kaloe, najlepszą kuracją jest SIANO SIANO SIANO i siano i glut osłaniający, a z wrzodami nie ma tak że po 3 tygodniach już będzie super hiper dobrze, to jest dłuższe leczenie, ja walczyłam 3 sezony, do tego teraz ta pogoda która "sprzyja" wręcz wrzodowcom, spadki ciśnienia, przechodzące fronty jeśli wrzody są w dużym stopniu to tak treściwa pasz (owies, granulat) mogą podrażniać śluzówkę
mój na ten moment dostaje na każdy posiłek po pół miarki owsa, pół miarki musli strukturalnego, garść lucerny, wytłoki jabłkowe i co drugi, trzeci dzień gluta
Gillian, tam jest napisane, że przy małych ilościach wzmaga wydzielanie soku żołądkowego, dopiero przy dużych hamuje. I zalecane jest 30gram na 500kg konia. To te 3 łyżki to chyba mało?
Gillian, na wadze? Mój waży 610kg. Łyżka stołowa ziół to raczej nie ma szans ważyć 15gram (właśnie zważyłam sól i wyszło mi 17gram a zioła dużo lżejsze). Właśnie ciekawa jestem co to znaczy mało i dużo i przy jakich faktycznie ilościach działają.
problem z płucnicą jest taki, że na sucho wygląda jak marycha 😂 próba zważenia w osiedlowym sklepie mogłaby być dość ciekawa ale chyba się poświęcę 🙂 może po prostu trafiłam z dawką, bo koń czuje się wyśmienicie i chyba najlepiej od kiedy w ogóle wiem o wrzodach 😜 zaparzam 🙂
Ja odzywam się z dobrymi wieściami. Dwa tygodnie po operacji kolki, zakończyliśmy osłonową kurację omeprazolem i przeszliśmy na suplement. Za radą weta postanowiłam zaryzykować i spróbować suplementu Brandona zamiast polecanego wszędzie Ulcosanu.
I jestem ostrożnie zachwycona! Żadnych bóli, nic, kobyłka wesoła i wtrynia siano jak nigdy, mam wrażenie, że to najlepszy moment w ogóle odkąd mamy wrzody. Na początku miałam problem, bo Gastrointestinal niestety jest w formie granulek i ma dość mocny zapach, no i nie chciała tego ruszyć... Ale przekonała się. Wciąż podaję jeszcze rokitnik i do każdego posiłku Healthy Tummy, ale i tak widzę różnicę. Chwilowo jestem przeszczęśliwa. Mam nadzieję, że to koniec naszych problemów.
Swoją drogą, co myślicie o podawaniu wysłodków wrzodowcom? Mając zielone światło od weta po operacji, chciałabym spróbować jej dawać na przemian z meszem - co drugi dzień (dotąd mesz dostawała codziennie). Co o tym myślicie? Jakie macie doświadczenia? Może lepiej wysłodki podawać np rano, a na wieczór i tak mesz? Będę wdzięczna za kilka słów, jeśli ktoś ma doświadczenie w tym temacie :kwiatek: A wiem, że kilka osób wysłodki podaje (kojarzy mi się chyba tulipan?)
xxmalinaxx, jak długo podajesz rokitnik? zaczęłaś przed operacją? i w jakiej formie - suszony, ta pulpa a Anglii czy coś innego? Chyba pisałaś, ale ciężko mi odnaleźć te informacje :kwiatek:
Grace rokitnik podaję już prawie pół roku, od momentu stwierdzenia wrzodów właściwie, w formie suszu do paszy 😉
Gillian a jak podaję normalnie paszę Convalescent Diet to mam zastąpić jakby jeden posiłek wysłodkami czy podać z paszą? Sorry, ale jestem zielona w temacie dawkowania tego :kwiatek:
Moj je pelnoporcjowo show improvera z sieczka, na czwarty posiłek daje kilogram suchych wysłodków z lucerna 🙂 Owsa zero, teraz jak jest w intensywnym treningu to je jęczmień ekstrudowany od 0,5 do 1 kg.
Zje gołe, ale ja chcę je moczyć, nie na sucho. Chcę wprowadzić wysłodki, bo ona od operacji mega ciężko przybiera na wadze, a nie wygląda zbyt dobrze jeszcze. I obawiam się, że już nie wrócimy do łatwego nabierania masy 🙁
xxmalinaxx, nie ma mowy o podawaniu suchych wysłodków - chyba czegoś nie skumałam? Chodziło mi o to, że sporo koni kręci nosem na wysłodki i nie zjada ich bez dodatków.
...na czwarty posiłek daje kilogram suchych wysłodków z lucerna 🙂
Gillian do tego się odniosłam. Ja też w życiu nie słyszałam o suchych wysłodkach, ale najwyraźniej takie istnieją, albo ja nie rozumiem o czym mówi tulipan. Zrozumiałam o co Ci chodzi, Ruda kiedyś dostała na próbę od innego konia trochę wysłodków i zjadła bardzo chętnie. Myślę, że nie będzie problemu z tym akurat.
Aaa! Załapałam teraz, że chodzi o wagę, ale ze mnie ciołek 😵
To powiedzcie mi jeszcze, czy jest jeszcze jakaś ogromna różnica między wysłodkami kupowanymi na wagę dla koni np przez Allegro, a wysłodkami typu Speedi-Beet? Poza czasem namaczania? Czy te na wagę ze sprawdzonego źródła są równie dobre jak te w workach z metką Pro-Linena albo Optifeeda? Przyznam, że nie stać mnie po prostu na ściąganie w kółko takich wysłodków za 100 zł/worek, i tak wydaję fortunę na pasze i suplementy, więc staram się w miarę możliwości ograniczać koszty, ale bez szkody dla konia...
A ja sie nie zgadzam ze wszystkie wyslodki sa takie same. Różne firmy różnie puchną i okazują sie miec różne rzeczy w środku. Na przykład wyslodki firmy Ardex czy kilku innych firm z allegro sa bardzo fajne,konkretnie sprasowane a po namoczeniu widac, ze to są ładne duże wiory. Za to te ekspresowe wyslodki, przynajmniej te z Pro Linen to zgranulowany, kiepsko puchnacy pyl. Ja nie bylam z nich zadowolona i po przejadanej przez konie ilości siana tez bylo widac, ze jest różnica w zjadanej ilości wlokna, a mój wrzodowiec miał luźne kupy. Zdarzają sie tez wyslodki z ewidentnymi zanieczyszczeniami.
Poza tym jesli sie zaleje nawet najzwyklejsze wyslodki wrzątkiem z czajnika to one tez będą speedy - sprawdzalam juz wielokrotnie gdy zapomniałam zalać wyslodki na noc 😉