konie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Tyle lat mam moje sierściuchy, wydawałoby się, że znam je na wylot. A tu? guzik z pętelką!
do tej pory dwukonnym stadkiem rządził Kulkofon. Rudy był jego waflem i workiem treningowym, tresowanym na wierną sukę - oględnie mówiąc. Zawsze tak było - Kulkofon dominował nad każdym koniem, jaki mu się przez padok przewinął, Rudy - cichy i spokojny, często puszczany jako "tester" z nowym koniem ze względu na swoje podporządkowanie i uległość.
Do tego zestawu dwa miesiące temu dołączył Kudłaty - osobnik o anielskim charakterze, kochający wszystkie zwierzątka, przylepa i miłośnik stada. Wypuszczałam go na osobny padok, za płotem był Rudy i Kulkofon. Łojej! co się działo! Kulkofon atakował przez płot, zębiska ino fruwały, kopał - no i wyżywał się na Rudym, nie daj Boże nieszczęśnik zbliżył się do Kudłatego. Uchh... Kudłaty niewzruszenie stał przy płocie i szukał kontaktu 😉
Minęły dwa miesiące. Sytuacja przez płot zmieniła się do - "ok, dam mu żyć, ale Rudy się trzyma z daleka!". Niestety Rudy, jak każdy facet, lubił skoki w boki i czasem wykorzystując nieuwagę Kulkofona podkradał się pod płot na kilka gorących sesji iskania po pleckach z Kudłatym. Za co oczywiście zbierał ostre bęcki od Kulkofona 😉
stosunki Kulkofon-Kudłaty zostały sprowadzone oficjalnie do statusu - możemy jeść tą samą kupkę siana leżącą pod dzielącym nas płotem. No, może parę razy powąchać się po nosie jak nikt nie widzi.
Wczoraj przypadek sprawił, że brama łącząca oba padoki niepostrzeżenie się otworzyła. Kudłaty długo się nie wahał i ze śpiewem na ustach "koniiikiiii jeeeee!!" pogalopował ku swoim kolegom.
Nie powiem - długo człowiek może wytrzymać na bezdechu. Podczas kiedy ja snułam plan dramatycznego rozdzielania Kulkofona i Kudłatego, chłopaki spotkali się na środku łąki. I...
No właśnie. Kulkofon zaczął szukać trawy pod śniegiem., oddalając się na bezpieczną odległość. Kudłaty stał i patrzał. Natomiast Rudy... ta cicha, grzeczna i spokojna istotka... jak nie zaczął ustawiać Kudłatego, jak go nie przegonił w trzy dupy! W tej chwili sytuacja wygląda tak - Rudy rozdziela Kulkofona i Dzicz Kudłatą, interweniując kiedy uznaje za stosowne - tzn kiedy na siebie tylko spojrzą 🙂 Kulkofon zadowolony bo wreszcie ma kumpla do biegania, Kudłaty zadowolony bo ma swoje mini stadko, a Rudy... a Rudy w szale władzy 😀
kto by pomyślał?? może ja głupia jestem, może nic o koniach nie wiem. Spodziewałam się istnej masakry - a jest sielanka. Niepojęte jest dla mnie to, jak w obliczu zaistniałej sytuacji zmienił się układ sił i dlaczego. Ale póki co jest po prostu pięknie 🙂
dobrze, że nie ma bana za długie i nudne posty 😀 kto dobrnął do końca ma ode mnie ustne gratulacje 😀

