Drodzy butowcy, mam do Was takie pytanie, tzn potrzebuję Waszej rady.
Mój koń teraz został pozbawiony części ściany kopyta z boku z powodu potwornej ropy w kopycie. Oznacza to łaaaadne parę miesięcy (roczek?) odrastania. Jednak za jakiś czas mamy zaleconą regularną "pracę" - aktywny stęp do pobudzenia krążenia i rośnięcia kopyt.
W związku z tym potrzebujemy butów. Dodam, że koń ma słabe, małe kopytka (folblut, kuty od "zawsze"😉. Kucie teraz odpada (chyba już w ogóle odpada, bo mam dosyć...), a ubytek jest na tyle znaczący, że trzeba coś założyć, żeby zabezpieczyć i przede wszystkim nie wykoślawić. Docelowo odrastamy i dążymy do biegania na bosaka. Ale póki co... właśnie.
Myślałam o boa. Jak z ich przyczepnością?
Piszecie, że są bardziej ortopedyczne, niż inne. Ale może coś przeoczyłam.. Jak sądzicie?
(Zmierzyłam mu kopytka. Jedno ma większe wyszło mi około 11,5x 12,5 (zgodnie z przelicznikiem na
http://www.easycareinc.com rozmiar 1) drugie (to wyrypane) trochę mniejsze i bardziej w sztorc.)