Ja to się za bardzo nie odzywam tylko czytam 🙂 ale w końcu dzisiaj poskakałam znowu 🙂 bardzo mi skoków brakowało, a Siwy nie miał serca do tego mimo, że technika nienajgorsza.
Od niedawna jeżdżę konika, z którym szykujemy się do zawodów 🙂 jeszcze się do końca nie możemy dogadać co do tempa i kontaktu, ale już coraz lepiej nam idzie 🙂 a serce do skoków ma oooj ma 🙂 i technikę też bardzo dobrą 🙂
przedstawiam Wam:
Graham kf


a Siwerek na razie dalej stępuje 🙂
wet na początku lutego ma przyjechać 🙂
Ascaia opisywała sytuację już nie raz więc ja się rozpisywać znowu nie będę 🙂
[przepraszam za jakość zdjęć, ale bez pełnego słońca w lecie to mój aparat nie współpracuje...]