tajnaa, ahh te klimaty... ja na Blondynce nie daje radę na oklep jeździć bo jest tak wykłębiona, do tego strasznie wybija i nawet stęp to nic przyjemnego 🙁 ostatnio z powodu kontuzji pojechałąm na oklep ją przespacerować i wróciłam obolała... za każdym razem mówię sobie nigdy więcej... a potem wsiadam, licząc, że coś się z 😵mieniło...
a ja miałam dziś trening i było zajefajnie!!! to pierwszy od 4miesięcy 😀 😀 😀 😀 😀 😀
Deb a nacięcie jest proste i równe jak od nożyczek? jakoś uwierzyć mi się nie chcę w taką ludzką złośliwość 🤔wirek: nie ma szans żeby to jakoś coś przypadkiem 👀 ?
idealnie równe. przecięta taśma i 4 cm w głąb padu. pokaże foto jak przywiozę go ze stajni.. nie ma szans żeby to był przypadek... co więcej moje nożyczki leżały na wierzchu w skrzynce więc....
Ale zapachniało wakacjami! Super! Dajcie jeszcze jakieś cieplutkie fotki 😀
Jutro sobota a ja do szkoły jadę 🤔 ehhhh...Kurort będzie miał kolejny wolny weekend 😵 Widziałyście prognozę pogody? Od przyszłego piatku temp. w okolicach -2 😲 Oby im się nie sprawdziło! Mi się szykuje akurat weekend w arktycznej Finlandii 😵
Ciocia Ewa odwiedziła moją gromadkę i dostałam zdjęcia, także dla wszystkich stęsknionych za Ramboszem, oto on: po rekonwalescencji, od dwóch tygodni znów w pracy 😅
Autorem zdjęć jest wydobywająca z moich koni to, co najpiękniejsze - EwaBe
No w nocy tak, ale to -2 tyczy się dnia 🤔 😵 Nie chcę takiej pogody tak szybko....podobno w Finlandii też już zimnica i w ciągu dnia jakieś 5 stopni. Muszę ciepłą kurtkę wygrzebać..
Gosic piękny 😍 Burza podobno w połowie listopada ma już śnieg padać. ;/ A ja dzisiaj miałam złe przeczucie co do jazdy i miałam rację. Było tragicznie, ja tragicznie, koń też. W ogóle się nie zgrywaliśmy, ja sobie on sobie. Eh.
Ooo proszę - ktoś miał tak jak ja? Łączę się z Tobą w bólu. Jak siodłałam to już widziałam, że jest nie do końca halo. Jak poszłam na plac było tak se, kłusa musiałam dłuuugo ogarniać. Zagalopować w ogóle nie chciał, a to co pokazał to była jakaś amba fatima. Nie kulawy, nic go nie boli tak na oko (obmacałam) - nie wiem, ciśnienie mu nie pasowało...😉. Ehh...
epk - naprawdę, miał dość ciężkie dzieciństwo, kiepsko ujeżdżony, a jak już został zajeżdżony w wieku zbliżonym do 3 lat, jeśli nie wcześniej, poszedł do szkółki. I tuptał w niej dopóki go z niej nie kupiliśmy. Ma, jakby to ująć, problem z akceptacją pomocy popędzających 😁 Wszystko trzeba robić siłowo, no, chyba że akurat ma ochotę i wtedy jest w stanie duużo. Ale generalnie uznaje moje argumenty i daje się przekonać żeby coś zrobić 😁 😍
Plaża fajnie fajnie bo to jedyne miejsce gdzie zimą można pojeździć nawet jak jest -20 to nie zamarza piach, z drugiej strony popracować jakoś super się nie da bo po takim głębokim piachu to zabójstwo dla końskich nóg, więc szarż większych nie polecam, wręcz odradzam. Wolałabym porządne ścieżki leśne - serio 🤔
epk mi też zagalopować nie chciał, mam nadzieję, że w niedzielę będzie lepiej. A najważniejsze jest, żebym ja się ogarnęła, bo mam wrażenie, że tylko się po nim tłuczę. 🤔
Caira - miałam kiedyś fanaberię żeby chodził jak koń ujeżdżeniowy, bawiłam się w jakieś czworoboki na poziomie P regionalnych, raczej gorzej niż lepiej, chociaż mieliśmy lepsze momenty. Ale ten koń się już nie zmieni, i dojrzałam żeby to zaakceptować i zostawić go takiego jakim jest. Tym bardziej, że odpowiadając na Twoje pytanie - skaczemy. Generalnie nikt nie wierzył, że ten "trup z rekreacji" pójdzie wyżej niż L, pode mną zwłaszcza, ale jeździmy spokojnie P, i gdyby nie kontuzja, teraz byłyby pierwsze N-ki. Także dopiero w następnym sezonie, ewentualnie pod koniec halowego. Więc nie każę mu już deptać kapusty, tym bardziej że tego nie lubi, zresztą trzeba go mocno otwierać. Jakaś podstawowa praca ujeżdżeniowa jest, ale o tyle o ile. A na parkurze, kiedy już jest nieco wyżej, czuję że on nawet to lubi, otwiera się i skacze tak, że mam go ochotę całować po kopytach 😁
cos w tym jest, bo moj tez dzisiaj najchetnej by sie polozyl. galopowal, ale najchetniej to by nie galopowal, rozgladal sie i palil gupa ze sie ptaszka boi...
katija ja do lasu na stępa nie mogłam wejść, bo bał się jakiegoś żółtego krzaka a potem zobaczył konia, który chodzi luzem, jak gdyby nigdy w życiu go nie widział 😵
Gosic, Super popatrzeć tu na Rambosza 😉 I ogromny szacunek dla Ciebie za zmiany, jakie w nim zaszły. Wiem, co mówię, bo w końcu miałam na nim bodajże moją drugą jazdę w życiu :P Lekko nie było 😉 :*
Oj tam dziewczyny, marudzicie. 😉 Ja w sumie to dzisiaj tylko lonżowałam Paryską, ale za to kolega w tym czasie wpadł do mnie w odwiedziny na swoim koniu i jego arabka też nieźle odwalała jak zobaczyła moje kolorowe przeszkody. 😁
Dzisiaj ewidentnie coś było w powietrzu. Wasze się leniły albo płoszyły, natomiast mój osiołek miał ogromny nadmiar energii i kilka razy się ze mną zabrał. W sumie to mu sie nie dziwię... trochę czasu stał. Ale i tak jestem z niego zadowolona... jak już trochę się 'spalił' to chodził przyzwoicie.
Gosic W końcu Rambosz! 😍 Cudny jest. Częściej się chwal swoimi chłopakami. Obaj są obłędni!