Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

A wy jeżdziliście w takim siodle, made in China/Taiwan/itp? Zasanawialiście się, ćzmu to kosztuje 500zł z osprzetem? Po pierwsze to na koniu wogóle nie lezy, siedzi się w tym okropnie, stospowanie pomocy prawidłowych jest chyba niemożliwe. A nawrt jak skóra wygląda ok, to terlica zbudowana jest z byle jakich deseczek, łączonych cieniutkim blaszkami. Wg mnie to siodło, to strata kasy. Lepiej już poszukać nawet starego modelu, ale jednak tych markowych siodeł.
repka, alez nikt nie twierdzi, ze te siodla sa dobrej jakosci 😉
No to ja bym tego nawet nie polecała, dla dobra konia i jeźdźca.
Ja zapytałam z ciekawości, ponieważ nigdy nie słyszałam o tych chińskich siodłach 🙂

Ze swojej strony polecam syntetyki - lekkie, wygodne. Jeżeli mają system wymiennych łęków - łatwo dopasować do konia.

Mam daslo rimini pro-light, bardzo sobie chwalę. Super siodełko, bardzo wygodne. Koń też nie narzeka 🙂 Ja kupiłam prawie nowe (raz jeżdżone i raz przymierzane) za 550 zł już razem z przesyłką. Nie jest to moim zdaniem dużo, a jeżeli chodzi o jakość to nie mam nic do zarzucenia. Jeżdżę w nim już prawie rok.
Trzeba tylko zwrócić uwagę na to, że kształt paneli nie pasuje na każdy grzbiet.
widziałąm wczoraj na Allegro siodło ujeżdżeniowe made in India za niecałe 500zł 🙂 nie przekonało mnie ze zdjęć 🙂
repka, i naprawdę wolałabyś Pffifa beauty?
Że siodła marne, to raczej oczywiste. Chociaż... cena jest adekwatna dla siodeł kupionych hurtem na "chińskim allegro" bez nabitej marki.
A wiesz, że twoja ocena (bo rozumiem, że z tymi siodłami miałaś do czynienia) jest pierwszą! ich recenzją?
A co to znaczy "na koniu nie leży"? Na żadnym? Mogłabyś dookreślić co w tym siodle, które oceniałaś jest nie tak, że wg ciebie nie będzie dobrze leżeć (rozumiem, że w żadnych okolicznościach)? Bo na razie wiemy, że terlica i łączenia marne. Jak to oceniłaś? Ktoś takie siodło rozebrał? Dopytuję, bo te siodła z pewnością zawitają na rynku w większej ilości i warto by było coś więcej wiedzieć.
A chyba te siodła hurtem można sprowadzić przeróżne - do wyboru do koloru, wzorowane na różnych typach, co prawda - nie ujeżdżeniowe.
halo, nie napisałam, że wolałabym Pfiffa (zresztą w nim nie siedziałam nigdy), wolałabym starego Stubena, czy coś w tym stylu.
Co do budowy - rozebrał to siodło mój znajomy, z czystej ciekawości jak to jest zbudowane. Efekt był zaskakujący.
Natomiast miałam osobiście "przyjemność" jeździć w takowym siodle. Model wszechstronny, jedne sidoło w stajni, gdzie miałam robić młode konie. Wyglądało ok, ba nawet w nim się siedziało ok, niestety tylko pozornie. Dwa miesiące się męczyłam z koniem, bo mulasty, bo niereagujący, choć siodło niby dobrze leżące, nie przesuwało się, nie cisnęło kłebu itd. Aż raz przywiozłam swoją ujeżdzeniówkę i kon nagle wszystko robił. Dodam, że to się działo również z innymi końmi. Do tego jak mi koń się nagle zatrzymał, to nie miałam szans się w tym siodle utrzymać, tylko poleciałam przez łeb.
Stad moja opinia, o pozornosci tych siodeł. A że pierwsza na rynku? Też trochę dziwne.
A ja mam YOUNG RIDERA, kupionego za 500 zł z osprzętem i na prawdę mogę polecić. Mi udało się dopasować to siodło do konia i bardzo wygodnie się w nim jeździło. Skóra przez 2 lata użytkowania w ogóle się nie zniszczyła, kolor jedynie się wytarł w niektórych miejscach.
repka, dzięki! Czyli już wiemy - terlica jest do d*. To w sumie można było wykoncypować - "czego oczy nie widzą..."
Sisisa, długo masz to siodło?
Sankaritarina, długo. Praktycznie dwa lata jeździłam w nim codziennie.
rozumiem, dziękuję za wszelkie informacje. W riderze i pffifie siedziałam i najbardziej zawsze wkurzalam sie na wytartą skórę i oderwane poluszki kolanowe :P

teraz mysle nad tym siodłem Diana, moze bedzie troszke lepsze.

Strasznie trudno jest znaleźć siodla w podobnej cenie co te wszystkie podróby, tylko z dobrej firmy. a tysiąca niestety osoby którym siodło pomagam dobrać nie wydadzą. a ponieważ koń ma raz za czas chodzić i to tak delikatnie, przynajmniej przez najbliższy okres to żal wydawać większe pieniądze
platka, a wspomniane już syntetyki? Używane można kupić za jakieś 600 zł, lekkie, wygodne, można wymieniać łęki więc i do konia łatwiej dopasować...
Ja mam takie może głupie pytanie: jaka jest różnica między koniem ustawionym na pomoce, a koniem zebranym? Po czym poznać kiedy koń jest taki a kiedy taki?
Przede wszystkim taka, że pod dobrym jeźdźcem każdy koń ustawi się na pomoce od razu, a do zebrania dochodzi się długą i ciężką pracą i nie jest to takie "hop-siup", choćby nie wiem kto na koniu siedział 🙂
właściciele nie chcą siodeł syntetycznych.
Sioło nie bedzie pod jedną osobe tylko kilka, syntetyk sie mocniej odkształca, w razie wyjazdu na rajd i niepogody żal siodła i suszyć długo trzeba  😀
Ja mam takie może głupie pytanie: jaka jest różnica między koniem ustawionym na pomoce, a koniem zebranym? Po czym poznać kiedy koń jest taki a kiedy taki?


To wcale nie jest głupie pytanie. Kto pyta nie błądzi!  😀

Żeby zebrać konia trzeba go najpierw (między innymi) ustawić na pomoce.
Więc zebrany koń jest już z całą pewnością ustawiony na pomoce.
Ustawiony na pomoce = słuchający pomocy (dosiadu,łydki, ręki).
Zebrany = z podstawionym zadem.
Ja mam takie pytanie: jeśli siodło nie ma wybitej marki to na 100% jest jakimś szmelcem? Ja mam siodło chyba dość stare, jest b. wygodne dla mnie i dla konia. Czy marka może być gdzieś ukryta? Podobno jest niemieckie...
Mysle ze niektóre stare siodla sa solidniejsze i lepsze niz polowa tych masowych produkcji  👀
Tempesta, Może ta marka gdzieś była (np. na podtybince), ale ze starości wszystko się wytarło tak, że nie można już niczego odczytać.
Od zawsze uczono mnie, że koń po rozczyszczaniu kopyt powinien stać 3-4 dni. Ostatnio spotkałam się z opinia, że jest to bzdura i koń może normalnie pracować nawet tego samego dnia. Może się ktoś wypowiedzieć bo nie daje mi to spokoju...
sandi, może normalnie pracować, chyba że kowal rzeźnik. Jeśli kowal rzeźnik a kiedyś było to powiedzmy częstszą sytuacją, to te 2 dni koń ledwo chodził.
sandi, dokladnie. przy normalnym kowalu mozna po rozczyszczeniu konia brac i jechac. fakt, ze kiedys czesta byla taka opinia, ze po struganiu kon musi miec pare dni wolnego, bo sie podbije.
No dokładnie. Takie opinie, o 3-4 dniach nadal panują na wsi, wśród "kowali" którzy rozczyszczają konie najczęściej nie co 6-8 tygodni, tylko bardziej 6-8 miesięcy 😉
Przy normalnym, regularnym werkowaniu wsiadasz i jedziesz. Można ewentualnie na wszelki wypadek zostać na miękkim podłożu.
ja od razu po rozczyszczaniu mogę jechać spokojnie w teren na twarde podłoże i nic się nie dzieje. Jak się za dużo z kopyt wytnie, to potem jest problem i stąd ta opinia.
co ciekawe- jesli chodzi o rozczyszczanie, to jeszcze rozumiem, ale spotkalam sie z taka opinia, ze po KUCIU kon tez ma miec wolne 🤔wirek:
Ja w dzień kucia biorę konia na delikatną jazdę po miękkim podłożu.
katija, Bywa, ale raczej wyłącznie w przypadku kucia ortopedycznego, gdy się stosunkowo dużo w ustawieniu zmienia.
Ale to raczej zalecenie, żeby uważać, lub pojeździć lajtowo jak już.
katija ja słyszałam, że trzeba dać wolne albo spokojniej pojeździć jak koń był bez podków i jest kuty pierwszy raz od jakiegoś czasu, bo zmienia się kąt nachylenia i musi się z tym oswoić. Ale to tylko pierwszy dzień... nie wiem ile w tym prawdy.
No ja też słyszałam opinie, że jak się okuje konia, to ten dzień mu trzeba dać wolny, na przyzwyczajenie się do nowych podków (na zasadzie, że jednak jest coś wycinane, pasowane, podkowa nowa, niestarta). Nie jestem pewna, czy ja czasami tego w Niemczech nie słyszałam.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się