasę P-N w ujeżdżeniu naprawdę da się osiągnąć, będąc mało utalentowanym jeźdźcem na mało utalentowanym koniu.

Darolga, a tak z ciekawości - jak wysoki był stojak?  👍 dla konia!
wątek zamknięty
darolga, podziwiam Cię i jeszcze raz napiszę, że ja również uwielbiam Twojego konia! Hahah, cały czas widzę ten Twój skok i galop bokiem przed oczami.  😁
wątek zamknięty
[b]ae  [/b] - ale śliczności!

bostonka - Boże, naprawdę, ja to mam takie szczęście! Takiego konia życzę każdemu, rany, on ma przecież tylko cztery lata z ogonem, to jest dziecko, miał prawo zrobić tam stopę i mieć mnie głęboko! A on skacze wszystko co stoi, ratuje mi dupsko jak trzeba, uczy (bo jak zostanę z ciałem, to zaraz mam karę w postaci salwy baranów - autentycznie!)... jestem cholerną szczęściarą! Stojak nie mam pojęcia, nie mam oka do wysokości, ale jestem na stówkę pewna, że tak pod 140 podchodził  😲  jutro go zmierzę, aj promis, i się pochwalę raz jeszcze złotym sercem mojego kucyka!

Caira - ale podziwiać to nie mnie, tylko tego karego przystojniaka! Jest niesamowity, rany rany, tak złotego i szczerego konia to ja nie znam, ludzie! Dziękujemy ślicznie! :kwiatek:  haha, ja też cały czas sobie to przypominam i pękam ze śmiechu!

W ramach tego, ze tak się dzisiaj mój biedaczek nacierpiał i mattes z pewnością dostatecznie nie zamortyzował mojej wielkiej, bezwładnie lądującej dupy, postanowiłam zafundować mu profesjonalnego masażystę, a sama na 99% wybieram się do Jaroszówki na kurs masażu (właśnie przeczytałam ogłoszenie)  😅
wątek zamknięty
no darolga dawaj dawaj bo musi się grupa uskładać 🙂 jeszcze brakuje na kursik, ja też jadę 😉
wątek zamknięty
le bon, Gienia-Pigwa, baffinka, Orzeszkowa, dziękuję za zainteresowanie.

Już piszę dlaczego wypinacze - pierwszym patentem jaki chciałam zastosować był chambon. Pisałam już kiedyś o tym, że niestety w naszym przypadku się nie sprawdził zupełnie. Zapinany w tradycyjny sposób prokował ją tylko do buntu. Nacisk na potylicę wywoływał u niej panikę, tym bardziej szarpała głową w górę. Myślałam - konsekwetnie będę jej ten chambon zakładać, to się nauczy, ale niestety tak się nie stało. A w dniu w którym się była bliska przewrócenia się na grzbiet, bo na nacisk spanikowała, im bardziej czuła pasek potyliczny tym mocniej na niego napierała, zaczęła stawać dęba, itd. Poza tym miała bardzo zszarpane kąciki pyska po każdej takiej próbie sił z wypięciem.
Trochę lepiej reagowała na chambon wypięty jak gumy czyli od popręgu przez wędzidło do potylicy, ale znowu to wypięcie nie daje możliwości wypuszczenie nosa do przodu.
Dopiero trójkaty zaczęły dawać porządane efekty i koń zaczął szukać wędzidła. Była to tak oczywista zmiana reakcji, że już przy trójkątach zostałam.
Co do gogu - to zwyczajnie nie posiadałam, ale dosłownie na dniach już mam dłuższą linkę do chambonu, więc będzie można spróbować. Chociaż przyznaję, że mam obawy - na nią nacisk na potylicę nie działa rozluźniająco tylko wprost przeciwnie. Więc nie wiem czy to będzie dobra zmiana. Ale zobaczymy.

Dlaczego na jazdę - żeby mieć jednak wstęp do szukania kontaktu. Jak próbowałam siadać bez obecności trójkątów to w ogóle nie było roboty, nawet momentu szukania kontaktu. Jazda była męczarnią bo nie miałam żadnej sterowności. Jeżeli Młoda ma na sobie wiedeńską to jednak jest bardziej skłonna do wchodzenia na kontakt. I dzięki temu przynajmniej w stępie już się znajdujemy, udalo się nam coś wypracować. Mam plan wkrótce spróbować bez żadnych wodzy pomocniczych, żeby sprawdzić na ile załapała. Na razie wystarczy mi dobry stęp bez dodatkowego wypięcia.
Poza tym akurat wodze wiedeńska jest pomocą stosowaną także przy pracy z siodła na zasadzie podobnej do czarnej tylko niezależnej od ręki jeźdźca.
Zaletą wiedeńskiej jest także to, że łatwo ją z siodła regulować. Niestety nie mam nikogo na dole, nawet żeby mi tą kręcącą się płastugę przytrzymał na chwilę. Nie wiem jak to z gogiem by było - czy dam radę sama regulować wypięcie w zależności od momentu jazdy.
Nie wiem czy mam w tym 100% racji, ale moim zdaniem wypięcia należy regulować w czasie jazdy - inna długość (w zasadzie brak działania) na poczatku, inna przy uaktywnianiu, inna w zasadniczym momencie pracy, inna podczas końcowego stępa. Na lonży zmieniam długość wypięcia czasem i dziesięć razy. Z siodła uważam powinno być to samo.
Dlatego na niektórych moich zdjęciach są one praktycznie zupełnie niedziałające.
Poza tym co do luzu wypinaczy - mam takie założenia, że jeśli nie muszę nie chcę działać w pracy z końmi siłowo. Skoro na Taja działa psychicznie sama obecność wypinaczy (a to widać już w stajni przy siodłaniu) to niech tak będzie. Inna sprawa, że ta wiedeńska chociaż rozmiar pony, mogłaby być krótsza, bo przy wypięciu na krótko strasznie nam "dynda".

Z waszych rad - zastosować gog - oki na następną lonże i jazdę.
Rozumiem, że ewentualnie zdjąć wypięcie, że nie wiedeńska - to też można spróbować.
Ale co myślicie o skracaniu jej na ten porblematyczny kłus?
Aktywny kłus - tego staram się cały czas pilnować. Nie kłus szybki, ale aktywny, pojmuję różnicę. I myślę, że to realizujemy.
Wolty, przejścia, gięcia. Z drągi jest problem bo nie ma mi kto pomóc w rozłożeniu i regulowaniu.

Tylko dalej nie wiem co z ręką w takiej "lamiej" sytuacji - wybierać czy nie? Bo na pewno z dnia na dzień na kontakt nie wjedzie, więc będę musiała jakoś pracować i w tych momentach z wysokim ustawieniem szyji, czy nie będzie wypięcia, czy będzie wypięcie z którym Młoda będzie walczyć na początku.  


wątek zamknięty
Jodzi wow, widze ze dalej araboholiczka pelna geba z ciebie, ❗ swietnie 🙂
wątek zamknięty
darolga  👍 Śmiesznie to musiało wyglądać.  😁 I dalej nic nie mówisz na temat nie odpisywania na gadu, niedobra kobieto.
wątek zamknięty
Jeej, też bym pojechała na taki kurs masażu...  no ale mogę sobie tylko pomarzyć...
wątek zamknięty
szkoda, że kopyta są w ten sam weekend bo też bym pojechała

darolga - masz super konia  i zawsze miło się czyta twoje pochwały dla niego, ale proszę cię uważaj,  widziałam kiedyś konia, który nabił się na stojak i nie był to widok przyjemny. właśnie podczas skakania szeregów bez wodzy... - młody był, przestraszył się czegoś i się wpakował. Rozwaliło mu nogę dość konkretnie(całe szczęście, że nie trafił w ten stojak brzuchem...). Tyle dobrze, ze napisałaś, że ten stojak był z takich szerokich, to może bezpieczniejszy.
wątek zamknięty
Darolga, zmierz koniecznie 🙂 A Twoj opis Koraba - wypisz wymaluj mój Boston, za ratowanie mnie ostatnio na skokach należy mu się chyba jakiś order. Albo paczka marchewek 🙂
wątek zamknięty
a jakie piekne zdjecie kasika zlotej zrobila!

Klami, ja sie nie zgadzam ze negatywnie tu jest i niniejszym sie dopisuje do tych z bananem na twarzy 🙂 i nie do konca prawda ze trzeba miec z koniem jakis cel.. no chyba ze celem jest cieszenie sie kazda chwila i jeden wielki relaks 🙂
wątek zamknięty
maxowa - o, ale fajnie! No muszę pogadać tylko z trenerem jakie plany na te dni, co i jak i jutro będę wiedziała! Brzmi bardzo fajnie z opisu i w fajnym miejscu organizowany, uwielbiam Jaro! A nawet, powiem Ci, myślałam, czy by Koraba na te dwa dni nie wziąć!

xxflygirlxx - wręcz przekomicznie! Będzie z czego się śmiać i co opijać na Hubertusie! 😀 lej, lej mocno, manto mi się należy, już odpisuję!

branka - dziękujemy :kwiatek:  uważam, uważam, wiesz, że nie zrobiliśmy tego celowo 🙁 teraz będziemy już tam stawiać odkosy, ale na szczęście trener o takich rzeczach myśli, wybraliśmy tylko szerokie, bezpieczne, zabudowane stojaki i dołożyliśmy wszelkich starań, by ćwiczenie przebiegało w jak najbezpieczniejszych warunkach. Straszne, co piszesz o tym koniu, ale i takie wypadki się niestety zdarzają. Wrócił do zdrowia?

bostonka - dokładnie, ja mojego to powinnam chyba ozłocić,  ludzie! Dzisiaj go za to wymeszowałam, wycałowałam, wymarfeffkowałam i spełniałam wszystkie jego życzenia 😁  takie konie to skarb!
wątek zamknięty
darolga - wróciła(bo to była klacz), ale dopiero po pół roku, bo się rana paprała i paprała. No ale tam były takie cienkie stojaki, no i właśnie żadnych odkosów.
wątek zamknięty
branka - smutna historia, dobrze, że wróciła do zdrowia, mimo długiej rekonwalescencji. Nie no, na takich cienkich to ja się boję nawet na wolnostojące najeżdżać... A jak są metalowe, to już w ogóle. My mamy tylko drewniane, kilka zwykłych jest (3 albo 4), a reszta wszystkie zabudowane w pełni i bezpiecznie albo przynajmniej "płotki", także to inna bajka. Ale uważać zawsze trzeba. Niektórzy się śmieją, że nawet na pierdółki zakładam fartuch, ale na własne oczy widzialam, jak koń się zrolował i rozwalił brzuch, mimo, że nie był wkręcony - tak mi ten obrazek utkwił w pamięci, że fartuchuję na każde kicanko.
wątek zamknięty
To jeśli już jesteśmy przy chwaleniu naszych kopytnych, to ja muszę powiedzieć, że ja mam najbardziej ogarniętą czterolatkę na ziemi!  😎 Ahh, jak ja ją kocham . tyle od niej wymagam, a ona cierpliwie spełnia moje polecenia. A, no i zawsze ratuje mój tyłek w nieciekawych sytuacjach, co zdarza się bardzo często w moim przypadku. Trafił mi się złoty koń, a pomyśleć, że kiedyś się nienawidziłyśmy, chciałam ją sprzedać i za wszelką cenę kupić super, pro sportowego konia, ale po co, jak mogę kieeedyś dojść do tego sama (no oczywiście przy pomocy trenera)? Dobrze, że pewien człowiek otworzył mi oczy.  😀
wątek zamknięty
no też się zastanawiałam czy Maxa nie brać do Jaro, ale mamy teraz leczenie c.d. - także nie będę go ciągać, ale dokształcić się w jego masowaniu jak najbardziej o chyba tylko to nam pozostanie  😉
wątek zamknięty
Caira - pozazdrościć! Ucałuj młodą! 🙂

maxowa - no właśnie ja się tak zastanawiam, ale mamy w planie zawody, które wypadają zaraz po kursie, a nie chcę tyle młodego wozić, jest koniem podróżującym bezproblemowo, ale bardzo się stresuje w przyczepie. Jakieś pogorszenie z Twoim? Co się dzieje? Przecież było już tak super, werkowaliście naturalnie o ile pamiętam i w ogóle było świetnie już?
wątek zamknięty
a wzięłam dupę w kupę i jeżdżę codziennie z pominięciem wtorków kiedy kończę późno zajęcia. i nie przeszkadza mi to, że kiedy przyjeżdżam do stajni to zaraz się zrobi ciemno, jeżdżę po ciemku mając do dyspozycji jedynie oświetlenie z drogi przy której jest ujeżdżalnia 😁 i teraz już rozumiem jakie znaczenie ma regularna praca, z jazdy na jazdę jeździ mi się cooooraz lepiej i cieszę się, że kobył jest taaaaki pojętny i taaaaki chętny do współpracy 😅
wątek zamknięty
Złota, ta Zlota jak na arabiszona tez sie wcale niezle rusza! ja tez poprosze wiecej zdjec!

a ja tak mysle czy jechac na hubertusa czy nie jechac... z jednej strony pobawilabym sie, ale z drugiej - nie wiem kto bedzie i nie chce sobie i koniowi krzywdy zrobic... :/
wątek zamknięty
darolga a trzeszczka piękna potwierdzone zdjęciami, ale jest sztywność i skracanie przodem póki się nie rozluźni i rtg i usg wykrył w jednym miejscu mniejszą przestrzeń pomiędzy wyrostkami bo reszta ładna, także dzisiaj był ostrzykany za 3 tyg jeszcze raz no i to już ostatnie co może być, już chyba wszystko było sprawdzone, bo jeszcze jest teoria o asymetrii po leczeniu trzeszczek no zobaczymy na pewno go trzeba także masować co robię, ale wiadomo wiedzy nigdy za mało 😉 mój cel to wyprowadzenie tego konia z tego i się nie poddam  😉
i pamiętam jak Alice walczyła z trzeszczkami przekopywałam wszystkie wątki w necie a tu co, wolne sobie zrobić odpocząć od wszystkiego i zacząć od nowa !
wątek zamknięty
kujka jedź! jak uznasz, że jest niebezpiecznie nie będziesz łapać lisa, a trochę pozwiedzacie
wątek zamknięty
Ten wątek jest zamknięty Nie można w nim odpowiedzieć.