Błagam, nie Dżumę 🙇 🙇 Ja obstawiam Wesele, bankowo. Ponoć na podstawie nie będzie wiersza do interpretacji, bo raz tak zrobili - w sensie 1 tekst to wiersz a 2 to lektura i były wielkie wonty, więc (ponoć) mają być 2 teksty.
Wiecie czego najbardziej się boję? Że będę miała bardzo pilną potrzebę iść do toalety w środku egzaminu i będę na szybko pisać wypracowanie byle jak, byle tylko wyjść i sobie ulżyć 🤔wirek: 😵 I wiem jak będzie wyglądać pierwsza czynność po otrzymaniu karteczek - wszyscy przerzucą szybko kartki na ostatnią stronę, żeby sprawdzić tematy 😁
Ja nigdy nie patrzę jaki jest temat wypracowania. Potem nie skupiam się na czytaniu ze zrozumieniem tylko układam sobie w głowie co mogłabym napisać lub czego nie napiszę 😁
Strucelka dokładnie tego samego się boję, dlatego dzisiaj malutko piję, przed egzaminem dwa łyczki wody i koniec 😁 Na próbnej wychodziłam (ale to próbna) bo mi się TAK BARDZO chciało 😁
Jeszcze mnie denerwuje to i wiem, że na pewno będzie mu burczało w brzuchu. Mi i koleżance ZAWSZE burczy w brzuchu jak jest cicho 😁
Epok nie powtarzałam, przerabiam środki stylistyczne. 70% lektur mam opanowanych. Myślę, że dam radę 😉 Modlę się o to. Aktualnie mam stres, ale za pół godziny ZNOWU dopadnie mnie błogi spokój 🤔wirek: I tak na okrągło.
A ja się najbardziej boję biologii, chociaż ją mam najbardziej opracowaną 😁 Co do polskiego to przeczytałam kilka streszczeń dla przypomnienia i odpoczywam, ustny polski mam w tą sobotę, prezentacja już zrobiona, tylko pozostaje się jej nauczyć 😵
Maddie, odwodnionej bedzie Ci ciezko napisac mature na 100% Twoich mozliwosci, uspokoj sie z tym piciem 😉
jak Wam sie bedzie chcialo to po prostu podniesiecie reke, ktos do Was podejdzie i pojdziecie do lazienki, nie wpadajcie Dziewczyny w histerie 😉 ewentualnie te, ktore zdaja biologie niech ogarna temat i sprawdza ile godzin przed mozna sie ostatni raz napic zeby sie nie chcialo lac w srodku egzaminu 😁
nie ma sensu sie glowic nad tematami maturalnymi. czasami jest to zwiazane z tym ze jest rok miloszowski/szopenowski/inny, a czasem sa zupelnie od czapy. tylko niepotrzebny stres 😉
ja nie mam stresa, ale sie przejmuje bardziej niz moja matura sprzed 4 lat. od tegorocznej duzo wiecej zalezy niz od poprzedniej... nadal nie czuje sie przygotowana ale postaram sie podejsc do polskiego na chlodno probujac odgadnac klucz (i piszac wypracowanie debilne do bolu najpewniej...). przegladam repetytorium bez przekonania i ciagle lapie sie na mysleniu o tym, ze strasznych gowien sie do tej matury trzeba uczyc. 😉
disco, no poprawiam 😂 w wieku 23 lat, bedac na 4 roku studiow... wiem - zal na maksa 🤔wirek: tylko po to, zeby sie dostac na arabistyke moja wymarzona 😉 bo niestety, choc oni mnie u siebie chca, ja chce do nich, to zadna legalna droga nie dalo rady polaczyc tego w ladna calosc 😁 tak wiec tegoroczna matura to moja ostatnia deska ratunku, jak tym razem sie nie wstrzele w klucz, to juz przepadlo 🍴 co zdaje? hihi stwierdzilam ze jak juz poprawiam to polece po calosci, wiec bede pisac polski, angielski i wos (tylko historie sobie odpuscilam z mojego zestawu oryginalnego 🥂 ).
generalnie mam wrazenie ze robie cos totalnie glupiego i nienormalnego. a wlasnie, czerwone majtki wlasnie susza sie przed jutrem 😜
a różowe też się liczą? 😂 ja czerwone odpalam na majce i biolce 😁 najbardziej mi na nich zależy i najbardziej się boję 😵 angielski totalnie na chillu, coś sobie powtórzę w czwartek i heja!
Lov + Quo Vadis 🙄
wypisałam sobie lektury i są całkiem znośne, oprócz właśnie Potopu, Quo Vadis, Jądra Ciemności, Ferdydurki, Tanga i Dżumy 😁 Ludzi bezdomnych totalnie nie pamiętam. Kurka, powtarzam Dziady, Kordiana, Wesele, Chłopów, Przedwiośnie i Tadka, resztę jako tako pamiętam, coś z tego musi być 😤
ja nic nie zrobiłam w końcu z polskiego. Nawet nie przeczytalam notatek z lektur wiec idę spać 🏇 na egzaminie gimnazjalnym nie miałam przerobionych lektur przez nauczycielke wiec lałam wode nie znająć tresci i ustrzelalam 9/16 pkt 😁 wiec licze ze wybrne jak zwykle 😁
to może daruj sobie jutro? Jeden egzamin, z powodów zdrowotnych, z pełnym oświadczeniem lekarza, można zdawać w drugiej turze w czerwcu. Wyśpisz się jutro porządnie i pójdziesz pełna sił na matme.Tylko musisz jutro zanieść zwolnienie do szkoły.
kujka o rety, zapomnialam o czerwonych majtach! I tak samo jak Ty- niby sie nie stresuje, ale tez bardziej przejmuje sie ta matura niz pierwsza. I tez zamierzam napisac 'na debila', zeby trafic w klucz. Powodzenia! Rozwalimy mature vol 2 i dostaniemy sie na wymarzone studia!
Sprawdziłam standardy egzaminacyjne i rzeczywiście jest Quo Vadis My też nie omawialiśmy a byłam w klasie z rozszerzonym polskim. Nie mam pojęcia o co chodzi. Kurczę jutro pierwszy dzień i od razu cały spędzony w szkole. Trzymam kciuki za całą re-voltę! 😀
pony, no szukaj szybko!! 😁 a co Ty poprawiasz? i na co chcesz sie dostac? 😉 wymieciemy tam wszystko obie, stare ciotki ... 😀iabeł: 😎
Jakies stringole czerwone sie znajda 😁! Poprawiam polski i angielski. Poczatkowo mialam jeszcze pisac matme, deklaracje zanioslam i takie tam ALE okazalam sie za glupia, zeby ogarnac matme w pol roku na tyle dobrze, zeby napisac rozszerzenie za mocnym poziomie. A podstawy nie moge ( :marze🙂.Wybieralam sie na psychologie na UW (i nastawialam sie na neuropsychologie koniecznie), ale po porazce z matma znalazlam cos lepszego (tak, wiem, usprawiedliwiam sie:P). I wybieram sie na neurokognitywistyke na SWPS 🙂 Powiem szczerze, ze 4 lata na dziennikarstwie bardzo utrudniaja mi pisanie wypracowan maturalnych, nonsens, paradoks i nie wiem jak jeszcze to nazwac.