Forum towarzyskie »

Wybór kierunku studiów

Już wcześniej ktoś pisał: jak masz głowę na karku, to i praca się znajdzie 🙂


Zrezygnowałam z medycyny i się zagubiłam trochę. Główny cel mi odpadł właśnie  🤔wirek:
Przyznam się szczerze, że nie wiem jak z pracą po socjologii, bo nigdy się tym nie interesowałam.

Ale chodzi mi bardziej o sam kierunek, który jest u nas trochę powodem do drwin i mówi się, że jest to jeden z najłtawiejszych kierunków do skończenia na uczelni.
Dlatego mam taki obraz tych studiów, równocześnie, wiem jaki zapierdziel jest na psychologii.

Jak coś to mnie poprawiajcie, jednak generalnie utarło się takie przekonanie, o czym mówią sami studiujący, więc nie wzięłam tego z rękawa  😉
remendada, ja tam nie wiem jak z pracą po socjologii. ale...  ostatnio znalazłam ofertę stażu. W ramach jakiegoś human resources, coś w tym stylu, gdzie chcieli.... studentów socjologii. Fajne warunki, w ogłoszeniu stało, że istnieje możliwość zatrudnienia, no staż wydał mi się całkiem całkiem.
Ja jestem na socjologii, co prawda przez przypadek, ale jednak.

A co do pracy po tym czy tamtym kierunku (przynajmniej humanistycznym) to żaden ukończony nie daje gwarancji pracy. Wydaje mi się, że liczy się przede wszystkim doświadczenie (młody z doświadczeniem?  :hihi🙂 i kursy. No i przede wszystkim chęci.
Dlatego mówię, że nie mam pojęcia co i jak, mówię tylko jak wśród większości ludzi z mojego otoczenia odbierana jest nauka na socjologii.
Ale może to tylko w Krakowie, nie wiem  🙂

Tylko przykro mi się zrobiło, jak została wrzucona do jednego worka z psychologią, która kojarzy mi się tylko i wyłącznie z nieprzespanymi nocami  😉


edit:

I absolutnie nie mam na celu, jakiegoś wychwalania pod niebiosa mojego kierunku, bo daleko mi od tego.
W sumie to tak spontanicznie napisałam te poprzednie posty, że mogłam zachować to dla siebie  😉
remendada, ja absolutnie na nikogo nie chciałam naskoczyc, jeśli tak ktoś odebrał to przepraszam :kwiatek: w tym momencie to Ty umniejszasz wartośc tych studiów. Na większości humanistycznych studiów jest zapierdziel, ale jednak przy jakimkolwiek technicznym kierunku chyba nie aż taki

A jeśli chodzi o 'lekceważenie'  kierunków humanistycznych, to chyba wynika to poniekąd z tego,że teraz każda prywatna szkoła wypuszcza po nich  kilkudziesięciu  studentów rocznie i po prostu ludzi po takich kierunkach jest więcej aniżeli po technicznych. Zawsze będę żałowac ,że nie udało mi się po rodzince odziedziczyc ścisłego umysłu, byłoby w życiu dużo łatwiej  😉
kucyna, nie masz za co przepraszać  😉

A właśnie wiele z Was kończy prywatne szkoły?
Jak to jest postrzegane przez pracodawców?

Jeszcze mam głupie pytanie, ale zawsze mnie to nurtowało, czy na dyplomie ukończenia studiów jest napisany tryb kończenia studiów, tj. stacjonarny/ niestacjonarny?
Ja wiem od osób, które pracują w dużych korporacjach,że osoby po studiach prywatnych są na wstępie przy przeglądzie CV niestety od razu  często gęsto wywalane. Ale może nie wszędzie tak jest 🙂

Na dyplomach wpisuje się tryb kończenia studiów.
A tak samo jest, jeśli kierunek jest po prostu akurat tylko na prywatnych? Bo np ta psychologia kliniczna wydaje się fajna, ale jest tylko prywatnie. To z góry mnie odrzucą?
Sama nie wiem, co robić  🙄
A tego to nie wiem 🙂 na pewno nie wszyscy tak robią 🙂 Ja uważam,że CV, chocby nie wiem jak świetne, po jakich rewelacyjnych kierunkach na jakich uczelniach, nie jest w stanie pracodawcy powiedziec jakim pracownikiem będzie kandydat, także trzeba miec zawsze nadzieję 🙂
kucyna, Hm. Na kierunkach humanistycznych zapierdziel? Trochę nie zauważyłam. 😁
tzn- da się zapewnić sobie zapierdziel, ale da się przesmyknąć bez zapierdzielu. Znajome miały staże, praktyki, prace zupełnie niezwiązane z kierunkiem studiów i dały radę wszystko ogarnąć i jeszcze z egzaminami wyrobić się w czerwcu ucząc się tydzień przed. Mniej i bardziej ogarnięte znajome, wszystkie. Nie zdali tylko ci, którzy np. nie przyszli na żaden egzamin, nawet we wrześniu... 😉 albo nie napisali pracy....do września... 😉 Nie wydaje mi się, żeby np. przyszli architekci, lekarze, weterynarze, fizycy i ekonomiści mieli się aż tak zajebiście lajtowo.
Heval, ale Ty pewnie mówisz, o Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, prawda?

To nie musisz się martwić  🙂

Sankaritarina, ale to, że Ty nie masz zapierdzielu, nie oznacza, że wszystkie humanistyczne studia to lajt  🙂
ej, wszystkim nie dogodzę 🙂 jak mówię,że łatwiej to źle, jak że trzeba się uczyc też źle. Sama przeleciałam całe studia pracując (ma się koniki,trzeba sobie na nie zarobic) i nie miała problemów z niczym,a studia nie były w języku polskim co może byc jakimś tam utrudnieniem. I miałam i czas na konie, źrebaka, znajomych i ukochanego. Każdy niech sobie mierzy to swoją miarą, ja zawszę będę uważac, że studia techniczne są dużo gorsze.
remendada, tak, dokładnie o tej szkole mówię. A czemu się nie muszę martwić? 🙂
remendada, jakiś przykład tych z zapierdzielem? bo... nie widzę. I nie mówię o swoich studiach.

kucyna, ale gorsze w jakim sensie? 🙂
Tak jak mówiłaś, i to co mówię od kiedy udzieliłam się w tym wątku- dla mnie zawsze będą cięższe, dedykowane  dla umysłów ścisłych 😉 ale potem łatwiej takim w życiu
Heval u mnie jest psychologia kliniczna i nie jest prywatnie..
Np. u mnie setki stron na pamięć z tygodnia na tydzień, nie wspomnę już o sesji.
kucyna, Aaa, ok. Mam podobne zdanie na ten temat. 🙂

remendada a Ty studiujesz....? :>
smarcik, a Ty gdzie studiujesz? Mi się wyszukiwała tylko SWPS
psychologię na UJ-cie.
Heval psychologia na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie 😉
Smarcik, ale jako oddzielny kierunek czy jako specjalność?
Ja studiuje na SWPS i sama miałam wątpliwości, bo prywatnie, bo źle patrzą. Ale nie. Na SWPS patrzą bardzo dobrze. I wiem dlaczego- bo jest wielki zapieprz, thanks God!
smarcik, dziękuję  :kwiatek: Rzeczywiście jest, chyba przed studiami doszkolę się w wyszukiwaniu, w google  😁
Czyli perspektywy jakieś mam nadal.
Rezygnacja z medycyny, to nie koniec świata jednak 🙂

Specjalność- 2 lata wszyscy mają to samo, potem można wybrać: kliniczna, społeczności, stosowana psychologia społeczna albo psychologia wspierania kształcenia i rozwoju. Sama myślę o tej klinicznej, ale patofizjologia i inne tego typu przedmioty troszkę mnie przerażają  😁
A widzisz, u nas jest jako oddzielny kierunek, pewnie o to chodzi Heval🙂
pony, dobrze prawisz 🙂
Właśnie mnie to zastanawia w sumie, czy lepiej na magisterskie 5 lat na kliniczną, czy lepiej ogólnie i potem 2 lata specjalizacji.
Tak naprawdę to chyba nie ma znaczenia czy oddzielny czy specjalizacja, wiadomo że na SWPS będą ciekawsze zajęcia, lepsze sprzęty itp, ale nie każdego stać na takie studia..

Póki co APS pozytywnie mnie zaskakuje  😉
akurat nie wiem jaki jest program klinicznej,więc co do zajęc, czy są fajne czy nie- to się nie wypowiem.
a, że drogie-drogie w *uj za przeproszeniem, a w tym roku jeszcze podrożały. 🤔 👿
Ale i tak je kocham, te studia.
O kurcze, ale to chyba nie dotyczy osób, które już studiują? Czy mogą Wam nagle powiedzieć, że od teraz będziecie płacić więcej?  🤔
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się