jkobus -ogromne, serdecznie gratulacje!! (chociaz to chyba mamusiom powinno się gratulować?? :hihi🙂 Gdyby urodziła Ci się dziewczynka -to zostawisz do hodowli?
Klacz chyba przyjechała z Niemiec, więc trudno o informacje. Chyba że P.Podpora coś wie( raczej na pewno 🙂 ) Tutaj wszystko jednak zależy od ogiera i konkretnej klaczy. Ja bym mocnej kobyły nie kryła, w ogóle dla mnie przemawają krzyżówki z xx najbardziej , ale w innym kombinacjach można mieć szczęście i dochować się fajnego źrebaka.
Tak jak mówi Donia, to była zagraniczna kobyła. Nie wiem nic więcej. Możesz napisać do Katarina_89, będzie najlepiej zorientowana lub po prostu skontaktować się z Pegazem. 🙂
Moim zdaniem, achał-tekiniec przebije się przez wszystko w pierwszym pokoleniu i czego byś nie pokryła, to te geny będzie wyraźnie widać. 😉
zdecydowanie zdaję sobie sprawę, że się przebije, ale zastanawiałam się czy źrebak taki po "nowoczesno-sportowej" klaczy nie poprawi wartości użytkowych przy zachowaniu wielu cech achałtekińskich 😉
Pursat, średnio widzę sens krzyżowania ras "szlachetnych", a tym bardziej oo/at, jeszcze z folblutem szybciej, ale też nie za bardzo
bardziej mi się widzi właśnie krzyżowanie "przeciwieństw" aby utworzyć coś nowego, potencjalnie... lepszego?
To już pytanie do hodowców, którzy zdecydowali się na takie połączenie. Bo my sobie możemy tylko gdybać, nie znając wartości rodziców. Teoretycznie to bardzo dobry pomysł - mówię o krzyżowaniu AT z rasami stricte sportowymi. 😉 Na trakenach się udało. 😉
Mi się najbardziej widzi hodowanie KONIA achał-tekińskiego, a nie tylko ciekawie umaszczonej laleczki, nierzadko z wadami budowy i bez wartości użytkowej. Nie raz i nie dwa na przestrzeni lat, w rasie pokazywały się osobniki wybitnie uzdolnione w kierunku skoków czy ze wspaniałym ruchem. Więc chyba się da?
Takie konie hoduje Leonid Babaev, jego konie są poprawne, starannie wyselekcjonowane, hodowla jest bardzo świadoma, ukierunkowana na sport. Jego ogiery startują do Grand Prix w ujeżdżeniu. Co prawda nie mają jeszcze wyników pozwalających powalczyć z najlepszymi na świecie, ale tu sprawa jest trudniejsza, bo trzeba zrobić w zasadzie coś z niczego.
Nie doleje się wybitnej, sportowej krwi, żeby uzyskać niemal natychmiastowy efekt. Bazą są te konie wyróżniające się i dopiero z tego można lepić dalej, dobierając do nich równie wartościowych partnerów.
A arabo-tekinkę wrzuciłam, bo Jacek ostatnio wspominał o takim połączeniu. 😉
Pursat, średnio widzę sens krzyżowania ras "szlachetnych", a tym bardziej oo/at, jeszcze z folblutem szybciej, ale też nie za bardzo
bardziej mi się widzi właśnie krzyżowanie "przeciwieństw" aby utworzyć coś nowego, potencjalnie... lepszego? Pytanie kto będzie potencjalnie zainteresowany kupnem takiego źrebaka, po jakimś mocnym ogierze a klaczy AT? B powiedzmy, że uda się znaleźć dość tanio - 1000zł ogiera , utrzymanie klaczy podczas ciąży i inne koszta, taki źrebak będzie kosztował 15 tys( tak aby się zwróciło). Co jest sumą wysoką , jak na odsadka. Czy poza amatorami achałtekińców, których w Polsce jak na lekarstwo znajdzie się ktoś , kto zainteresuje się takim koniem?
ja bym mocnego ogiera na klacz at nie dawała, bo bałabym się, że źrebak będzie za duży i mi tę klacz porwie 😉
nie mówię o hodowli "przemysłowej" tylko dla siebie, a jak by się okazało, że taka mieszanka by się sprawdziła użytkowo to i zainteresowanie mogłoby się znaleźć... ale na pewno nie liczyłabym na "odkrycie hodowlane" i kokosy, bo generalnie polski rynek hodowlany jest niedojrzały, nawet wobec klasycznie genialnych reproduktorów czy hodowli...
O włos. Wyźrebiła się najwcześniej około 2.00. Po wieczornych oględzinach obstawiałem, że wyźrebi się pewnie nad ranem - i nastawiłem budzik na 3.00. Rozminęliśmy się o godzinę, pewnie mniej...