katija od ponad roku CODZIENNIE jeżdżę z lek. wet. na różne interwencje i nie jeden raz widziałam jak działa morbitalowy zastrzyk. Wcześniej tylko xylazyna żeby zwierzę uspokoić. Nie widziałam ani razu żadnej szamotaniny tak jak po tym strzale w łeb.
Sorry za laickie pytanie, ale może mi ktoś tak po chłopsku wytłumaczyć, dlaczego ten koń tak się szamotał po strzale? Oglądałam tylko kawałek filmu i dobrze że nie cały. Zawsze wydawało mi się, że od strzału zwierzę pada i finito.
lovesunrise fakt Roni jest bardzo specyficzny (delikatnie pisząc) ale biorąc pod uwagę jego zawód to przyznam szczerze, gdybym miała robić coś z moim ciałem jakieś implanty czy kolczyki to wolała byś się oddać w ręce ludzi wyglądających tak jak on.
hahaha ciziuś 😂 w jednej notce pisał(a??), że bierze tabletki i piersi mu(jej??) się już powiększyły 🤣 Biczowa, ale ja nie neguję jego profesji czy umiejętności, oczywiście, kolczyk, dwa, ale żeby dosłownie taką karykaturę z siebie zrobić? 😉
Przyznam szczerze że jak bym miała wybór np przy robieniu tatuażu między gościem z jednym czy dwoma tatuażami a gościem pokrytym dziarami wybrała bym tego drugiego, podobnie z innymi modyfikacjami, większe zaufanie bym miała do gościa który zrobił sobie to coś z twarzą niż do osoby z jednym czy dwoma kolczykami. Owszem wygląda nietypowo ale najwidoczniej dobrze mu z tym.
to chyba jasne, że też wolałabym takie rzeczy robić u ludzi z doświadczeniem, no ale bez przesady, spójrz tylko jak on wygląda. dla mnie, po prostu - odpychająco 😉 I śmieszy mnie to, że teraz wegetarianizm uważa się za chorobę psychiczną, a zmiany płci i takiego typu ingerencje w swoje ciało już nie.
lovesunrise, jesli ci sie nie podoba to nie patrz. chcesz oceniac? to licz sie z tym, ze bedziesz oceniana. twoj avatar jest paskudny, kon ma wielki leb, a ty jestes wiesniara w jakiejs dziwnej kiecce, ktora nawet poprawnie usiasc nie umie. podoba ci sie taka ocena? na podstawie jednego zdjecia?
To jest rytualne podwieszanie się, coś w rodzaju oczyszczania duchowego. Kiedyś Martyna (nie pamiętam nazwiska) miała w swoim programie "Kobieta/y na krańcu świata" taką babkę, która była cała w tatuażach i miała mnóstwo implantów. Każdy tatuaż oznaczał jakieś wydarzenie w jej życiu. A przez to, że miała tych "dodatków" aż tyle na sobie to była chyba wpisana do księgi rekordów Guinessa. To tyle ode mnie w temacie. 😉