yga z koniem żadnej katastrofy nie ma. Właśnie wróciłam ze stajni, Hubert przykrył go derką, koń ma apetyt, zjadł śniadanie, sianko też wcina. Myślę że za bardzo to wszystko wyolbrzymiłaś. Do poniedziałku na pewno dożyje 😁 Trzeba było wcześniej wezwać weta... Z tego co wiem, to gdyby Hubert się nie uparł żeby go wezwać i gdyby sam nie zapłacił to do tej pory nikt by Kodeksa nie zbadał... 👀
cieciorka 💘 💘 a co to za koń 😂?
To i my się przypomnimy, chociaż i tak od czasu akcji z rollkurem mam wrażenie że staliśmy się niewidzialni 😂 Weźcie pod uwagę, że podobno człowiek uczy się na własnych błędach 🙄 😉 Kaprikorn był chory przez 2tygodnie, ale już powoli wraca do formy. Wczoraj przed jazdą zaprowadziłam go do namiotu i może to zabrzmi dziwnie, ale słowa KAPRIKORN, BRYKANIE, KWICZENIE połączyły się w całość... 😁
A to już z dzisiaj, taka tam lajtowa jazda 😉
I chyba czas już zawołać kogoś, po miesiącu czasu samopasu, kto mnie na nowo pousadza, bo znowu każda część ciała żyje własnym życiem 🙁




EDIT: I tak patrzę na tą część grzbietu za siodłem... Nie wiem jak tę partię pleców uruchomić... 🙄 Może macie jakieś rady? Na lonży koń w tym miejscu też jest wklęsły. Jak radziła halo- męczę go na szeroko ustawionych drągach, ale nie robi to na nim większego wrażenia i poprawa jest ledwo widoczna jeśli w ogóle jest...