Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

Murat-Gazon, jakbym robiła sprzedażowe zdjecia, to bym zaplotła, wyszyscila na błysk, nasmarowala kopyta i wyslczyscila sprzęt na błysk. Nie kosztuje wiele, a wszystko zmienia.


Może to nie miały być zdjęcia sprzedażowe tylko zrobione przy okazji. Ot, dziewczyna wsiadła konia pojeździć i nie było założenia wcześniej że na tej jeździe będą robione zdjęcia do ogłoszenia, a kolejnych nie było kiedy zrobić, zwłaszcza że jeździec był "z doskoku" a nie na stałe w stajni, że w każdej chwili można go zgarnąć na jazdę 😉
esef, zaplecenie konia czy schludny ubiór jeźdźca to nie koloryzowanie, a kwestia szacunku do sprzedającego.


Nie miałam wielkiego wpływu na ubiór jeźdźca, cieszyłam się ze wogóle wpadła do mnie wsiąć na niego 😀
W sumie mogłam w międzyczasie go wypucować, wypomadować, owijki pozakładać albo i nie bo ma naturalne swoje, i zrobić zdjęcia sprzedażowe bez jeźdźca ale ten, no... Masz dzieci? Bo ja dwa malutkie... Więc kawę przyjmuję dozylnie i są dni, ze zapominam się jak nazywam 😀
Kolejna gównoburza o nic. Rudzik zadała jedno proste pytanie i część potrafiła na nie odpowiedzieć a reszta jak zwykle bije pianę. 😁
Misskiedis, ale nikt nie gani za te zdjęcia. To była tylko rada. Ale jak się uważa robienie zdjęć z głową (zauważ, że w moim poście napisałam, że można samemu zrobić tylko inaczej do tego podejść) za koloryzowanie ogłoszenia to już przestaje mieć sens 🙂

Dla mnie większym problemem są zdjęcia robione w momencie uczenia konia reakcji na pomoce niż to, że nie ma wyoliwkowanej paszczy.
Wiadomo, że początki pracy pod siodłem wyglądają marnie i jest wiele niefotogenicznych momentów ale... po co je pokazywać? Koń wygląda w takich momentach pokracznie i trzeba się zastanawiać, czy to akurat 6ta jazda i akurat jakieś ćwiczenie czy może jednak coś nie gra w treningu.
Jak się sprzedaje skokowego konia to też się nie wrzuca do ogłoszenia zdjęć z wyłamania czy zrzucenia drąga a to nie jest koloryzowanie ogłoszenia.

Brzezinka, nie przesadzaj, to nie gównoburza. Rozmawiamy póki co 🙂 chyba od tego jest forum, czy w tym wątku można tylko zadać pytanie i precyzyjnie odpowiedzieć? 🙂
Murat-Gazon, jakbym robiła sprzedażowe zdjecia, to bym zaplotła, wyszyscila na błysk, nasmarowala kopyta i wyslczyscila sprzęt na błysk. Nie kosztuje wiele, a wszystko zmienia.

Co do sprzętu, wyczyszczenia i nasmarowania - pełna zgoda. Ale co do grzywy, to serio zależy od tego, jaki koń. Są takie, że bym zaplotła, a są takie, że bym tylko rozczesała, nabłyszczyła i zostawiła.
Fryza czy andaluza z grzywą długą do łopatki i gęstą tak, że można trzy konie obdzielić, raczej bym nie zaplatała  🙂
Ale to kwestia gustu, co się komu podoba. Nie grzywą się konia sprzedaje 😉
Smartini. Adwersarz, to ktoś ,kto się z Tobą w dyskusji nie zgadza . A co do konkurencji West ,które uważam za barbarzyństwo to n. p jest to, co  na Twoim awatarze  { nie wiem jak to się fachowo nazywa }  jednak jeżeli stu kilowy gość zatrzymuję kucyka  z pełnego galopu na kilku metrach  to sory  :kwiatek: dla mnie jest to barbarzyństwo , a że na zawodach mu szczęki nie urywa . No cóż urywał ją  na treningach , a teraz jak tylko rękę podniesie to koń się zatrzyma chociaż miałby sobie nogi połamać .  Konboję  mogą czarować  nastoletnie panienki i panów w kryzysie wieku średniego  . Mnie jednak nie zaczarują  , za stary wróbel jestem na te plewy .
Ja bym koreczków nie plotła. Ważne żeby koń był czysty, sprzęt czysty i elegancki jeździec. I tu już nie mówię o tym ogłoszeniu, bo esef wszystko wyjaśniła.
Tylko ja generalnie mam fioła na tym punkcie. Jestem estetką i lubię elegancję. A w jeździectwie to już w ogóle. Kiedyś jeździłam w getrach, adidasach i czapsach zamszowych. Teraz nie do pomyślenia jest dla mnie wsiadanie w samych sztybletach i skarpetkach na wierzchu. Wiocha i tyle. Udzieliło mi się od trenera. I też nie chodzi o to żeby się pokazać przed innymi jaka jestem profi. Nie potrzebuję widowni żeby przetrzeć buty przed jazdą, mieć czysty i dopasowany kolorystycznie sprzęt, czyste ochraniacze, itp. Nawet w bluzce na ramiączkach nie wsiadam tylko krótki rękaw.
niesobia, czyli jednak jesteś ograniczony 🙂 no cóż, bywa i tak. Nie umiesz na pytanie odpowiedzieć i wypowiadasz się na temat o którym pojęcia nie masz + brak Ci podstawowej wyobraźni.
A z takimi ludzi nie ma co rozmawiać ^ ^
smartini, patrz, 100 kg ważysz 😀 a budyń to biedny kucyk 😀

Murat-Gazon, zaplecione grzywa to był tylko przykład.
esef, mozesz nawet całego w błocie wrzucić. Tylko sie potem nie dziw komentarzom 🙂
Strzyga, ba, malusi jest a ja taka gruba 😀 i w ogóle przecież aqh mają 120 w kłębie, czemu w ogóle na nich jeździmy 😀
ale za to zbroje robiono z tektury falistej (przez co jeźdźcowi wręcz ubywało masy) a wodze i kiełzna były dla ozdoby, nikt ich nie używał od niepamiętnych czasów, dopiero źli straszni kowboje ogłupili święty europejski lud że wędzidłem łamie się koniom szczęki a nie są dla ozdoby 😀
.
Muchozol, to, co wypisuje świadczy o tym, że jednak jest. Sposób w jaki to robi również. Nagminne używanie wulgaryzmów też mu nie pomaga. Nie jest w stanie mi odpowiedzieć na proste pytanie dotyczące jego wpisu - które konkurencje są barbarzyńskie.
Jak ktoś mi zarzuca, że łamię mojemu koniowi szczękę tylko na podstawie stylu w którym jeżdżę a sam ma w awatarze zaciągniętego i przestraszonego konia to nie dość że jest ograniczony to jeszcze jest hipokrytą 🙂
sam ma w awatarze zaciągniętego i przestraszonego konia to nie dość że jest ograniczony to jeszcze jest hipokrytą 🙂


Co prawda, to prawda. I zauważalnie kreuje się na coś w stylu "miszcza świata i okolic". No ale nie byłam, nie widziałam, więc może i na poziomie mistrzowskim jeździ a to tylko takie zdjęcie niefortunne wstawił?  😎
.
Muchozol, tak jak napisała larabarson, kreuje się na wszechwiedzące bóstwo a my wszyscy to szare robaczki które niedoświadczyły objawienia jego geniuszu 🙂 Także niewiele się różni od zadufanych w sobie czarodziei koni czy od nastoletnich wyznawczyń, którymi tak bardzo gardzi 🙂 O tym, czym mi się chwalił w privie pisać już nie będę, bo jest to szczyt żenady 🙂
.
Oh, ja wiele nie wiem. I nie mam z tym problemu. Wypowiadam się w tematach, w których jakąś wiedzę posiadam, nigdy na temat czegoś, o czym pojęcia nie mam. Znam przynajmniej nazwy dyscyplin, których nie uprawiam łącznie z tymi, które mi nie odpowiadają. Także przyrównywanie mnie tutaj jest trochę bez sensu 😉
smartini, no, weź sie nie wypowiadaj, bo lamiesz szczękę koniowi, zeby takie cos robił, co robi na tym zdjęciu, a czego nazwa jest tak trudna, ze nie idzie jej znaleźć 😀
no racja Strzyga, dzięki 😉 zapomniałam się 😀
Dla jasności to napisałem Smartini na pw ,że  jakieś 10lat  temu na towarzyskich zawodach  w Wartoslawiu  , na mojej nadpobudliwej kobyłce półkrwi bez  treningu  z marszu  i bez znajomości zasad objechałem  ówczesnych  guru  Westa  jak to się mówi z palcem w  ... /  .  J broń Boże żebym się uważał za jakiegoś super jeźdźca ,  po prostu poziom komboji  był mierny , a jak by tak pojechał ktoś z ówczesnych  kadrowiczów WKKW  to był by to pogrom . 😂
Nie ukrywam, ze jestem zainteresowana tym koniem i zastanawiam sie, co można wywnioskować o koniu na podstawie takiego obrazka? Ze jest zamulony? Nie reaguje na łydkę?


Rudzik, tu się jakaś burza podniosła  🤣 chyba w zasadzie o nic. Jak ktoś jeździ na koniu w ostrogach to nic o tym nie można wywnioskować. Ja niedawno kupowałam konia w Niemczech. Oglądałam również konie 4-letnie chodzące ok 2-3 miesięcy pod siodłem (co drugi dzień w dodatku) i wszystkie były jeżdżone w ostrogach. Dla mnie to był szok, ale tamtejsza jedna jeździorka mi wyjaśniła, że jak one jeżdżą 10 koni dziennie, a jeżdżą konie w różnym wieku to po prostu jeżdżą wszystko w ostrogach, nie znaczy, że ich używają. Nie wiem czy takie są zwyczaje w większości stajni, bo ja byłam w ok 10 i w każdej było tak samo. Przy czym wsiadałam na te konie i do reakcji na łydki czy dosiad to u żadnego się nie było o co czepiać.

Ja młodego konia w ostrogach nie jeżdżę i nawet bym na to nie wpadła, ale w zasadzie nie wzbudziło to jakiegoś mojego oburzenia. Mnie się krew głównie gotuje jak widzę konia na czarnej wodzy. To działa na mnie jak płachta na byka.

W przypadku tego konia, to ważne głownie, żebyś wiedziała, czy dasz radę z takim młodziakiem albo czy masz kogoś kto Ci będzie go szkolił. Bo to jest trochę pracy do włożenia.
Dance Girl jednak przyznasz  ❓ ,że jest to zasadnicza różnica między profesjonalnym jeźdźcem, który pracuję dziennie z kilkoma końmi na różnym poziomie  i potrafi mieć ostrogę { bo nie miał czasu ściągnąć  | , ale jej nie użyć . a  patałachem ,który swoje  niedoskonałości próbuje naprawiać ostrogą  na  trzyletnim koniu .  Nie piszę to o dziewczynie ze zdjęć , bo i rzeczywiście w nawale pracy te ostrogi mogła nie ściągnąć , ale do wszystkich zwolenniczek pracy z młodymi końmi na ostrogach . A w szczególności do Smartini i mojej pupilki Strzygi
Trochę wam wejdę w dyskusję, ale mam pytanie. 🙂 Kiedyś czytałam, że rude włosy w grzywie (gniady) są oznaką jakiegoś niedoboru. Co to było?
Zobacz Strzyga, teraz dodatkowo Ty jesteś pupilką a o mnie wie, ile koni dziennie jeżdżę i czego jestem zwolenniczką 😀
Dramuta12, miedzi.
Dzięki, budyń. 😉
Tak z ciekawości budyń, coś konkretnego może powodować taki niedobór?  😀 u palomino już nie tak łatwo zauważyć jak u gniadego. Była ostatnio dyskusja o selenie, może teraz miedź? 🙂
smartini między innymi nadmiar żelaza w diecie. Żelazo osłabia przyswajalność miedzi i cynku.
o widzisz, dzięki 🙂
Ja się w pewnym sensie dołączę do pytania Dramuty. Otóż moja skara ma gdzieniegdzie w grzywie siwe włosy, tak samo w sierści, przypadkowo porozrzucane. Czego to jest objaw? Oprócz tego cały czas wypada jej sierść... Robiłyśmy badania włosa, zalecona została suplementacja selenem, jesteśmy w połowie opakowania. Wyniki były takie
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się