k_cian,Pursat,-dzięki dziewczyny :kwiatek: k_cian-piękne Twoje rude.Super zdjęcia ,jak się naoglądam to mam wenę do malowania 🙂 Carunia-widoki masz przepiękne.Trochę miałabym cykora blisko podjeżdżać do tego ogrodzenia przy skarpie.
noen niestety takich momentów jest mniej niż więcej, ale dla mnie to i tak ogromny krok na przód 😉 zaczęłam w końcu rozumieć kobyłę, po hm... 5 latach razem? zaczęłam kombinować na wszystkie strony, zmieniać taktykę jazdy i znalazłam złoty środek i to, co daje efekty 😉 kobyła zaczęła sama szukać kontaktu w stępie, jest dużo lżejsza w zakręcie, zatrzymania są dużo lepsze i w kłusie są momenty, że sama szuka kontaktu w dole 😉 patrząc na zdjęcia z moich wcześniejszych poczynań pukam się w głowę, co ja w ogóle robiłam 🤔wirek:... podsumowując, jeździec ze mnie żaden, ale konia mam złotego 😉 jest bardzo wymagająca, karze mnie za każdą zmianę równowagi, najmniejszą zmianę położenia ręki, no za wszystko... przepraszam za rozpisywanie się, ale tak jakoś mi wyszło 😁
noen - konie nie należą do mnie 😉 poza tym nie mamy warunków na trzymanie ogiera i chłopak się tu zwyczajnie marnuje... niech idzie w świat, oby w odpowiednie ręce! bo nie należy do milutkich, potulnych koników 😉
No niestety, takie życie 😉. Ale taki koń potrzebuje ruchu, zajęcia... My jesteśmy w stanie coś z nim robić tylko w weekendy, resztę dni wychodzi tylko na trochę na dwór (2 część dnia chodzą klacze). A myślę, że byłby dla kogoś pociechą 😉. Łatwy to on nie jest, w stajni z klaczami stać nie może (jak pojechał do zajazdki, wspinał się w boksie do tego stopnia, że noga mu się zaklinowała między kratami, dopiero przestawiony do innej stajni się uspokoił). W obejściu totalna wiercidupa, łazik, musi coś gryźć, mymlać, sukubać. Ma swoje zrywy i kaprysy - w końcu to Kaprys 😉. Wczoraj prawie mi palca odgryzł 😁. No, ale to jest chyba jego największy urok 😉. Sprzedaż przeżyję, bo sprzedaliśmy ostatnio innego trzylatka, dużo mi bliższego - syna gniadej kobyłki ze zdjęć. Wychowywałam go od początku, znałam go od jego 1 godz życia 😉. Konik przeciwieństwo Siwego - milutka przylepa, bardzo grzeczny, uważny, współpracujący. No i cieszę się, że poszedł w dobre ręce (mam kontakt z właścicielką, która jest nim zachwycona i jest jej oczkiem w głowie 😉 ).
Facella małopolak 😉 nieduży jest owszem, coś ok. 157 cm 😉
Facella łepek kucysiowaty to on miał za źrebięcia 😂 zawsze miałam z niego kupę śmiechu, bo miał tak fajnie zarośnięty łeb, jak kucyś 😁 Poncioch gdybyś zobaczyła siwego za młodu, to byś padła 😂. W życiu nie powiedziałabym, że wyrośnie na tak harmonijnego i fajnie zbudowanego ogiera 😉. Eksterierowo siwy (moim zdaniem) teraz zdecydowanie gniadego pobił (na moje oko bardziej w typie małopolaka, tego starszego typu), jednak gniady jest koniem, który bardziej celuje w mój typ 😉. Zdjęcia reszty oczywiście mam, tylko mniej aktualne 😉. Zaraz poszukam Siwego za młodu, to i reszty coś wstawię 😉. Ja oczywiście zapraszam do odwiedzin na żywo 😉. domiwa :kwiatek: fajne lądowanie 😁 wendetta aaa piękne rude! 😜. A co do Siwego - pisałam wcześniej 😉 nie jestem właścicielką, no i chłopak się tu zwyczajnie zmarnuje, szkoda dzieciaka 😉. No i to jest hodowla - hodujemy i puszczamy w świat. Dla mnie to już 4 chłopak, który jest na sprzedaż 😉. Przykre to, ale dobrze przygotowuje do dalszego życia. Fajnie jest patrzeć jak dzieciak rośnie, rozwija się, wychowuje. Mam teraz 5miesięcznego dzieciaka na odchowaniu, nieskromnie powiem, że zdecydowanie mój typ konia 😜. Przy tym źrebięciu regularnie robię pomiary i stwierdzam, że rośnie dziecko w oczach 😵. Charakter ma świetny, bardzo układowy jest. Jednak gdybym nie wzięła się za niego jakieś 2 miesiące temu, to miałabym w przyszłości silnego ogiera, który wywala się na plecy, przy próbie prowadzania w ręku 😉. Pobawiłam się i dziś mam dziecko do rany przyłóż 😉.