Forum towarzyskie »

Wybór kierunku studiów

Smok10, ekhem... wybacz, ale z tobą jest coś nie tak 🤔 Mówisz, że to się nazywa "optymizm"?
A... a skąd ty wziąłeś samochód na wyjazd na ogórki??? WTEDY?
Smok10, ekhem... wybacz, ale z tobą jest coś nie tak 🤔 Mówisz, że to się nazywa "optymizm"?
A... a skąd ty wziąłeś samochód na wyjazd na ogórki??? WTEDY?


Odkupiłem od wujka Opla kadeta Kombi mod 77 z rozwalonym silnikiem ,wyremontowałem i miałem czym jeździć ,a nigdy nie pracowałem przy Ogórkach tylko jako Mechanik ,fakt zdarzyło mi się kiedyś pod blokiem w Niemczech zdejmować głowicę żeby wymienić uszczelkę ,bo ta prywaciarska siadała ,ale to było moje auto   🤣 Prawko robiło się mając 16 lat 🤣 🤣 🤣 Dzisiaj samochód może sobie kupić każdy  . Za 10 000 zł można już kupić coś fajnego do jazy .

P.S Z drugiej strony to dziwne pytanie ,bo spłycanie tematu wygląda tak że jestem na najbogatszym forum w kraju. Tu każdy ma konia nawet nastolatki ,płaca za pensjonaty ,starują w zawodach . A niestety tak różowo to nie wygląda, za każdym stoi jakiś problem ,czyjeś życie czy czyjaś inwencja. A co z tego forum jest mało ludzi którzy dorabiają pracując za granicą ,np jako luzacy ?  😉
Dzisiaj samochód może sobie kupić każdy  . Za 10 000 zł można już kupić coś fajnego do jazy .



To jest wątek o wyborze kierunku studiów, czyli o 18-19 letnich osobach. Uważasz, że każdy człowiek tuż po maturze nosi w kieszeni 10 tys. zł? Każdy może sobie kupić samochód? Albo iść na prywatną uczelnię?
A co ? skoro go nie stać nie może iść do pracy i studiować ? Znam młodych ludzi którzy studiują ,pracują ,dorabiają ,a nawet w wolnych chwilach jadą do Anglii dorobić sobie pracując w Pubie . Co ,korona z głowy spadnie ?

Tusk też pracował w Norwegii żeby zarobić na studia i jakoś krzywda mu się nie stała i na ludzi wyszedł. 😉

http://fakty.interia.pl/polska/news-tusk-w-mlodosci-pracowal-w-norwegii-budowal-szkole,nId,916262
Smok10 studiuję, pracuję od paru lat, a na samochód jeszcze nie mam...
Smok10 studiuję, pracuję od paru lat, a na samochód jeszcze nie mam...


Są jeszcze tańsze i jeszcze fajniejsze. Tą ofertę szukałam 30 sekund http://allegro.pl/alfa-romeo-145-1-4-ts-benzyna-1998-i4205695656.html
Tu masz coś jeszcze tańszego ,a samochodzik niezawodny
http://allegro.pl/citroen-ax-1-0-benzyna-bezwypadkowy-i4207784917.html
Mam poszukać coś tańszego ???

Ale na konia masz ???

Nie, nie mam na konia.
Nie, nie mam na konia.


I nie możesz uzbierać 1900 zł do negocjacji na samochód ??? To może w wakacje wyjedź na truskawki do Norwegii ? 🤣
Używane siodło kosztuje więcej  😉

Chyba że koleżanka szuka czegoś bardziej stosownego dla niej .
http://otomoto.pl/bentley-inny-flying-spur-C32999307.html
No to mogę zrozumieć ,że trzeba jeszcze trochę popracować  🤣
Smok ale co Ty próbujesz udowodnić? Masz już trochę lat i doskonale wiesz, że samochód to nie jest kilka tys na zakup, tylko o wiele więcej na jego utrzymanie i użytkowanie, a w przypadku starych samochodów jeszcze więcej. Wiesz, ale się zgrywasz, żeby tylko postawić na swoim.

Tak, można pracować na studiach. Ja sobie mogę pozwolić na pracę, bo mam studia, które po pierwsze mnie interesują więc jestem w tym dobra, a po drugie nie wymagają wiele czasu. Ale wejdź do wątku o sesji i zobacz, jak dziewczyny z medycyny czy wety zasuwają od rana do nocy, i nie mają czasu na NIC poza nauką. I co doradzisz? Trzeba było nie iść na studia? Albo iść na marketing?
I mają 3 miesiące wakacji . Wybacz ale twoje argumenty są śmieszne . Dałem ci przykład samochodziku za 1900zł ( do negocjacji )o pojemności 1000 ccm . Prosty i niezawodny , jak działa to będzie jeździł 100 lat , opłaty śmieszne ,pali 5 l na 100km . 🤣
Przez 3 miesiące pracy w Anglii czy Norwegii można zarobić choćby tak żeby mieć na wszystkie własne potrzeby ,przynajmniej na tyle żeby pomóc rodzicom . Skoro mają na studia medyczne , to znaczy że z głodu nie umierają .  😉 A od pracy jeszcze nikomu korona z głowy nie spadła. Moi  koledzy lekarze ,też dorabiali na studiach i jakoś medycynę skończyli a teraz są uznanymi specjalistami.  🙄

http://www.fakt.pl/Polacy-zarabiaja-za-granica-Ile-zarabia-sie-za-granica-,artykuly,210062,1.html
Smok nie, nie mamy 3 miesięcy wakacji. Mamy praktyki i siedzimy pół dnia w szpitalach/przychodniach.
Smok ale Ty i Twoi koledzy to przecież inny gatunek, lepszy, jak możesz porównywać zwykłych śmiertelników do Was?


😵
Smok ale Ty i Twoi koledzy to przecież inny gatunek, lepszy, jak możesz porównywać zwykłych śmiertelników do Was?


😵


Ale mi dałaś argument  🤣 Pewnie studiujesz psychologię i nie masz na nic czasu  🤣 ( Czy w naszym kraju wszyscy studiują medycynę ??? )

Tu coś dla wiecznych malkontentów ,nt : naszego systemu edukacyjnego

http://wyborcza.pl/1,75478,15920636,Strzal_w_dziesiatke.html

http://www.pedagogia.pl/aktualnosci/najnowszy-raport-pearsona-o-edukacji-w-50-krajach.html
Nooo akurat tak się składa, że studiowałam psychologię jako drugi kierunek, ale rzuciłam  😉

Jak pisałam wyżej, ja akurat mam czas na pracę, przyjemności, naukę.. no i mam samochód, który kupiłam sama za własne pieniądze, nie rodziców. Ale w utrzymaniu jeszcze trochę mi pomagają. Oczywiście mogłabym się utrzymać sama bez ich pomocy pracując od rana do wieczora i na studiach bywając okazyjnie. Ale póki jest możliwość wsparcia bez żadnych wyrzeczeń z ich strony, to jednak wolę skorzystać, bo zależy mi na tych studiach. Tak czy inaczej miesiąc do końca i trzeba będzie pójść na swoje  😉 Ale to jestem ja, a ludzie są różni i sytuacje są różne, nie wypada wrzucać wszystkich do tego samego worka.
Ale nikt nikogo nie wrzuca do jednego worka. Bywają sytuacje w życiu że stajemy pod ścianą ,ale to też od nas zależy czy pokonamy ten mur czy zostaniemy pod ścianą i damy się rozstrzelać . 😉

Wykłócasz się ze mną przez 10 postów że się nie da , żeby na koniec pokazać własny przykład że się da.  😲 Nie łapię tej retoryki . 🤔
Jak napisałaś czasem się nie da ,albo jest mega trudno ,ale w olbrzymiej większości przypadków min 80-90 % jednak się da. 😉
Wykłócam się, bo z Twoich postów wynika, że "zawsze się da". Nie, moim zdaniem właśnie nie zawsze. Owszem, jest sporo osób, które by mogły, ale im się nie chce.. ale są też osoby, które by chciały, a nie mają możliwości i uważam, że Twoje opinie są dla nich krzywdzące.
Wykłócam się, bo z Twoich postów wynika, że "zawsze się da". Nie, moim zdaniem właśnie nie zawsze. Owszem, jest sporo osób, które by mogły, ale im się nie chce.. ale są też osoby, które by chciały, a nie mają możliwości i uważam, że Twoje opinie są dla nich krzywdzące.


A co ja napisałem ????

Ale nikt nikogo nie wrzuca do jednego worka. Bywają sytuacje w życiu że stajemy pod ścianą ,ale to też od nas zależy czy pokonamy ten mur czy zostaniemy pod ścianą i damy się rozstrzelać . 😉

Wykłócasz się ze mną przez 10 postów że się nie da , żeby na koniec pokazać własny przykład że się da.  😲 Nie łapię tej retoryki . 🤔
Jak napisałaś czasem się nie da ,albo jest mega trudno ,ale w olbrzymiej większości przypadków min 80-90 % jednak się da. 😉


Piszesz na zasadach ,tak tylko żeby być przeciw ,a nawet nie czytasz tego co napisałem ? Dziwne jak na 2 kierunki studiów , w tym psychologię   😲

Nawet studiując medycynę można dawać korepetycje .  😉
No tak, napisałeś to dopiero w poprzednim poście, Twoje wcześniejsze brzmiały inaczej i to do nich się odnosiłam.
Żadne studia nie zagwarantują dobrej pracy jak nie będziecie umieli tej wiedzy sprzedać , jak nie będzie inwencji a tylko frustracja . Przy takim zerowym optymizmie i postawie roszczeniowej ,zostaje kariera w Mc Donalds albo Tesco i konik na biegunach .  😉
Ja nie mogę czytać tych bredni...
Powiedz mi smoku, załóżmy, że pojadę sobie na te 3 miechy do Anglii na zmywak, zarobię trochę i kupię auto.
Z czego ja je do diabła utrzymam?!
Z korków?!
A żywić się będę powietrzem...
+ nie mam prawka, musiałabym jeszcze opłacić kurs i egzaminy. A że auto jest dla mnie czarną magią i szatańskim pomiotem, to pewnie podchodziłabym do praktyki do us...nej śmierci.
Nie każdy jest aż na tyle lotny, żeby studiować ciężki kierunek, wymagający masę nauki (medycyna - w to celuję) i pracować. Ja, jeśli się dostanę, będę się musiała ostro przyłożyć do nauki, pracy raczej nijak nie wcisnę.
A psim obowiązkiem mojego "kochanego" tatusia, nadanym mu przez sąd, jest utrzymywanie mnie do 26 r.ż. (albo 24; nie pamiętam w tej chwili, niemniej do ukończenia nauki), jeśli wcześniej nie będę w stanie utrzymać się sama.
Smoku ależ ja się z Tobą jak najbardziej zgadzam w tej kwestii  😉 Co więcej, patrząc na niektórych ludzi na mojej uczelni uważam, że studia wyższe nie są dla wszystkich. Niestety część osób idzie na studia żeby przedłużyć sobie młodość, żeby jeszcze przez jakiś czas być na utrzymaniu rodziców.. Nie mają żadnego pomysłu na siebie i swoją przyszłość, nic nie robią a potem dziwią się, że nie ma pracy. Podkreślam - NIEKTÓRZY  😉


Na drugiej szalce są właśnie te osoby, które bardzo by chciały, ale nie mogą. Mają talent, wiedzę, ale muszą harować żeby pójść na jakiekolwiek studia. Wszystko kręci się wokół pieniędzy.
Ludzie, tu jakis gigantyczny offtop sie robi  🤔

Nie wyobrażam sobie, że miałabym studiować medycynę/wetę/wiele innych kierunków, które nie są lekkie (chociażby studia inżynieryjne), zasuwać na uczelni od rana do nocy, robić praktyki i jeszcze pracować żeby zarobić na kadetta starszego ode mnie, w którego będę musiała wpompować drugie tyle  🏇
Nie można mieć w życiu wszystkiego na raz. Studiując, wolę się skupić na nauce, a nie na zarabianiu kasy - jeśli miałabym trudną sytuację, to oczywiście inna kwestia. Jednakże studiująć dziennie, wolę podjąć pracę weekendową na 5-6h dziennie i dorzucic do budżetu kilka stówek, zamiast zasuwać  wieczorami czy od rana do nocy żeby mieć na to auto, które zapewne na powietrze pojedzie.. 😉

I żeby nie było - tytuł inżyniera już mam, w czerwcu będę mgr, więc miałam co robić przez te 5 lat.
kolebka rozmowa jest o kierunkach studiów, więc dlaczego uważasz, że to offtop?  😉

Z tym samochodem to ja w ogóle nie ogarniam tematu, tzn albo ktoś samochodu potrzebuje i wtedy o nim myśli, albo nie potrzebuje i nie ma tematu  😉 Większość studentów chyba jednak aż tak go nie potrzebuje?  🙂
No i dobrze , napisałaś że wolała byś podjąć pracę weekendową , czyli że można dorobić.na studiach. A starszego Kadeta od ciebie nikt tu nie zaproponował. Tylko używanego Citroena AX z 1998r za 1900 zł (do negocjacji ) a to wystarczające toczydełko dla studenta. To była propozycja pierwsza z brzegu. 🤣 Rozmowa o aucie jest kontynuacją tego skąd miałem samochód żeby wyjechać do pracy na zachód, wtedy nie było Wizza
A po co wciskasz ten samochód? Na cholerę studentowi samochód? Paliwo kosztuje, korki ogromne, miejsc parkingowych brak, a jeśli są to za miliony monet w strefach płatnych, na imprezę nie pojedziesz bo się napić nie da. Same minusy  🤣
Tylko po co w ogóle mi ten samochód 😉 ? Samochód to dodatkowy wydatek, miesięczny koszt karty KKM na wszystkie linie to 44zł - żadne auto nie spali mniej. Nie mówiąc o kosztach strefy parkowania, korkach itp (piszę w kontekście mojego miasta).

Offtop, bo jeśli ktos wchodzi ten wątek, to chce poczytać o studiach - co warto, co nie, czy weta w Warszawie czy w Olsztynie 😉 A tutaj robi się trochę licytacja, kto więcej pracuje i więcej studiuje...

Ja pracowałam weekendowo w szatni, miałam z tego o dziwo przyzwoite pieniądze. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś na dużo cieższym kierunku chce mieć weekend po prostu dla siebie - żeby odpocząć albo dalej się uczyć, bo sto kolosów na głowie 😉
Jak już napisałem ,to kontynuacja dyskusji z halo. Ja musiałem mieć samochód ,bo bilet na samolot do Niemiec kosztował fortunę ,a tam musiałem mieć auto żeby pracować . Nawet komunikacja miejska w Polsce to była masakra ,teraz faktycznie dla studenta to utrapienie chyba ze auto może na siebie zarobić bo ma taką pracę że musi szybko gdzieś dojechać .Ale za granicę  to nonsens bo ma Wizza czy Ryana i za grosze leci tam gdzie potrzebuje . Nie potrzebuje żadnych zgód 10 instytucji ,nie potrzebuje wiz  nie potrzebuje niczego . Ten sam dowód który musi nosić przy sobie pozwala mu przemieszczać się po całej Europie i nie tylko nawet na Karaiby . 🤣 🤣 🤣 I niech mi ktoś powie że dzisiejsza młodzież nie ma możliwości , może co najwyżej nie mieć chęci . 😉

http://grandtourblog.pl/2009/10/gdzie-bez-paszportu-czyli-podroze-na-dowod-osobisty/
Smok, to jak samochód, jak sam piszesz, jest utrapieniem, to po kiego diabła próbujesz udowodnić, że student powinien takowy posiadać?  😵
Smok, to jak samochód, jak sam piszesz, jest utrapieniem, to po kiego diabła próbujesz udowodnić, że student powinien takowy posiadać?  😵


A czytasz moje wyjaśnienia od kilku postów czy tylko tak piszesz . ???


Smoku ależ ja się z Tobą jak najbardziej zgadzam w tej kwestii  😉 Co więcej, patrząc na niektórych ludzi na mojej uczelni uważam, że studia wyższe nie są dla wszystkich. Niestety część osób idzie na studia żeby przedłużyć sobie młodość, żeby jeszcze przez jakiś czas być na utrzymaniu rodziców.. Nie mają żadnego pomysłu na siebie i swoją przyszłość, nic nie robią a potem dziwią się, że nie ma pracy. Podkreślam - NIEKTÓRZY  😉


Na drugiej szalce są właśnie te osoby, które bardzo by chciały, ale nie mogą. Mają talent, wiedzę, ale muszą harować żeby pójść na jakiekolwiek studia. Wszystko kręci się wokół pieniędzy.


Tak to już jest w Kapitalizmie

Ale masz rację .
Znajdź Tokarza ,Frezera , Elektryka Chydraulika , Murarza ,Dekarza , Tynkarza .Ślusarza , który jest bezrobotny !

Włosi i Francuzi mają jeszcze większy problem ,bo ich dzieci nieraz są na utrzymaniu rodziców do 40-stki bo nic im się nie chce .  🤣 🤣 🤣

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/205687,Miliony-doroslych-Wlochow-na-utrzymaniu-rodzicow


Najciekawsze :

"Żaden dyplom studiów nie jest w stanie obronić młodego człowieka" - podkreśla się w części raportu na temat szans na zatrudnienie, jakie mają obecnie absolwenci wyższych uczelni we Włoszech.

Ale jednocześnie 31 procent mieszkających z rodzicami młodych kobiet i mężczyzn w wieku od 18 do 34 lat przyznało, że tak jest im dobrze.
Twoje wyjaśnienia do mnie kompletnie nie trafiają...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się