na blogu Wiwiany
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]str 37[/url]
. dyskusje o wplywie zywienia na kopyta
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg353729.html #msg353729]str 34[/url] (i kolejne posty)
. roznice miedzy szkolami
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg150295.html #msg150295]Ramey a Swedish[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg323135.html #msg323135]SANHCP a AANHCP[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]Strasser-Ramey[/url]
. buty, a la buty
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg239377.html #msg239377]z detki[/url]
. sprzet (tarniki, noze, inne)
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg203207.html #msg203207]str 10[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231175.html #msg231175]hoof jack[/url] (tj. podporka)
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231263.html #msg231263]pomysly na podporke[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231402.html #msg231402]ostrzenie nozy[/url] (+ kilka kolejnych postow)
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg233787.html #msg233787]tarnik noz[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369314.html #msg369314]str 46[/url] i [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369377.html #msg369377]str 46[/url]
_________________________________________________________________
. artykuly
j. polski
[url=[[a]]http://hipologia.pl/news/show/id/461\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">Poszukiwanie prawdy na temat syndromu trzeszczkowego
Koniec z chorobą linii białej
Zrozumieć podeszwę
j. angielski
Articles by Pete Ramey
Forward Foot Syndrome (FFS) by Walt Friedrick
[url= http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=12911&st=0&sk=t&sd=a #p910686]bose konie w sporcie[/url]
_________________________________________________________________
. przydatne strony
j. polski
[url=[[a]]http://o-kopytach-naturalnie.blog.onet.pl/\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">blog Wiwiany
Naturalne kopyto
czyli rzecz o bieganiu boso
j. angielski
Swedish Hoof School
Lars Pala
Marjorie
ANHC all-natural-horse-care
The Naked Hoof
Iron Free Hoof
Case Studies
Oskar’s hooves
HealthyHoof
_________________________________________________________________
[url= http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,1384.msg824845.html #msg824845]Instrukcja wykonania \"noża do czyszczenia rowków przystrzałkowych\"[/url]
_________________________________________________________________
kto się wybiera na kurs naturalnej pielęgnacji kopyt do Poznania? planowany jest 18-19 kwietnia. ja jadę na pewno. jeśli ktoś z Wawy, okolic też się wybiera można by pomyśleć o jakimś wspólnym transporcie.
BTW - wysłałam mojej wet artykuł, który wkleiła dea w wątku o dr Straser - o nowym podejściu do prowadzenia kopyt u trzeszczkowców (niskie piętki, bose kopyta itp). odpisała mi, że artykuł jest interesujący, a koncepcja Ramseya ma swoją logikę i że warto spróbować, bo sama jest ciekawa rezultatów.
fajnie, że jest otwarta. będziemy probować 😉 ">
Trochę 🚫 ale jakby ktoś miał ochotę pooglądać... Takiego konia kupiłam (utrzymywany o garsteczce owsa, pół kostki siana dziennie i kostka słomy)
A tak wygląda teraz i mniej więcej tak pracuje (zdjęcia z czasów jak dostawał 1 kg owsa, od wczoraj dostaje garstkę):
Kończąc 🚫 myślę, że przy pracy jaką wykonuje, a jak na konika polskiego chodzi naprawę intensywnie 6 razy w tygodniu, to nic mu nie będzie z powodu garstki owsa i garstki słonecznika. Jak skończy 2 kg słonecznika, to chcę zamienić pełny słonecznik na samą łuskę słonecznika. A co do otrębów, to dostaje je właśnie po to, aby wyrównać bilans wapń-fosfor.
A wracając do kopyt i strzałki - utrzymuję strzałkę na takiej samej wysokości jak kąty wsporowe. A jeżeli chodzi o jej długość to na długość rośnie jak szalona, zawsze mam co przycinać przy grocie. I przycinam do momentu, w którym strzałka przechodzi gładko w podeszwę, a nie odstaje. Na zdjęciach strzałki na długość są właśnie tak skrócone. Pytałam z resztą parę stron wcześniej, czy to dobrze, czy źle, że koń ma tak długie strzałki. Nie dostałam jednoznacznej odpowiedzi.
A pazur robię zawsze do linii wodnej. Werkuję kopyta od zimy i wciąż bardzo zachowawczo. Wolę spiłować mniej, niż więcej. Może jednak powinnam go zrobić do białej?
LatentPony , więc po co zadajesz pytanie - jakieś rady na temat żywienia ? jesli jesteś przekonana że jest OK , to dawaj jeść dalej jak dajesz , werkuj ,,zachowawczo,, jak napisałas sama , i czekaj latami aż kopyto się skróci , bo niestety widać po za długi strzałkach że powinno . amen. 😤 - żeby nie było że nie opowiadam na pytanie tylko tak sobie bajdurze , nie robić pazura do białej , jak już zauważył ktoś wcześniej , ściany sa zrobione za duzo na grubość .
Patrząc na zdjęcie pierwsze mam wrazenie, że ściana jest oderwana. Ale może to kwestia ujęcia.
Co do zbierania ściany na grubość, to ja osobiście przy zdrowych kopytach - a na taki wyglądają kopyta Twojego konia - tego aż tak mocno nie robię. Bo jeśli nie ma flar, to jaki jest tego cel? Zrób tylko lekkie ukosowanie i dbaj o to, żeby ściana nie wyrastała za duża.
Franka, Lars uczył, że ściana na grubość (łącznie z LB) ma być taka sama na całym obwodzie. Coś się zmieniło w tej kwestii?
LatentPony obejrzyj sobie ten filmik Autorka w ok 31 min. pokazuje jak zrobic pomiary kopyta, które są pomocne w ocenie, czy kopyto jest za długie. Warto z resztą obejrzeć całosć i kolejne 2 częsci.
Blucha, odebrałam twój post dość nie miło. Napisałam, jak to wygląda z mojej strony. Proszę o rady i ewentualnie o wyprowadzenie mnie z błędu, pytam i jednak staram się wyciągać wnioski. Garstki owsa zabrać mu nie mogę. Był czas, kiedy nie dostawał owsa wcale i podczas karmienia bardzo się denerwował, że wszystkie konie dostały, a on nie. Trzymam konia w pensjonacie i jak chcę aby zamiast owsa dostawał wysłodki, to muszę sobie moczyć sama, a jestem u konia 6 razy w tygodniu tylko popołudniami, więc rano na śniadanie musi dostać tą garstkę owsa. I jeżeli robię pazur do linii wodnej, a ty skrytykowałaś to "zachowawcze" werkowanie, to oznacza, że powinnam robić do białej. Jednocześnie, kilka słów dalej napisałaś, że mam nie robić pazura do białej... To co mam w końcu robić?
Proszę grzecznie o pomoc i rady, więc liczę, że odpowiedzi będą w trochę przyjemniejszym tonie...
Cranberry, filmik obejrzę wieczorem, jak tylko wrócę do domu. Obecnie nie mam takiej możliwości.
Trusia, po weekendzie postaram się o lepsze zdjęcia 🙂
Tunrida- chodzi mi o to, że można przyciąć grot, by skrócić strzałkę a nie ciąć ją na wysokość. Wolałabym widzieć zdjęcia tych kopyt zamiast kiepskiej jakości filmiku ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma ❗ Co do za długiego kopyta, o którym ma świadczyć za długa strzałka, to mam kilka koni, których kopyta nie są za długie a strzałka tak (chodzi mi o sytuacje, w której róg strzałki jest jakby "wymieszany" z podeszwą ❗ I wtedy ją przycinam, bez przesadnego skracania pazura(bo kopyto byłoby za krótkie ❗ Mam też kopyta za krótkie , jak się wydłużą to proporcje będą prawidłowe. Jak się zmobilizuję, to pstryknę foto, choć na żywo widać o wiele lepiej co mam na myśli. edit trochę stare fotki i nie oddają w pełni tego o czym myślę ale lepszych na chwilę obecną nie mam: kopyta mojego Smyka po rozkuciu półtora roku temu i ostruganiu przez pseudo naturalsa http://re-volta.pl/galeria/foto/26043,http://re-volta.pl/galeria/foto/26042- kopyta były za długie/za krótkie czy strzałka za długa? Do tej pory nie mogę tych kopyt skracać, robię je minimalnie na długość i wciąż liczę na to, że się wydłużą Przybyło im już ponad 0,5cm ale to wciąż mało. Choć poprawa jest widoczna w sposobie chodzenia- ruch od piętki (nie od palca) no i glove się trzymają jak przyklejone. obecnie te kopyta wyglądają tak (foto poniżej): mają niskie, 3cm piętki, pazur robiony ledwo, ledwo, bo w przeciwnym razie robi się kloc i porażka ❗ Dodam, że robiłam 2razy rtg (ostatnio jesienią) i widać, że koń stoi na palcu a ściana przednia jest dobrze zrośnięta ❗ Nie twierdzę, że kopyta od konia LatentPony są identyczne ale nie jestem też pewna czy wymagają mocniejszego skracania ❓ edit2: wyrzuciłam z linku "moja"
LatentPony, nie wie, czy ta garstka owsa robi jakiąś różnicę, ale może jako zamiennik wypróbujesz Epona Irish Cooler
Dzięki zredukowanej ilości białka oraz składowi bez owsa, a zawierającemu jęczmień, kukurydzę i lucernę, Irish Cooler nadaje się dla koni mających mało ruchu, kuców, ras zagrożonych ochwatem, pogrubianych i zimnokrwistych, jak również dla koni dobrze przyswajających paszę.
kukurydza i jęczmień jeszcze gorsze od owsa 🙂 LatentPony, nie wiem, czy jest sens ale możesz zamienić temu koniowi owies na jakąś sieczkę, albo garść mikronizowanego siemienia lnianego? Albo na makuch lniany? Albo na trawokulki? Albo na granulacik bezzbożowy eggersmanna revital cubes oparty na otrębach ryżowych, wysłodkach owocowych i ziołach (ja to teraz po garści daje po ochwacie)? Albo jeden z balancerów o niskiej zawartości skrobi z Baileysa (Lo-Cal albo Outschine)? Albo granulat z łuski słonecznika? Jest sporo łatwozadawalnych rzeczy, które można sypnąć tylko pogarści do żłoba, jak koń się denerwuje 🙂
kasik- nie zrozumiemy się. 😉 Ty pytasz czy kopyta były/są za długie, czy za krótkie. Ja ci odpowiem....nie wiem. Nie widzę kości kopytowej i nie wiem jaki ma kształt. Można podejrzewać, że kopyto jest za długie, jeśli widzimy wyjechane do przodu kopyto z leżącymi kątami wsporowymi, kiedy są ślady oderwania pod postacią flary na pazurze, czy też zbyt długiej strzałki w stosunku do podeszwy. Nie wiem jak kopyto może być za krótkie i jak można je wydłużyć. ( no chyba, że stawiając katy wsporowe bardziej pionowo=skracając je, lub też poziomo-wydłużając) Nie spotkałam się jeszcze z zbyt pionowymi katami wsporowymi, więc nie znam przypadku, by trzeba je było wydłużać/kłaść. 😁
Kopyta nie można wydłużyć inaczej niż poprzez naprodukowanie mu za szerokiej linii białej. Można a) zwęzić je na obwodzie jeśli są na obwodzie flary- i wtedy optycznie będzie się może zdawało, że kopyto się wydłużyło. No bo stanie się węższe. b) zostawić ścianę na pazurze, przez co się będzie wydawało dłuższe.
Jeśli kość jest dobrze, mocno zrośnięta z puszką kopytową, to jak można wydłużyć kopyto? 🙂
Uważam, że jeśli robimy metodą której nauczyłam się u Larsa i będziemy trzymali dobrą dietę dla danego konia, to jeśli kopyto może się skrócić ( lepiej zrosnąć kość z puszką) to się zrośnie. I o taki stan podejrzewam konia Latent Pony widząc jak długa jest strzałka w stosunku do podeszwy kopyta. Jeśli koń jej palcuje, to patrząc na jej kopyto, taka przyczyna przychodzi mi do głowy. Czy słuszna? Nie wiem. Ale stosując dobrą metodę strugania i nie przekarmiając konia, na pewno nie pogorszy stanu jego kopyt. Jeśli się skrócą- super- znaczy, że to było to. Jeśli się nie skrócą, to przecież się nie popsują.
ps- ja nie jestem zwolenniczka radykalnych podejść do kopyt. najpierw zaczynam od zachowawczego podejścia. Dopiero kiedy nie działa i kiedy widzę, że przypadek wymaga podejścia ostrzejszego, to zabieram się za ostrzejsze struganie. Przede wszystkim- nie szkodzić. ( ale także nie szkodzić zbyt długim utrzymywaniem konia zbyt zachowawczo- wszystko zależy)
latent- Cejloniara ma rację. Możesz zamienić owies na sieczkę, żeby mu nie było smutno podczas kolacji., Poza tym- co to znaczy "garść". Może ty jesteś pewna, że koń je garść, a tak naprawdę on dostaje tyle co inne ????
Pewnie zaraz dostanę po łapkach, ale czy my trochę z tą garscią owsa trochę nie przesadzamy 😉. Nie wiem , ale wydaje mi sie, że kon LatentPony nie miał jakiś widocznych obrączek żywieniowych przy diecie jak dostawał 1kg owsa. Linia biała też wygląda na zwartą (na tyle na ile widac na zdjęciach). Wydaje mi się, że garstka - garstka przy 6 dniowych treningach nie zrobi spustoszeń.
Mój od około roku dostaje sieczkę dla ochwatowców Happy Hoof Spillersa. A że sieczka droga, a koń już teoretycznie zdrowy i nie ma co nad nim tak skakać, to też dostanie trawokulki. Pół na pół z sieczką. Bardzo mu smakują, więc będzie zadowolony.. Owsa dostanie, jeśli naprawdę zobaczę, że mu kondycha siada. Aczkolwiek jako że zaczynam go trawować, to nie sądzą by był potrzebny. Zobaczymy...
bardzo mi się podoba nazwa "trawokulki"- brzmi trochę jak jak gumijagody 😁
cranberry- linia biała od spodu może wyglądać nieźle, a wewnątrz może być szeroka. Poza tym pytanie czy ta garść naprawdę jest garścią. czasami stajenni żałują biednego konika i walą owies normalnie a nie garść. 😉
truuuusia, ale zazdraszczam chlip.... mój koń nie je: wysłodków, otrębów ryżowych, za mocno pachnących musli, za bardzo miałowatych musli, equigarda, meszu, trawokulek, z łaski zje sieczke, jest chudy i po ochwacie... i weź go karm. Piglet wskakuje na epone?? A to ciekawe hmmm 🙂🙂
To faktycznie masz problem. Moje jedzą prawie wszystko, rudy aż przebiera nogami podczas jedzenia (to nie przenośnia, on je nie tylko mordą, on je całym sobą). Czarna je w sposób bardziej dystyngowany, ale przy próbce Epony „Pure and Healthy” po wywiadowczych dwóch niuchach zapomniała o swojej klasie i myślałam, że dziurę wyliże w pojemniku.
Tak, przechodzimy na Eponę – Piglet będzie obserwować moje kopyta pod kątem wpływu żywienia na ich stan.
Ha, to poczekam na wyniki! 🙂 Mi się z oferty Epony podobały wstępnie dwa produkty: musli schongag i musli fiber balance. A pioza tym bardzo mnie interesuje oferta baileysa 🙂 Miałam spokój z Cejlonem przez zimę bo jadł equigarda przez zime, dobrze wyglądał i bach, nagle przestał to jeść. Zastanawiam się nad zębami. Niby siano i słomę je chętnie i bez kłopotu. No nic. Póki co wcina jakoś granulat eggersmana revital cubes. Generalnie jakos tak mu lepiej granulaty wchodzą. Jeszcze zobaczymy sieczkę od Pana Marcina 🙂 ja cche wątek żywieniowo pro kopytny!! 🙁
Czasem zmiany w ruchu konia wymagają sporo czasu, nawet jeśli z zewnątrz wszystko wygląda ładnie. Mam taki przykład ze swoim koniem, który przez prawie dwa lata macał na żwirku i kamieniach, pomimo, ze strzałka cudna i prawie wszystko w kopytach wyglądało dobrze. (Sarah i Nic zachwyciły się tymi kopytami, jak je zobaczyły na zdjęciach) Do treningu i żywienia też nie bardzo można było się przyczepić. A mimo to macał. Koń miał tylko nieznacznie znieształconą linię koronki w jednym kopycie - i to w tym, które miało najpiękniejszą strzałkę. No i ta miska nie była zbyt mocno wysklepiona. Teraz po dwóch i pół roku werkowania przeze mnie ma michę jak ta lalala, linia koronki się wyrównała i dzielnie idzie po kamieniach. Z perspektywy czasu mam wrażenie, że było lekkie opuszczenie kości kopytowej (efekt skarpety). Wyrównanie tego wymagało w naszym przypadku dwóch lat.
Zrób zdjęcia, na których będzie trochę więcej widać i po prostu uzbrój się w cierpliwość robiąc swoje.
Od razu napiszę, że garstka faktycznie jest garstką. Ponieważ nie mamy w stajni stajennych, wszystkim zajmuje się właścicielka stajni. Porozmawiałam, że koń miał kiedyś epizod ochwatowy, że jak stado wychodzi na trawę, to trawa i owies to może być za dużo dla mojego konia. Wynegocjowałam właśnie 3 godziny ruchu więcej na padoku i garstkę owsa. Więc mam 100% pewność że garstka jest garstką.
Tak jak pisałam, zdjęcia postaram się zrobić najpóźniej po weekendzie, a być może uda mi się zrobić je jutro.
Od razu też uprzedzam, że piątek-sobota-niedziela będę zupełnie bez internetu (różne rzeczy czasami ludzie wymyślają, jak ktoś się nagle przestaje odzywać, dlatego wolę uprzedzić).
Zaraz spojrzę na proponowane przez was pasze i może faktycznie zamienię owies na coś innego. No to zabieram się za czytanie o proponowanych paszach 🙂
Edit: Właśnie przejrzałam z grubsza paszę proponowane przez Cejloniarę i mam mieszane uczucia. Np. eggersmann revital cubes ma w składzie i ziarno słonecznika i melasę z trzciny cukrowej. Z kolei Baileys mocno odstrasza ceną... Dobrym pomysłem wydaje mi się mikronizowane siemię lniane, albo granulat z łuski słonecznika. Czy te pasze daje się na sucho? I czym się właściwie w praktyce różni granulat z łuski słonecznika od zwyczajnej łuski słonecznika?
Nie przeczytałam dokładnie do końca, bo niestety chwilowo nie mam czasu, przepraszam 🙁 Mam nadzieję, że się nie powtarzam..
Dwa zdania o tym czy może być kopyto za krótkie i czy może się ono wydłużyć i powinno - TAK, co więcej, może się powiększyć na całym obwodzie i TAK to może być dobre. Kiedy?
Kopyto za krótkie: Trochę odrosło: Oczywiście kąt pierwszego zdjęcia do bani, ale naprawdę: było prawie pionowe i krótkie, szatańska raciczka. Nie tykałam pazura na wysokość naprawdę długo, tylko lekko na grubosc (bo flary były i pęknięcia) i zrobiło się dłuższe.
A czy bez poszerzania, rozrywania linii białej można wyhodować kopyto o większym obwodzie, zdrowe? Ależ tak, wyobraźcie sobie takie idealne, zdrowe kopyto. Teraz wyrżnijcie mu pół centymetra tego zdrowego rogu od całego spodu (podeszwa i ściana przy niej) - obwód "odcisku" się zmniejszył, prawda? A teraz jeszcze naderwijcie listewki, żeby kość pacnęła na podeszwę. No i jest co naprawiać. Jak listewki się zbiorą, kość się uniesie, to podeszwa będzie mogła narosnąć poprawna - kiedy zrobi się naturalna micha odpowiedniej głębokości z grubą podeszwą, to moze się okazac, ze kopyto jest większe. Na całym obwodzie. To jest cecha po której widac czy kopyto MOŻE się powiększyć (kształt miski).
Takie ćwiczenia na wyobraźnię, bez związku z kopytami LatentPony.
Co do garstki owsa u pracującego regularnie konia, to myślę, że go nie zabije. Przestałabym kruszyć kopie o to. Minerały sprawdziłabym dwa razy w żywieniu. Natomiast co do rżnięcia strzałki to nie mam pojęcia po co kasik proponuje skracanie jej i UWAGA - wycinanie i tą metodą, "cofanie" tego miejsca, gdzie grot strzałki zlewa się z podeszwą jest absolutnie niedopuszczalne w metodach naturalnego strugania!!!* Pytanie do kasik - co to daje poza zmianą wizualną?
* wyjątek (tradycyjnie!) - koń zrzuca podeszwę, pod spodem jest już nowa, a stary grot jest zrośnięty ze starą podeszwą. Ale to tylko wtedy, kiedy pomagamy resztkom starej podeszwy odpaść może miec jakiś cel - i to nie sam w sobie, bo strzałka "wygląda na za długą"... no i wtedy zatrzymujemy się na poziomie proszku/brudu, który jest POD tym połączeniem. Jeśli tego NIE MA - IMHO nie wolno tego ciąć i metody nieinwazyjne tego NIE TNĄ.
Co do strzałki to tak jak pisałam, kiedy zaczyna odstawać i "sterczeć" przy grocie, to wtedy to skracam do momentu, w którym strzałka zaczyna płynnie przechodzić w podeszwę. Na wstawionych tutaj zdjęciach strzałka właśnie jest tak skrócona. Nie mogę jej już skrócić bardziej, nawet gdybym chciała.
Nie chce sie tutaj wtrącać w rozmowe, ale zawsze czytam Wasz temat i chyba mi umknęło... jak się robi łuczek? Dużo mówicie o tym, że przy pęknięciach itd. ale przeciętnie kowale tego nie robią a mój koniur ma takie właśnie pęknięcia i może gdybym kowala ruszyłą by je zrobił to coś zadziała, bo na chwile obecną nie mam możliwości sprowadzenia osoby kompetentnej (naturalny strugacz) 😵
Jeżeli są pęknięcia na przedkątnej a często tak jest gdy ściana jest za wysoka, koń czasem sobie sam wyłamuje kawał ściany ( robi sobie sam łuczek 😉) należy tylko wyrównać ścianę do wysokości podeszwy a przy pionowych pęknięciach zrobić ścianę na grubość - odciążyć ją tak aby w stanie spoczynku nie sięgała ziemi. łuczek zwykle robi się sam gdyż jest tam poprostu potrzebny - budowa kopyta - rozszerzanie się tyłu kopyta pod wpływem ciężaru konia, nie wiem dlaczego kowale to bagatelizują. ( ostatnio strugałam konia z MEGA flarami na przedkątnych jakby w życiu nie były ruszane przez kowala- cęgi poszły w ruch ) Problem zaczyna się przy zabetonowanej podeszwie, wtedy pozostaje robienie tylko na grubość.
Ano.....dea- ale twoje kopyto było krótkie, bo było sztorcowe i wręcz pionowe. Jak sztorcowi pozwolisz przestać być sztorcem, to faktycznie się wydłuży. Ale wydłużenie będzie niejako skutkiem prawidłowego zbalansowania położenia kości względem podłoża. No i fakt.....jeśli wyrżniemy podeszwę aż do kości, to faktycznie po jej odrosnięciu i uniesieniu podeszwy będzie obwód większy. Nie brałam pod uwagę takich sytuacji. :kwiatek:
ansc dziekuje za wytlumaczenie 🙂 wlasnie zawsze sie zastanawialam czemu kowale nic nie robią z tym ze kopyto z tylu jest o wiele szersze, aż nienaturalnie i później pęknięcia są...
Jeżeli kowal mi tego nie zrobi to mając w ręku tarnik mam szanse sama to zrobić nie robiąc krzywdy koniowi? czy lepiej nie tykać
truuuusia, ale zazdraszczam chlip.... mój koń nie je: wysłodków, otrębów ryżowych, za mocno pachnących musli, za bardzo miałowatych musli, equigarda, meszu, trawokulek, z łaski zje sieczke, jest chudy i po ochwacie... i weź go karm. Piglet wskakuje na epone?? A to ciekawe hmmm 🙂🙂
Skoro nie chce jeść, tzn. że ich nie potrzebuje.... Tak jak z dzieckiem: kochająca mamusia czy babcia wciska w swój skarb, na chama, wszystko co jej zdaniem najlepsze, a dzieciak albo protestuje ile sił albo je i wyrasta na grubasa jak się patrzy. Chudy - koń czy człowiek - na pewno jest zdrowszy od grubego, ważne czy ma chęć do życia i dość energii. A wieksza waga, to większy wysiłek dla stawów i mięśni - ktoś musi dźwigać te kilogramy 😉.. A w ogóle to skąd komukolwiek wiadomo czego dokładnie i w jakiej ilości potrzebuje człowiek czy zwierzę? A wszelkie gotowe pasze to służą najlepiej ich producentom, koniom chyba mniej ...
No.... chyba nie do końca.... Czyli, że jak koń zje wszystko i w każdej ilości co mu się do żłoba rzuci to znaczy, że wszystkiego potrzebuje? 😉 Albo kiedy koń jest bardzo wybredny, sterczą mu żebra, a on "kręci noskiem" na wszystko co się mu podstawia, to znaczy, że nie potrzebuje i mają mu te żebra sterczeć? 😉 Gdyby to było takie proste to świat byłby piękny....
Dokładnie. Mój jadł, jadł, jadł aż się prawie ochwacił z dobrobytu. 😁 Gdybym nie zabroniła jeść, to by pękł i kopyto by mu poodpadały. I wcale nie widział potrzeby, żeby biegać, ruszać się i spalać. Jadłby do śmierci. Taki typ.
Jeden i drugi "czegoś" potrzebuje tzn. innego niż zwykle dostaje tak jakoś na chopski rozum 😉 Ten obżartuch wcale nie byłby obżartuchem gdyby faktycznie miał bogate pastwisko a zimą siano i słomę do oporu czyt. cały czas 24h na dobę plus ruch. A temu chudzielcowi widocznie potrzeba czego innego niż zwykle standardowo się daje, jednego i drugiego wypuściłabym na pastwiska na 24h na dobę ( o ile są zdrowe ) i obserwowałabym czy ten chudy przybierze a gruby będzie jadł tyle ile potrzebuje 😉 Duży wpływ ma jeszcze samo środowisko w jakim przebywa - stado oraz charakter, nerwus zawsze będzie miał problem z przytyciem. Tundrida może ma bulimię 😉
Odchodząc od tematu: Czy chciałybyście kopytową fotorelację? Bo na mojej uczelni robimy badania na kopytach rzeźnych, które wygotowujemy. Jak wyjmujemy je z gara to widać prawie wszystkie wewnętrzne tkanki w kopycie: strzałkę gąbczastą, tworzywo podeszwy, itd. Co prawda jest to trochę "rozmemłane" ale coś widać 😀