wyobraź sobie, że ukończyłaś już studia i nic nie układa się po Twojej myśli np. przez najbliższe lata nie będziesz miała możliwości otwarcia własnego gabinetu stom., lub jako lekarz nie będziesz się mogła dostać na wymarzoną specj. O i pamiętaj o schorzeniach kręgosłupa u stomatologów, pojawiają się dość szybko. Mi takie rozważania pomogły, może Tobie też.
No właśnie jedyne co mnie od tej stomatologii odciąga to kręgosłup. Niby czytałam, że teraz sie stosuje inne techniki niż kiedyś, dzięki którym kręgosłup tak nie cierpi. Ale mój już teraz czasem pobolewa np. jak w pracy maluje buźki dzieciom ponad godzine bez przerwy.
chodzi o siedzenie za pacjentem, zamiast obok? Powiem tak, brat i bratowa pracują od 3lat, oboje nie mieli skoliozy ani żadnych problemów, są bardzo 'sportową' parą. Niestety codzienne praca dała się we znaki i po całym dniu pracy plecy po prostu wysiadają. Owszem, byli u rehabilitanta, codziennie ćwiczą, ale na 90% na starość będą mieć poważniejsze kłopoty z kręgosłupem. Nie jest powiedziane, że każdego stomatologa czeka taki los, wiadomo. Oczywiście, każdy zawód na swoje plusy i minusy, jako lekarz będziesz chodzić pół żywa po dyżurach i jeszcze trzeba będzie pracować. Piszę dość pesymistycznie, ale lepiej mieć namiastkę na co się człowiek pisze.
Mam do Was pytanie 🙂 Czy uważacie, że studiowanie kosmetologii to tylko tipsy etc? Poważnie się nad tym zastanawiam, bo to jest coś, co naprawdę mnie interesuje (kosmetyki, choroby skóry etc, a nie tipsy), ale obawiam się, że ludzie z góry będą wiedzieć, że to solara i koniec. W ogóle wydaje Wam się, że to dość przyszłościowy kierunek i można znaleźć pracę po tym? Nie wiem już, gdzie szukać prawdziwych informacji w tym temacie, bo wiadomo, że szkoły będą pisać na stronach, że pracodawcy będą na kolana padać, żeby absolwenta przyjąć do pracy.
Mam do Was pytanie 🙂 Czy uważacie, że studiowanie kosmetologii to tylko tipsy etc? Poważnie się nad tym zastanawiam, bo to jest coś, co naprawdę mnie interesuje (kosmetyki, choroby skóry etc, a nie tipsy), ale obawiam się, że ludzie z góry będą wiedzieć, że to solara i koniec. W ogóle wydaje Wam się, że to dość przyszłościowy kierunek i można znaleźć pracę po tym? Nie wiem już, gdzie szukać prawdziwych informacji w tym temacie, bo wiadomo, że szkoły będą pisać na stronach, że pracodawcy będą na kolana padać, żeby absolwenta przyjąć do pracy.
Mam koleżankę studiującą kosmetologię w Warszawie, i to nie są tylko tipsy 😀 Jak chcesz to odezwij się na pw to zapytam się jej co i jak 😉
Heval mi kosmetologia w ogóle nie kojarzy się z tipsami.. raczej z siedzeniem w laboratorium i mieszaniem składników kremów 😉 A tipsy to jakieś kursy itp.
Jasmine, ooo to zaraz Cię będę molestować na pw 🙂 smarcik, cieszę się, że taka jest opinia, bo moi rodzice to od razu "i co, tipsy będziesz robić czy solarium obsługiwać?" 😉 madmaddie, piąteczka, bo ja tak samo. W drogeriach studiuję składy, w domu studiuję składy, ciągle jakieś nowości poznaję i pół życia się kręci wokół tego 😀 cavaletti, najbardziej ciekawi mnie to, czy będąc studentem rzeczywiście widzi się dobre perspektywy zawodowe 😉 A ta ogólnie to czy studia ciekawe i jakie kierunki są, bo widziałam na stronie jednej ze szkół oferujących ten kierunek, że mają na przykład łacinę, co mnie trochę zmartwiło 😉 No i czy studia same w sobie są ciekawe? Bo może mi się tylko wydaje, że to takie piękne, że kosmetyki i w ogóle, a okaże się, że to zupełnie co innego :p
Heval, masz na pierwszym roku takie przedmioty jak anatomia czy fizjologia, co samo w sobie jest trudne. Z praktycznych to robisz wszystko to co kosmetyczka - regulacja i henna brwi, depilacja, manicure, pedicure, oczyszczanie twarzy i inne. Później dojdzie laser. I na laserze w praktyce różni się kosmetyczka od kosmetologa 😉 A skoro chcesz merdać mazidła to może lepiej chemia kosmetyczna?
cavaletti, czyli jednak jest się kosmetyczką z bonusem? Muszę to rozważyć :/ Czysta chemia nie dla mnie, bo to nie jest mój konik 😉 Facella, jak mówi cavaletti, choć wg szkół są współprace z lekarzami, firmami kosmetycznymi i takie tam.
Coraz bliżej rekrutacja na studia, a mi się ciągle koncepcja zmienia 😁
Heval, moim konikiem chemia też nigdy nie była, a jestem teraz na technologii chemicznej (i to na polibudzie, o matko! ja i matma? hihi) i dobrze sobie radzę 😉 ja po prostu wiem, co chcę robić po studiach i już mam w głowie opracowany plan (łącznie z tym gdzie by tu nie pojeździć wyżebrać praktyki :hihi🙂
cavaletti, tyle że teraz to już w lesie jestem, bo chemii na maturze nie wzięłam 😡 Mi też się taki mały plan wyklarował, ale to się zobaczy jeszcze jak to będzie.
Heval, pierwszy lepszy przykład (boś z Warszawy)-na UW na chemię wystarczy matura z polskiego, matematyki, języka obcego i chemii lub biologii lub fizyki lub informatyki. Jeśli zdajesz cokolwiek ze ścisłych nadobowiązkowych to poszukaj na innych uczelniach jakie są wymogi, może warto 😀
Czy może ktoś z Was zdawał/ zdaje maturę roz z geografii i ang i ma już wybrany kierunek studiow, albo chociaż ma coś na oku? Albo ktokolwiek poleca jakiś kierunek po zdaniu takich przedmiotów na maturze?
Gdzie można studiować neurokognitywistykę (poza SWPS; studia niepłatne)? Jest gdzieś osobny kierunek czy to wyłącznie specjalizacja po psychologii? Na jakich uczelniach (publicznych) można wybrać tę specjalizację?
Pytałam w kąciku porad prawnych, ale może któraś z Was się orientuje jak jest z tym drugim płatnym kierunkiem, jeśli ten drugi kierunek to studia wojskowe? Kończę teraz licencjat na swoim kierunku, nie chciałam robić magistra, tylko chciałam iść na studia wojskowe pierwszego stopnia, będę za to płacić? Za wszystkie trzy lata, czy tylko za trzeci rok? Mam wodę z mózgu, kompletnie się nie ogarniam w tych przepisach :/
Mam pytanie do studentów weterynarii w Olsztynie, bo o SGGW mogę sobie chyba pomarzyć co najwyżej...
Jakie przedmioty były uwzględniane w rekrutacji w zeszłym roku? Bo próg punktowy był 374. W tym roku są 3 przedmioty do wyboru, jeśli dobrze doczytałam, to rozszerzenie x2 a podstawa x1. Ja zdaję R bio, chem i angielski. Z tego, co sobie obliczałam, zakładając czysto hipotetycznie, że dostanę po 70 procent z tych trzech rozszerzeń wyszło mi aż 420 punktów... Coś mi chyba nie gra, za łatwo byłoby się dostać, tak mi się wydaje..