Heval i tak jest dobrze skoro mieszkasz w Warszawie, drugie tyle kosztuje wynajęcie stancji 🙄 Ale jak ktoś jest obrotny to spokojnie pogodzi studia z pracą 😉
smarcik oj tak, o tyle lepiej mam. Chciałam na studia wybyć do drugiego mieszkania, ale jak będzie 1100/mies na uczelnii samej, to czynszu nijak nie opłacę, mimo, że rodzice zdzierać nie będą ze mnie, ale przecież nie każę im dopłacać jeszcze 😵 Czyli mieszkanie z rodzicami + obrotnie z pracą i jakoś wyjdę na prostą.
Heval, 1100 moim zdaniem dobije do konca moich studiow, czyli za 3-4 lata, teraz jest miesięcznie 930 chyba. Nie wiem czy trudno się dostać, bo ja mialam dobre wyniki więc się dostalam. Ale chyba łatwo się dostać.Bo znam też ludzi z kiepskimi wynikami Wiem, po pierwszym roku, że łatwo też wylecieć, Przynajmniej na neuro.
Czyli ja za 2 lata wbiję się gdzieś pomiędzy. Dla mnie ważne jest się dostać, utrzymać się, utrzymam, byle dostać. 👀 Może dziwne myślenie, ale ze mną już tak jakoś jest. (Już za rok matura, papa param)
[quote author=Zapnij się link=topic=132.msg1528071#msg1528071 date=1348089101] ja wybrałam AWFiS w Gdańsku kierunek Sport - jeździectwo. jakoś mi się udało zdać egzamin wstępny, zobaczymy co będzie dalej. 👀 [/quote] Co było na egzaminie?
Test Couper'a, bieg na 60m, bieg po kopercie, pływanie 50m dwoma stylami. Wszystko jednego dnia, mieliśmy tylko przerwę przed pływaniem, 2 godz. Ale udało się, to najważniejsze 😀
pony, na SWPS patrza bardzo dobrze bo swojego czasu wyrobilo sobie dobra marke - wykupilo bdb profesorow z panstwowych uczelni i naprawde dobra psychologie robili.
teraz (zrodlo z wewnatrz uczelni, z kadry doktorsko-profesorskiej) jest gorzej, pootwierali jakies kulturoznawstwa i tam juz poziom nie jest tak wysoki. no i zamykaja te kierunki spowrotem. tez kasy coraz mniej (patrz: podwyzki), jakos nie przewidzieli chyba nadchodzacego nizu...
w kazdym razie na SWPS na psychologie (glownie spoleczna, ale inne w sumie tez) i pokrewne kierunki warto. reszta.. sami wykladowcy mowia "placa - nie moge ich wywalic, bo mnie wywala"
Kujka, tak to się nazywa, tylko dla przeciętnego człowieka istnieją dwa kierunki: humanistyczny i ścisły 😀 Więc łatwiej tak powiedzieć, żeby wszyscy mięli jasny ogląd sytuacji 😉
Generalnie psychologia jest bardzo obszerną nauką na pograniczu wielu dziedzin, w tym także medycyny. Jednak bardziej chodzi mi samo studiowanie. Na pewno jest to bardziej kierunek humanistyczny niż medyczny.
pony, Kujka pisała o większości z tych pozostałych prywatnych. Nie jest przecież tajemnicą, ze na wielu z nich istnieje właśnie taka zasada... stąd też wzięło się podejście, że na uczelni prywatnej wystarczy płacić, żeby dostać dyplom.
Sankaritarina, ale to prawda, psychologia jest zaliczana do kierunkow humanistycznych (no bo jakich, przyrodniczych? przeca nie...)
ale psychologia to przecież nie tylko psychologia kliniczna. Może być i psychologia reklamy, społeczna, zwierzat... I humanistyczna i ścisla i wszystko pomiędzy.
no własnie dlatego ja bym to tam gdzieś dzieliła....chyba, że psychologia jest jak zjawisko feminizmu w literaturze - tak nieokiełznane, że nie da się opisać. 😉
Hm słuchajcie trafił ktoś może z was w tym roku na ten nowo założony wydział Hippologi i Jeździectwa w Lublinie ? Zastanawiam sie nad nim ale boję się ze poziom szczególnie treningów będzie bardzo niski...
A ja wciąż się zastanawiam, co bym chciała studiować. Niczego nie jestem pewna na 100%. Od gimnazjum kręciła mnie stomatologia (i ortodoncja), ale teraz nie jestem przekonana, czy chciałabym to studiować. Z zainteresowaniami pokrywa mi się kosmetologia oraz chemia środków bioaktywnych i kosmetyków. Ale wiem, że po tych kierunkach będzie ciężko z pracą. Poza tym, nie przepadam specjalnie za chemią. A kosmetologia... praktyka u kosmetyczki (a pedicure robić nie zamierzam. no chyba, że sobie). Ciężko wybrać coś sensownego
Studiuje może ktoś filologie rosyjską? 😉 Zastanawiam się jak to jest, bo niby jest wydział dla osób początkujących, ale ktoś kto nigdy się nie uczył tego języka podoła?
[b]Aflacja[/b], ale Ty się zastanawiasz nad rosyjskim w Białymstoku? Moja mama jest rusycystką w jednym z liceów, często ma pod opieką studentki z UB, mogę się wypytać.
Z tego co słyszałam, jest ciężko, ale na drugim roku dopiero. Historia Rosji, literatura, gramatyka wszystko jest po rosyjsku. Ponoć nieliczni z tych początkujących dają radę na drugim roku pod natłokiem tylu inf po rosyjsku. Ale myślę, że jest to wykonalne i całkiem możliwe. Jakby to ludzie większych rzeczy nie byliby w stanie osiągnąć 😉 Trzeba tylko chcieć
no i chyba trzeba sie naprawde dana kultura interesowac, zeby isc na takie studia. inaczej (bo to modne/bo sie przyda itp) to chyba bez sensu (ale ja patrze przez pryzmat orientalistyki, z ktorej ludzie bez zaciecia najczesciej odpadaja bardzo szybko).