Na 100% nie jestem pewna, ale choróbsko przywlekło się znanego Adama .M. Edit - bylam pewna, że coś wiadomo w ilu stajnisch są zachorowania. Chciałam dopytać jak z leczeniem itd .. właśnie od razu lecicie z antybiotykem na wszystkie kkbue gdy zaczynają chorować konie ?
crazy, nie możecie po prostu nie dopuścić do zawodów osób z zakażonej stajni? Czemu ja mam ryzykować albo rezygnować bo ktoś ignoruje zagrożenie i zamiata sprawę pod dywan?
Gillian, taa lepiej nie wyjść na konfidenta, zamiast chronić pozostałe zwierzęta... szczerze gratuluję W czasie, gdy zołzy były w podszczecińskim Płochocinie mówiliśmy o tym głośno nawet kosztem złego PRu właśnie po to, aby ludzie byli ostrożni i uruchomili wszystkie możliwe środki zapobiegawcze. I generalnie zadziałało. Zaraza nie opuściła stajni.
No widzisz, ale u was są ogarnięci ludzie. A u nas nie. Właściciel stajni twierdzi, że konie są zdrowe mimo, że jeden ma gulę pod ganaszami a drugi zielony glut do pasa. Wczoraj był Hubertus, kilka dni wcześniej wprowadził się nowy koń. Serio mam walczyć z wiatrakami? Poinformowałam znajomych, crazy u której są zawody. Kto ciekawy niech pisze na pw. Ja swojej głowy wystawiać nie będę.
Gillian, wiesz, jesli nie zdiagnozowane, nie potwierdzone, a tylko przypuszczenia to nie ma co - bo podobne objawy moga dawac i inne schorzenia. ale jesli diagnoza jest - to zadne konfidentctwo tylko normalna rzetelna informacja. (no chyba, że diagnozy nie ma specjalnie - to tez warto napisac, ze jest podejrzenie)
kurcze... to nie chodzi o opinię stajni, bo przecież nikt na tym i poprzednio na opinii nie stracil - a nawet zyskały stajnie, które się dobrze zachowały! tu chodzi o zdrowie, życie i ...kase. nasza kase.
Gillian, ogarnięci ludzie? Nie wyobrażasz sobie nawet jakie j.by na mnie leciały na PW i w realu (koło Biedronki 😉 ) za to, ze śmiałam powiedzieć o tym głośno... Sprawa też była ukrywana nawet przed pensjonariuszami zołzowej stajni. 🤔 W końcu wybychła nawet w lokalnych mediach (przesadnie aż)...
Podobnie, jak niedawno na FB w grupie zamkniętej przeznaczonej jedynie dla pensjonariuszy stajni w której stoję napisałam aby oglądano dokładnie konie, bo 2 mają grzyba: mój i ... tu wymieniłam konia z imienia. Dodatkowo zapowiedziałam wizytę lekweta ze szczepieniami namawiając wszystkich na skorzystanie ze szczepionki. Dostało mi się od właściciela drugiego konia za to, że ujawniam publicznie stan zdrowia zwierzaka (dodam, ze właściciel sam mi powiedział przy okazji ostrzegania - bo nagłaśniałam też sprawę w samej stajni). Taki grzyb to przecież tajemnica ogromna i lepiej nikomu nie mówić. A że się rozniesie , szczególnie nie leczony - kto by się tam przejmował. Kolejna osoba zrobiła wielkie larum, że co to za szczepionka, że jej nie wolno na pewno podawać, że nic nie daje 🤔wirek: i tak z ponad 20 zgłoszonych koni zaszczepionych zostało 6... Trudno. Nauczyłam się jedynie, ze larum będę robić zawsze w takich przypadkach, ale lek wet to już tylko do mnie będzie przyjeżdżał, reszta niech sobie radzi...
Zołzy to są na 100% - potwierdzone badaniem. Weterynarz nie przeniesie bo żadnego nie było. Właściciel i większość pensjonariuszy twierdzi, że wszystko jest okej i jego konie są zdrowe wiec tak jak napisała Gillian- walka z wiatrakami.
A właściciel stajni, w ktorej sie zapoczątkowały radoście bywał na praktycznie każdych zawodach w sezonie. 😉
Zołzy to są na 100% - potwierdzone badaniem. Weterynarz nie przeniesie bo żadnego nie było. Właściciel i większość pensjonariuszy twierdzi, że wszystko jest okej i jego konie są zdrowe wiec tak jak napisała Gillian- walka z wiatrakami.
A właściciel stajni, w ktorej sie zapoczątkowały radoście bywał na praktycznie każdych zawodach w sezonie. 😉 Skoro nie było weterynarza to kto zrobił badania ? Współczuje, u nas było podejrzenie że konie mają zołzy i wiem jakie przerażenie ogarniało właścicieli.
Wybacz że drążę ale to bardzo ciężka choroba - bez weta i antybiotyków sie nie obejdzie. Leczą sami te konie ? Bioenergoterapeuta przyjeżdża ? Ktoś odczynia uroki czy jak ?
crazy, I co w takiej sytuacji zrobicie? (Czy tam właściciele Niekłonic zrobią, nie wiem na ile jesteś związana z organizacją zawodów. :kwiatek: ) Pytam z ciekawości, kompletnie się na tym nie znam. To chyba taka delikatna sprawa, pytać osobę zgłaszającą się do udział w zawodach, że "słyszeliśmy o zołzach w waszej stajni"? No, ale z drugiej strony, co robić? 🤔
naovika, Ja też się na zołzach nie znam/nie spotkałam się (nie mówiąc o zołzach w potocznym tego słowa znaczeniu, takich znam wiele, z samą sobą na czele... 😉 ). Przeczytałam i już wiem o co kaman, polecam też. W skrócie: [[a]]https://pl.wikipedia.org/wiki/Zo%C5%82zy[[a]] + wątek: http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,5467.0.html Ja właśnie studiuję. Nie siejmy paniki. :kwiatek: