Moja wetka mówi, że błona żołądka zostaje uszkodzona już po 6h bez pobierania objętościówki. Na Twoim miejscu podałabym po prostu jakiś preparat na uspokojenie, po one są, żeby w takich sytuacjach ograniczyć koniowi stres 😉
Czy powinnam na wszelki wypadek nie dawać jabłek? Może powtarzam jakieś mity i bajania ale wolę się upewnić. Dodać obiad z sieczki? Dostaje na śniadanie i kolację sieczkę plus siano. W boksie ładnie i chętnie je (bo są konie hehe). Edit: gdzie to kupić w Polsce? Bo mi same strony w UK wyskakują.
Ja jabłek nie daję w ogólne, wrzodowcowi także. Jeśli nie je treściwej wcale to bym nie dodawała kolejnego posiłku. Dużo posiłków w ciągu dnia powinny mieć wrzodowce, które jedzą paszę treściwą. Jeżeli ma cały czas dostęp do siana to powinno być ok. Dałabym preparat uspokajający i glut z siemienia osłonowo 😉
Dzięki! Muszę tylko go znaleźć w polskim sklepie. Długo /dużo się go podaje? Tak już na stałe? Co do diety jeszcze - marchew może być zamiast jabłek? Edit: Ogólnie staram się ja trzymać na diecie cukrzycowej. Cukier źle na nią wpływa wiec ta marchew to srednio.
Niektórzy podają na stałe, ja w okresach wzmożonego stresu (zawody, transport) i w okresach kuracji lekami na wrzody (czyli wiosna i jesień). Podaję około 300g zalane wrzątkiem, koń dostaje ciepłe, ale nie gorące 😉 Marchew możesz spokojnie dawać.
Euphorycznie, zamiast walić grubą kasę w uspokajacze kup magnez, czysty magnez, to powinno wystarczyć co do diety siano siano i siano ! i wywal te siano z siatki daj z ziemi, wrzodowcy denerwują się także tym że siatki ciężej im idzie, za kilka dni jak ci się wyciszy, dopiero napakuj do siatki co do jabłek świeżych nie daję, daję wytłoki z jabłek, lucerna także jest bardzo dobrym buforem dla kiszek, wysłodki, glut etc..
Spróbuje bez siatki - w paśniku. Ona zawsze lubila siatkę tylko teraz to nie ten sam kon. Magnez? Poszukam. Każda rada cenna! Chcę jej jakoś pomóc. Siemię kupię na pewno - czy dobrym pomysłem będzie dodanie trochę otrąb pszennych? Jak często dawać takiego glutka i z jakiej ilości?
Ja bym magnezu bez zbadania krwi nie podała. Chociaż wysoce prawdopodobne jest, że będzie niedobór. Cenowo wychodzi podobnie jak zaproponowane przeze mnie zioła.
Kupuję te z Hilton Herbs - to gotowa mieszanka. Nie znam konia, który by źle zareagował na ten preparat. Jest na prawdę niezły i sprawdzony na różnych przypadkach, także tych z czołówki naszego kraju 😉
Najpierw wywal siano z siatki, tak jak famka napisała i daj gluta. Jak się nie uspokoi to bym pomyślała o jakimś preparacie, ale raczej z tych ziołowych. Z doświadczenia wiem, że magnez przynosi efekt dopiero przy dużej dawce.
Czysty magnez raczej nie pomoże, bo z opisu wynika że to nie jest nerwowy koń z natury tylko został postawiony w stresowej sytuacji. Ja bym siano w siatce jak najbardziej zostawiła - większość znanych mi koni ma extra zabawę wyciągając siano i jest zajęta dużo dużej niż sianem luzem którego się nawpiernicza i jest najedzony ale na chwilę. Zresztą jak lata po kwarerce to może zdeptać siano luzem i nie będzie miała nic. Każdy powinien na tyle znać swojego konia żeby wiedzieć która opcja będzie dla niego najlepsza famka u Ciebe to już fanatyzmam zajeżdża czasami 😂 a fanatyzm gorszy od faszyzmu 😉
Czy jest pewne że koń się wyciszy? Ja mam jedna taką co na 100% by się nie wyciszyła jakby była daleko od koni.
Louisa, nie fanatyzm tylko przezorność i nadopiekuńczość pozostała po wrzodach mojego, ja po prostu więcej widzę jak posiadacz zdrowego konia, wiem wiem czasem to już zboczenie ale jak to mówią lepiej na zimne ... 😉
A nie można jej jakiegoś 1 konia wstawić? Koń jednego konia musi zaakceptować. A jak nikt nie chce ryzykować to może ocwca ? 🙂 Tańsze od suplementów na uspokojenie, a efekt na dłuzszy czas 😉
Poproszę o eksperyment. Zostawienie siatki i siana luzem. Ona zawsze lubiła siatkę ale teraz ciężko mi stwierdzić co będzie jej pasować bardziej. Co do bycia daleko od koni - nie zmienię tego - ona jest terminatorem w stadzie niestety i nie może z nimi chodzić. Mówiłam to od początku i gdyby mnie wtedy posłuchano i zostawiono ją na kwaterce... Już mnie za to przeproszono co nie zmienia faktu, że mam problem.
Ja rozumiem (doczytane w innym wątku chyba) że konie są w pensjonacie i wychodzą w jednym tabunie na pastwisko i nikt nie chce karać swojego pobytem na kwaterce żeby koń Euphorycznie miał dobrze.
Louisa Dokładnie tak. Muszę szukać innych rozwiązań albo stajni - sama już nie wiem. Ogólnie ze stajni jestem bardzo zadowolona i nie chciałabym jej zmieniać przedwcześnie.
Nie da się bo konie zanim dojdą z padoku z wodą na łąkę mają korytarz, którym sobie tam radośnie biegną. Więc jak pójdą do wody a ona zostanie to pójdzie z taśmami - tutaj na kwaterce ma większy nieco prąd i więcej taśm. Ona respektuje tylko prąd - porządny prąd. 😵
Edit: chciałabym coś na już a w moim jeździeckim jest tylko pavo nerv control - warto to? A może melisę spróbować? 😡
Jak to jest z podawaniem omeprazolu i siemienia? Czy podczas kuracji można normalnie podawać siemię? Czy to nie wpływa na działanie, a raczej wchłanianie leku? Wiem, że są różne szkoły, czy siemię można podawać codziennie czy nie... Dostałam w zaleceniach (ze szpitala, apropo wrzodów), żeby podawać kobyle olej lniany codziennie- czy mogę zamiast tego dawać siemię? Wydaje mi się, że glut lepiej chroni niż olej, a chyba o to chodzi, prawda? Jeśli ktoś podaje siemię codziennie- ile ?
No to mam zagwozdkę - dziś Ruda poszła na kwaterę "0" czyli na tą, na której była jak przyjechała. Bez koni nadal i z melisą do śniadania iii siano zjedzone a koń już się nie lonżuje - tylko sobie stoi i patrzy. Wczoraj dałam też gluta i nad tym musimy popracować bo połowę zjadła ona a druga połowa była na mnie... 😵 😂 Edit: Dowód zdjęciowy, że mój koń postanowił jeść! Uff.
Spytam się was o radę, bo już nie wiem, czy wpadam w jakąś paranoję, czy faktycznie trzeba dzwonić do weta. Zaczynam się zastanawiać, czy Millie przypadkiem nie ma wrzodów. Co prawda, apetyt ma i to ogromny, nie chudnie, wygląda teraz jak kluseczka i sierść jej się pięknie błyszczy nie łyka, ani nic, ale - na początku, kiedy ją miałam była strasznie nerwowym koniem, po 10 minutach stępa potrafiła mi się kompletnie zlać potem. Teraz jest dużo lepiej, jednak jakiś czas temu zaczeła mieć złe humorki w trakcie czyszczenia, w szczególności, kiedy się dotykało dolnych partii pleców i szyi. Zwaliłam winę na bóle mięśni, bo mam z nią inny problem, leczymy to i jest git. Jednak te złe humorki nie ustały i tydzień temu, jak chciałam założyć pas do lonżowania i go zapiąć, wściekła się na mnie i chciała mnie ugryźć, co do niej jest bardzo niepodobne. Jak myślicie, czy takie coś jest wystarczające, aby martwić się o wrzody, czy jednak martwię się już zbytnio?
ikarina, a może to był zwyczajnie gorszy dzień ? u nas wszystkie się teraz grzeją i mają takie fochy że maskara druga rzecz że wczoraj był mocny i szybki spadek ciśnienia może to też w jakiś sposób wpłynęło na humory końskie