Forum towarzyskie »

Odchudzanie - wszystko o ...

pokemon
Oj tam robaki od razu robaki, to tylko skorupki  😁
Dzięki dziewczyny  🙂
To ja w takim razie jakaś dziwna jestem, bo podczas okresu ważę tyle samo co normalnie. Apetyt też w normie, choć ja z reguły i tak jestem typowy niejadek. No ale to pewnie też kwestia tego, że mam dopiero 16 lat i jeszcze jestem w okresie dojrzewania - mam jeszcze spoooro czasu, żeby mi się pewne sprawy uregulowały  😉
Poniedziałek zbliża się wielkimi krokami. Na weekend zapowiadają 20*C, więc jeśli się to sprawdzi, zaczynam jeszcze wcześniej bieganie  😎
Anderia, Ja też jeszcze ze 2 lata temu nie reagowałam na okres jakoś specjalnie. Teraz zjem wszystko w zasięgu wzroku 😉
Ja przez @ chodzę już miesiąc wzdęta -.- żadne leki nie pomagają. To jest prawdziwe utrapienie ...
Himnez ja zjadam Kelp z powodow zdrowotnych juz od roku. Mialam zapisana uderzeniowa kuracje przez naturoterapeutke i takze sobie b. chwale. Jednak osoby przyjmujace preparaty na niedoczynnosc tarczycy powinny b. uwazac przy przyjmowaniu Kelpu.
Poza tym rozne firmy produkuje taabletki z rozna zawartoscia preparatu.

subaru mów mi jeszcze... nie cierpię tego uczucia...
Lena masz jakiś skuteczny sposob na to ? :< Ja nie ... jak się nawciągałam ostatnio chyba z 8 Finocarbo , to jedynie rozwolnienia dostałam, wzdęcie nie przeszło =.= , a po 10 ulgixach NIC się nie ruszyło .. zwariować idzie ..
Też szukam sposobu, ale jak na razie - nic na dłużej nie działa. Kupiłam mielony len, może tym razem się uda.
A Activia?  🙄
Mnie na nadmuchanie pomagały herbatki typu Figura lub senes,lub tabsy Verdin doraźnie.
Oj też mam z tym problem, ale nie chce mi się na razie z tym walczyć. Activia nie pomaga. Espumisan również. Jedyne co, to nie jedzenie zbyt wiele i nie picie gazowanego.

Waga stoi.
Colt jeszcze nie może zwalać na okres.
Zwali na lenistwo.
Tak potwornie już mi się nie chce odchudzać.  😵
Chyba zacznę jeść normalnie, tzn. MZŻ, ale 1800 kcal.
A dzisiaj na kolację zjadłam sobie bombę kaloryczną - sałatkę z mocareli, fety i takiego dziwnego "wędzonego" serka, około 100g.
Colt, mam identycznie, haha 😀 a raczej haha... 🙁. Minął miesiąc, niby nie drastycznie, no ale spodziewałam się trochę więcej niż jeden zgubiony kilogram. Smutno  mi 🙁. Teraz to już naprawdę postaram się nie grzeszyć słodyczami, chociaż i tak nie szło mi źle. Na szczęście w końcu zaczęłam się ruszać, więc dam sobie kolejny miesiąc w takim trybie i jeśli nic nie zaskoczy, to... zwyczajnie sobie odpuszczę i będę przerażona lipcową bułgarską plażą.
U mnie waga od 2 tygodni stoi, a odżywiam się normalnie, tak jak przedtem. Nie wiem o co chodzi, chyba muszę narzucić sobie jeszcze bardziej forsowne ćwiczenia.  🙄 Za to dzisiaj byłam strasznie wkurzona i pofolgowałam sobie z żarciem, zjadłam 2 nadprogramowe mandarynki, jabłko i koktajl mleczno-wiśniowy z otrębami i to teraz, o tej godzinie.  🤔
Zu, jadłam to na Dukanie NON STOP i jak widzę czikena w jogurcie to mi się światło alarmowe zapala 😁
Żadne liczenie, większość rzeczy masz wyliczoną na opakowaniach 🙂 mięso biore małe porcje, ale na oko, nie ważę- może nie jest to pewnie idealne 1000 ale i tak jem dużo mniej i częściej niż wcześniej 🙂

kamkaz, dokładnie! w sklepie od razu połowa rzeczy powoduje wytrzeszcz oczu < mały słodki deserek kalorii tyle co obiad..> i z założenia kupujesz chudsze rzeczy.

Mnie ratuje 'styropian', wafle ryżowe, z sezamem mają 5 kalorii kromka, mogę nawet cienko posmarować dżemem 🙂

pokemon, hahaha 😀 Bear Grylls by nie pogardził 😁

Ja się 'nadmuchuję' jak jem więcej niż porcję chudego mięsa dziennie. Każde zwykłe mięso, parówka- puchnę. Zielenina- płaski brzuch.
Całkiem inaczej niż ja. Na samych mięchach, serkach etc - 0 uczucia wzdęcia. Warzywa - balon  😲
W tym domu się odchudzać nie da. Tata przyjechał i kupił zgrzewkę półlitrowych kartoników mleka smakowego, paletę milchreis o różnych smakach, a co najgorsze z milion czekolad, ciastek, chipsów i Bóg wie co jeszcze. Jeszcze gdyby te czekolady nie miały takich wydziwnionych smaków to pół biedy, ale nie, trzeba kupić najnowsze i limitowane smaki Milki, Lindta i Rittera. 😵
flygirl, podaj adres, będę w ciągu godziny i Ci pomogę  😜
flygirl, powodzenia 😁. Znam ten ból, w moim domu w weekendy rodzice zawsze raczą się czymś słodkim. Chyba zacznę kupować sobie biszkopty do takiego słodkiego podjadania, bo z tego co wyczytałam jeden petitkowy biszkopt ma ok. 20 kcal. 
Giliian haha Szczecin Niebuszewo stoi otworem 😀

Wykarmiłabym samymi słodyczami całe to osiedle. 🤔wirek:
to i ja sie dopisze do watku. u mnie to troche inna spraw bo cwicze dosyc duzo. tygodniowo : 2x taebo(po godzinie) , 2x prywatne treningi z trenerka ( ponad godzine sam trening + okolo 40minut na maszynach aerobowych), 1xaerobic ( godzina stepow i godzina zajec ABT (brzuch, uda posladki)) dodatkowo raz w tygodniu sauna i dwa konie do ruszenia. Celem diety jest "wysuszenie sie". Przy 176cm waga okolo 73kg ( chociaz na wage w ogole nie zwracam uwagi bo jednak miesnie troche waza.) raz w miesiacu robie sobie bAdania skladu ciala i na tej podstawie sprawdzam efekty mojego odchudzania 🙂. Jem 5-6 posilkow dziennie. ogolne zasady mojego odzywiania sie to jedzenie malych porcji co 3 godziny. przykladowy dzien wyglada tak: sniadanie 3 jajka z warzywkiem i pieczywkiem waza, drugie sniadanie owsianka z owocem, obiad piers kurczaka z grilla, kasza kuskus, jakies warzywo, podwieczorem duzy kefir, kolacja to samo co na obiad tylko bez wegli ( w tym przypadku bez kaszy). dodam tylko, ze po treningach staram sie jesc zawsze jakis posilke z duza iloscia bialka.

oto moj cel🙂
Jako że prognozy pogody sprawdziły się i było dziś 23*C + słońce + brak wiatru, melduję, że zaczęłam bieganie już dzisiaj. Mam lepszą kondycję po zimie, niż myślałam - przebiegłam truchtem pół godziny bez przerwy (czyli 10 piosenek, każda po +/- 3 minuty  :lol🙂, czyli ze 2 km zrobiłam (!). Sama w to nie wierzę. Mimo że nie zapuszczałam się w okolice szkoły, to jestem prawie pewna co do ilości kilosów, bo do szkoły mam 2 km i IDĘ właśnie pół godziny, a bieg, chociaż wolny, to zawsze szybszy niż takie chodzenie, jakie prezentuję o 7:30 rano, więc pewnie zrobiłam nawet z deczko więcej (!). Jestem z siebie dumna. Niechaj codziennie będzie taka pogoda, to będę takie bieganie uprawiać, i jeszcze dorzucę jazdę na rowerze do szkoły.  🙂
Burza, hehe ja  zarówno na dukanie jak i teraz i nadal mnie nie rusza 😁
edit: co do liczenia kalorii to miałam na myśli raczej to, że myślenie typu "ahaaa zjadłam to i to, tego już nie mogę, na dzisiaj zostało mi jeszcze X kalorii" mnie przerosło  😜
Jestem pelna nadzieji. Chyba przetrwalam najgorszy okres ciazy , jesli chodzi o ruch. Zaczyna sie super pogoda spacery, i niedlugo uruchamiamy podworkowy basen ! Sluchajcie a macie maslo w polsce w spray'u , ktore podobno ma zero kalorii, zero tluszczu i zero sodium? Ja odkad dowiedzialam sie , ze jestem w ciazy innego masla nie ruszam i chyba troche na tym zaooszczedzam kalorii 😉
kamkaz, nie słyszałam o niczym takim, ale ja też raczej nie korzystam z masła, odzwyczaiłam się 🙂
Jest na pewno olej w sprayu. O maśle nie słyszałam
Petit - i nie mogłaś slyszeć bo prawdziwe masło musi mieć min. 82% tłuszczu mlecznego w składzie 😉
kamkaz
Podlinkujesz, bo mnie to zaciekawiło ? Może to coś na bazie olestry  👀?
subaru-ja uważam, że jak masz aż tak poważne wzdęcia, na które takie ilości środków nie pomagają to powinnaś się udać do lekarza, bo sobie układ pokarmowy możesz nieźle załatwić
Przebieglam dzisiaj 2km, potem przejechałam z 10km na rowerze do stajni, pojeździlam konia, tym razem na szczęście tylko jednego. Chyba zwariowałam. No i oznacza to chyba, że wiosna zaczęła się już na dobre  😅
A ja wczoraj zaczęłam znów 8 min legs i o matko jakie mam zakwasy 😵 Obym jednak wytrwała jak najdłużej 👀
gllosia Co to jest?
ja wczoraj mialam trenig w lesie: 20minut biegu, pozniej podbiezki na torze do crossu ( w srodku lasu dla quadow i motorow), przysiady z kamieniami, pompki, brzuszki itd itp (jednym slowem obwodowy trening w lesie) i z powrotem 20 minut biegu. SUPER OPCJA!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się