Apropos tej świetnej fryzury wstawionej w poście wyżej... Znajoma wysłała mi to zdjęcie i obiecałam, że jak tylko przestaną mi odmarzać ręce (czyli jak zrobi się cieplej), to strzelę taką mojemu koniowi.
A że mamy świetną grzywę do takich eksperymentów, to jeszcze niedawno wyglądaliśmy tak:

Jak będzie cieplej i zrobię mu tą fryzurę:

to obiecuję się pochwalić, ale już raczej w wątku o końskich fryzurach, bo stąd to mnie pewnie zaraz ktoś pogoni 🤬 🙂
Fajnie jest mieć konia z naturalnie dwukolorową grzywą 😀 Nawet w zwykłym irokezie zwraca na siebie uwagę 🙂