Pewnie macie rację, bo w stajni spędziłam tylko chwilę, czyszczenie, siodłanie konia, chwila na hali, by pokazać jak jeżdżę. Nikogo nie poznałam, tylko Agatę, dla mnie bardzo sympatyczna dziewczyna, super spędziłam z nią te 2 godziny w terenie. Sama stajnia i otoczenie dookoła bardzo okazałe.
Byłam w eranii tydzień temu, bo konia leczyliśmy. Wrażenie wywarło na mnie dobre. Konie na padokach, w stajni czysto, tylko niespokojnie cicho. Bez życia.
Więc właśnie... na całą stajnię są dwa pensjonatowe konie(!). Do tej w której stoję jest kolejka około 10 koni a boksy nie zwalniają się - warunki dużo skromniejsze, mniej padoków, nie ma łącznika na halę itd. Ludzi jest full. Więc wnioski raczej nasuwają się same. Fakt, instruktorka przemiła 🙂
Ja temu miejscu źle nie życzę, jeśli się tam poprawiło to SUPER bo stajnia ma ogromny potencjał. Cieszy mnie też to, że może ktoś wreszcie tam zaczął usuwać obornik częściej niż raz w miesiącu a siano przestało pełzać po korytarzu.
Potrzebuję pomocy 😉 Szukam w okolicach Gryfina, Kołbaskowa, Przecławia stajni z halą. Po przestudiowaniu wątku odnalazłam parę stajni w tych okolicach (Wełtyń, Kamionki, Pacholęta, Glinna, Żórawie, Gardno, Czepino, Pniewo) ale nie mam pojęcia, w których ewentualnie jest hala (w Glinnej na pewno) ani też czy nie ma więcej stajni w tej okolicy. Będe wdzięczna za pomoc
Jeszcze w Przemoczu jest hala 🙂 i kwarc. W Komarowie też jest hala - chociaż to bardziej Goleniów, niż Gryfino... Z Przecławia równie daleko jak do Glinnej jest do Płochocina (hala), Leśna Górnego (hala), czy Trzeszczyna (hala namiotowa)...
claudss, polecam Glinną, ale nie mają już wolnych miejsc z tego, co wiem. Pacholęta u Kasi rozwijają się, hali jeszcze nie mają, ale ma być. W okolicach Gryfina z halą nic więcej nie ma.
kucyk pensjonariuszki jest nadal kucykiem pensjonariuszki. A nie nowym koniem przychodzącym na pensjonat bo właścicielowi się spodobała stajnia. Wrócił siwy i kuc ze względu na odległość od domu - to nadal nie są nowe konie. I nie wróciły bo w Niekłonicach było źle 😉
Po ostatnich wydarzeniach z życia mojego konia mam jeden wniosek - stajnie się nie zmieniają. Może się tymczasowo polepszyć, ale podstawy zostają takie same. I stare problemy wracają jak bumerang!!!
kucyk pensjonariuszki jest nadal kucykiem pensjonariuszki. A nie nowym koniem przychodzącym na pensjonat bo właścicielowi się spodobała stajnia. Wrócił siwy i kuc ze względu na odległość od domu - to nadal nie są nowe konie. I nie wróciły bo w Niekłonicach było źle 😉
Po ostatnich wydarzeniach z życia mojego konia mam jeden wniosek - stajnie się nie zmieniają. Może się tymczasowo polepszyć, ale podstawy zostają takie same. I stare problemy wracają jak bumerang!!!
Podpisuję się. Skoro malechowskie pełzające siano wykończyło nawet fiorda... 👀
w krackow bylam m.in na zawodach.... hym... stajnia mi sie nie podobała. teren jak opuszczony, zrujnowany pgr ... padoki nie wiem. plac do jazdy - bloto/kurz (Zaleznie od pogody) na zboczu, w innym miejscach poupychane czworoboki - tez nei ciekawie wygladające. trawiasty parkur (dojazd sciezkami z mega błota)- no nawet nieźle - ale wyglądał na ustawiony na event. ale najciekawszy był koń ktorego dostałam - który tam hotelował. nie wiem jakie trzeba mieć sumienie, zeby tak zagłodzić i zaiedbac stworzenie. ok, moze właściciele olali. ale obsługa tez musiala dolozyc cegielke - z wyglądu kon musial miesiacami nie wychodzic z boksu - mial zaniki miesni, nie mógł chodzić,+ byl strasznie wychudzony (bo niezdjęte z pekajacyh(gorą) od ropy kopyt, podkowy ze 3-4 mies to juz pewnie sprawa wlasciciela).
Wiecie może kto poza p. Groblewiczem z zachodniopomorskiego zajrzy w zęby? Bardzo pilnie, nie wiem czy w dobrym wątku pytam, ale zależy mi bardzo, bardzo na czasie.
Gillian, dr. Januszewski we Wrocławiu mieszka od jakiegoś roku +/- Średnio raz w tygodniu jest w Szczecinie... Na razie nie zamierza nas opuszczać, z resztą w najbliższym tygodniu jest u mnie - pomimo długiego weekendu i odległości z Wrocka 🏇 Gdzie ja znajdę drugiego takiego lekarza pierwszego kontaktu?? 😜
Nie kracze, tylko mój chłop przejął Lulewiczki, bo Lechu wyprowadza się do Wrocławia. Nikt nie wie kiedy, on sam pewnie też nie, ale teren powoli zostawia.