Jak chcecie nieprzemakalne wiatro i wodo odporne to z Uvexa są CRX.
One są dedykowane do jazdy w teren jesień /zima i dla wkkwistów, bo dodtkowow jest zrobione tak, że jak zmokną to dosatją extra gripa.
Wieć jak ktoś jeździ w piździelni to imho jakiś polarek pod spód a na to crx i pancerniej (cieplej i bardziej sucho) już się nie da.
One mają taki puszek jak softshel pod spodem więc zame w sobie też są dość ciepłe. Nie grzeją per se, ale utrzymują temepraturę reki.
Ja mam. Są grube. Do jazdy w terenie spoko, ale do rzeźbienia po placu za grube.
Ale są wspaniałe, poza jazdą, to nie zdejmuję ich ani na sekundę w stajni. Są wodoodporne, można w nich wszystko myć - wiadra, końskie nogi itd.
infantil, Dzieki. Szkoda, ja nie lubię grubych. Myślałam o nich raczej jako o roboczych, bo na co dzień w zwykłych wampirkach/ogrodowych chodzę, ale właśnie jak pada, to one zaraz przemakają. Do jazdy to już w ogóle, ja najchętniej bez, a zimą to mi zwykłe stykają.
Ktoś tu pisał o sposobie, by pod rękawiczki wkładać zwykłe te gumowe/nitrylowe i chcialam powiedzieć, że nic to nie daje. Dalej zimno w ręce jak cholera.