Marzena dwie godziny? ciasto to są trzy minuty roboty, pomidory z puszki, dorzucam do nich zioła i czosnek, kroję warzywa, ser (zawsze mam trochę startego w lodówce) i rzucam do pieca 😁
Zupełnie przypadkiem mi też udało się odchudzić. Od trzech tygodni nie palę i przez ten czas schudłem 3 kg. Tyle, że nie bardzo mam z czego chudnąć, a wyszło mi, że za rok z małym okładem, zniknę w zupełności. Portki już powinienem zmienić z 32 na 30 cali. Dlatego mam pytanie do "opcykanych" w temacie: ile kalorii ma jeden papieros?
karolina_, możesz dokładniej opisać ćwiczenie z leżeniem na boku? pamiętam, ze takie robiłam, ale teraz nie mogę dojść jak to wyglądało a moje próby wyglądają śmiesznie.
Kladziesz sie na boku i jednoczesnie ponosisz do gory gorna noge (lewa jesli lezysz na prawym boku) i klatke piersiowa, tak jakbys chciala dotknac noga do glowy. Nie podnos sie na rekach.
A to jest podobne cwiczenie do tego o ktorym ja pisalam, tez jest dobre, tylko mi zaczyna reka dretwiec po paru seriach:
Można iść tym tropem, że podczas palenia zwiększa się ciśnienie krwi (chyba?), serce szybciej pracuje i wtedy może i jest to traktowane przez organizm jako 'wysiłek'? Ale to taka moja wydumka 😉
kejsa- możesz również zacząć ćpać. I to najlepiej coś ostrego. Większość kasy wydasz na narkotyki i nie będziesz miała na słodycze. 🤔wirek: Sorki, ale ..... nic mądrzejszego w odpowiedzi na taki pomysł mi do głowy nie przychodzi.
aż takiego hopla nie mam naprawdę, taki żarcik 😉 a jeszcze w temacie, właśnie w radio mówili, że na czarnym rynku dostępne są tabletki 'odchudzające' z główką tasiemca.. podobno to bardzo popularne w Stanach..kurcze biedne małolaty
A ja gdzieś czytałam, że spalenie jednego papierosa to minus 100 kcal. Ale czy to prawda? 😲 Na pewno palenie zmniejsza apetyt.
🤣 🤣 🤣 no to moja mama powinna być meeega chuda. Pali ponad 40 lat i... wygląda calkiem, całkiem. Gorzej ja także jestem palaczem i ostatnio muszę walczyc z nadwagą. 😤
Kupilam sokowirowke i wraz z nia dostalam gratis ksiazke Jasona Vale: "7lbs in 7 Days. Super Juice Diet" Kupuje teraz blender do smoothies 😜 I love you Jason Vale 😍
cieciorka, znam ten ból..do tego obowiązkowe 'no zjedz jeszcze trochę'. Albo 'babciu, starczy', 'no chyba żartujesz! tyle to kot je!' i bach kolejna porcja na talerzu 🤣
Po tygodniu totalnego obzarstwa (nawet nie wiedzialam, ze jestem w stanie tyle zjesc 😉 ) i lenistwa wracam do mojego normalnego sposobu odzywiania. Na szczescie kg nie przybylo 🙂 Mam tez zamiar wrocic do regularnych cwiczen, chociaz latwo nie jest bo zrobilam sie strasznie leniwa ostatnio 😡
Wracajac do tematu nachodzacych nas smakow na rozne rzeczy z poza diety - to jesli dieta jest dobrze zbilansowana (nie wprowadzamy organizmu w stan glodu i magazynowania) to kawalek pizzy, ciasta czy frytki raz na czas nam nie zaszkodza 🙂 Mi najczesciej zdarza sie jesc tego typu produkty w weekend 😉 Polecam fajny artykul na temat "cheat meal" czyli oszukanych posilkow: http://www.sfd.pl/Oszukane_posiłki_lekarstwem_na_monotonie_dietetyczną-t315747.html
A pizze jem tylko wlasnej roboty, z maki pelnoziarnistej, bo taka najbardziej mi smakuje 🙂 Zrobienie pizzy zajmuje mi ponad godzine.
moja dieta zdechła w połowie tego tygodnia na chwilę. Niestety jak jestem chora to nie umiem się odchudzać... Więc albo zjem cytrusy/czekoladę (niekoniecznie w wielkiej ilości) albo będę stanowić zwłoki, które nie mają siły na NIC. Liczę na to, że po weekendzie już będzie dobrze i powrócę na moją dietkę bez żadnych grzeszków już 😉
Ja odkąd ostatni raz informowałam nie wchodziłam na wagę i teraz mam opory, ale czuję się dobrze. Pracuję nad brzuchem, a wczoraj zobaczyłam swoje uda! Z nóg zawsze byłam zadowolona, a tu szok- wyglądają jak dwa śledzie. Boję się, że będzie tak, że zacznę ćwiczyć nogi, i zobaczę że mam straszne coś innego, np. ręce 🤣 Nie cierpię biegać, moje kolana też, ale siostra zostawiła swoje buty do biegania, więc zrobię kolejne podejście. Któraś z was biega? Jak się ubrać na takie warunki jak za oknem? Mam wrażenie, że ostatnio nabrałam, ale przed okresem to u mnie normalne. Jedna osoba zauważyła że schudłam! A ja widzę różnicę po jeansach 🙂 Raz na jakiś czas zjem coś słodkiego i pilnuję, żeby się nie objadać, ale nie zawsze wychodzi 😉 Z podjadaniem też lepiej, ale wciąż jest. Wróciłam na basen, chyba woda była świeżo chlorowana- byłam wczoraj, miałam iść też dzisiaj ale oczy mimo okularków pieką i skórę przesuszyło strasznie- w styczniu tak nie miałam. Wciąż szukam jakiś zorganizowanych zajęć poniżej 100zł, ale chyba takich nie ma. Jest taniec za stówę- ale ja się wstydzę na taniec chodzić bo jestem koślawa i zawsze odstaję ;/. Sąsiadka prowadzi aerobic, może coś poleci. Wyciągałam ojca na rower, ale wziął i wyjechał.
Jem mniej chleba, ale cały czas za dużo ryżu, ziemniaków.
Wszystkim, którzy zaczynają się odchudzać daję radę, na to, co mi bardzo pomogło: jeść kilka razy dziennie. Brzmi paradoksalnie- ale odżywiając się na bieżąco zjada się mniej, a przynajmniej nie obżera na wieczór. Czasami ciężko, jak jest się od 7 do 21 poza domem, ale zabieram banany, jabłka, sałatkę z kuskusem, paprykę lub marchewkę. Jeśli mam okienko, to odgrzewam sobie domowy obiadek w mikrofali.
Ja biegam, nawet w taką pogodę 😁 grube rajstropy, na to legginsy (ja mam takie grube,z prążka, więc nie marznę), wielka sportowa bluza taty, pod nią mniejsza, sweter i dwie koszulki, szalik i gotowe 😉
ovca, biegasz w rajstopach? No to jesteś harcorem, jak bym stawała co chwila się podrapać 🤣 zwłaszcza jak się spocę, będzie niekomfortowo. Jeśli pójdę wcześnie rano, to też mogę włożyć wełniane leginsy siostry i spiąć czymś żeby nie spadły 🤣
Ja biegam, nawet w taką pogodę 😁 grube rajstropy, na to legginsy (ja mam takie grube,z prążka, więc nie marznę), wielka sportowa bluza taty, pod nią mniejsza, sweter i dwie koszulki, szalik i gotowe 😉
Też biegam dzień w dzień,bez względu na pogodę (ale ja mam już świra na tym punkcie 🤔wirek: ) Nooo...chyba,że leje,ale tfu tfu (odpukać) ostatnio pogoda łaskawa... 😉
Rajstop nie zakładałam i nie zakładam,mam specjalne legginsy do biegania w sezonie jesienno-zimowym.Na gorę zakładam zawsze koszulkę termoaktywną i na to tylko zarzucam też specjalną kurtkę z "wywietrznikami".I wsio! 😀
Ja na początku też dostawałam zadyszki już po małym odcinku,myślałam,że serducho wypluję. 😁 Zaczęłam dużo na ten temat czytać,rozmawiać z ludzmi,którzy biegają...
I tak oto-nie rozstaję się ze swoim Garminem 😉.Pilnuje żebym nie biegała na zbyt wysokim tętnie i się już nie męczę. 🙂 Kondycja bardzo skoczyła w górę!
Biegałam kiedyś zupełnie bez przygotowania, takie spontan codziennie 😁 Wprawdzie robiłam rozgrzewkę, ale i tak z początku zadyszki dostawałam bardzo szybko, ale z dnia na dzień było o wiele lepiej. Tylko, że chyba do tego nie wrócę, bo.... nie lubię biegać po asfalcie, a innej alternatywy nie ma. Wstydziłam się biegać po ulicy, więc biegałam... po mięciutkiej trawce i meszku wokół własnego domu 😁 No i tak parę, parenaście, parędziesiąt kółek..... Gdy poszłam w końcu biegać na ulicę, to moje kolana powiedziały "NIE".
Ostatnio zrobiłam sobie małe spa w domu.... i stwierdziłam, że przytyłam! Ło masakra, przynajmniej z 5 kilo trzeba zrzucić, bo jak tak dalej pójdzie, to będzie źle. Kompletnie się na tym nie znam, więc... na co konkretnie działa basen? Zrzucenie dodatkowych kilogramów i wydolność?
Anaa, niby tak- na przełomie gimnazjum i liceum biegałam, potem biegałam za siostrą, ale potem mi się znudziło i jechałam koło niej na rowerku 🤣 dla mnie jest to masakrycznie nuuudne.
śnieg i perspektywa mokrych butów mnie zniechęciły do biegania, więc poszłam na 2godziny na biegówki i padam. dodam, że spodnie nie rozpieły się przy żadnym upadku, jak to miały w zwyczaju 😎 a w lesie pięęęknie!