Forum towarzyskie »

Odchudzanie - wszystko o ...

Mnie Dukan zabija. Po kilku dniach cały organizm rozstrojony i kilka tygodni zajmuje wrócenie do formy. Już nie próbuję.

Od soboty biegam, nie jem słodyczy i ogólnie jem mało a często, jedynie wartościowe produkty. Czuję się dobrze, jeśli utrzymam to w marcu będę już szprycha  😎
a ja dziś grzecznie się trzymałam dopóki przede mną nie postawili kawałka tortu czekoladowego :P Okazja była to zeżarłam, ale na szczęście ja nie jestem słodyczożerna i 1 mały kawałek to dla mnie max 😀

Burzol zazdraszczam nadmorskich spacerów
Zen niestety rozstałam się z dietetyczką z kilku powodów zależnych ode mnie, ale co do pani dietetyk nie miałam żadnych zastrzeżeń i śmiało polecam
Anaa, jeden kawałek to nie grzech 🙂
a ja nawet już leki zmieniłam, podobno mają pomóc na obżeranie się.
pożyczyłam wagę i kontroluję- kiedy się ważyć? rano po wstaniu?
ale ćwiczenia fizyczne najważniejsze, bo dziadzieje.

jak się mierzy kalorie? z ciekawości pytam, bo dietetyczka wyliczyła ile potrzebuje, ale nie wyobrażam sobie przeliczania.
Ustaliła Ci tylko kalorie? Jeśli poza kaloriami masz rozpisane posiłki, to one są już wyliczone na określoną ilość. Na każdym produkcie masz napisaną zawartość kaloryczną, ale liczenie, odmierzanie, to dosyć upierdliwe jest 😉

tulip, mi ostatnio też nie po drodze z dietetyczką, albo ja chora, albo syn chory..znowu kolejne 3 wizyty mi wypadły..bez sensu się to chyba zaczyna robić 🙁
zen, nie, nie- to nie była wizyta, typu konsultacja, na taką się dopiero wybieram 🙂
to było tylko mierzenie tkanki tłuszczowej, masy kości, wody i takie bajery- bezpłatnie, w ramach promocji. jednym z wyliczonych parametrów były kalorie i ciekawa jestem jak się mierzy, ja na razie się do tego nie przymierzam.

czyli nakładam porcję, ważę i obliczam, tak? a co jak sobie robię obiad? na ziemniakach, czy kalafiorze nie ma podanych kalorii, a jeszcze jak dodam oleju, czy innych dodatków to też się zmienia. czy podczas diety przerzucacie się na gotowe? 🙂

zen, mogłabyś napisać o wodzie w organizmie? pytałam na poprzedniej stronie.
i przy okazji- jak tam kocie sprawy? dalej mam twoją porcję, bo moje się jeszcze nie skończyły 😁
W wielu miejscach w necie są tzw. tabele kaloryczne, gdzie możesz sobie zobaczyć w ilu gramach danej rzeczy jest kalorii. Nigdy nie chciałam diety, według której mam coś mierzyć, ważyć etc., bo wiem, że bym się szybko poddała. Ale generealnie tak to wygląda, będziesz sobie ważyć określoną liczbę np. ryżu na porcję i potem to będziesz gotować 😉

Teraz nic o sobie nie wiem, bo od dwóch tygodni nie byłam u dietetyczki- i przez kolejne dwa nie będę. Czyli znowu nici z pomiarów, obwodowo sama czuję, że woda zeszła, ale jak jestem chora to z reguły tak jest 😉 A co do samej wody, to przynajmniej u mnie tak jest, że ona się zatrzymuje między tkankami i bardzo trudno ją stamtąd upłynnić. Tak sobie po prostu zalega.. nie wiem co więcej mogłabym napisać, po sobie widzę, że jest to ciężka walka, ale są sukcesy, więc skrupulatnie stosuję się do zaleceń (o ile nie postanowię akurat sobie pochorować) i zobaczymy co z tego wyjdzie. Chcę jak najszyciej dołączyć ćwiczenia, wtedy powinno szybciej spaść.

Kot w porządku, dogląda mojej chorej osoby 😉
zen, ale kot próbek diety nie potrzebuje?

też bym się poddała z mierzeniem :P
U mnie jednym z czynników był też właśnie brak czasu, a co tydzień dostawałam inną dietę. Dukan mi się bardzo podoba, tymbardziej, że ja lubie mieć czarno na białym co można a czego nie
cieciorka najlepiej wazyc sie rano przed jedzeniem po toalecie

Waga nie powinna byc jedynym wyznacznikiem naszych sukcesow w odchudzaniu, codzienne wazenie tez nie jest dobrym pomyslem 😉 Waga ulega licznym wahaniom, w ciagu dnia roznica moze wynosic kilka kg. Czesto tez waga wzrasta przed okresem bo organizm ma wtedy tendencje do gromadzenia wody.
Poza tym u osob intensywnie cwiczacych kg moze przybywac, mimo ze chudna, bo miesnie waza wiecej niz tluszcz. Tluszcz jest lzejszy i np. 1kg tluszczu zajmuje znacznie wiecej miejsca niz 1kg miesni.

Przy odchudzaniu dobrze jest kontrolowac przede wszytskim poziom tkanki tluszczowej, stosowac pomiar obwodow a dopiero na koncu patrzec na wage 🙂
a jak Wasi dietetycy zapatrują się na cynamon?moje koleżanki na dietach od dietetyków zapoczątkowały u nas na uczelni jego masowe pochłanianie  😉podobno wspomaga działanie insuliny, obniżając poziom cukru we krwi, przez co też mniej się jej wytwarza (a nadmiar insuliny powoduje m.in. otyłość) daje uczucie sytości (manipulując poziomem glukozy). Łyżeczka dziennie wystarczy, do serka, jogurtu, herbaty.
Cynamon jest polecany dla ochudzających się, zwlaszcza jako dodatek do jogurtu, serka homo, jablek.

Ja mam problem bo sie uzależnilam od wagi, waze sie 3x dziennie :/
Mimo ze powinno sie wazyc raz w tygodniu, ja na wage wlaze codziennie rano, po powrocie z pracy i przed snem. Nie musze mowic ze dziala to demotywujaco bo waga sie mocno wacha, z reguly do gory.

Nie wiem jak sobie wytlumaczyc by wlazic na wage tylko raz w tygodniu, w dniu wazenia?
ja się nauczyłam już tych moich najpopularniejszych produktów jeśli chodzi o wagę...
Trochę oszukuję rozpiskę diety, bo uważam, że jak mam np. 90g węgli na posiłek a zjem 80 albo 100 to nic się nie stanie 😉 Tym bardziej, że węgle zwykle ciut zaniżam, a białka ciut zawyżam.
Anyway - pamiętam ile gram czego mogę mniej więcej zjeść. I tak jak mam np opakowanie serka to wiem, że ono jest np. na 2 razy. Albo paczka wędliny na 2 razy itp.
To w pewnym momencie jest wyczuwalne 🙂

Ja się w ogóle fantastycznie czuję - co prawda nie czuję jakoś jeszcze żebym chudła, ale nie chodzę ani głodna ani przejedzona - żołądek sam się przypomina po ok 4h (wcześniej miałam problem jak jadłam co 3 - już po 2h byłam głodna). I ogólnie jest nice.
Dzisiaj się pomierzę i zobaczę po jakimś czasie czy i jak się to zmieni :P
Jak myślicie - po tygodniu obwody się będą różnić czy nie ma szans??

Ja mam problem z tą moją wagą elektroniczną - w 1 kącie pokoju pokazuje ilość X kg, a w 2 kącie Xkg+8 😉 Np... eh...
Ja tam również całkiem nieźle opanowałam ważenie i przeliczanie. Jak mam 80 gram papryki do sałaty, to na oko mogę odkroić i będzie 75-85.
Jak mam na obiad 150 gram ryżu, to wiem, że będzie to mniej więcej 1/2 paczki ryżu ugotowanego w woreczku.
Ale fakt, że jadam powtarzalne posiłki. Gdybym miała sobie gotować sama, coś zupełnie spoza diety, to faktycznie ciężko byłoby czasami przeliczać te kalorie.
Ale naprawdę...najtrudniej jest na początku, potem idzie coraz łatwiej.

..................

Przyszła moja wymarzona kurtka motocyklowa. Pół rozmiaru, rozmiar za mała. Dopinam się, ale nie czuję komfortu. A więc znów MAM MOTYWACJĘ do walki. Drżyjcie narody.  😉
Ja też mam monotonną dietę.
o 7 śniadanie z maks 1 kromki chleba z szynką, żółtym serem, ew. sosem do kanapek lub majonezem, o 10 jogurt naturalny, o 13 parówki (2-3) + sałata lodowa + kukurydza + czasem tzaziki, o 16 znów jogurt naturalny i w sumie tyle.
Mogłabym więcej kombinować, o 16 powinnam pić sok wielo-warzywny, ale już mnie cofa, jak czuję ich zapach.

no i sobie chudnę  🏇
wistra, serio? majonez, sos do kanapek, żółty ser??? parówki?? szoczek...

ja jogurtów nie lubię i całe szczęście bo mleko, jogurty itp mam zakazane...
tunrida, a nie miałaś motywacji? Znowu się obżerałaś? 😉

wistra, dieta jak dla kogoś kto pracuje w polu 😉 parówki, majonez, kukurydza? nie wierzę 😉
wistra, zniszczysz sobie organizm 🤬

Mój powrót do racjonalnego zywienia w czasie choroby się nie powiódł 😵 Zwyczajnie nie mam ochoty jeść, jem z rozsądku, czyli to, co reszta w domu. Dzisiaj dojadłam śniadanie po synku (kanapki), pochłonęłam dwa jogurty w ramach II śniadania, pół woreczka kaszy to był mój obiad i trochę makaronu z tuńczykiem i groszkiem na kolację. Pfffffff............ 😵 Znowu coś czuję mi przybędzie wody 🤔
zen, wcale nie takie złe jedzenie, może obiad przydałoby się warzywo 😉
No niby nie, ale jakoś nieregularnie, zresztą kaszę i makarony mam wywalone z diety 😵 Siedząc w domu nie wiem jak mam zamiar spalić węgle 😜
Ooo.. mnie uczono, że kasze i makaron <fuu> mogę jeśli rozsądnie łączę. Najpierw się wylecz z zakichania a potem chudnij 😉
Chudnąć to ja nie chcę, chcę się w końcu pozbyć wody z organizmu 🙁 Ja mam ustawione tak, że mogę węgle pod warunkiem, że są one przyjmowane przed wysiłkiem fizycznym. Dopóki woda nie zleci- nie mogę dużo węglowodanów...
mam diete dopasowana pod tryb zycia, choroby i leki jakie biore.
Efekty sa wg mnie super.

Na diecie nie wolno mi jesc tylko cukru, produktow macznych i owocow.
Wszystko inne moge. Ale najbardziej smakuje mi w/w zestaw.

O 18-19 wolno mi jeszcze zjesc - duuuuza porcje miesa i warzyw, ale normalnie nie jestem glodna.

Gorzka herbata jest juz pycha 😉
No dobra, wetknę kij w mrowisko. Jak twoim zdaniem zapewniasz taką paróweczką zapotrzebowanie na MIĘSO?
O to samo chciałam spytać  😁
a, to fakt, ze nie pokrywam zapotrzebowania.

Musze znalexc wiecej czasu, by moc sobie przygotowywac jakiegos gotowanego kuraka
zen, mogłabyś wyjaśnić sprawę z wodą?
cieciorka, ale co konkretnie mam wyjasnić?
jak się "spuszcza" z siebie nadmiar wody? jakie to ma znaczenie, w sensie- czy widać zmianę, czy to po prostu ma wpływ na dalsze odchudzanie? czy można to zrobić bez opieki lekarza?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się