Poncioch, ja któregoś razu w sieczce Nuby znalazłam dwa kawały zaprawy murarskiej, takie odpadnięte ze ściany. Objętościowo wielkości dłoni i drugi mniejszy o połowę.
xxagaxx, jasne, tylko w przypadku papieru z plastikiem to jest ryzyko, że w dość zbitej sieczce jest więcej fragmentów, których mogłam nie zauważyć. Niezbyt mi się uśmiecha podawanie takiej sieczki koniom.
xxagaxx, owszem, owszem. Ale mnie rozbawiła odpowiedź z Nuby, że to w sumie normalne bo sieczkarnia z pola zebrała. Dziwna ta sieczkarnia co część sika na kawałki 2cm, resztę speletowała (ten proszek tam jest w formie pelletu) a zostawiła wielkie kawały muru 😉.
My po leczeniu, jest super! Kucynia łyka duuuużo mniej, śpi na dworze, daje sobie zapiąć popręg bez dyskusji i ogólnie jest bardziej wyluzowana.
Warto by jakieś podtrzymanie leczenia wdrożyć. Miałyśmy zalecony rokitnik i żelatynę... tja, herbatkę z rokitnika mam zapewnioną do końca życia, galaretki na ewentualne złamania pewnie i dla wnuków... Kobył twierdzi, że matka chce ją otruć i ucieka od żłobu. Polećcie coś co ma szansę być zjadane a próby co posmakuje nie zabiją mnie finansowo. Dopaszczowe podanie odpada, bo nie zawsze będę w domu, żeby temat ogarnąć. Musi być do paszy (ilości jak dla chomika, byle było w czym suple podać).
Te cztery skarmiałam:
Performance Fibre - miękka, ładnie pachnie i nie jest mega zbita. Bardzo lubią podopieczni
Hi-Fi Lite - zbita i nieco tłusta od melasy*, ciut mniej chętnie jedzona - na słomie owsianej, ale nadal miękka. *Melasowana, ale ma najmniej energii strawnej ze wszystkich Dengie.
Meadow Grass - bez lucerny, ziołowa, więc zapach super. Granulowana najdrobniejsza frakcja.
Cool Condition & Shine - granulowana najdrobniejsza frakcja, miękka i ładnie pachnie.
Dzięki! Zamawiam, może będzie jadła. Niby nie jest wybredna, ale jak coś powinna zeżreć to się okazuje, że nie pasuje. No i wychodzę ma matkę trucicielkę.
Już nie edytuję, a pytanie mam. Miał ktoś przypadek pogorszenia wrzodów po ostrzykaniu stawów? Blondas mi znów przestał dojadać treściwe 😓 Poje, ale tak bez apetytu i zostawia 🙄 Zaczęło się 3 dni po ostrzykaniu szpata w obu nogach. Nic innego się nie zmieniło itp. To mój jedyny trop jak narazie.
xxagaxx, No sterydem, sterydem właśnie. Jednak nigdy wcześniej nie reagował w taki sposób. A szpat ma ostrzykiwany średnio co pół roku. Do tego to raczej działa miejscowo, ale jedank część się "rozniesie". Dlatego pytam, czy ktoś miał taką reakcję.
xxagaxx, Kurczę kiepsko. On mi tak też zareagował, jak w lutym w żyłę musiał dostać ze względu na rao. Tylko wtedy dostawał sporo i przez 8 dni. Na gastro potem było ok, nie było pogorszenia, ale widać wrażliwy na to jest. Dlatego tak pomyślałam, że tym razem to też może byc to.
zembria, wiesz jak jest z wrzodami... zero prawidłowości, czasem coś konia ruszy, czasem nie... znam konie które żyja w słabych warunkach stajennych a wrzodów brak.. po prostu nie ma reguł .
xxagaxx, No wiem, wiem. Martwie się po prostu. Z nim to kurde zawsze coś. Od kilku lat nie było tak, żeby było dobrze. Jak nie brzuch, to płuca, jak nie płuca, to nogi, jak nie nogi, to kopyta (dziękuję Panie Deksametazonie!), jak nie kopyta, to grzybica, jak nie grzybica to wirusówka... ja już sily nie mam do tego 🙄