Dawno nie wstawiałam zdjęć ,więc czas nadrobić . Na pierwszym zdjęciu moja klacz Alaska ze mną Na drugim moja babcia 17 letnia Bajana z moją koleżanką (luzak) Na trzecim zdjęciu ścigamy się . Na ostatnim 3 moje koniuchy w środku Moza
darolga, gratulacje. Zazdroszcze Ci Koraba z całych sił. i ciesze się bardzo że Wam sie układa, bo wiem jaka długa i trudna droga za Wami.. jak będę szukała konia dla siebie będę się uśmiechała do Twojego trenera o drugie takie ciacho jak Korabski
deborah - bardzo, ale to bardzo nam miło i strasznie dziękujemy! Za nami trudna droga, to prawda, przed nami pewnie jeszcze dużo wzlotów i upadków, ale jestem dobrej myśli. Jesteśmy już partnerami, a to klucz do sukcesu, teraz może być już tylko lepiej. Jeśli z tym koniem to na serio - to jest od tego samego hodowcy, naszego przyjaciela, jego półbrat do wzięcia od zaraz (trzylatek), a na wiosnę przyjeżdża do trenera i do mnie jego pełny brat, prawie czteroletni ( 😍 😍 mam nadzieję, że się nie zakocham i nie będę miała problemów sentymentalnych ze sprzedaniem go, bo ten przyjeżdża z przeznaczeniem typowo na handel - do zajazdki, podjeżdżenia i w świat). Ponoć nieco wyższy jest 😁
Alice :kwiatek: jest lepiej, ale jeszcze nie jest dobrze. Już czuję potrzebę pojeżdżenia z kimś i mam nadzieję, że na dniach umówię się z jakimś instruktorem żeby nam powiedział co i jak mamy robić. Mamy problem z impulsem 🙄 A jak tam się ma Choniak 😉?
A on już dobrze, dzięki😉 Noga się goi, a dzisiaj szalał i strzelał takie barany, że aż byłam w szoku. My mamy wieczny problem z impulsem, także spoko:P