Forum konie »

naturalna pielęgnacja kopyt

na blogu Wiwiany [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]str 37[/url] . dyskusje o wplywie zywienia na kopyta [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg353729.html #msg353729]str 34[/url] (i kolejne posty) . roznice miedzy szkolami [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg150295.html #msg150295]Ramey a Swedish[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg323135.html #msg323135]SANHCP a AANHCP[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]Strasser-Ramey[/url] . buty, a la buty [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg239377.html #msg239377]z detki[/url] . sprzet (tarniki, noze, inne) [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg203207.html #msg203207]str 10[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231175.html #msg231175]hoof jack[/url] (tj. podporka) [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231263.html #msg231263]pomysly na podporke[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231402.html #msg231402]ostrzenie nozy[/url] (+ kilka kolejnych postow) [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg233787.html #msg233787]tarnik noz[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369314.html #msg369314]str 46[/url] i [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369377.html #msg369377]str 46[/url] _________________________________________________________________ . artykuly j. polski [url=[[a]]http://hipologia.pl/news/show/id/461\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">Poszukiwanie prawdy na temat syndromu trzeszczkowego Koniec z chorobą linii białej Zrozumieć podeszwę j. angielski Articles by Pete Ramey Forward Foot Syndrome (FFS) by Walt Friedrick [url= http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=12911&st=0&sk=t&sd=a #p910686]bose konie w sporcie[/url] _________________________________________________________________ . przydatne strony j. polski [url=[[a]]http://o-kopytach-naturalnie.blog.onet.pl/\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">blog Wiwiany Naturalne kopyto czyli rzecz o bieganiu boso j. angielski Swedish Hoof School Lars Pala Marjorie ANHC all-natural-horse-care The Naked Hoof Iron Free Hoof Case Studies Oskar’s hooves HealthyHoof _________________________________________________________________ [url= http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,1384.msg824845.html #msg824845]Instrukcja wykonania \"noża do czyszczenia rowków przystrzałkowych\"[/url] _________________________________________________________________ kto się wybiera na kurs naturalnej pielęgnacji kopyt do Poznania?  planowany jest 18-19 kwietnia. ja jadę na pewno. jeśli ktoś z Wawy, okolic też się wybiera można by pomyśleć o jakimś wspólnym transporcie. BTW - wysłałam mojej wet artykuł, który wkleiła dea w wątku o dr Straser - o nowym podejściu do prowadzenia kopyt u trzeszczkowców (niskie piętki, bose kopyta itp). odpisała mi, że artykuł jest interesujący, a koncepcja Ramseya ma swoją logikę i że warto spróbować, bo sama jest ciekawa rezultatów. fajnie, że jest otwarta. będziemy probować 😉 ">
Co sądzicie o tych kopytach ? 😉 koń po ochwacie.
[[a]]http://s159.photobucket.com/user/kinia163/library/Kopyta%20Romek?sort=3&page=1[[a]]
Witam wszystkich.
Chciałabym przedstawić hoof jack. Posiada on dwie zmienne końcówki wkręcane bardzo łatwo i szybko na śrubę. Śruba ta służy nam równocześnie do regulacji wysokości hoof jack'a jaką w danym momencie potrzebujemy. Aby śruba była stabilna i końcówki się nie obracały, zainstalowany jest mały "motylek", którym blokujemy śrubę.
Koziołek oparty jest na trzech nóżkach zakończonych stopkami, a jedna nóżka ma przedłużoną stopkę, dzięki czemu można zwiększyć jego stabilność przydeptując stopkę. Dzięki temu, że sprzęt posiada trzy oddzielne nóżki (a nie jedną dużą okrągłą podstawę) jest stabilny na każdym podłożu.
Hoof jack wykonany jest ze stali i ocynkowany.
Minimalna wysokość to 35cm, a maksymalna to 50cm.
Do kompletu dołączona jest półeczka na narzędzia, którą mocuje się między stopkami. Zamocowana półeczka nie wysuwa się przy przenoszeniu, jest stabilna, a jej wyciągnięcie jest bardzo szybkie i łatwe.

Polski produkt, także cena też będzie polska 🙂

Wszelkie Wasze opinie będą dla mnie bardzo cenne.

Z góry dziękuję,
anya
YYYYYyyy to chyba jest ogłoszenie?
Tak czy siak.
Moje opinie.
Nie wyobrażam sobie wsadzenia kopyta w tą końcówkę wkształcie litery U (tylko bardziej kanciastej)Jest za głęboka, przez co uniemożliwia sprawne poruszanie się tarnikiem bo się będzie cały czas uderzało o krawędzie tej nakładki o ile wogule się da tarnikować. Powinna być duuuużo płytsza. Właściwie absolutnie niepraktyczna.
Pułeczka zbędna -możnaby zrobić magnes tak jak ma oryginalny hoof jack - już widzę, jak ona się telepie (hałasuje podczas tarnikowania) i wypada podczas przenoszenia (edit. doczytałam że nie wypada, ale skoro szybo i łatwo się wyjmuje to może i latwo wypada?).
Szkoda, że nie da się obniżyć tego hoof jacka jeszcze bardziej - dla koni z np. szpatem ta wysokość jest za wysoka.
Cena. IMO za wysoka jak na polskie warunki. Oryginalny Hoof jack kosztuje w stanach 600zł a to jest na prawdę super zabawka.
Za tego hoof jacka dalabym 200zł MAX.

pozdrawiam 🥂
anya - to się raczej nie sprawdzi a pierwsze co nawali to gwintowany pręt do osadzenia końcówek. Starczy, że gwint się wykrzywi, zniekształci i dupa blada. Hoof Jack jest prosty, lekki i funkcjonalny - jedyne co się może zepsuć lub zużyć to śruba dociskająca końcówki (gwint), magnesy jak koń kopnie i taśma z końcówki do zadnich kopyt. Wasz sprzęt jest przekombinowany i to raczej nie tędy droga.
sama mam samoróbke stojak i z góry wiem że metalowa okrągła końcówka się nie sprawdzi , chyba że byłaby obszyta gumą na trwałe, tak samo kołyska metalowa. Tak samo mocowanie tych końcówek na wkręt nie jest dobrym pomysłem, wykręca się często i gęsto 😉
Moje uwagi:
brak nóżek (ramion ) do przydepnięcia z każdej ze stron. Ja jak robię na kobyłce to raz ustawioną przydeptuję raz na jedne raz na drugie ramie w zależności od tego jak stanę.
Dokładnie, trzeba przydepnąć, bo się chwieje, szczególnie jak się tarnikuje, na tym pokazanym powyżej ruszałby się na boki wraz z kierunkiem piłowania.
Mam takie pytanie czy ktoś może posiada buty dla swoich podopiecznych? Bo mojemu na wiosne dosyć znacznie odcisneła się na podeszwie kość kopytowa i kowal powiedziała, że może mi sie podbić, a żeby było fajniej to młody musi mieć dużo ruchu bo na majówke sie wybieramy na otwarcie szlaku konnego i kondycje musi mieć utrzymaną. Tak więc czy jakaś dobra duszyczka pożyczyła by mi je chociaż na te 3 dni majówki ? Byłabym bardzo wdzieczna  :kwiatek:  oczywiście co do kosztów się dogadamy 🙂
TheWunia dwie dość istotne kwestie: z butami to raczej do wątku o butach uderzaj, druga, to chyba kowal nie do końca poinformował Cię o tym, co się wydarzyło, bo dość niefrasobliwe masz podejście do sprawy 🤔
Odcisk kości kopytowej na podeszwie oznacza, że listewki w kopycie z jakiegoś powodu "puściły". Tym powodem może być: zatrucie organizmu lekami, hormonami czy paszą. Dobrze by było wyjaśnić jaki czynnik spowodował taki efekt i go wyeliminować. Samo zaś opuszczenie kości kopytowej, to jest OCHWAT. Tylko taka jego postać, gdzie kość kopytowa opada równo (zakładam, że koń ma niskie piętki po prostu), bez rotacji. Ruch jak najbardziej jest wskazany ale po odpowiednim podłożu. I musisz pamiętać, że przede wszystkim nie wolno Ci dopuścić do sytuacji, w której koń będzie odczuwał dyskomfort. Otwarcie szlaku ważna sprawa ale zakładam, że od razu go nie zamkną, więc skup się na koniu, proszę :kwiatek:
😵  jejku nie zdawałam sobie sprawy z tego co się dzieje. Kowal powiedziała ze nie ma powodu do obaw bo ma tak 80 % koni na wiosnę. Oczywiście z rajdu rezygnuje bez zastanowienia.  Możesz mi napisać jak teraz postępować ? Do jedzenia dostaje wyslodki i otręby, czasem mesz.
dziwne to, co piszesz, bo brzmi jakby to co zauważyła osoba strugająca (zakładam, że to kobieta strugająca naturalnie) było czymś w rodzaju lekkiego katarku. Zdecydowanie nie jest tak, że 80% koni na wiosnę ma lekki ochwat. Nawet tak być nie może, bo to oznacza, że coś nie gra 😤. Możliwe, że nie jest to w Waszym przypadku powód do rwania włosów z głowy ale na pewno powinnaś bacznie przyjrzeć się zwierzakowi. Jaki jest jego ogólny stan- czy nie schudł za bardzo na wiosnę, czy nowa sierść jest błyszcząca, czy ściana kopyta jest gładka czy wyczuwalne są na niej widoczne zgrubienia/pierścienie.  Możliwe, że pasza jaką dostaje koń nie pokrywa w całości zapotrzebowania na składniki mineralne i potrzebna jest suplementacja. (na wiosnę należy szczególnie o to zadbać, bo zmiana sierści to spory wydatek dla organizmu a siano nie jest już najlepszej jakości ponieważ utraciło część wartości odżywczych). To klacz czy wałach? Bo może hormony dolały oliwy do ognia?? Jak zwierzak porusza się po różnych podłożach?? Czy zauważasz lub wyczuwasz jakąś zmianę? (sztywniejszy chód na kamieniach albo twardym, spięcie mięśni, skrócenie wykroku....). Jeśli wszystko jest ok i będzie ok, to nie rezygnuj z rajdu ale koniecznie pomyśl o butach. Ruch jest wskazany, tylko ważny jest komfort konia. Sama jestem rajdowcem, strugam swoje (i nie tylko) konie i używam butów od kilku lat. powodzenia.
Możesz również zrobić zdjęcia kopyt swojego konia (wg instrukcji dostępnej na pierwszych stronach wątku) i wrzucić tutaj. Na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie miał ochotę wyrazić opinie o tym co się dzieje.
Zrobiłam troche zdjęć kopyt. Byly strugane dwa dni temu.
Ciąg dalszy. Przepraszam za post pod postem, ale nie umiem wstawiać wiecej niż 4 w jednym.
i jeszcze takie
hmm...mi to nie wygląda na odcisk kości kopytowej na podeszwie. Raczej obstawiam, że ściany wsporowe mocno przerosły tworząc wianuszek wkoło strzałki. Przy opuszczeniu kości kopytowej podeszwa raczej by się wypłaszczyła. Brakuje ujęcia, które pokazuje jak wygląda miska ale w tych ujęciach nie zauważam nic niepokojącego, co mogłoby wskazywać na opuszczenie. Musisz obserwować czy za kilka tygodni nie pojawi się krew w linii białej (o coś takiego: http://re-volta.pl/galeria/foto/26054 ). Faktem jest, że przy niedostatecznym wycięciu ścian wsporowych i wszelkiego rodzaju podpórek koń może się podbić- ale to już moje osobiste obserwacje ( są zwolennicy pozostawiania wszelkiego rodzaju tworów na podeszwie). Dodam, że przed takim podbiciem buty konia nie ochronią 😉
Ale może wypowie się ktoś jeszcze??
Mogę przyznać się bez bicia, że ja zajmuję się powyższym przypadkiem. Oczywiście wszystkie wskazówki odnośnie dalszego strugania jak najbardziej są wskazane. Każde z tych kopyt jest inne, próbujemy pomału dość z nimi do ładu, przede wszystkim obniżyć kąty wsporowe, postawić piętki, skrócić pazur i najważniejsze - wyhodować w przodach strzałkę.

Kilka miesięcy temu była sytuacja ze zjedzeniem zbyt dużej ilości paszy i wtedy pojawił się na kopycie odcisk, a także w linii białej jest widoczna krew (na co także zwróciłam uwagę podczas strugania i o czym poinformowałam, ale myślę, że nie ma teraz powodu do nagłej paniki, ponieważ z tego co mi wiadomo, krew w linii białej pojawia się po pewnym czasie - w tym wypadku po kilku tygodniach - od zdarzenia które spowodowało te zmiany).
Z tego co mi wiadomo (oprócz jednorazowej powyższej sytuacji włamania się do paszarni) żywienie konia nie uległo zmianie, ilość ruchu także nie. Podeszwa w przodach od ostatniego strugania wyraźnie się wypłaszczyła, to miałam na myśli mówiąc o wiośnie, zaobserwowałam to u wielu koni właśnie w tym okresie, pewnie faktycznie użyłam sformułowania "lekkie opuszczenie kości kopytowej". I z powodu płaskiej podeszwy w przodach dałam do rozważenia użycie butów na rajdzie.
Nie wspominałam o wiośnie w związku z odciskiem/podpórkami na podeszwie, tak jak pisałam - pojawiło się to po sytuacji z włamaniem się do paszarni. Uprzedzałam też wtedy, aby bardzo uważać. Ja akurat jestem zwolenniczką zostawienia takich rzeczy na podeszwie, dopóki koń ich potrzebuje, czyli dopóki nic się nie kruszy, ani nie ma widocznych żadnych pęknięć.
w trakcie pracy z kucem po ochwatowym
z tyłu kopyta jeszcze trochę do zebrania, przód mocno do skrócenia. Mrrrr aż mi narzędzia z torby wyskakuja jak takie kopyta widzę.  😜
Żeby nie było, że zaśmiecam wrzucam jednego ze najstarszych moich pacjentów.
ponad 24 letni koń polski, od 9 lat ochwacony. Na RTG kość z czubkiem narty. Nowy zrost ciągle ściana oderwana, ale coraz mniej. Podejrzewam, że normalne to te kopyta nigdy nie będą ze względu na kształt czubka kości.
Koń dawno nie chodził tak dobrze jak obecnie, galopuje. Od spodu zaczyna pojawiać się micha.

Mam jeszcze jedną panienkę prawie 30 letnią - tę, której schodziło kopyto. Musze cyknąć fotki następnym razem, bo fajnie się kąty cofnęły i piętki poszerzyły. W szoku jestem, że u tak starego konia taka zmiana.

E: zmniejszałam zdjęcia.
właśnie podobne coś strugam, z tym, że ma 4 lata 😕
we wtorek strugałam szetlanda, który ostatnią wizytę kowala miał w zeszłym roku 😵 Kopyta okrutnie przerośnięte: strzałki miały ponad 2cm do ziemi (strukturą przypominały spróchniałe drewno), pazury w tyłach zaczynały się wywijać. Zdziwił mnie fakt, że asystował mi starszy Pan, jego córka oraz wnuczka a reszta rodziny siedziała  w oknach..... Kucyk był grzeczny więc kucnęłam sobie, położyłam kopyto na kolanie i zaczęłam dłubać. I nagle słyszę pytanie: dlaczego ON jest taki grzeczny? Zapytałam, czy kiedyś było inaczej. Odpowiedź: do Kucyka przyjeżdżało DWÓCH panów, jeden strugał, drugi trzymał. Kucyk fikał, więc zakładali mu dutkę 🤔 Zamarłam...Jak usłyszałam nazwisko zrobiło mi się jeszcze bardziej żal zwierzaka. Strugał go ten sam zwyrodnialec, który podczas załadunku urwał koniowi język (owiązując linę wkoło języka)....Dodam tylko, że kucyk raz próbował mnie kopnąć lewym tyłem. Coś go bolało, bo gdy tylko zmieniłam sposób trzymania nogi zwierzak się zrelaksował i stał jak anioł.... Po co to piszę? Myślę, że z tej krótkiej historyjki i właściciele koni, i strugacze i kowale mogą wyciągnąć wnioski...
Żeby nie było tak całkiem  🚫 i zupełnie z innej beczki....Apel do tych, co zaczynają strugać: myślcie jakie konsekwencje w przyszłości może mieć dany ruch nożem czy tarnikiem...robiąc ZA MAŁO można zaszkodzić a konsekwencje tego będą widoczne znacznie później niż przy przesadnie mocnym wystruganiu.
kasik "ZA MAŁO" w sensie, że nieregularnie i zbyt rzadko?
Ma ktoś pożyczyć (za kaucją) lub odsprzedać "Kucie zło konieczne"?
Pisząc za mało miałam na myśli zbyt asekuracyjne struganie. Czyli: pozostawianie za długiego pazura ("kładzie" to piętki), wystającej strzałki, za wysokich ścian wsporowych czy kątów wsporowych. Są kopyta, które faktycznie trudno "zniszczyć" ale są i takie, które szybko reagują na błędy.
ok dzięki za wyjaśnienie 🙂
A jak, jeśli mogę wiedzieć, postępujesz w przypadku "podpórek" okalających strzałkę? Wycinasz?
O coś takiego jak na zdjęciu opisanym 2011-07-05 FL

[url=[[a]]https://www.google.pl/search?q=podp%C3%B3rki[[a]]+kopyto&client=firefox-a&hs=L1H&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=7BRaU5DzJYqI7Abl94CABQ&ved=0CFcQsAQ&biw=1280&bih=896#facrc=_&imgdii=_&imgrc=eZThGNHyznKGDM%253A%3ByFqzWScDNCZpJM%3Bhttp%253A%252F%252Ffotoforum.gazeta.pl%252Fphoto%252F8%252Fre%252Fee%252F5pos%252FUqued2mzMHDZIbG6VX.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fre-volta.pl%252Fforum%252Findex.php%253Ftopic%253D1384.11730%3B926%3B1659]KLIK[/url]

AGNIESZKAAAA dłuższego linku się wstawic nie dało? Skracaj linki, bo strasznie rozjeżdżasz forum!

ok sorensen! na szybko w pracy wrzucałam! 🙂
Nachodzi mnie coraz więcej statnio wątpliwości , w tym kopytowych . Od kilku miesięcy kopytny jest w jednych rekach ,no i  właśnie usłyszałam , ze hodujemy mu ... kozińca.
Czy jakaś dobra dusza  może zerknąć na przody i się wypowiedzieć ?
Od złego strugania (lub kucia) może pojawić się postawa "kozińcowata" spowodowana przeciążeniem ścięgien i aparatu ruchu. Na załączonej  Twojej fotce nie widzę jakiegoś tragicznego strugania mogącego mieć  wpływ na  taką postawę. Dla przykładu -"koziniec" mojej klaczy spowodowany złym kuciem -po rozkuciu i prawidłowym wystruganiu koziniec "zniknął" w ciągu kilkunastu dni:



Prawdziwy koziniec nie zniknie. Jeżeli jest nabyty - to spowodowany jest zazwyczaj przeciążeniem ścięgien nóg konia np nazbyt intensywnymi treningami  z nieprzygotowanym lub za młodym koniem albo urazem ścięgien. Czasami konie mają w ogóle tendencje do kozińca.
Jeżeli u Twojego konia zaczyna się pojawiać taka postawa -to trzeba raczej szukać przyczyny gdzieś indziej 😉
Rzepka , bardzo dziękuję Ci za wypowiedź . Mój koń nie jest w intensywnym treningu , w ubiegłym roku był kompleksowo przebadany , zadnego kozińca nie miał.
Czyli struganie to tez nie to. Co za  diabeł się przypałętał  😤 🤔
ok dzięki za wyjaśnienie 🙂
A jak, jeśli mogę wiedzieć, postępujesz w przypadku "podpórek" okalających strzałkę? Wycinasz?
O coś takiego jak na zdjęciu opisanym 2011-07-05 FL

[url=[[a]]https://www.google.pl/search?q=podp%C3%B3rki[[a]]+kopyto&client=firefox-a&hs=L1H&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=7BRaU5DzJYqI7Abl94CABQ&ved=0CFcQsAQ&biw=1280&bih=896#facrc=_&imgdii=_&imgrc=eZThGNHyznKGDM%253A%3ByFqzWScDNCZpJM%3Bhttp%253A%252F%252Ffotoforum.gazeta.pl%252Fphoto%252F8%252Fre%252Fee%252F5pos%252FUqued2mzMHDZIbG6VX.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fre-volta.pl%252Fforum%252Findex.php%253Ftopic%253D1384.11730%3B926%3B1659]KLIK[/url]

AGNIESZKAAAA dłuższego linku się wstawic nie dało? Skracaj linki, bo strasznie rozjeżdżasz forum!



Strugając konie trzeba zdać sobie sprawę, że nie ma jednej, słusznej metody która sprawdzi się u każdego konia. Jak ktoś wyżej wspomniał - niewycięte podpórki mogą przyczynić się do (a nawet być sprawcą) podbicia konia. Jest to element, którego w teorii nie powinno tam być.
W praktyce jednak bywa różnie. Spotkałam się z końmi, które po ruszeniu podpórek albo kulały (po zostawieniu ich w spokoju i wykruszeniu tylko tego co się da nigdy nic takiego nie miało miejsca), albo (w tych lepszych wypadkach) natychmiast hodowały nowe podpórki.
Ja wychodzę z założenia, że jeżeli koń sobie coś takiego wyhodował i nie chce to się za chiny ludowe ruszyć - znaczy że widocznie jest mu to potrzebne. Z reguły ostrożnie podcinam jeżeli się da, szukam możliwości podważenia, ale jeżeli się nie da - zostawiam i obserwuję.
Ja jaka podpórka by nie była zawsze przycinam ją tak, by chowała się w misce. Wcześniej ruszam nożem kawałek sprawadzjąc czy się nie "odkleja" czy nie proszkuje od spodu.
Ja raczej podpórki wycinam (u swojej klaczy) i z reguły nie odrastają.
dominoxs -koń może nie być w intensywnym treningu, ale może być źle jeżdżony. Jeżeli koń chodzi cały czas "uwalony" na przodzie (czyli przerzuca cały ciężar na przód, nie podstawia zadu) -to mocno obciąża przednie nogi i ścięgna. I to tez może z czasem powodować urazy , a w konsekwencji -początki kozińca. Dziwna jest postawa Twojego konia -zadnie nogi odstawione do tyłu, cały ciężar na przodzie -czy nie ma tam z tyłu problemów z kopytami lub gnijącymi strzałkami? Ja widzisz -na podstawie  jednej (słabej)fotografi można tworzyć całkiem interesujące teorie, które w rzeczywistości nie zawsze są prawdziwe. Dlatego daje się więcej  różnych zdjęć do oceny 😁
Strugając konia bardzo istotne jest to, by wiedzieć co ten  koń robi i po jakim podłożu się porusza. Podpórki możemy sobie zostawiać u koni niepracujących lub poruszających się po elastycznych/miękkich podłożach, ponieważ prawdopodobieństwo podbicia jest wtedy niewielkie.
U moich pracujących ogonów (bardzo dużo ścieżek szutrowych, asfaltów i kamieni, twardych ścieżek gruntowych, sporadycznie piach) wycinam wszystko co pojawia się nieproszone na podeszwie (uwaga! mam pewność, że podeszwy mi nie brakuje). Takie podejście jest wynikiem eksperymentów oraz kilkuletniej obserwacji.
Wspominałam ostatnio, że nieco zaniedbuję swoje konie a mimo to kopyta wyglądają i działają dobrze. Tak było w okresie jesienno-zimowo-wczesnowiosennym gdy podłoże było dość miękkie a kopyta rosły wolniej. Obecnie nasze konne ścieżki są twarde i mniej elastyczne i nie mogę dopuszczać do przerastania kopyt ponieważ: przerośnięte ściany kopyta przeciążają listewki 🙁 (kopyta bardzo szybko reagują wytwarzaniem klinów rogowych przy ścianach) a nadmiary podeszwy powodują lekkie podbicia. Nic się nie proszkuje i nie odpada ❗ Jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy to takie, że kopyta pracują stale na takich samych(twardych) podłożach
Podejrzewam, że proszek pojawiłby się gdybym: zaczęła jeździć po piachu lub trawiastych ścieżkach lub dała koniom wolne. (tak było gdy po powrocie z rajdu zrobiliśmy koniom kilkudniowy urlop).

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się