Zastanawia mnie od dawna wazna rzecz... Otoz u nas w stajni jest pewna klacz, ktora kilka lat temu nabila sie na pastwisku na wystajacy pieniek? 🤔 Lezala wtedy nie mogac sama sie podniesc, nie wiadomo nawet ile czasu, poprostu kiedy konie wracaly z pastwiska jej nie bylo. Wiec zapewne po nia poszli, chodzi o to ze minelo od tamtej pory chyba jakies 5 lat, a ona ma dalej niegojaca sie dziure pod zebrem, wycieka z niej zolty, sluz gesty taki. Kiedy pytam to wszyscy mowia ze juz jest lepiej, ale to bardzo dziwne ze dalej ta dziura jest, jest wielkosci 4, 5 cm szeroka i bardzo gleboka. Przeciez kiedy konie sie tarzaja mozna ja zanieczyscic? Badz kiedy lezy na slomie? Zastanawialam sie czy oxycort nie pomoze, moja suka kiedys nabila sie na kij, ktory przebil ja na wylot wygladalo podobnie i oxycortem zeszlo nie bylo sladu, ale 5 lat??? 🙇
adrianna32 nie znam sie na sprawach medycznych ale to chyba ewidentne zaniedbanie właściciela konia, jak mozna pozostawic niegojącą sie otwartą ranę 🙁 . Przecież to musi być straszny ból dla tej klaczy.
Wlasnie to jest kon stajenny, nie mam nic do tego probuje troche sie dogadac, ostatnio kon mial grzybice chcialam kupic preparat nie on ma. Ale grzyb jest nadal, drugi kon moj podopieczny z reszta ma pekniete kopyta wzdluz, nie jest kuty ort. chodzi pod siodlem. Chcialam sie dogadac to nie potrzeba. 🙇 Co do weta? On nic nie wie..........
Averis milo ze pytasz, bylam dzien w dzien przez 2 tygodnie w stajni i biegalismy zadnej opuchlizny, nic zdrowiutki, zmniejszylismy owies i wiecej sianka. We wtorek minely 2 tygodnie jeszcze sie nie zroslo. 😀 Ale tydzien po kastracji mialam dola wolalam go jako ogiera, taki byl dziki, nie do poznania.... 🤔wirek:
adrianna32, już powoli powinno zacząć się zrastać. U Karsona po 2 tygodniach wszystko było zagojone. Jeśli rana nie jest duża, to możesz przemywać ją gazikiem jałowym wymoczonym w rozpuszczonym rivanolu.
Nam się nie chciało coś zrastać po tygodniu, więc musiałam myć ranę i pryskać vagothylem - po kolejnym tygodniu, zaczęło ładnie już wyglądać i zarastać 🙂
No i jeszcze jedno, mlody ma na lewej tylnej nodze taka szrame, zastanawialam sie czy to brudne czy jak, bo nie kulal. Spytalam ostatnio stajennego i powiedzial ze mam to smarowac margaryna bo to od pęt. To normalne? 😉
ostatnio kon mial grzybice chcialam kupic preparat nie on ma. Ale grzyb jest nadal(...)Zdajesz sobie sprawę, że grzybica jest zaraźliwa?
Ale tydzien po kastracji mialam dola wolalam go jako ogiera, taki byl dziki, nie do poznania....Weź pod uwagę, że a) on jest niedługo po operacji/zabiegu b) to nie była "idealna kastracja", delikatnie mówiąc. Poczekaj może z tymi ocenami głębszych zmian w koniu.
Teodora Owszem wiem ze jest zarazliwa i co na to poradze? Nie moj kon? nie mozna sie dogadac? Szczotki mamy wlasne, mlody stoi daleko od tego konia. Z jakimi ocenami mam czekac??? przeciez napisalam ze tydzien po kastracji byl dziwny, juz minely 2 to samo stwierdzila Deborah, chyba bylo bardzo dziwne nie? To nie tylko moj wymysl... 🙇 Przeciez szukacie dziury w calym, jak mam sie o cos pytac nie byc glupiomadra, uczyc sie i sluchac, jak dostaje takie odpowiedzi. Naprawde juz nie rozumiem. 😵
Adrianna, nie smaruj ran żadną margaryną 🤔wirek: idź do apteki i poproś o maść ludzką na rany i obtarcia - z pewnością Ci coś polecą 🙂 w tym momencie uciekła mi nazwa ale tam z pewnością polecą coś dobrego - chyba tranowa może być 🙂
adrianna32, pytaj, tak po prostu. Tu jest pełno ludzi z większym doświadczeniem od Twojego, którzy czasem zwracają uwagę na coś, co Tobie nie przyszłoby do głowy. Takie spojrzenie z zewnątrz, nawet gdy uwiera, jest potrzebne i bardzo przydatne.
Cobrinha, wyobraź sobie, że znajoma rzeźbiarka smarowała dłonie masłem - żadne maści nie przynosiły jej takiej ulgi jak ono. Ale ona stosowała je w celu nawilżenia zaognionej skóry, nie jako "środek na rany".
Cobrinha to nie jest rana, gdzie z olejem na rane. 😁 Przetarcie, olej ma dzialanie natluszczajace i cos jeszcze, oczywiscie masc tranowa jest lepsza.... 😜
Skoro to zwykłe przetarcie ( brak włosów), bez żadnej rany, to zostaw to. Zarośnie sierścią samo i już. Skóra bez włosów marszczy się trochę. Ja bym nie mazała niczym.
adrianna32, jesli wogole to oliwa. a twoj kon moze miec osobne szczotki, stac daleko, ale wystarczy, ze wyjdzie na padok, na ktorym stal zagrzybiony kon i otrze sie o ogrodzenie, alebo o sciane na korytarzu.
Cobrinha, wyobraź sobie, że znajoma rzeźbiarka smarowała dłonie masłem - żadne maści nie przynosiły jej takiej ulgi jak ono. Ale ona stosowała je w celu nawilżenia zaognionej skóry, nie jako "środek na rany".
Oczywiście bo olej jest tłusty, ja pisałam pod kontem leczniczym - mi też się zdarzało olej na wysuszone dłoni
Ale to jest cos jak by kasztan? Wiecie o co mi chodzi? Kurna ostatnio jak pytalam kolezanki o narosl na konskiej nodze taka twarda powiedziala ze to kasztan. To jest takie twarde i tez ma taki kolor z tym ze to nie kawalek, tylko linia poprzeczna. Jak by ktos ciagnal line na pecinie. W miejscu gdzie sa zakladane peta byla lina, za ktora ludzie trzymali noge, nie wiem czy ktos nie przeciagnal tej liny.... 👀 Nie wiem jak to wytlumaczyc?
Przecież maść tranowa to też olej, tylko że pewnie bardziej oczyszczony niż taki jadalny (choć pewności nie mam). Ale tak, jak pisze tunrida, jeśli to tylko wytarta sierść i lekko przetarty naskórek, to nie ma sensu sobie tym głowy zawracać - zarośnie w swoim czasie.
O matko, Adrianna, może to zwykła blizna? 🙂 Miejsce bez sierści, ze zgrubieniem, zagojone, to będzie blizna. Jeśli miał linę na nodze, to na pewno ktoś za nią ciągnął w pewnym momencie. Mógł zetrzeć włosy, naskórek i powstała blizna. takiej blizny też bym nie ruszała. Ruszałabym tylko ranę.
tunrida 😵 Wiesz co to jest kasztan? Na konskiej nodze? To nie jest zadna blizna zadne zgrubienie. Jak przejedziesz sobie lonza po rece to masz czasami przetarcia nie? U niego to nastapilo podczas kastracji, nie kulal nic. To jest zdarta skora na calej szer. peciny. W kolorze i o strukturze kasztana. Jasniej sie nie da. Kasztan to narosl na konskiej nosze. 😀
Adrianna- i tu się widzisz kłania Twoje niejasne pisanie. Zrozumiałam, że masz coś co wygląda jak kasztan, tylko że liniowe. Dla mnie coś co wygląda jak kasztan, to coś co jest a) WYSTAJĄCE b) zgrubiałe c) martwe. Tak właśnie może wyglądać stara blizna. Jeśli to do kasztana jest podobne jedynie z KOLORU, to na przyszłość pisz jaśniej, ok?
Jeśli to jedynie zdarta sierść i zdarty naskórek który się zagoił i nie ma tam już rany, to daj sobie na spokój i nic z tym nie rób. Na wierzchu taki naskórek będzie martwy (ale do kasztana to się to moim zdaniem nijak nie ma) a pod spodem rośnie sobie żywy, zdrowy naskórek. Stary odpadnie i pod spodem będziesz miała nowy. Takie jest moje zdanie.