Wyniosłam się stamtąd jakieś 3 lata temu, dzierżawiłam tam parę koni, na początku, bodajże w 2006? jakoś tak roku było tam całkiem fajnie, nie było jeszcze Płochocina więc w moim odczuciu na dany moment była to, pomimo paru mankamentów, najlepsza stajnia w okolicach Szczecina.
Ogólnie, sytuacja na qnwortalu, od której to czasu nie postawiłam w tej stajni nogi, dotyczyła mojego opisu kobył z fundacji z nowo narodzonymi źrebakami, które stały w boksach w gnoju na betonie 24h/dobę w maju, napisałam to na forum bo cóż - każdy mógł przyjechać i zobaczyć, jak jest naprawdę, zamiast tego najważniejsze dla zarządzających obiektem było upiększanie stajni - sadzenie kwiatów, budowanie mini-zoo etc. co się chwali tak generalnie, ale dobro koni jest (przynajmniej dla mnie) najważniejsze. Ktoś z wiernych popleczników pana P. zameldował mu, co się tam wypisuje, no i co - pod groźbą nasłania na mnie wszelkich służb możliwych jako na największego paszteta, który ma "wypierdalać" - "wypierdoliłam" stamtąd skutecznie.
no bo widzisz, fundacja, przyjmowanie biednych, ratowanie koni,dary... ładny marketing. szkoda ze prawda jest inna - co wynika z docierających informacji. też mam kilka od których włos się jeży. sądziłam że się zmieniło ;/ wiecie, rybka, odszczekam jeśli wyjaśni to logicznie - że np. poprostu potrzebuje, a nie ze mówił ze pozycza, jeszcze co innego niż dał. ciakawa jestem jak wyjdzie wizyta. wiecie. to jest po prostu zajebiście przykre. uwierzyłam dzieki forum m.in w dobroć ludzi, a tu sruu kubeł zimnej wody ;/
W Trzeszczynie są też dwie stajnie? Ja wiem tylko Sobolach i tylko oni mi wyskakują jak wpisuje w Google,więc nie wiem,to o nich mowa czy całkiem o kimś innym?
[quote author=horse_art link=topic=14602.msg1570281#msg1570281 date=1351688210] byłam w trzeszczynie kilka lat. piękne czasy to były 😉 w szatni sajgon - no ale go sami robiliśmy, muchy wciagane odkurzaczem, spanie na kanapie w kilka osób, imprezy się robiło dziwne, ale i kreatywnie - sparingi co troche itd, przeszkody malowaliśmy bo chcieliśmy... fajnie, miło, klubowo 🙂 no i pan S. co chciał za cycki łapać ...ale nieszkodliwy generalnie 😉 i te zupki chińskie w hurtowych ilościach 😀 pewnie jeszcze moja szafka tam stoi 😉[/quote]
Przepraszam,źle sprecyzowałam pytanie.Dokładnie chodziło mi o to.
szekla, dobrze napisalas, monikas123 nie zrozumiała 😉 w samym Trzeszcyznie jest 1 stajnia, p. Sobiesińskiego, ta Soboli to już tanowo (?), ale że przystanek autobusowy na którym się wysiada nazywa się "trzeszczyn las" to też często mówi się że to trzeszczyn. (ja np. jezdzac tam i tak zawsze uwazalam ze obie w obrębie trzeszczyna, niedawno , na www zobaczyłam że nie...) ale mowa o tej w samym trzeszczynie.
ta 2 klimatu nie miala i trzeba bylo opuscic osrodek o 18.? co bylo absolutna bzdurą... szczególnie niefajnie jak przyjezdza się do konia latem i ktos ci nakazuje kiedy mozesz jezdzic ... 1 stajnia gdzie sie z czyms takim spotkałam. ktoś tamma konia jeszcze? dalej tak jest?
horse_art, no teraz już rozumiem,dzieki za uświadomienie 😉 Jeszcze odnośnie stajni w Brzózkach,zawsze myślałam ze są tam 4 stajnie.Twoja czyli ta w której Ty pracujesz,Majki,Simony i jak się wjeżdża do Simony z głównej drogi to po prawej jest jeszcze taka prywatna,tam chyba nikt koni nie trzyma,jedynie właściciele,a ostatnio przeczytałam gdzieś,że jest 5? Jest jakaś jeszcze jedna,oprócz tych co wymieniłam? Jestem tam co chwile i żadnej piątej nie zauważyłam 🙂
no tak, "moja", majka, piosisccy (ta prywatna, a jakieś w hotelu mają) no i simona, ale chyba już nie działa? (nie mam kontaktu) a byla jakas o ktorej słyszałam w ramach opowieści - takie przydomowe trzymanie ułanów, ale od paru lat jak tu mieszkam nie widziałm , wiec to musialo byc dawno 😉
no to może ta piąta to taka przydomowa jakaś w takim razie 😉 No Simona na razie zawiesiła działalność(niestety 🙁 ) Póki co ma swoje konie i przyjeżdżam do niej. To Ty w Brzózkach jesteś na co dzień? 🙂
Nie wiem dlaczego w Szczecinie i okolicach nie ma atrakcyjnych stajni przyjaznych dla koni i ludzi, w każdej stajni coś jest "nie tak". Ogólnie u nas to jakoś mizernie jest z tym wszystkim w porównaniu z innymi miastami (np. Wrocław), a ceny są kosmiczne. Szkoda, bo jest straszny problem, żeby wstawić konia w fajny hotel za rozsądne pieniądze. Dla mnie jedyną sensowną stajnią obecnie jest Glinna i tylko tam mogłabym wstawić moje konie. W okolicy Gryfina to już nic nie ma, oprócz Glinnej właśnie. Mam jednego konia z COPD, więc znalezienie dla niego odpowiedniej stajni graniczyło z cudem. Konie mam we własnej stajni w Pniewie u rodziców i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała szukać dla nich hotelu. Prawdopodobnie na wiosnę wyjeżdżam z moimi wałachami do Norwegii, a tam to już zupełnie inna bajka 😉
Te - jak piszesz - kosmiczne ceny wynikają przede wszystkim z równie kosmicznych cen pasz w okolicy Szczecina. Od jakiegoś czasu (2 lat?) ceny siana, owsa, słomy zrobiły się kosmiczne. Przykład: za owies jakieś 3 lata temu płaciłam ok 300 zł, w tym roku 850... prawie 300% podwyżki. Z sianem podobnie. W takiej sytuacji ciężko nie podnosić cen pensjonatów. Na Śląsku, w okolicach Wrocławia pasze są tańsze - wystarczy poczytać ogłoszenia na ppr.pl na przykład. Stąd różnice.
[quote author=horse_art link=topic=14602.msg1570768#msg1570768 date=1351718863] szekla, dobrze napisalas, monikas123 nie zrozumiała 😉 w samym Trzeszcyznie jest 1 stajnia, p. Sobiesińskiego, ta Soboli to już tanowo (?), ale że przystanek autobusowy na którym się wysiada nazywa się "trzeszczyn las" to też często mówi się że to trzeszczyn. (ja np. jezdzac tam i tak zawsze uwazalam ze obie w obrębie trzeszczyna, niedawno , na www zobaczyłam że nie...) ale mowa o tej w samym trzeszczynie.
ta 2 klimatu nie miala i trzeba bylo opuscic osrodek o 18.? co bylo absolutna bzdurą... szczególnie niefajnie jak przyjezdza się do konia latem i ktos ci nakazuje kiedy mozesz jezdzic ... 1 stajnia gdzie sie z czyms takim spotkałam. ktoś tamma konia jeszcze? dalej tak jest? [/quote]
[quote author=_Gaga link=topic=14602.msg1570956#msg1570956 date=1351758024] Te - jak piszesz - kosmiczne ceny wynikają przede wszystkim z równie kosmicznych cen pasz w okolicy Szczecina. Od jakiegoś czasu (2 lat?) ceny siana, owsa, słomy zrobiły się kosmiczne. Przykład: za owies jakieś 3 lata temu płaciłam ok 300 zł, w tym roku 850... prawie 300% podwyżki. Z sianem podobnie. W takiej sytuacji ciężko nie podnosić cen pensjonatów. Na Śląsku, w okolicach Wrocławia pasze są tańsze - wystarczy poczytać ogłoszenia na ppr.pl na przykład. Stąd różnice. [/quote]
oraz w nie których przypadkach to także są paranoje właścicieli stajni i windują ceny między sobą
"nieatrakcyjność" stajni - te zle ogrodzenia, balagan w około, brak różnych rzeczy i działań - to na naszym terenie głównie wynika z pensjonariuszy którzy poprostu nie wymagają...a jak nikt nie wymaga - no to nie ma, bo po co? hoteli mało, wiec można ceny windować nie przejmując się standardem. stajnia z halą -1000 zł, kwota płącona na długo zanim hala powstala, na jej rzecz, bo zaraz niby bedzie, zrobili, cena znow podniesiona (tu mozna wstawić inne wyposażenie - to przykład), a ujeżdżalnia dalej klepisko, lonzowników nie ma, ogrodzenia paranoja, bałagan w okół - syf i niebezpiecznie i brak jakiegokolwiek wyposarzenai w socjalu ktorego sami ludzie nie przyniosą, gdzie indziej śmierdzące żarcie (brak/zamienniki) i nie sprzątane
i co? nikt się nei przeciwstawia, tylko miedzy sobą rozmawiają, a po co się starać jak klienci i tak są? w czesci tych stajni, jakby ludzie sie postawili, lub choc poprosili - by bylo, no ale sie nie odzywaja...to co ma się zmienić?
gaga - w stajni za 500 czy 600 zł - ok , koszta bo utrzymanie, nie mozna wymagać cudów, ale jak sie płaci 1000 - to chociaż warunków się wymaga, bezpieczeństwa, porządku - bo porządek nic nie kosztuje...(no nie jest to milionowa inwestycja). Pamietacie bartoszewo i rozpadające się agielskie, czarną ciasną nore -stajnie i hałdę gnoju wielkości stodoły? (tzn 2 takie) gaga - nie bierzesz tyle co oni, koszta masz 2x takie - dlaczego u ciebie jest porządek? zarabiając mniej masz więcej kasy? czy nie mając pracowników ma ci kto to robić? niektórzy mają poczucie estetyki, bezpieczeństwa itd - inni nie. jak prowadzi usługe ta 2 kategoria - to trzeba poprostu wymagać.
ale nie będziecie wymagać - nie bądą dawać... proste. a konkurenci brak...dogadują się i ceny podnoszą. z trzeszczynem też tak bylo przecież - stad ta podwyżka teraz
dzieki monika, no - i jeszcze jeden argument, no jak moze być dobrze jak nie ma "do klienta". stamtąd też sie sporo ludzi wyprowadzilo za moich czasów, bo juz szczyt byl - te opuszczanie o 18., ciągle jakies robienie problemów, brud w boksach, niebezpieczne padoki, kiepskie zaplecze i popsute żarcie.... - i wiecie że tylko 1 hotelowiczka się na to oburzała? 1! a wszyscy po kątach gadali... czesc zmienilo stajnie. nawet wlasciel konia ktorym jezdzilam powiedzial zeby sie nie odzywać bo po co... 🙇 ale pewnie jest już inaczej jeśli jeszcze tam ktos jest 🙂
Dziewczyny ale to nie jest kwestia braku wymagań tylko braku alternatywy - bo jak zacznę się czepiać dziur na uj czy niebezpiecznych ogrodzeń to ewentualnie moge usłyszeć że jak się nie podoba to można zmienić stajnie - i tu się zaczynają schody - bo nie ma na co zmienić - mogę wybrać a.gorzej. b.drożej c.drożej i gorzej d. lepiej ale dużo dalej itd - i właściciele stajni mają tego świadomość dlatego w większości trzymają niski/średni poziom - bo mimo że stajni jest sporo to nie są konkurencyjne wobec siebie - utrzymajmy na rynku bylejakość. Mniejszy koszt niż trzymanie wysokiego poziomu. Taki Płochocin mimo że jak na standardy Szczecina koszmarnie drogi i wg mnie nieadekwatnie do jakości - ma zapełniony pensjonat - bo jedynie p. Ania włożyła wysiłek żeby zrobić trochę więcej ponad szczeciński standard. Taki Trzeszczyn - gdyby właścicielowi się chciało - to byłaby najlepsza stajnia w Szczecinie - tereny naokoło, padoki duże, na uj podłoże ino zrobić, i lampę naprawić, boksy powiększyć kosztem mniejszej ilości pensjonariuszy, miejsce na postawinie hali jest, siano własne, owies własny, słoma własna, blisko miasta - tylko musi się chcieć... ale się nie chce ech jak ja wygram dzisiaj te 30mln to zobaczycie 🏇
no widziecie, ale gdyby się te marudzące osoby zebraly i poszły razem - to zupełnie inna rozmowa prawda? ja wiem że 1 nic nei zdziała. w trzeszcyznie to napewno wszystko jest do załatwienia - naprawde wystarczy pójść i pogadać. bardoz dużo , duzych spraw załatwiane było. ale jak nie pójdziecie - to nie zrobi! hala itd - chcecie tyś zł z halą? bo niestey ona musi się zwrócić jeszcze za zycia właściciela... ale bronowanie, wyrównanie ujeżdzalni to naprawde formalność - iść powiedzieć że koniecznie musi, sprzatniecie przeszkody, to to zrobi. zaden problem, nigdy nei miał, a i to zaden wysiłek. gość nei czuje takiem potrzeby sam z siebie - on się nie zna!!! ile razy byliście w tej sprawie? przygotowaliście teren itd? jednyne co wie to że konie muszą być tłuste=ładne i szczęśliwe i im zarcie podrzuca 😉 - ale lepsze to niż zakaz dodawania i głodowe porcje :P - i to wiem że się nie zmieniło.
choć hala to też nie taki problem. można z dotacji postawić - wykładająć 30 % jej wartości (albo i mniej...) no ale trzeba chcieć i czuć potrzebę...
horse_art no nie traktuj nas jak naiwnych dziewczynek 😉 - naprawdę sądzisz że siedzimy i czekamy aż się właściciel sam zorientuje? i że nie chodzimy w pojedynkę i chmarami prosząc i słuchając "tak tak jasne" w przyszłym tygodniu... za dwa dni... za miesiąc... na wiosnę... a co wy chcecie od tego podłoża przecież jest dobre... nie mam czasu... ale to i tak nic nie da..." - mam wymieniać dalej? po pewnym czasie człowiek traci sens takiego łażenia i proszenia się i sam zasuwa z prowizoryczną broną i łopatą... Gdybym ja tam stała na koszt właściciela to takie proszenie się można by było jeszcze jakoś uzasadnić ale Pan świadczy usługę, za którą płacę. Przy moim całym szacunku i symptatii do właścicieli - szanuję ich naprawdę - nie dbają o ten pensjonat tylko starają się utrzymać status quo - niech się nie rozwali bardziej a jeśli nawet to nie bardzo bardziej 🙂 mam nadzieję że ten eqsodus, który ma miejsce obecnie trochę im da do myślenia, może przejmą inicjatywę i zaczną myśleć o stajni jak o biznesie - bo to jest biznes, na którym można zarobić - ale się trzeba najpierw narobić; z halą chodzą plotki że może... ja wiem że będzie drożej ale będzie to w tym momencie uzasadnione
Kika, 😉 ja wiedziełam że trzeszcyznianie twardzi i zaradni 😉 (z innych stajni słysze, czy jak bylam ze wlasnie tylko się na gadaniu za placami konczy) a cięzko wszystkich zebrac i powiedzieć "zabronuj bo nie załpłacimy!!! " , jak generlanie jest dobrze... 😉 kurcze z tego co pamiętam to keidyś często byla równana, napewno przed każdymi zawodami, a były co chwila w sezonie...
Jest "nowa stajnia" w Jezierzycach (w Szczecinie)- przy jeziorze (tam gdzie trasę po rzece Płoni kajakarze ostatnimi czasy zaczynają). Przy lesie na ogrodzonym terenie chodzą 2 arabki młode (ok 3-4 lata) ale nie są to konie właścicieli terenu. Jakieś młode dziewczyny je tam wstawiły. Prawdopodobnie śpią w budynkach gospodarczych po hodowli strusi przekształconych na stajnie. Może nie ma tam ujeżdżalni, ale tereny piękne, a trasy do jazdy super (lasy i piaszczyste drogi - wejścia płaskie do rzeki etc.). Niestety w Jezierzycach za to odpadła moja przydomowa stajnia (stoi już w tej chwili pusta) - został mi 1 koń którego trzymam w okolicach Przybiernowa ale z braku m. in. czasu chyba niestety i z niej zrezygnuje... Także bilans ilości okolicznych stajni się nie zmienił. Poprawka- 1 z moich klaczy trafiła do Kołowa (nie Kołówka), do nowych właścicieli, którzy wcześniej koni nie mieli, więc bilans ilości naszych stajni Szczecińskich i okolicznych jest dodatni (+1)
Jest "nowa stajnia" w Jezierzycach (w Szczecinie)- przy jeziorze (tam gdzie trasę po rzece Płoni kajakarze ostatnimi czasy zaczynają). Przy lesie na ogrodzonym terenie chodzą 2 arabki młode (ok 3-4 lata) ale nie są to konie właścicieli terenu. Jakieś młode dziewczyny je tam wstawiły. Prawdopodobnie śpią w budynkach gospodarczych po hodowli strusi przekształconych na stajnie. Może nie ma tam ujeżdżalni, ale tereny piękne, a trasy do jazdy super (lasy i piaszczyste drogi - wejścia płaskie do rzeki etc.). Niestety w Jezierzycach za to odpadła moja przydomowa stajnia (stoi już w tej chwili pusta) - został mi 1 koń którego trzymam w okolicach Przybiernowa ale z braku m. in. czasu chyba niestety i z niej zrezygnuje... Także bilans ilości okolicznych stajni się nie zmienił. Poprawka- 1 z moich klaczy trafiła do Kołowa (nie Kołówka), do nowych właścicieli, którzy wcześniej koni nie mieli, więc bilans ilości naszych stajni Szczecińskich i okolicznych jest dodatni (+1)
sorry tak chaotycznie napisane że nie rozumiem o co wkońcu chodzi
[quote author=horse_art link=topic=14602.msg1571621#msg1571621 date=1351801218] że są nowe 2 stajnie w okolicy szczecina - w Jerzycach i Kołowie [/quote] nie no właśnie 1 stajnia 🤣
Że doszła nowa stajnia w okolicy- w Jezierzycach. Na posesje do "gospodarzy" którzy mieli kiedyś strusie jakieś dziewczyny wstawiły 2 arabki. Nie ma tam ujeżdżalni padok ok 1-1,5 ha kwadratowy, budynki super - w końcu po strusiach, ciepłe. Ujeżdżalni i łąk brak, za to super tereny do rajdów. Gdyby ktoś był zainteresowany zagadać z nimi o wstawieniu swojego konia- czy się zgodzą i szczegółach to mogę pokazać gdzie mieszkają.
Oprócz tego napisałem, że ubyło nam jednej stajni - mojej ponieważ z braku czasu sprzedałem 2 konie, z których 1 trafił do gospodarzy w Kołowie- przybyła nowa stajnia. Piszę o nowych stajniach ponieważ zawsze pisałem o tym jakie stajnie są na prawobrzeżu. Rację ma horse_art. Mam nadzieje, że teraz wszystko napisane rzeczowo.
_Gaga ja wiem, że Ty masz jeszcze jedno wolne miejsce i jak ktoś mnie pyta o lewobrzeże to zawsze wspominam o "dziewczynie z re-volty" ale jakoś coraz więcej nas z jeździectwa rezygnuje. 😉 Stajnia o której mówisz- ta "w lesie" u leśniczego jest w Kołówku, nie w Kołowie. Do Kołowa trafiła moja klacz młp, do hodowców Limuze, którzy koni nigdy nie mieli 😉 A co do Jezierzyc, to nie robię tu żadnej reklamy bo sam koni już mieć raczej nie będę, pensjonatu nigdy nie miałem, mieć nie chciałem i nie będę chciał. Poza tym właścicieli działki z "arabkami" znam tylko z widzenia ale: + mogę polecić nasze super drogi leśne i polne - piaszczyste bez kamyków, szyszek etc. - połączenie tymi drogami z Rekowem, Żelewem (plaże nad Miedwiem), Kołbaczem, Kołowem, Dobropolem, Płonią, Smernicą, Glinną, Zdunowem, Wielgowem, Zdrojami, Podjuchami (w zależności od długości trasy); także Niedźwiedziem- ale tu lepiej w podkowach bo po żwirze + ciepłe budynki dla koni + fajny, b. duży padok (ok 1-1,5 ha) + właściciele mają 2 puste domy, więc możliwość dogadania się z noclegami + piękne krajobrazy ( dawne Jeseritz/Jezierzyce – Dolina Miłości ) + stajnie nad jeziorem, które jest pkt. startowym coraz to liczniejszych spływów kajakarskich - nie wiem czy właściciele zgodzą się na przyjęcie jakiegoś konia na pensjonat - brak łąk (ale tu można samemu sobie konia wypuścić "pod opieką" na "bezpańskie łąki" w pobliżu lasu, których jeszcze jest wiele)
Nikogo na nic nie namawiam bo nie mam w tym żadnego interesu, ale kilka stron wcześniej poruszany był problem braku informacji o prywatnych, tj. przydomowych stajniach na prawobrzeżu, tak więc służę pomocą. Ps. Szykują się d wiosny 2 nowe wolne boksy w Zdrojach.
no i super! myśle, że warto takei informacje tu umieszczac !!!
o turystyce w regionie też.
ja osobiści emoge polecić puszcze wkrzańska i przygraniczne (obecnie jeżdżone) oraz te police (laczenie ze starą fabryką)-trzeszczyn-tanowo-bartoszewo. i poligon na bezrzeczu 😉 - bo tam, wiele lat się szwendałam.
szlaków konnych brak, a te co są to sa nieprzejezdne w większośći, ale tereny są super i szlaki mozna pominąć
jako ciekawostka - na szlaku szlaku konnego (dojechac oficjalnie trzeba oczywiscie kilka km asfaltem) jest domek i stajnia angielska(?), koniowiązy i zamykany gospodarczy na sprzet - i to zupelnie za darmo!!!