ja mam nadzieję jednak że po tym ostrzeżeniu, wezmą sobie produkt do serca i go naprawią
edit: ja podaję ten omeprazol, i to co mogę powiedzieć że mój łykacz stresacz, po podaniu jest spokojny, widać ulgę i nie łyka i teraz pytanie jaka dawka działa ??? mój świat runął w gruzach
napisałam do firmy Abler, dostałam odpowiedź że znana jest im treść tego listu, i że firma działa dalej na dotychczasowych zasadach, co do skuteczności napisali że nie wszystkie próbki zostały właściwie przebadane i będą nad tym pracować
Piszecie tak negatywnie o ranitydynie a ja kobyłę nią wyleczyłam (wiem, że wrzody można tylko zaleczyć ale nie ma ataków od czterech lat a jedyne objawy jakie w tym czasie miała były spowodowane agresywnym stajennym idiotą). Rzeczywiście konie nie chcą jej jeść i o wiele łatwiej podaje się omeprazol. Spędziłam długie godziny rozpuszczając po 10 tabletek w mieszaninie wody i miodu, żeby można było strzykawką podać prosto do pyska. Opłaciło się. Teraz podczas niżowej pogody podaję omeprazol-z wygody, nie muszę się bawić w tabletkowanie.
Czy wie ktoś może, czy wrzodowcowi można bezpiecznie podawać preparat na stawy Buteless firmy Cortaflex? Bo mój niestety oprócz wrzodów ma również szpata i musi być na środkach przeciwbólowych/przeciwzapalnych, aby zmiany zwyrodnieniowe nie uniemożliwiły mu chodzenia. Czy ktoś stosował lub ma jakąś alternatywę?
Ale Buteless nie zawiera czarciego pazura a wyciąg z yukki i bromelinę. Bromelina nawet lekko wspomaga gojenie się ran. Mi wet powiedział że przy wrzodach właśnie ten środek podawać mogę.
No właśnie nie wiem - różnica w tym, że w jednym jest czarci pazur a w drugim nie. Przy czym jak kupowałam to zapewniano mnie, że nie ma w tym czarciego.
A ta bromelaina jakie ma dzialanie na stawy? Ja dawalam preparat Equimins z czarcim i nie wiem czy to nie przyczyniło sie do naszej dziwnej kolki 🤔 Teraz podaje hyalutidin z kwasem hial. ale pozniej bede musiala stale jakis preparat na stawy i nie wiem czy nie wziac wlasnie equiminsa z bromelaina tylko boje sie czy ona na pewno jest bezpieczna
No ja ze względu na wrzody (niby zaleczone, ale noo różnie z tym) muszę uważać. A czarci ładują do wszystkiego prawie - chyba w celu "udowodnienia" szybkiego działania środka...Taki tam marketing. Szkoda, że i wrzody i problemy stawowe to ten sam okres uaktywniania się - jesień i wiosna.
Nam właśnie na szpata polecono butelessa, ale wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze nic o wrzodach. Dlatego pytam. Na razie ma odstawiony, bo nie wiem, czy można bezpiecznie podawać. Najmniej inwazyjne byłoby założenie blokady na staw z kwasem hialuronowym, ale najlepiej zrobić to na jesień powiedzieli, czyli okres nasilenia wrzodów. Z tego powodu jest to narazie nie możliwe. Czy w takim razie mogłabym mu podawać oprócz butelessa jeszcze kwas hialuronowy? Np. NutriHorse Gel?
teraz buteless jest produkowany z bromelanina kiedys byl z czarcim zmienili sklad , preparat bardzo dobry podawałam swojej kobyle ale vet jak zobaczyl go to sie zdzwił bo poprostu dziala przeciwobolo iprzeciw zapalnie , nie wspomaga regeneracji wogole takze na dłuza mete to poprostu proszek przeciwbolowy dlategi teraz przezucilam sie na inne preparaty ktore chociaz troche zregenreuja stawy , aaa i preparat działa tez moczopednie ale tez przyspiesza przemiane i moj kon i tak juz z luzniejszymi kupami robil czasem placki po tym nawet przy dawce 15 ml podawanej 5 razy w tyg. takze nie wiem czy faktycznie to jest dobre na juz wrazliwe żoładki ale w pace wrazie co stoi na gorsze dni
Skończył się omeprazol, kilka dni spokoju i bam, wyraźne objawy bólowe a la kolka, tylko że gazy i kupy szły. Ewidentnie bolał gościa brzuch. Pochodził, pojadł siana, przeszło. Za parę dni kontrolna gastroskopia. Obawiam się, że nie obędzie się bez dalszej kuracji omeprazolem :/ niestety funduszy brak i nie kupię kolejnej porcji, nie ma szans. Co w zamian? wet psi podpowiada - http://www.wetfarma.pl/produkty.php?produkt=412 jako kontynuację po omeprazolu. Wychodzi pudło na 2 tygodnie. Ktoś podawał?
Jak potrzebujesz czegoś na szybko i niedrogo - ulgastran w zawiesinie (tylko to się podaje 3 x dziennie, co 8 godzin) na receptę od weta
U mojej kobyły wszystkie tego typy wspomagacze nie działały. Tego konkretnego nie stosowałam, ale próbowałam kilku innych i efektów nie było praktycznie żadnych.
Gillian, nie wychodzi taniej niż Abprazol, a Ulcosan to jest tylko i wyłącznie osłonowo, tak jak pronutrin, efekty mierne moim zdaniem, pocieszę Cię trochę jak powiem że też walczę od tygodnia z gazami i obsraniem konia 😉 odstaw owies, dawaj gluta, pilnuj siana, a przede wszystkim przygotuj się na piątkową pogodę z bardzo niskim ciśnieniem i silnym wiatrem orkanowym :/
Owsa nie dostaje, stoi w sianie po uszy, wysłodki, siemię, wszystko jest. Dopóki dostawał lek to pogody, niepogody, wszystko grało. Na dalszą kurację nie mam kasy i nie mam już nawet od kogo pożyczyć, zresztą to nie rozwiązanie. No nic, chyba się przyjdzie żegnać z koniem powoli :/
Gillian, weź ogarnij się 😀 i nie gadaj głupot, ja się tak żegnałam ze swoim ponad 2 lata temu :P i co roku przy każdym ataku też 😉 weź głęboki oddech dziewczyno, odsapnij, i działaj, ile czasu teraz koń brał omeprazol ? i czy coś jeszcze do tego dostawał ?
zjadł całą paczkę 200 szt omeprazolu plus. Co tu działać, tonę w długach których nie mogę zacząć spłacać bo ciągle są potrzebne leki do oka, naciułałam 1200 na gastroskopię i koniec, gdyby nie facet to nie miałabym za co żyć. Chyba czas się pogodzić z tym wszystkim, uśpić konia żeby się nie męczył i tyle. Ja mu leczenia właściwego nie zapewnię 🙁
po pierwsze dostał dużą dawkę leczniczą, po drugie wrzody się zagajają a nigdy ich nie wyleczysz na zawsze, po trzecie koń z wrzodami w złych okresach pogodowych zwykle będzie dawał Ci objawy że mu dokuczają raz mocniej raz słabiej czasem wcale, siano sporo gluta cisza i brak stresu i dasz radę, najgorsze co można przy tym wszystkim zrobić to panikować, (spoko ja też panikuję 😉 ) na gazy polecam anyż, jest nie zastąpiony i nie drogi, możesz też zrobić herbatę ziołową z melisy na wyciszenie do tego z mięty dla łagodzenia a jeśli jeszcze możesz wydać parę groszy to kup pastę ekygarda jest też nie zastąpiona w krytycznej sytuacji http://www.wetfarma.pl/produkty.php?produkt=114
Gillian, bez jaj. Nadal istnieją kredyty, limity na koncie, karty kredytowe, itp. Są też przyjaciele...
Ja przeżyłam 2 operacje końskich oczu, naderwane ścięgno, raka komórek tucznych (operacyjnego) + chemię, itp... Nie zarabiam kokosów, długi spłacam powoli, z końmi się nie żegnam z braku kasy... Gastro można zrobić w stajni taniej, niż w klinice... Oczywiscie diagnostyka mniej dokładna, ale tańsza i się da...
_Gaga, Gastro mam robione w stajni. Kredyt wzięłam - na opony bo muszę dojeżdżać do pracy a mam letnie (jedna mi wczoraj pękła ze starości). Przyjaciele pożyczyli mi już ponad 7 tysięcy. Zarabiam miesięcznie 1600 - nie ma mowy o debecie, bank konsekwentnie odmawia, zresztą umowa o pracę kończy się w lipcu 2015. Weszłam na minę ratując konia za wszelką cenę i się przeliczyłam. Dziś nie podjęłabym tej decyzji o wyjeździe do kliniki ponownie.
Gillian, dodatkowa praca? Ja mam jeszcze ponad 10 000 do spłaty. Ale jeszcze ze 2 lata temu suma była prawie 4 krotnie wyższa... da się, trzeba w siebie wierzyć 😀
Gillian, nie marudź, nikt nie ma łatwo, ja w swoim otoczeniu nie mam za wiele ludzi koniarzy, więc nawet pożyczki odpadają (bo nie są w stanie zrozumieć leczenia koni) a trzeba sobie jakoś radzić, odkładam co mogę kupuję leki żeby na jesieni był jakiś zapas, chociaż w tym roku więcej mi zeszło niż myślałam że zejdzie :/ to jest dla Ciebie całkiem nowa sytuacja i ja to rozumiem bo człowiek się miota i panikuje ale też nie popadaj w skrajność, staraj się pomóc tak jak możesz i na tyle na ile Cię stać