ja w osmym miesiacu teraz dostalam ochrzan od szefowej, ze za bardzo "sie staram"... a ja po prostu swietnie sie czuje w swoim miejscu.. no, ale ehhh... ktos naskrarzyl, ze nie przekazuje obowiazkow innym tylko sama wszystko robie i to jeszcze przeze mnie pewnie lenie nie maja co robic w pracy, ha ha
A dzisiaj znalazlam druga prace na "miedzyczas" bliski porodu i gdy dziecko bedzie malutkie... A wlasciwie praca sama do mnie przyszla, bede pomagac pewnej niepelnosprawnej pani na basenie, plywac z nia itp, potem zawozic ja do domu, ew. cos ugotowac, ha! Praca wymarzona jak na osmy i dziewiaty miesiac w ciazy, przynajmniej nie bede musiala siedziec w domu nie zarabiajac nic! 🙂
voltowicze i voltowiczki mam do Was pytanie. Czy macie pomysły na pracę dla niepełnoletniej osoby? Fajnie gdyby to była stała (w miare) praca w kazdy weekend no ale to marzenia. Ja już pomysłów osobiście nie mam. Jestem w bazie hostess w pewnej firmie reklamowej ale zlecenia są b.żadko. Może ktoś kiedyś miał/ma podobny środek i znalazł jakieś dobre rozwiązania?
Właśnie wróciłam do domu po ostatnim dniu pracy. I cholernie mi smutno odchodzić z tego miejsca. Szefowa powiedziała mi rano: "rób dzisiaj to na co masz ochotę". Pojeździłam dwa koniki, na szczęście nie musiałam się jeszcze z nimi żegnać. Mam nadzieję, że znajdę w przyszłości pracę z taką szefową i z taką atmosferą 🤔 Ciężko, oj ciężko będzie powiedzieć ostatnie "bye!" 🙁
Ja od prawie miesiaca juz w nowej pracy - jeszcze 2 miesiace okresu próbnego mi zostały, ale z tego co słyszę wszystko na razie jets na dobrej drodze do podpisania umowy na stałe zatrudnienie. Z pracą w Warszawie jest bardzo źle, szczególnie źle do osób świeżo po studiach. Ja od marca do połowy sierpnia szukałam nowej pracy i w końcu ja znalazłam- ok 25-30 km od Warszawy i jestem z niej zadowolona. Pensja na okresie próbnym jets w porządku, z szefem się jeszcze docieram i próbię ogarnąc wszystkie osoby i sprawy mi podwładne.
Z mojego doswiadczenia z szukaniem pracy związanego najważniejsza rzeczą jest nie dac sie "zastraszyc" albo "zaciac" na rozmowie o pracę. Im bardziej nonszalancko z jednej strony do całej sprawy podchodzisz, tym bardzije zyskujesz w oczach osób przeprowadzajacych rekrutacje.
Inna sprawa ze w niektórych firmach na rozmowach kwalfikacyjnych dochodzi jak dla mnie np. do skandalicznego zachowania osób rekrutujacych. Na jednej rozmowie to się na mnie "kobieta wydarła" i zaczeła mi prawi kazania na temat obecnej młodzieży i naszego "braku kierunku" w życiu.
[quote author=my_karen link=topic=13.msg333812#msg333812 date=1252775096] A mnie smutno - gdy popatrzę na ogłoszenia, jakiej fajnej pracy mogłabym szukać, gdybym mieszkała w dużym mieście 😕 A na wsi - 0 szans 😕
Dokladnie... Trzy lata temu wyniosłam sie z Katowic do małego miasteczka na zachodzie. Zyje sie fajnie, ale jeśli chodzi o prace, to gorzj niż źle... [/quote]
a ja kurdę zeby znaleśc fajną i dobrze płątną pracę to musiałam ok. 30-40 km od Warszawy szukac 😲
Z pracą w Warszawie jest bardzo źle, szczególnie źle do osób świeżo po studiach.
Ta... Ja co prawda jestem w trakcie studiów i szukam jakiejś pracy biurowej/administracyjnej na niepelny etat i straszna masakra jest z tym, bo wszedzie chca studentow, ale co z tego, jak wymagane jest doswiadczenie minimum rok na podobnym stanowisku. I mój angielski jest raczej na poziomie podstawowym (jestem niemieckojęzyczna 😉 ), wiec też odpadam w rekrutacjach. A żeby się podciągnąć, chociaż mieć kontakt z językiem, to muszę na niego sama zarobić i kółko się zamyka. A mnie zadowoliłoby nawet samo robienie kawy czy wklepywanie danych do komputera.
Narazie jestem na okresie próbnym w klubie, tzn. mam szkolenie w piątek i sobotę, ale jest słabo płacą i zastanawiam się, czy zostać tam na dłużej- plus jest taki, że sama sobie ustalam grafik i pracować muszę tylko 2 dni w tygodniu.
Wysłałam dziś CV do DB na stanowisko asystentki doradcy i po 30 minutach do mnie oddzwonili i zaprosili na jutro na rozmowe :o Nie wiem, czego się spodziewać, jak zazwyczaj wyglądają rozmowy kwalifikacyjne? Będę przepytana z języka? W sumie nie napisali żadnych wymagań, tylko, że dla osób pełnoletnich.
Scottie byłam ostatnio na wielu rozmowach rekr. , ale nigdy mnie nikt nie wypytywal z języka. Nie wiem szczerze czy w biurach mogą zrobić taki "test" sprawdzający, osobiście nigdy się z tym nie spotkałam. Sama szukam pracy podczas studiow, w poniedzialek ide na nastepna rozmowe, zobaczymy. Jak nie wypali, to bede szukac pracy w knajpach.
Właśnie wróciłam do domu po ostatnim dniu pracy. I cholernie mi smutno odchodzić z tego miejsca. Szefowa powiedziała mi rano: "rób dzisiaj to na co masz ochotę". Pojeździłam dwa koniki, na szczęście nie musiałam się jeszcze z nimi żegnać. Mam nadzieję, że znajdę w przyszłości pracę z taką szefową i z taką atmosferą 🤔 Ciężko, oj ciężko będzie powiedzieć ostatnie "bye!" 🙁
Oj wierze... Ale pamietaj, czekaja Cie teraz nowe wyzwania, przygoda, "brand new life"! Czyz to nie ekscytujace? 🙂
W sumie nie napisali żadnych wymagań, tylko, że dla osób pełnoletnich.
Ojjjj Scottie i obawiam sie, ze wlasnie dlatego to ogloszenie to ostatnie g****.
Coz...ja mam za soba rok pracy biurowej gdzie pracowalam od razu po maturze. Aktualnie pracuje w salonie SPA, ucze sie zawodu, po licencjacie na aktualnej uczelni ide na studium kosmetyczne zeby miec 'zawod w rece' a przeciez wcale nie musze siedziec w salonie kosmetycznym do konca zycia. Warto miec jakis papier. A jutro ide na rozmowe w sprawie nianczenia bobasa 6 h dziennie a reszte dnia bede poswiecac na salon SPA 😉 B. podoba mi sie ta opcja. Ale nie ciesze sie przedwczesnie, zobaczymy. 🙂
Seksta, jutro się dowiem, co będzie należało do moich obowiązków, w jakich godzinach będę pracować i ile będą płacić. Zgłosiłam się na stanowisko asystentki doradcy finansowego w Deutsche Banku. Rozmowa nie jest wiążąca, więc mogę się w trakcie rozmyślić i powiedzieć, że mi to nie odpowiada (dwa razy w tygodniu będę zaczynała zajęcia o 13 i może to też być dla nich nie na rękę). Tylko modlę się o to, żeby nie była pracą na telefon.
W razie czego już mam zapewnioną pracę w klubie, więc nie zostanę tak kompletnie na lodzie.
Hiacynta, ależ to bardzo ekscytujące 🙂 A najbardziej ekscytuje mnie perspektywa robienia NICZEGO przez jakiś czas, po prostu nie mogę się doczekać, kiedy sobie kupię jakąś Politykę, usiądę w fotelu i przeczytam ją całą 😁 Mała rzecz, a cieszy 😉
a ja troche z innej bajki, ale niespecjalnie wiem gdzie zapytac (tylko nie mowcie, ze w wyszukiwarce 🙂 ) szukam osoby-glowe dam sobie uciac, ze byla taka uzytkowniczka- ktora ma za soba prace jako logistyk/spedytor, pamietam, ze byla z Poznania (lub okolic). mam cos w rodzaju oferty pracy, no i nie moge tego czlowieka znalezc... OSOBO, jestes tutaj moze?
Seksta, właśnie wróciłam do domu 😉 Nie było mnie od 8 rano...
Rozmowa ok, w ogóle myślałam, że oddział tego banku jest strasznie daleko, a tak na dobrą sprawę jechałam tam TYLKO godzine i 15 minut (a to prawie drugi koniec miasta) 🙂 Praca polega na wyglaszaniu prezentacji nt. dzialania banku, tj. ktoś tam się zajmuje akwizytorstwem, jeśli firma jest zainteresowana to dzwoni do nas i my mowimy, co mozemy zaoferowac. Proponowali 11zł za godzine + dodatkowe wynagrodzenia, jeśli firmy nawiaza wspolprace. Do tego można po jakimś czasie awansowac na doradce finansowego, stawka sie wtedy zwieksza itd. Ludzie, z ktorymi rozmawialam byli bardzo sympatyczni, zrobili na mnie dobre wrazenie.
No ale jestem realistka i raczej mnie nie zatrudnia, bo po 1. nie jestem zbyt dyspozycyjna- studiuje wieczorowo i nie zawsze moge przepracowac te 4h w ciagu dnia, po 2. nie mam w ogole doswiadczenia w tej branzy, nie mowiac o pracy w ogole. Chociaz zastanawialo mnie to, dlaczego zadzwonili, przeciez w CV byly wyrazne braki. Poza tym jest to dosyc ciekawa oferta i mysle, ze mieli duzo zgloszen i zatrudnia kogos, kto ma jakies doswiadczenie juz w tym zawodzie, albo np. studiuje zaocznie.
Jutro od 18 do 1 w nocy mam praktyki w klubie 🙂 moze mi sie spodoba :P
Wiecie co, jestem załamana. Odkryłam powód, dla którego pomimo, iż od czerwca wysłałam chyba 1000 cv, to naproszono mnie na 3 rozmowy. Dziś z tego właśnie powodu nie zostałam przyjęta do pracy. Mam duże doświadczenie, wysokie kwalifikacje, i pracodawca się boi, że z moimi wymaganiami praca nie zadowoliłaby mnie i szybko szukałabym sobie nowej. To teraz mi powiedźcie, co może robić studentka dzienna, na pół etatu, jeśli nie sprzedawać w sklepie/kelnerować. 🙇
Dla mnie współpraca z klubem okazała się kompletną porażką. 10 godzin bez jedzenia, non stop na nogach- bez zadnej przerwy (!!!), w dodatku niemila atmosfera w pracy- od strony pracodawcy i pracownikow, mega stres i odpowiedzialnosc wieksza, niz stawka, ktora proponuja. Juz wiecej moja noga nie postanie w tym klubie.
Szukam dalej. Moze jednak beda mnie chcieli w PZU na sluchawkach 😉
Oj pracy w klubach nie polecam.. Przykładowo pracę w sobote skończyłam o godzinie 3 nad ranem (barmanka na dyskotece, żadnych przerw, nawet z telefonu nie można skorzystac bo szef ma wszystko na kamerach) Zanim doczłapałam do domu i poszłam spac było dobrze po 4 a w niedziele do pracy na 9 😵. Zastanawiałam się czy wogóle iśc spac. Niedziela to praca od 9 o 24, bez posiłku, za to nosząc ekstra jedzenie dla rodzin na niedzielni obiad. Nie wspominając o 15 godzinach na nogach bez zmienniczki.
Rozpoczęcie roku akademickiego przyjmuję z wielką ulgą. 🙂
No ja mam między innymi takie doświadczenie, że nie przystałabym na pracę w warunkach, o jakich piszecie, za taką żebraczą stawkę, jaką z reguły dają 😉 Moje cv zajmuje prawie dwie strony... -staż dwutygodniowy w gazecie -dwutygodniowa praca w dziale marketingu w hotelu -jako kelnerka pracowałam łącznie rok -jako sprzedawca 7 miesięcy, w tym także bycie hostessa podczas promocji w sklepie -wolontariat -dwumiesięczna akcja promocyjna programu au-pair (kontakt ze szkolami, rozwozenie plakatow i ulotek, takie bzdety) -miesiąc przy archiwizacji unijnych dokumentów Ja bym nie powiedziała, że to dużo...
To wywal niepotrzebne z CV (kompletnie nie zwiazane z praca, o ktora sie starasz) i juz bedzie tego doswiadczenia niby mniej. Moze ich wlasnie to straszy, ze mialas tyle pracy, tj. ze tak czesto ja zmienialas. Na rozmowach kwalifikacyjnych zawsze mozesz cos tam wspomniec o tym, czego nie zawarlas w CV.
Ja za to nie mam doswiadczenia, ale mimo wszystko szanuje siebie i nie mam zamiaru zapieprzac 10h za 35 zł (tak jak to bylo jednej nocy- no, pozniej mi oferowali 7 zł/h, ale i tak zrezygnowałam). Zaraz ktos zacznie krzyczec, ze i to tak duzo, ale dla mnie to bardzo malo, szczegolnie zarobki nieadekwatne do stresu, jaki sie przezywa. Poza tym jest praca na sluchawkach za 11 zl/h, gdzie sie czlowiek tak nie meczy i nie bierze na siebie ogromnej odpowiedzialnosci 😉
Scottie 35 zł za 10 h to marne grosze!! Szkoda wysiłku zeby w ogole odpowiedziec na taka oferte. Chyba, ze ktos po prostu bardzo potrzebuje pieniedzy. Jego sprawa.
szepcik niektore pozycje w Twoim CV sa zupelnie zbedne. Ja bylam wolontariuszka pare razy a nigdy nie wpisalam sobie tego do CV. Chodzi o doswiadczenie zawodowe czyli takie, za ktore Ci placa. Staze to dobra sprawa ale wolontariat czy inne 'darmowe akcje' warto wywalic. A i Scottie ma racje- pracodawna patrzac na Twoje CV moze sie przerazic, ze tyle razy zmienialas prace. Lepiej zamiesc mniej a tresciwiej. A i do kazdej oferty pracy warto wysylac inne CV- zmienione pod wzgl wymagan w danej firmie. Jesli wszedzie wysylalas takie samo to w sumie sie nie dziwie, ze sie nikt nie odezwal. powodzenia. 😉)
Oj tak, dla studentów na 5 roku czy zaraz po nie ma teraz w Warszawie teraz zbyt wielu ofert wartych uwagi... Nawet na bezpłatne praktyki ciężko się dostać do dobrych firm - skąd potem do jasnej ciasnej mieć doświadczenie, roczne czy dłuższe, zaraz po studiach, jak się za darmo nie chcą?
A tak z mojej ostatniej (sprzed 2 tygodni) historii szukania pracy - od razu widać, że jest kryzys w szkołach językowych. Jeszcze rok temu, gdzie nie poszłam na rozmowę tam po 5 minutach mnie chcieli bez jakiegokolwiek sprawdzenia co potrafię tylko po przeczytaniu CV. A w tym roku? W obu szkołach rozmowa trwała 45-60 minut i wyszłam z obu z parującym mózgiem. Przepytali mnie z metodyki nauczania, tzn. jak byś rozwiązała taki czy inny problem w czasie zajęć, potem był pytania z gramatyki ang, czyli jak byś wytłumaczyła różnicę między tym czasem a tym, a na koniec kilka minut luźnej rozmowy po angielsku. Byłam w ciężkim szoku!! Od razu widać, że jest więcej chętnych do pracy niż miejsc dla nich.
Nie no, też tak robię, że w zależności od ogłoszenia coś tam manipuluje w cv 😎 napisałam ogólnie całość, a ja wysyłam, to parę rzeczy kasuję 😎 W miejscu gdzie mi tak powiedzieli, miałam wpisane prace jako kelnerka, w dwóch miejscach i coś tam jeszcze, już nie pamiętam, bo to trudno się potem połapać, co się komu wysyła 😉
Seksta, to bylo szkolenie i placili polowe stawki czyli 3,5zł/h. Później proponowali 7zł/h, ale zrezygnowałam (jak już pisałam- za dużo stresu), chociaż kasa jest mi bardzo potrzebna.
Lotnaa, nie gadaj głupot, znasz angielski perfekt, wiec bez problemu znajdziesz prace- nawet bez ogromnego doswiadczenia.