Wczoraj wsiadłam, tak z ciekawości, w innym siodle i szczerze się zdziwiłam. Pozytywnie oczywiście 🤣 Nawet nie tyle, że mi się o niebo lepiej siedzi, to i Arek idzie super. Chyba zaczynam oszczędzać na siodło 👀
Dzionka - niezle 😲 lacze sie w bolu, wlasnie wrocilam od lekarza.niby jest ok, ale jurto cisne do chirurga zeby mi to porzadnie zdezynfekowali i opatrzyli 😵
Dzionka dasz rade 😉 Ja tez kontuzjowana - wirusowe zapalenie rogówki i musze chodzić bez szkieł kontaktowych w okularach przeciwsłonecznych bo inaczej słonce razi tak ze łzy lecą i wtedy to juz kompletnie nic nie widać a od jutra zawody wiec będę jechała program po omacku 😉
Musze sie pochwalic ze w Aro pierwsze C-tki jedziemy , trzymajcie kciuki .
Dzionka, czy ja dobrze myślę, że Ty jeszcze z tą kostką jeździłaś i skakałaś? 🤔 Terminator 😁 Sankaritarina, myślę, że ten oklep to dobra myśl, trochę się wyluzujemy, ewentualnie trochę popracujemy nad tym co z reguły traktuję po macoszemu 😉 Angeel, no właśnie tak mi coś dzwoniło (ale nie wiedziałam, w którym kościele 😉), że coś tam z kolanem "bardziej" miałaś. Uważaj na siebie, bo Ci się w końcu to kolano zbuntuje! A moja kontuzja jak na razie bezbolesna prawie całkiem, bo w szybko ją zauważyłam i zareagowałam. Nadwyrężyłam się chyba, bo ostatni miesiąc był bardzo intensywny jeździecko. I chyba zacznę robić rozgrzewki przed jazdą, albo przynajmniej jakieś rozciągania 😵
Co do siodła to Atamanka, racja, siodło ma duże znaczenie! Pożyczyłam jakiś czas temu ujeżdżeniówkę od koleżanki (na co dzień jeżdżę w skokówce cc), to nie dość, że ja się w końcu poczułam jak "u siebie" to i koń dużo lepiej reagował na pomoce. Już zbieram na ujeżdżeniówkę 😉
Burza, niestety czarne, to ona teraz ma tylko ogon i grzywę 😁 Karson szczęśliwy, pełen relaks, zaraz z resztą do niego jadę, moze będę mieć jakieś zdjęcia wieczorem 🙂
Dzionka - kuruj się, kobieto i nie martw na zapas, dobrze będzie 🙂 a chodzenie o kulach jest nawet fajne, tylko bardzo męczące. martva - czekamy zatem na zdjęcia!
Moje dziecko wraca powoli do pracy, ja jeszcze na L-4, ale szybko leci 🙂
Haha, próbowałam tak i stwierdziłam, że z moją koordynacją ruchową (a raczej jej brakiem) i pechowym rokiem, to się źle skończy :P skapitulowałam zatem i żółwim tempem krok po kroku maszeruję do przodu, prawie jak z balkonikiem 😉
to tez jest sposób 😀 spróbuj z szeroko jeszcze rostawionymi ale ja tak nie chodze bo mi trudniej tak. ale wiecie co hihi kontuzji sie nabawiłam w osrodku rehabilitacji hihihi. To sie nazywa peszek
Rany, to to faktycznie pech! A co sobie zrobiłaś, jeśli można spytać? Co do kul - nie, nie, tak z szeroko rozstawionymi to chyba nie przejdzie, mam słabe ręce... Ale zaraz spróbuję :P
darolga bardzo ładnie wygladacie 😉 chodzenia na kulach tez sie nauczysz. ja pierwsze 2 tygodnie w gipsie przespalam (spalam po 16/20h na dobe). nastepnie powoli uczylam sie chodzic... ale potem juz smigalam 😉 szczegolnie po schodach 😀iabeł:
Mnie długo nie było, bo pracowałam w stajni na kaszubach.. Los tak chciał, że uciekłam z pracy i w drodze powrotnej dostałam info, że Samu ma kolkę i w stajni działają, żeby go ratować. Na szczęście wszystko poszło dobrze, po Samuarze już nie widać, że coś się działo, ale ja miałam 3 godziny wycięte z życiorysu, będąc daleko i nie mogąc nic zrobić.. coś potwornego! Już go nie zostawię, nie ma szans..
Dzięki dziewczyny za wsparcie!! Miło czytać, że ktoś się martwi i wspiera 🙂 Noga... kiepsko. Lekarz 5 minut oglądał zdjęcie RTG i powiedział, że po tym jak wygląda to cud, że nie złamana. Mam mega obrzęk i krwiaki Dostałam, opatrunek, leki, zastrzyki i zakaz jazdy konnej na dwa tygodnie 😀!! Będzie dobrze, ale jestem wściekła, że hoho...