spokojnie, ja pampera nie mam zamiaru wytykać co powinna, a czego nie. Osobiście widziałam wypadek, gdzie dziewczyna miała podobne zaufanie do swojego konia, przechodziła pod jego brzuchem...koń się spłoszył i zgniótl dziewczynie brzuch, bo ją przewrócił i na nią stanął. wyszła z tego, ale zaufania już do koni nie ma. Dlatego widząc takie fotki to dla mnie proszenie się o wypadek. Wsiadając na konia też jest ryzyko, ale po to ma się asortyment zabezpieczający (m.in. kask) by zmniejszyć skutki upadku. Tak samo z przechodzeniem za zadem, zawsze, nawet jak znam konia- kładę rękę na zadzie i przechodzę za nim dopiero.
A czy przypadkiem wjeżdżając na ruchliwa drogę nie trzeba mieć wędzidła? patrząc na to z punktu przepisów 👀 drogowych.
to jeźdźcy są specjalnie uwzględnieni w przepisach drogowych? 🤔
EDIT: już poradziłam sobie ze swoim zdziwieniem :P "I tak zabroniona jest jazda wierzchem „bez uzdy” (art. 36 ust. 1 pkt 1 cytowanej ustawy)" wiec na moje rozumowanie, mozna jechac bez wedzidla, a juz tym bardziej bez siodla😉
m2nika akurat uzda jest z wędzidłem. Podstawowa terminologia się kłania 😉 I to jest chyba ładny kwiatek 🤣
To ja proponuje wersje hard: położenie się pod koniem z wkręconymi hacelami 😀iabeł:
Ogłowie (inaczej: uzda, tranzelka) – główna część rzędu jeździeckiego lub uprzęży. Jest to, mówiąc ogólnie, uprząż rzemienna na głowę konia (rzadziej osła lub muła) z wędzidłem wkładanym do pyska zwierzęcia (lub bez – ogłowia bezwędzidłowe, np. hackamore, bosal). Głównym zadaniem ogłowia jest utrzymanie kiełzna (lub paska naciskającego na nos w wypadku ogłowi bezwędzidłowych) we właściwym miejscu w pysku konia
To zajrzyj sobie do Próchniewicza 🙂 Chyba, że uważasz iż Pan Wacław Próchniewicz pisze głupoty 😀 Szukanie info na różnych stronkach nie jest dobrym pomysłem 🙂
To zajrzyj sobie do Próchniewicza 🙂 Chyba, że uważasz iż Pan Wacław Próchniewicz pisze głupoty 😀 Szukanie info na różnych stronkach nie jest dobrym pomysłem 🙂
czyli ogłowie bezwedzidlowe nie jest uzdą. spoko, niech bedzie i tak 🤔
mnie policja spisywała za brak osprzętu dla konia (wieczorny spacerek na oklep), więc możliwe Miyako , że wędzidła też się to tyczy. 😉
mogłaś zsiąść i powiedzieć, że na spacer wyprowadzasz 😉 a tak mnie przy tym naszło. można iść z koniem na spacer bez wędzidła? zakładając, że kawałek przejdziemy drogą. jeśli tak, to trochę bez sensu wydaje się zakaz jazdy bez wędzidła. jakby nie było, z grzbietu mamy trochę większą kontrolę.
Miyako: część umieszczona w pysku konia ? Tzn jak wsadzę do pyska konia sznurek to już moge jechać nim po ulicy 🤔wirek: ? Te przepisy są bez sensu. A co jak np koń nie może mieć założonego wędzidła ( np ma rozwalony pysk) a ktoś musi się z nim dostać przez ulice do stajni z terenu o.O Też mi mandat wypiszą ? Swoją drogą też kojarzę że uzda to ogłowie, niezależnie od tego czy wędzidło jest w środku czy też nie.
Otóż to ! Znam tego konia i moge sobie na to pozwolić. żebyś się któregoś dnia nie zdziwiła, ja byłam pewna konia i skończyłam z ręką w gipsie. i nawet nie musiałam się pod nim kłaść, wystarczyło, że go prowadziłam. spokojny koń z hipoterapii przypadkiem złamał mi kość w kciuku. a ja byłam go tak pewna, tak pewna tego, że nie bryknie, że go puściłam. "znam tego konia i mogłam sobie na to pozwolić". a bryknął. z radości. i nawet w tego kciuka trafił.
[quote author=pampera link=topic=1320.msg1492023#msg1492023 date=1344783828] Otóż to ! Znam tego konia i moge sobie na to pozwolić. żebyś się któregoś dnia nie zdziwiła, ja byłam pewna konia i skończyłam z ręką w gipsie. i nawet nie musiałam się pod nim kłaść, wystarczyło, że go prowadziłam. spokojny koń z hipoterapii przypadkiem złamał mi kość w kciuku. a ja byłam go tak pewna, tak pewna tego, że nie bryknie, że go puściłam. "znam tego konia i mogłam sobie na to pozwolić". a bryknął. z radości. i nawet w tego kciuka trafił. [/quote] Nie jestem głupia, by myśleć, że nic mi nie zrobi. To tylko zwierze. On specjalnie zrobić mi nic nie zrobi. Ale jak piszesz, może zrobić coś przez przypadek, np z radości. I ja jestem na to przygotowana (oczywiście nie przewidzę niczego). Nigdy nie będziemy w 100 % pewni czy dane zwierze jest na tyle bezpieczne by coś z nim zrobić.
Facella: to tylko potwierdza teorię że kładąc sie pod konia nie ryzykujemy dużo więcej niż zwyczajnie go czyszcząc ^^ Zwierze to zwierze. Ja pod swoją przechodziłam wiele razy , stawałam przed nią ,pod nią. Nigdy nic mi nie zrobiła. Tymczasem wyszłam sobie kiedyś z nią na trawę stałam daleko od niej. Nagle usłyszała dźwięk przypominający galopujące konie ( śmietnik na kółkach ,jak sie potem okazało 🤔wirek: ) Wpadła w szał i bardzo szybko mój konik który był dobre 1,5 metra odemnie zerwał się do ucieczki, jak poczuła przytrzymanie na kantarze, to wywaliła z zadu i dostałam prosto w splot słoneczny : ) Nie mogłam złapać tchu przez dobre 30 sekund. Nic przyjemnego . Żebra stłuczone a na klatce ogromny siniak w kształcie kopyta. I tak miałam szczęście. Dodam że rzecz działa sie w śroku stajni na trawniku, gdzie koń bywał praktycznie codziennie. Mimo wszystko nadal konia się nie boje , jak ma się coś stać to sie stanie. Panikowanie i obchodzenie sie z koniem jak z jajkiem, nic tu nie pomoże : ) Inny przypadek , konie zbiegały z pastwiska i były wpuszczane przez korytarz do boksów. Moja bardzo chciała już dostać się do jedzenia i zapierdzielała strasznie, nie wyrobiła, poślizgnęła się, rozkraczyła i podhaczyła stajennego który stał daleko od niej , facet był na zwolnieniu przez miesiąc , a kuśtykał drugie tyle. A po prostu znalazł sie w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Więc tym bardziej uważam że jak coś ma sie stać, to sie stanie czy leżysz pod koniem , czy na nim , czy zwyczajnie idziesz koło niego. oczywiście kwestia toczka i jazdy to inna sprawa.
jak dla mnie ta dyskusja nie ma sensu i nie mam zielonego pojęcia tak na prawdę czemu ma służyć. Czyżby koniarz próbował uświadamiać koniarzy, że konie to wcielenie samego Lucyfera? Myślę, że każdy kto ma do czynienia z kopytnymi czy innymi zwierzętami, świadomy jest ryzyka i niebezpieczeństw związane z tym czy innym hobby.
calore teraz bym się wybroniła(albo przynajmniej próbowała 🙂😉, ale wtedy strzeliłam typowe wtf PumCass, a wierzy ktoś stąd w to? 😀 😂 (i, tak masz racje :kwiatek🙂 pampera ja rozumiem, że masz zaufanie do kopytnego. Ja do swojego też mam, ale nigdy, przenigdy bym nie zmuszała/prosiła konia do wspinania się z dzieckiem Tu już żadnego sznureczka nie widzę... Wystarczyło by, że koń by tylko odskoczył, a dzieci już leżą na drodze... Widocznie się bardzo starasz by tu trafiać. A mówisz, że głupia nie jesteś... 🙄
Miyako: część umieszczona w pysku konia ? Tzn jak wsadzę do pyska konia sznurek to już moge jechać nim po ulicy 🤔wirek: ? Te przepisy są bez sensu. A co jak np koń nie może mieć założonego wędzidła ( np ma rozwalony pysk) a ktoś musi się z nim dostać przez ulice do stajni z terenu o.O Też mi mandat wypiszą ? Swoją drogą też kojarzę że uzda to ogłowie, niezależnie od tego czy wędzidło jest w środku czy też nie.
Przytoczyłam to co jest podane w książce, tak samo uczyli na zajęciach. 😉 Nigna przepisy swoją drogą. Rzadko kiedy osoby, które je tworzą mają coś wspólnego z daną dziedziną. 😀
I nie chodzi tu o to że możesz wsadzisz w pysk sznurek, w definicji chodzi tu o kiełzna wędzidłowe a nie bezwędzidłowe. W świadomości ludzi jest zakodowane, że można tylko tymi pierwszymi zapanować nad koniem. 🙄 Chociaż sznurkiem na szyj to jakoś to czarno widzę szczególnie w ekstremalnej sytuacji, ale co tam przecież to cudowny natural gdzie koniki nigdy się nie płoszą i chodzą grzecznie jak mysiepysie 😉
pampera prędzej o to chodzi, że jak chcesz to narażaj się sama a nie kogoś innego.
Oj dziewczyny weeźcie, pewnie pamperze zazdrościcie 🏇 Czego sie nie robi dla fajnych zdjęć 🙄 odpowiedzialność pierwsza klasa, aż trudno uwierzyć, że masz więcej lat ode mnie... edit - literowka btw - nie rozumiem tej mody na uczenie koni dębowania. Totalnie bez sensu. Aa sorry, przecież lans 🏇
konwalia cholera no rozszyfrowałaś mnie 🤔 🤣 😂 jak to nie rozumiesz? :/ żeby potem brać na oklep, bez ogłowia małe dzieci, i zdjęcia robić!! 🙄 żeby był lans na fbl 😎 przepraszam, to było silniejsze. pampera gdzie pisałam, że wszystkie Twoje fotki na FBL sa kwiatkiem? ;>
patt140: e tam pewnie i tak podróbki 😀 🤣 A tak serio to chyba nie jest jej zdjęcie, tylko z neta ściągnięte ; ) ( w prawym dolnym rogu jest jakiś podpis)
Patt140 no ale my nie rozumiemy istoty tak sensowneg działania, jak uczenie kładzenia, dębowania, czysty natural i porozumienie z koniem 😁 przynajmniej ładny ten hucuł. Szkoda go. a co do zdj ktore wstawiłaś - skojarzyło mi sie z takim obrazkiem z kwejka chyba "muj pierwszy milią" zupełnie nie wiem dlaczego 😁
A dlaczego konia szkoda? Bo widzę, że zaczęło się od zdjęcia dziewczyny leżącej pod koniem a zaraz do jakiegoś znęcania się dojdziemy 🤔 Nie podobają mi się zdjecia dzieciaków na koniu bez kasków (już nawet nie chodzi o spłoszenie ale koń może się potknąć i dzieciak ląduje gołą głową na ziemi) ale krzywda się koniowi nie dzieje. Wrecz przeciwnie, wygląda na to że jemu te "zabawy" w dębowanie itp sie podobają i nie widzę nic złego w uczeniu konia tego typu rzeczy, jeśli robimy to z głową oczywiście. Mam wrażenie, że konwalia chce się na kimś wyżyć 🙄