epk, spróbuj te zimowe roeckle, są naprawdę dobre.
To prawda, l&g wyglądają po kilkudziesięciu treningach jak szmatki. Trudno, ważne, że dłoń się w nich nie poci, wodze się nie ślizgają. Dla mnie super nawet w upał. Mi również zawsze stoper wypada w takim miejscu, że przeszkadza..
Ktoś, dokładnie. A wczoraj już prawie płakałam z bólu - bo mi wyjeżdżały co chwilę stopery między palcami. Rudy ma taką niefajną dość przypadłość - jak trzymasz stabilnie wodze i spróbuje Ci je wyciągnąć razy czy drugi ale mu się nie uda to odpuszcza. Jak się uda z raz to próbuje kolejny i za chwilę lubi to sobie robić co moment. Jeśli ogólnie wodze się ślizgają to niestety ma się problem - bo nie jesteś w stanie w sekundzie na to reagować. Dlatego chcę rękawiczki, które mnie - złej baletnicy - pomogą 😀iabeł:
ja mam jeszcze głupią tendencję,z która uparcie walczę,ale nie do końca udaje mi się ją wyeliminować - na dużych lotach otwieram palce i potem jak już wyląduję,to łapię wodze pełną garścią - jak sa stopery,to boli bardzo 🙁
a light&grip kocham,za ich właściwości,nienawidzę,za zbyt szybką eksploatację,niewspółmierną do ceny 🙁
Macie może pomysł na jakieś porządne, nieprzemakalne i wiatroodporne, ale koniecznie nie ocieplane rękawiczki? W zimowych mi za ciepło, a w gripy szybko przemakają.
tzn? grzeją? głównie o to mi chodzi, bo z wytrzymałością to się domyślam, bo mam inny model już 🙂 chyba zdecyduję się na te YORK wkurzałby mnie przedłużony nadgarstek 🙂
A mi Mikołaj przyniósł Roeckl Varano i jestem ZACHWYCONA 😍 Jak dla mnie przebija Grip. Przede wszystkim pod względem estetycznym, a w dodatku mam wrażenie iż ów varano jest jeszcze bardziej elastyczny i przyczepny, no i w ogóle prawie tej rękawiczki na dłoni nie czuć, co sobie bardzo cenię. Zobaczymy z czasem jak z wytrzymałością, ale jak na razie to się zakochałam.
[quote author=Ktoś link=topic=128.msg1240515#msg1240515 date=1325168527] a light&grip kocham,za ich właściwości,nienawidzę,za zbyt szybką eksploatację,niewspółmierną do ceny 🙁 [/quote]
Dokładnie! Moje po jednych zawodach były już obdarte przy palcach. Biorę pod uwagę fakt, że mogło się tak stać po spotkaniu z wodzami parcianymi. Jednak pomimo tego, że wierzchnia część została już mocno zjechana, cały czas się trzymają, żadnych dziur etc.
Moje Roeckle light&grip mają dziurę po roku 👿 Mam nadzieję, że wytrzymają do torwaru to wtedy kupię sobie nowe. Chce poprzymierzać też inne modele Roeckla i ew. porównać do RSL. Obawiam się tylko, że nie będę umiała jeździć w innych rękawiczkach niż Light&grip 🤔wirek:
Ja ubolewam, bo moje najukochańsze w świecie rękawiczki niedługo dokonają swojego żywota. Rękawiczki kupione w go-sporcie, brązowe, z grubej skóry, za bodajże 100zł. Ciorane 3 lata, niekiedy po 5-6 koni dziennie, używane do jazdy, do czyszczenia, do prac stajennych, do noszenia drągów, nawet i do werkowania się zdarzyło, raz niechcący wyprane. Jedyne zabiegi konserwacyjne jakie z nimi robiłam, to nasmarowanie oliwką/tłustym kremem raz na jakiś czas (jak mi się przypomniało). No i powoli zaczyna być widać, że mają dość 😕 Byłam w go-sporcie z zamiarem kupienia identycznych, ale okazało się, że sklep w którym je kupiłam zlikwidował dział jeździecki i teraz moje pytanie: Czy wszystkie go-sporty polikwidowały działy jeździeckie, czy jest jeszcze szansa na to, że dostane te rękawiczki??
Żebym nie została na lodzie, kupiłam jakieś rękawiczki w razie "w", konkretnie fugoanzy w decathlonie: również skórzane, również za 100zł, ale szajs jakich mało, skóra milutka i mięciutka... No normalnie jakby ktoś chciał się nimi głaskać po twarzy to idealne, ale nie są to wytrzymałe rękawiczki do ciurania, myślę że nie przeżyją więcej niż 1-2 miesiące jazdy 3-4 koni dziennie...
Dołączam jeszcze fotkę tych go-sportowych - może ktoś wie gdzie mogę takie dostać...
nie wiem, jak często jeździsz, ale te yorki KLIK są świetne! mam jedne od ponad dwóch lat i prawie nie widać śladów używania. z tym że ja jeżdżę 1-2 w tygodniu. no ale przy takiej cenie to nawet coroczna wymiana nie jest straszna 🙂