K-cian- bo ja kocham jeść, uwielbiam jeść i jeśli mam nie jeść, cierpieć i NIE WIDZIEĆ efektów tego cierpienia, to po prostu nie wytrzymam. Taka jestem.
Ehh, ja mam tak samo. Próbowałam Dunkana, przez jakieś 4 tygodnie schudłam 2,5 kg, po czym waga stanęła jak wryta. Do tego masakryczne zaparcia w fazie białkowej 🙁 Więc pomyślałam sobie, że skoro mam jeść jajka z kurczakiem i nie chudnąć, to bez sensu. Teraz znów przymierzam się do diety białkowej, ale na samą myśl mnie skręca. Nie wiem, czy mam tyle siły.
Ale dla mojej siostry ta dieta była strzałem w dziesiątkę. Nie miała żadnej nadwagi, po prostu chciała się pozbyć kilku kilo które były z nią od lat. I udało się jej. Przy wzroście 165 waży 52-53 kg, teraz już z diety wyszła i jakoś utrzymuję wagę.
A ja nie potrafię, mimo 10 godzin bieganiny przy koniach i jakiś 1300-1400kcal dziennie wskazówka wagi rusza się co najwyżej w górę 😕
Burza ale co ty jesz właściwie? Napisz może jakieś odkrywcze pomysły 😉
Bo biały ser i jaja są na dłuższą metę bleee
Za dużo nabiału o tej porze roku na pewno nie jest dobre, sam w sobie jest ciężkostrawny, w dodatku jemy go najczęściej w postaci zimnej wyciągniętej prosto z lodówki.
gwash - 5 dni to znów nie taka "długa meta" 😉.Chociaż łatwo nie jest to są efekty 💃. Poza tym w tej książce jest wiele ciekawych przepisów,wczoraj np. jedliśmy przepysznego łososia,dzisiaj pieczeń z kurczaka w paprykowym pure 🙂. Poza tym jedząc zimne potrawy tracimy więcej kalorii, bo organizm musi zużyć dodatkową energię do ich "podgrzania".
Tunrida- ja zaczne liczyć kalorie(tak orientacyjnie,żeby nie popaść w jakiś amok),strasznie się boję że jak nabiorę to już nic mi nie pomoże. Najlepsze jest to,że po odstawieniu tego wszystkiego co wymieniłam w poprzednim poście(to było też menu dietowe) jem malutko(bardzo malutko) a waga stoi na 50kg od dwóch tyg. Wydawało mi się,że poleci jeszcze w dół,w zasadzie nie zmieniłam nic prócz tego,że nie łykam tabletek i ograniczyłam herbatki ziołowe. No tak,zapomniałam wspomnieć,ze piłam co wieczór przez 2 miesiące(bo tyle trwało zrzucenie 10kg) Figurę 1. Tego typu ziółka u mnie mega przyspieszają trawienie,nie zeby działały przeczyszczająco(choć w wiekszych dawkach tak sie dzieje). Zdrowiej byłoby więcej błonnika teraz.
Chyba pozostaje nam(mnie przynajmniej) zostać na takim mikro odżywianiu(no bo skoro waga na 50 tyle czasu stoi 🙄,to co w momencie jak się ciutkę "rozjem"😉.Mam nadzieje,że żołądek i organizm przystosują się.W sumie kiedy żołądek sie skurczy to nie domaga się większych porcji jedzenia. Ale pocieszjące,niech to! 👿
Idzie wiosna,więcej ruchu,owszem. Kupiłam sobie rolki,będę z synem jeździć,stepperek w domu mam(tak sobie lekko na nim pykam żeby nie rozbudować mięsni ud i łydek,a jedynie spalić kalorie).
Mówie Wam dziewczyny,żel serum wyszczuplające Eveline "Slim Extreme 3 D" takie w czerwonej tubie,rozgrzewające- bardzo fajnie działa,do tego jak się jeszcze zrobi masaż(np takim "wałkiem" jak pisałam wcześniej)to efekty widać,skóra jędrniejsza,cellulit znika i nadmiar sadła. Na biust mi nic nie działa,nie ma go prawie... 😵 ,niby cos tam wisi ale... hmmmm.. własnie wisi a nie JEST. I to kilka rozmiarów mniejszy. W Sepforze widziałam silikonowe wkładki do stanika(z zapięciami),wyglądaja dosłownie jak implanty,ale przecież nie chodzi mi o to,żeby w staniku było więcej,bo sam stanik z gąbkami w środku mi wystarcza,tylko co jak go zdjąć trzeba 😂
Zauważyłam,ze w momencie kiedy przestałam intensywnie jeździć konno,to uda,brzuch zaczęły mi w mega tempie obrastać tłuszczem.Tak to bywa gdy się pewne partie ciała przyzwyczają do intensywnej pracy a później bezruch. Gdzieś słyszałam,że koniarze to problemów z wagą nie mają bo tyle się przy koniu nawyginają,że brzuszek deseczka,dupcia jak ta lala... 😁 ... kiedyś faktycznie tak miałam. Aha,dołączam od dziś brzuszki trzysekundówki.
Mandi- 2 tygodnie to krótko. Ja sobie powtarzam, że " w Oświęcimiu grubych nie było", więc nie ma cudów. Przetrzymasz jeszcze kilka tygodni na takim mini żywieniu, cieplej się zrobi, zaczniesz się ruszać i waga zacznie spadać. A jeśli nie potrzebujesz już by spadała, to po prostu będziesz mogła jeść więcej bez efektów tycia. Tak myślę.
Nio to mnie pocieszyłaś. Mam cichą nadzieję,że tak właśnie będzie.A jak wejdą truskaweczki,nowalijki..mniam.. (plus wysypka i drapanie,bo ja alergik). Tylko co z tym biustem zrobić nieszczęsnym.Kurcze dlaczego musi byc tak,ze najpierw cyc spada(żeby nie powiedzieć zaczyna zwisać),a później reszta sadła... :emot4:
Przykro mi. Tak naprawdę z biustem nic nie zrobisz, jeśli spadł masakrycznie. Znaczy się..możesz zrobić. Przytyć możesz. 😀iabeł:
Na biust dobrze robi, kiedy spadek wagi jest POWOLNY. Jeśli biust nie spadnie masakrycznie a tylko troszkę zwiśnie, możesz wcierać kremy, żele ujędrniające, robić masaże ciepło-zimne, ćwiczenia obręczy barkowej na poprawę przyczepów biustu, tak by go troszkę podnieść i inne takie pierdółki.
Ale jeśli spadło Ci w krótkim czasie wieeele kilogramów to niestety. Albo chudość albo cyc. Trzeba było myśleć przed i odchudzać się powoli. A....jeszcze Ci silikony zostają. 😉
Toteż ja się chciałam odchudzać powoli.Poszło jak poszło. Zresztą czy 8 kg w 70 dni to jest bardzo szybko?Niby powinno się chudnąć kilogram na miesiąc,ale to bym kurcze musiała 10 miesięcy poświęcić na dietę i pozbycie 10kg 😵 ,pozbyłabym się tez po drodze motywacji. No nic,zniknął cyc.Mimo,że ćwiczyłam troszkę na hantelkach.Mam delikatna i wiotka skórę,po karmieniu dziecka biust był ładny,ale już na jędrności stracił bezpowrotnie. Będę nosić te gąbczaste staniki. Silikonów sie boję... zreszta aż taką desperatką nie jestem jeszcze.Chociaż znajoma po zrzuceniu 20kg zrobiła sobie biust,kwasem hialuronowym,nawet ładny efekt.
Tłuszcz w cycku chyba nie jest strategiczny, więc mnie to przesadnie nie dziwi, że stosunkowo szybko znika. Bo po co ten tłuszcz (poza przyciąganiem męskich oczu)? Inna sprawa, że wielkość biustu to też hormony (vide powiększanie podczas stosowania niektórych pigułek antybaby) - może nie tylko na dietę należy patrzeć? A jeszcze inna, że ludzie mają różne style odkładania tłuszczu.
A... Jeszcze coś a propos diet. Jakby ktoś miał pomysł próbować diety "kapuścianej" (gdzieś się tu chyłkiem prześlizgnęła), to niech się 10 razy zastanowi. Kapusta źle robi "na tarczycę". Można sobie niedoczynność zrobić, zwłaszcza jak się dieta nałoży na skłonności. Przy moim ostatnim pogorszeniu niedoczynności pierwsze pytanie, jakie lekarka zadała było o ewentualną dietę kapuścianą. Ja nie stosowałam i nie to było problemem - ale problem widać częsty.
gwash, notorycznie duszę kuciaka albo indyka w jogurcie, tylko zmieniam przyprawy- a to same zioła, a to chrzan, a to musztarda, a to przyprawa do indyka. Jem jajka na miękko i jajecznicę, jogurty naturalne i jogobella light, tuńczyka z białym serem, jajkami, ogórkiem konserwowym, paluszki krabowe z serkiem. Przykłady 😉
gwash, ja do tego jeszcze dodam salatke z tunczyka (taka z jajkiem, troche cebulki, troche korniszonow) i z sosem jogurtowym, omleta z twarozkiem i łososiem(pyyycha, a w dni warzywne jeszcze ze szpinakiem), pieczone piersi codziennie praktycznie, grillowane ryby z ziolami, owsianke - 4 lyzki otrebow owsianch + mleko. Kiedy dochodza warzywa robi sie cale mnostwo mozliwosci, mam nawet przepis na pizze (ciasto z otrebow) ale jeszcze nie probowalam bo aktualnie jestem na 2 dniu uderzeniowki 🙂 Moj M. ma juz 18-19 kg mniej, czyli jeszcze 1 i bedzie u celu. Przyznaje ze wyglada super 😉
A ja mam zwieche 🙄 od dwóch tygodni mam zamęt w domu, pracy. Zmarła mi babcia, ciągle jakies problemy i zawaliłam siłownię 🤦. Dieta jest w sumie okey nie przekraczam 1500 kcal. Mało jem ale mimo wszystko czuję że hoduję sobie tłuszcz na wiosnę;/. Nie mogę się zmusić żeby pójśc pobiegać czy poćwiczyć do klubu- a mam miesięczny karnet 🤔. Jedyny aktywny czas to ten z koniem na padoku.pfffff. Wracam z pracy i mam milion ważniejszych spraw do załatwienia albo padam na pysk zmęczona i śpię do 2 h .... zła jestem na siebie 🙁 czekam aż tylko przestawia czas. Światło za oknem wybudzi każdego misia ze snu zimowego 🙁
Ja właśnie rozpoczynam dietę Dukana. Problemem jest to, że siedzę w szkole dziennie około 7-8 godzin, a nie wiem, czy ujadę na samych jogurtach naturalnych i kefirach... Co mogę jeszcze zabierać ze sobą(zgodnie z tą dietą), żeby było wygodnie zapakować i co nie wymagałoby pieczenia/odgrzewania?
Burza, przecieram recznikiem papierowym, ale szczerze mowiac nie wiem czy to konieczne, nastepnym razem sprobuje bez. feno, np salatka z pieczonym kurczakiem, z tunczykiem.
feno, ja jadłam na zimno zwykłą pieczeń. Może paluszki krabowe do pogryzania pod jogurt? Serki turek takie gęste, do smarowania, light. Plastry piersi z kurczaka wędzonej, bez skóry. To tylko siedem dni, wytrzymasz, potem już pojesz bardziej normalnie 🙂
Dzięki. 🙂 Nie jadłam nigdy paluszków krabowych, muszę kupić na spróbowanie. Wędzone bardzo lubię, więc chyba sobie będę pakowała w jakieś plastikowe pudełeczka.
Tak pro forma chciałam dorzucić,że świetnie uzupełniają/wspomagają dietę odchudzającą tabletki Clarinol CLA 1000mg lub Bio CLA z zielona herbatą,przetestowałam.
Niom...walke podjąc czas...... Na wtorek jestem umówiona w klinicie na spotkanie z lekarzami i pobranie krwi...Mam nadzieję że to juz ostatnia walka będzie- zakończona zwycięstwem
A mi od niedzieli chyba waga stanęła na 60 kg i lipa i ani rusz. A naprawdę przestrzegałam Protalowego reżimu bardzo dokładnie. No i wczoraj po dniu na serkach i kefirkach się wkurzyłam, wracając wieczorem do domu kupiłam butelke czerwonego wytrawnego wina, wybombiłam przed snem prawie całą i dziś rano wchodzę na wagę, a tam 59,5 kg. 😅
A są jakieś diety owocowe?Bądź warzywne?Taka dieta najbardziej by mi odpowiadała 😉Możecie polecić jakąś konkretną? Chce schudnąć jakieś 3kg minimalnie.
Ja na studiach byłam na "diecie życia" Mai Błaszczyszyn i wtedy jadłam baaaaaaaaaardzo dużo owoców i baaaaaaaaaaaardzo dużo warzyw. To jest jedna z diet niełączenia.
Do południa je się praktycznie tylko i wyłącznie owoce i pije soki.
Ja się na tej diecie dobrze czułam i utrzymywałam wagę 47 kg wcale nie ograniczając jedzenia i nie odmawiając sobie od czasu do czasu czekolady (choć ja ze słodyczy to najbardziej śledzie lubię), no i w weekendy chlejąc piwsko w ogromnych ilościach (jak to na studiach).
Znalazłam taką http://fitness.magicsport.pl/1331,dieta,owocowa.html diete owocową napisana przez dietetyczkę,myślę,że spróbuje.Lubie owoce i dam rade na takiej diecie.Zaczne od poniedziałku do środy,zobacze czy będą jakieś efekty i jak się będe czuła,wtedy dam znac 😀