ja smarowalam dziegdziem slup w stajni ogryzany przez kobyle. tu zadzialalo, ale jak smarowalam drzewa, to konie racaly umazane i pachnace tym dziegciem, ale ogryzaly i tak. podobno krowia czy swinska zolc, bardzo dobre efekty daje 😉
Elbuś ja smarowałam drzwi z desek, przez które jedna kobyła próbowała się wygryźć na wolność. Zadziałało od razu i nie musiałąm powtarzać. Ale wiem, że nie na wszystkie ogryzacze działa.
według mnie jest to takie powiedzonko żeby usprawiedliwić jazdę na kulawym koniu. Żaden zupełnie zdrowy koń nie powienien kuleć nawet pod najgorszym jeźdźcem. Chodzi tu o to że przez zbyt silne, niepoprawne użycie wodzy koń lekko kuleje, idzie nieregularnie. Ale oczywiście świadczy to o tym że koń ma jakiś problem zdrowotny który uwydatnia się przy naduzywaniu ręki
Nie - jeśli koń jednostronnie "nadziewa się na wędzidło" - może skracać wykrok będąc zdrowym. Nieprzypadkowo przeglądy są koni w ręku a nie pod jeźdźcem.
Znam jeden taki przypadek, który bardzo "stresuje się" tym, że jeździec chwyci ja gwałtownie za ryja - zadziera łeb do góry, usztywnia grzbiet -> i kuleje. Na lonży, w ręku - chodzi czysto. Jest to jednak do przepracowania - jeżeli kontakt jest nabierany bardzo delikatnie, pod siodłem też potrafi chodzić czysto.
[quote author=Mgła link=topic=1412.msg971285#msg971285 date=1302462174] Zauważyłam z dnia na dzień u mojej klaczy niepokojącą rzecz. Zaraz nad słabizną przy kości biodrowej nagle zaczęła wypadać sierść, aż stworzył się goły placyk. Na następny dzień po drugiej stronie, symetrycznie, również to samo. Nie mam pojęcia co to jest, boję się, że jakaś choroba grzybiczna. Z drugiej strony od 2 tygodni zaczęłam podawać jej Chevinal Plus. Czy możliwe, że jest to reakcja na witaminy? Może to przewitaminizowanie? [/quote] Wracając do starszego postu... może warto przejrzeć futerko zwierzaka czy nie ma w nim jakiś pasożytów zewnętrznych (typu: wszoły; sierściojady)? Placki powstały prawdopodobnie od tego, że koń "wygryza" się i akurat do tych okolic sięga pyskiem najbardziej.
U mojego zaraz po wykupieniu łyse placki pojawiły się jeszcze przy pysku (koń drapiąc się wytarł sierść).
Przyczyny w witaminach nie szukałabym, ponieważ w okresach linienia, zapotrzebowanie na witaminy jest zwiększone i nie sądzę aby one przyczyniły się do prawdopodobnie wygryzionych gołych miejsc.
Wiecie może jakaś jest przyczyna lizania metalowych przedmiotów? Kobyłka jest regularnie odrobaczana. Cały czas wylizuje słupki od ogrodzenia i inne metale.
gacek Problem bedzie jeszcze wiekszy bo na haku ciezko konia precyzyjnie wygiac. W takim wypadku to tylko praca regularna nad problemem na wędzidle pomoże.
No właśnie, bo przeszłam na haka i problem sie pogłebił ale za to koń jest spokojniejszy i bardziej rozluźniony sam w sobie. To w takim razie czeka mnie więcej pracy.
gacek wiem o czym mówisz bo sama mam konia pracująceg na hacku. I fakt faktem koń jest spokjniejszy na tym, niby rozluxniony, ale np rozluźnienia w potylicy nie ma wcale. Na dokladke łatwo mu sie na tym uwiesic momentami czy schowac jesli ma ochote. Nie jest o na pewno rozwiazanie problemu. Bardziej jego maskowanie.
Czemu maskowanie? Nie lepiej popracować nad odpuszczeniem ( ja mam tylko problem z odpuszczeniem na lewo -> ale to mój problem nie konia) w potylicy raczje luźne ( zwłaszcza w prawo ). Kurcze czas zaopatrzyć sie w trenera.
ja wrócę do tego heblowania - czy to może oznaczać jakiś problem zdrowotny? naprawdę obawiam się, że takie niewinne łapanie krawędzi skończy się łykaniem :/
gacek A umiesz powyginac knia na haku? szczegolnie takiego zapartego na jedną stronę? Maskowanie, b niby luźniej, niby fajniej, łatwiej itp, ale precyzyjnej robty na tym nie wyknasz. Jesli faktycznie chcesz poprawić to co macie "popsute" wróc na wędzidło i pracuj.
dzisiaj mój koń dostał czkawki🙁 spotkał się ktoś z czymś takim? boje się czy mu nic nie będzie, bo czka już kilka godzin, zjadł obrok, sianko i nic mu nie przeszło🙁 u ludzi czkawka zwykle nie szkodzi, sama mam nieraz czkawke cały dzień i żyje, ale czy u koni jest tak samo?prosze o szybkie rady, bo w razie czego dzwonie do weta🙁
kiedys w stajni w której jezdzilam byl kon, który rzekomo dostał czkawki. Przyjechał weterynarz, powiedzial ze kon czkawki dostać nie moze, bo to niemozliwe. Okazało się że koń ma uporczywy kaszel, który zostal wyleczony 🙂
poszłam wczoraj jeszcze sprawdzić czy wszystko ok i już mu przeszło 🙂 to nie brzmiało jak kaszel, tylko ewidentnie jak czwaka, takie kwik z jednoczesnym wciąganiem powietrza 😲 zaczeło się jak dostał marchewke i zaczął pożerać ją w biegu 🤔 i tak go trzymało kilka godzin, dzisiaj już jest ok 🙂 spanikowałam troche 😡
Znałam konia, który jak dostawał marchew krztusił się nią. Zastanawiano się tam długo o co chodzi i wyszło im chyba, że to alergia. Ale ja nie wiem czy to możliwe, że koń jest uczulony na marchew? No ale widać, że chyba tak...
cieciorka A różnie. Niektóre konie je lepiej akceptują. Są też wędzidła bezogłowiowe zapinane pod dolną szczęką, które wykonywane są z paska skóry dlatego, że metalowe kiełzno tego typu za mocno ściska kąciki warg i język, dodatkowo gdyby to było pojedynczo łamane wędzidło wywoływało by efekt dziadka do orzechów.
O gumach pisać nie będę bo mi się nie chce 😁. Natomiast co do czarnej wodzy. Jak wygląda wiesz. Do czego służy? Do mechanicznego ganaszowania konia przez 12 letnie quniarki - takie zastosowanie spotyka się najczęściej. W jeździectwie na wyższym poziomie ma różne zastosowania: jako hamulec bezpieczeństwa, przy koniu który chowa się za wędzidło żeby złapać na nim kontakt, przy koniu który z powodu jakiegoś urazu nie chce opuścić głowy itp. Nie należy natomiast zapominać że nie jest to zdrowy dla konia patent i jeżeli nie jest jedyną możliwą drogą powinno sie go unikać. Czarna zawsze działa do tyłu, co mija się z ideą ujeżdżenia, ale jest wiele przypadków kiedy czarna używana z umiarem przez osobę doświadczoną daje efekty. Polecam książkę "Gdyby konie mogły krzyczeć" tam jest dobrze opisane działanie czarnej poparte motoryką ruchu konia i jego budową. Ja osobiście mówię czarnej zdecydowane raczej nie 😉
ja osobiście stosowałam czarną u kobyłki starszej (10 latek), takiej która była zajeżdzona na ciezkiej rece i bez dosiadu za bardzo, tak przynajmniej mi sie wydawało, co prawda ta czarna nie była jakoś napięta super ekstra ale była pomocnicza i właściwie do dziś nie wiem po co i dlaczego stosowałam ten patent ale musze powiedziec, że kobyła po roku mojej jazdy na czarnej, potrafila zrobic zatrzymanie od dosiadu, główkę miała nie zganaszowaną co prawda tylko nisko, tak jakby równo z tłowiem ale czułam przynajmniej, że jade na rozluznionym koniu
ja osobiście stosowałam czarną u kobyłki starszej (10 latek), takiej która była zajeżdzona na ciezkiej rece i bez dosiadu za bardzo, tak przynajmniej mi sie wydawało, co prawda ta czarna nie była jakoś napięta super ekstra ale była pomocnicza i właściwie do dziś nie wiem po co i dlaczego stosowałam ten patent ale musze powiedziec, że kobyła po roku mojej jazdy na czarnej, potrafila zrobic zatrzymanie od dosiadu, główkę miała nie zganaszowaną co prawda tylko nisko, tak jakby równo z tłowiem ale czułam przynajmniej, że jade na rozluznionym koniu
skąd wiesz czy nie osiągnęłabyś tego bez czarnej? Poza tym myślę że pisanie o zasługach czarnej wodzy w wątku żółtodziobów może mieć fatalne skutki dla koni 😉
Poza tym myślę że pisanie o zasługach czarnej wodzy w wątku żółtodziobów może mieć fatalne skutki dla koni 😉
A ja myślę, że trzeba przedstawić tą pomoc z każdej strony. Pozytywnej i negatywnej. ALE należy podkreślać, że wodza ta powinna być używana pod kontrolą doświadczonej osoby. Mnie osobiście bardzo ta pomoc pomogła przy dwóch koniach.