thaya, poniewaz noszono miecz/szable/inne cos ostre w pochwie po lewej stronie, bo wiekszosc ludzi jest praworeczna, wsiadano z lewej bo inaczej ta bron by przeszkadzala. dlatego tez (praworecznosc wiekszosciowa 😉 ) prowadzamy konia z prawej strony. innych powodow nie ma 😉
🏇 ale wykład walnęłyśmy w takim razie o "tresurze" o tym że przyzwyczajeń się nie zmienia. A na to nie wpadłam, a to taka oczywistość. Tylko jak wyjaśnić kłócącemu się laikowi, że on będzie i tak wsiadał od "złej" strony bo nie widzi w tym żadnego błędu.
jest też teoria, że na konia powinno się wsiadać z obu stron, że powinno się wszystko robić na obie strony, czyt. prowadzić, wsiadać etc. znam konie, które panicznie boją się, jak próbuje ktoś wsiąść z prawej strony. ja osobiście nie mam z tym problemów. : )
A niech sobie wsiada, przecież to w niczym nie szkodzi? Dobrze jest wsiadać z obu stron, a jeszcze lepiej z podwyższenia. Rzadko kto szablę teraz nosi, więc nie widzę powodów do obciążania lewej strony konia/siodła bardziej.
akzzi, tak wlasnie, prowadzimy konia prawa reka, po swojej prawej stronie, jednak lewej konia 😉 dea, ja tez uwazam, ze lepiej wsiadac na dwie strony. tzn ja zawsze wsiadam z czegos, z prawej wsiada mi sie dziwnie, ale ze zawsze korzystam z podwyzszenia, to mysle, ze nie ma to az takiego znaczenia. a oprocz obciazania jednej lopatki, jest jeszcze jedne powod, dla ktrego to robie- szkoda mi siodla i puslisk.
Ja tez siadam ze schodków, takich wysokich, że nie muszę wsadzać wcale nogi w strzemię, mimo to z prawej strony bym nie potrafiła. Ciężko by mi było zadrzeć tak lewą nogę, której nie da się kontrolować tak jak prawej 😀
Tylko jak wyjaśnić kłócącemu się laikowi, że on będzie i tak wsiadał od "złej" strony bo nie widzi w tym żadnego błędu.
a jaki ty błąd w tym widzisz? bo nie bardzo rozumiem...
swego czasu, z powodu kontuzji kolana, przez wiele miesięcy wsiadałam (z ziemi) z prawej strony konia. Bogu dzieki, ze nie trafiłam na nikogo, kto by poczuł, ze mnie musi nawrócić 😉
obecnie - ze schodków - wsiadam bardzo często z prawej strony. bo nie ma w tym nic złego. powiem więcej, złe to jest ciągłe wsiadanie TYLKO z lewej strony 😎
[quote author=Euforia_80 link=topic=1412.msg698538#msg698538 date=1283760891] czym różni się uprząż parokonna od singlowej? [/quote]
Singlowa ma dodatkowe paski do przyczepiania dyszelków. A parokonna, ma na napierśnikach kółka do doczepiania naszelników. No oczywiście parokonna jest robiona jak odbicie lustrzane, dla konia lewego zapięcia są z lewej storny, a dla prawego z prawej. I chyba tylko taskie są różnice.
repka, a dla singla nie jest pelny szorek, coby mu bryczka w upe nie wiezdzala a dla pary polszorki? tzn moge cos klamac, ale chodzi mi o to, ze singlowe uprzerze maja takie na zad jeszcze... natylnik?
a jaki ty błąd w tym widzisz? bo nie bardzo rozumiem...
widzisz, jako że nigdy w życiu nie zastanawiałam się właściwie nad faktem dlaczego akurat tak, tylko ślepo robiłam jak nauczyli, bo tak nauczyli za dziecięctwa mojego to gdzieś w podświadomości figuruje to dla mnie jako błąd. Bo w końcu nadal się tego właśnie uczy. Swoją drogą i tak w pewnym momencie z powodu kontuzji kolana przeszłam na wsiadanie z ławek, drabinek, schodów, a nawet ogrodzenia i tak już mi zostało, nauczenie się szanowania i konia i sprzętu.
[quote author=caroline link=topic=1412.msg699125#msg699125 date=1283799577] a jaki ty błąd w tym widzisz? bo nie bardzo rozumiem...
widzisz, jako że nigdy w życiu nie zastanawiałam się właściwie nad faktem dlaczego akurat tak, tylko ślepo robiłam jak nauczyli, bo tak nauczyli za dziecięctwa mojego to gdzieś w podświadomości figuruje to dla mnie jako błąd. [/quote] czyli tak samo jak z rozprężaniem galopem przed kłusem. jest to "niezgodne" z zasadami jakie są wpajane od samych podstaw i dlatego budzi zdziwienie, ale brak jest uzasadnienia merytorycznego dlaczegóżby takie zachowanie (wsiadanie z prawej strony, galopy od razu po stępie) miało istotnie być "błędne".
moim zdaniem to powinno brzmieć tak: wsiadać można i z prawej i z lewej strony, ale co do zasady wsiada się z lewej strony. ma to uzasadnienie historyczne oraz dla wielu osób jest wygodniejsze. no i konie są do tego przyzwyczajone. ale jesli komus wygodniej wsiadac z prawej strony, to nie ma problemu.
brak jest uzasadnienia merytorycznego dlaczegóżby takie zachowanie (wsiadanie z prawej strony, galopy od razu po stępie) miało istotnie być "błędne".
akurat co do galopów po stępie to mam pewną propozycję: otóż galop jest chodem asymetrycznym, obciążającym bardziej jedną stronę aparatu ruchu, z lądowaniem całym ciężarem ciała na jednej kończynie. a kłus to chód symetryczny, w którym zawsze jednocześnie koń obciąża dwie przeciwległe kończyny. dlatego wydaje mi się sensowne rozprężanie zawsze kłusem po stępie - chyba że weterynarz zaleci inaczej. ale chętnie poczytam o innych uzasadnieniach 🙂
repka, a dla singla nie jest pelny szorek, coby mu bryczka w upe nie wiezdzala a dla pary polszorki? tzn moge cos klamac, ale chodzi mi o to, ze singlowe uprzerze maja takie na zad jeszcze... natylnik?
Klacz huculska jest opisana jako gniado- srokata. De facto srokata nie jest, bo ma tylko białe odmiany na nogach. Opisywana była w OZHK w innym regionie niż teraz jest, a tu bedę miała problem, bo już mnie pouczono, że opisana powinna być jako gniada z odmianami. Wiem , że to zależy głównie od dobrej woli opisującego. Oczywiście zależy mi żeby pozostała gniadosrokatą, tylko jakich argumentów mam użyć- naukowych?
edit- chodzi oczywiście w tym momencie o wpis do ksiąg
Co zrobić jak koń nie potrafi lub nie chce zagalopować z prawej nogi? Ogólnie kobyła chodzi ładnie, dobrze reaguje na pomoce, nie ma problemów z przejściami kłus - galop itp, ale zagalopowanie zawsze jest z lewej nogi. Próbowałam na woltach z wolnego kłusa ale nic z tego nie wyszło, owszem zagalopowanie było od razu na sygnał, ale z lewej nogi. Staram się ćwiczyć ją jak najwięcej na woltach ale mam wrażenie że to nie działa. To znaczy ogólnie ćwiczenia działają bo kobyła chodzi dużo lepiej niż jeszcze dwa miesiące temu jest tylko problem z tym galopem.